Himavanti

Jan od Boga - katolicki uzdrowiciel w Duchu Świętym molestował ponad 600 kobiet

Słynny pseudo uzdrowiciel "leczył" seksem oralnym, masturbacją i gwałtem. Ludzie w szoku! Handlował też dziećmi na czarnym rynku! 

Afera seksualna z Janem od Boga zatacza coraz większe kręgi. Brazylijczycy są zszokowani oskarżeniami, jakie padły pod adresem popularnego katolickiego pseudo uzdrowiciela Joao de Deusa (Joao Teixeira de Faria, ur. 24 czerwca 1942 roku) znanego w Polsce jako Jan od Boga. Doniesienie na policję złożyła początkowo grupa dziewięciu kobiet, które utrzymują, że 76-letni katolicki znachor (leczył katolickim Duchem Świętym) wykorzystywał je seksualnie podczas "terapii", mającej rzekomo na celu wyleczenie z depresji, raka i innych chorób. Po programie telewizyjnym zgłosiły się kolejne pacjentki, które także opowiedziały o tym jak były zmuszane do seksu z podstarzałym uzdrowicielem katolickim (po dwóch daniach było ich już razem 12 sztuk, po trzech dniach 78 z samego Stanu Goias, a po pięciu dniach od upublicznienia afery policja ma do przesłuchania ponad 200 ofiar, które się zgłosiły). W dniu 13 grudnia jest już ponad 500 zgłoszeń otrzymanych przez dwa zespoły prokuratorskie i wniosek prokuratury o areszt do sędziego stanu Goias. Do dnia 15 grudnia 2018 zarejestrowano na wideo 336 zeznań, które nie są przedawnione i mają wartość dla oskarżenia. Dobrze, że większość pacjentów ów Jan od Boga przyjmował grupowo, a tylko nielicznych indywidualnie. Może jednak lepiej było robić tylko seanse grupowe, przynajmniej nie byłoby zarzutów z seksownych terapii indywidualnych sam na sam z ponętnymi pacjentkami, w tym z 13-letnią dziewczynką. 

Śledczy w Brazylii zapraszają ofiary Jana od Boga do kontaktu:

Wstępne zgłoszenie do Goias na adres e-mail: denuncias@mpgo.mp.br 
Telefonicznie: Ministério Público de Goiás – (62) 3243-8000 
(języki najlepiej: portugalski, angielski, niemiecki) 

Treść polskiego emaila można przetłumaczyć przez Google translator lub w konsulacie/ambasadzie Brazylii...

Potem zostanie uzgodniony sposób i czas przesłuchania z pomocą połączenia audio-wideo, a całe zeznanie zostanie zarejestrowane jako policyjne nagranie wideo dla celów śledczych. W razie problemów pomoże najbliższa ambasada lub konsulat Brazylii.

Afera związana z 76-letnim uzdrowicielem wybuchła w pierwszym tygodniu grudnia 2018 roku po publikacji materiału w brazylijskiej stacji Globo Television obciążającego katolickiego znachora. Wśród kobiet, które zarzucały molestowanie słynnemu Joao de Deus (John of God) czyli Janowi od Boga, była m.in holenderska choreograf Zahira Leeneke Maus. Pozostałe kobiety pozostały anonimowe dla mediów, wstydzą się teraz swoich mężów. W Brazyli powszechna jest wiara, że kobiety chorują z powodu niezadowolenia seksualnego, braku orgazmów, a podobnych seksoterapeutów jest tam więcej niż w Polsce. Zabawna jest w tym kontekście afery seksualnej popularność katolickiego terapeuty duchowego leczącego katolickim Duchem Świętym na sposób katolickich charyzmatyków wśród polskich wycieczkowiczów podróżujących do Brazylii do owego Jana od Boga.

Pacjentki 76-letniego katolickiego uzdrawiacza twierdzą, że zmuszał je do masturbacji i seksu oralnego. Pacjentkom wmawiał, że jedyny sposób na przekazanie „oczyszczającej energii” od Boga. Holenderka oskarża Brazylijczyka także o gwałt, co dodaje sprawie pikanterii. Joao de Deus zwany w Polsce Janem od Boga wedle oskarżycielek molestował swoje ofiary od 2010 roku w swoim „duchowym szpitalu” w tzw. Casa Dom Ignacego Loyoli w miejscowości Abadiania, niedaleko stolicy kraju, Brasilii (110 km od Brasilii). Jednej z metod jakich formalnie używa to tak zwana psychochirurgia znana też jako chirurgia fantomowa, a normalniej chodzi o znachorskie czy szamańskie oczyszczanie aury przy którym zwykle nie dotyka się pacjentów, a przynajmniej tak być powinno.

Znachor katolicki opublikował oświadczenie, w którym zaprzeczył wszystkim oskarżeniom. Jurny 76-latek tłumaczy, że w ciągu 44 lat swojej działalności pomógł tysiącom osób, a w trakcie terapii nie stosował żadnych „niewłaściwych praktyk”. Joao de Deus, czyli Jan od Boga, przyjmował interesantów w ośrodku nazwanym zwyczajowo Casa (dom). Jurny 76-letni uzdrowiciel "leczył" po 14 godzin dziennie, sześć dni w tygodniu, tak ochoczo swoim pacjentkom przekazywał owego Ducha Świętego cudownie leczącego. W jego gabinecie wiszą podziękowania m.in. od Shirley Maclaine, Oprah Winfrey i prezydenta Peru. Zapewne nie wszystkie panie były w jego guście, a panów może leczył bardziej duchowo niźli namiętnie, to część pacjentów pozostanie zadowolona. Wcześniej Joao Teixeira de Faria czyli Jan od Boga był karany więzieniem za leczenie bez posiadania stosownej licencji.

Młoda kobieta, studentka Sarah Varnier z Curitiba, aktualnie lat 24 powiedziała w ramach zgłoszenia molestowania, że takowe miało miejsce, gdy miała 13 lat czyli 11 lat temu, a jej babcia zmusiła ją do leczenia się u owego czarodziejskiego Jana od Boga, którego roczne dochody na rok 2014 australijska telewizja oszacowała na 10 mln dolarów rocznie. Kobieta wskutek molestowania próbowała popełnić samobójstwo po tym jak była zastraszana i bita przez agenta Jana od Boga, żeby o molestowaniu z nikim nie rozmawiała. Za 13-letnią dziewczynkę to Jan od Boga jest pedofilem, nawet jak się mu w Brazylii już przedawniło... 

W listopadzie 2012 roku, Jan od Boga za swoje zasługi dla kościoła katolickiego, od watykańskiego kardynała Bertone i sekretarza stanu państwa Watykan zarazem, otrzymał krzyż komandorski Orderu Świętego Jerzego. Rzeczywiście, w dziedzinie ulubionej przez katolicki kościół, ujawnienie się 200 ofiar molestowania seksualnego i gwałtu, to akurat wybitna zasługa. Zazwyczaj nie ma aż tak wielu ofiar na raz, na szczęście. Dziwne, że kościół katolicki nie kojarzy, że jak ktoś samozwańczo przyjmuje imię jakiegoś z dawnych świętych, to jest to zwykle jakiś diabeł, a tak przecież pisze w chrześcijańskich naukach z zakresu demonologii (jest to podszywanie się pod świętych)... 

Minister Spraw Wewnętrznych Brazyli i Minister Spraw Obywatelskich Stanu Goias musiał powołać specjalną grupę zadaniową do przesłuchiwania wszystkich zgłaszających się, a drastycznie obmacanych pacjentek tego katolickiego uzdrawiacza duchowego. Wydało się także, że Jan od Boga miał już wcześniej zarzuty o molestowanie, jednak policja umorzyła śledztwo, prawdopodobnie pod naciskiem adwokatów słynnego uzdrawiacza czy raczej jak się okazuje seks czarnoksiężnika. Turystyka cudowności zapewne się załamie, a przecież do "kliniki" czarnoksiężnika Joao de Deusa (Jana od Boga), miesięcznie przybywało ponad 10 tysięcy pacjentek i pacjentów, w tym ponad 40 procent z zagranicy.

Problem z takimi przypadkami w starczym wieku jest taki, że z powodu starości mogły się już zacząć procesy demencyjne i czas przestać pracować, bo myli się uzdrawianie z kopulowaniem, a dziecięce marzenia o oralu nakładają się na rutynowe czynności zawodowe. Zatem czas od 2010 roku to prawdopodobnie już starcza neurodegradacja i powinno się iść na emeryturę, dla swojego i cudzego dobra, nawet jak się jest katolickim terapeutą leczącym Duchem Świętym...

Przy okazji, przypominamy zapominalskim bioenergoterapeutom i psychochirurgom fantomowym, nakładaczom rąk i czyścicielom aury, lepiej trzymajcie swoje łapki z daleka od kobiecych piersi, łon i kości łonowych, i nie energizujcie pacjentek usilnie swoimi fiutakami, bo inaczej w końcu w pierdlu zginiecie z najniższym statusem wśród współwięźniów! Uzdrawiamy duchowo nakładając ręce na głowę, a nie na łono, i bardziej modlitwą niż macaniem! I nie macamy pacjentek pod kością łonową! Amen!

Na co dzień Jan od Boga mieszka w miejscowości Abadiania w Brazylii i... molestuje oraz gwałci pacjentki!? Gośćmi uzdrowiciela była m.in Oprah Wifrey ale się nie skarżyła... Podobno 36 katolickich świętych, w tym Ignacy Loyola wchodzi w Jana od Boga, aby cuda czynić. Zaiste, 205 zgłoszeń molestowania seksualnego na dzień 12 grudnia 2018, to zajebisty cud świąteczny, chyba prawie na rocznicę stanu wojennego w Polsce. Warto poznać tę listę wybitnych katolickich świętych, bo widać mają ogromne chucie w stosunku do kobiet. I tyle mamy z rzekomego "najsłynniejszego" katolickiego uzdrowiciela naszych czasów. Kościół katolicki powinien się zastanowić chyba czy nie zrezygnować z niektórych świętych i kto działalność cudowną prowadzi pod szyldem jezuitów i Ignacego Loyoli... 

Martwi tylko, ten lawinowy wzrost poszkodowanych pacjentek...  I co z bardzo dochodowymi dla biur turystycznych wycieczkami do Jana od Boga jako katolicką atrakcją pielgrzymkową... Małe miasteczko Abidiania w stanie Goias w Brazylii całą swoją ekonomię oparło o turystykę pielgrzymkową do Jana od Boga uchodzącego za uzdrowiciela cudotwórcę katolickiego, a miesięcznie liczba turystów sięga 10 tysięcy osób, co daje około 120 tysięcy pielgrzymów rocznie (spora część przyjeżdża wielokrotnie). Małe, mające około 15 tysięcy mieszkańców miasteczko ma z tego znakomitą część dochodów. Przez ostatnie 10 lat w Abidianii mogło być nawet 1,2 miliony pielgrzymów liczących na cud uzdrowienia, niektórzy podają, że więcej, nawet 3 miliony, gdyż są okresy w każdym roku, gdzie nawet 2-3 tysiące pielgrzymów dziennie przybywa leczyć się u katolickiego zboczeńca seksualnego. Niestety zboczeńcy seksualni, w tym erotomanii, gwałciciele i pedofile nie przewodzą cudownych boskich mocy ani charyzmatów, a raczej ciemne energie z piekła rodem, od opętujących demonów i szatanów. Dary duchowe od Boga nie manifestują się przez zboczeńców, dewiantów, pedofilów i gwałcicieli, omijają seksualnych zwyrodnialców. Pozostaje zatem przyjąć do wiadomości, że było się u podstępnego, demonicznego oszusta, u sprytnego oszusta finansowego, być może nawiedzanego przez jakieś mroczne demony i szatany podające się za świętych. W czasie badania sprawy przez dziennikarzy śledczych, którzy opublikowali relacje pierwszych dziewięciu ofiar (co trwało trzy miesiące), zwolennicy Jana od Boga grozili dziennikarzom i ofiarom oraz ich rodzinom egzekucjami, co dodatkowo podkręciło atrakcyjność tematu zboczonego Jana od Boga, o rzeczywistym nazwisku Joao Teixeira de Faria. 

Prokurator Patricia Otoni powiedziała, że jak dotąd wszystkie zgłoszenia obejmują okres ostatnich ponad 10 lat, a najstarsze sprawy sięgają roku 2007, jednak wiele jest bardzo świeżych. Prokurator Luciano Miranda powiedział, że wiele spraw ma znamiona dokonania gwałtu, nie tylko nadużyć seksualnych typu obmacywanie czy zmuszanie do seksu oralnego. Jako pierwsze aferę seksualną z katolickim pseudo uzdrawiaczem ujawniła w piątek 7 grudnia 2018 roku brazylijska sieć telewizyjna "Globo TV" oraz powiązana redakcja gazety "O Globo". Prokuratorzy badają też wątek kryminalnej działalności zatwierdzanych osobiście przez Jana od Boga tzw. przewodników turystycznych, którzy werbują i prowadzą kolejne wycieczki do jego centrum, gdyż zachodzi podejrzenie iż mogą być zamieszani w wykorzystywanie seksualne i uciszanie skarg kobiet (na razie stwierdzono kilka takich możliwych przypadków). 

Aktywistka Sabrina Bittencourt, która pierwsza ujawniła relacje wielu ofiar mediom, wspomina, że jedna ze znanych jej ofiar popełniła samobójstwo, kiedy rodzina ani jej adwokat nie chcieli uwierzyć w katolickie molestowanie seksualne przez Jana od Boga i wymuszali na niej kolejne wizyty u tego zboczeńca seksualnego, gdyż sami byli jego wyznawcami. Co ciekawe, wśród kobiet oskarżających słynnego katolickiego uzdrawiacza charyzmatycznego jest jego córka, Dalva Teixeira de Souza, która już w 2016 roku próbowała nagłośnić, że była przez swojego ojca, Jana od Boga molestowana i wykorzystywana seksualnie, kiedy miała 9 do 14 lat, jednak wszelkie czynności śledcze przeciwko bogatemu ojcu i potędze sekty jezuitów zostały umorzone, pomimo publikacji jej zeznań w jednej z brazylijskich stacji radiowych. Jak zeznaje Dalva Teixeira de Souza, jej ojciec Jan od Boga, do pierwszego pełnego stosunku seksualnego zmusił ją gry miała skończone 11 lat, wcześniej zmuszał do seksu oralnego i musiała go masturbować. Mając 14 lat zdecydowała się uciec z domu, gdyż ojciec strasznie ją pobił, gdy się dowiedział, że najprawdopodobniej to z nim poczęła dziecko, a bił tak długo aż poroniła. Ojciec także, doprowadził do ruiny jej późniejsze małżeństwo, tak, że została rozwódką mając zaledwie 20 lat. Wiele razy była przez ojca gwałcona na oczach swojego późniejszego dziecka, a jego wnuka, który wszystko pamięta i uważa dziadka za zwyrodniałego potwora, bestię, za zwyrodniałe monstrum.

Relacje kobiet poszkodowanych przez Jana od Boga molestowaniem seksualnym, przymusowym oralem, a także doodbytniczymi stosunkami sodomicznymi i gwałtem wykazują ten sam wzór jego postępowania jako sprawcy. Oczekując na seans uzdrawiania, dowiadują się od aktywistów Jana od Boga, że zostały wybrane do indywidualnej terapii w specjalnym do tego pokoju. Czuły się wyjątkowo i były wdzięczne, jednak okazywało się, że potwór wmawiał im jako terapię ostatniej szansy masturbacje, seks oralny, sodomiczny lub od razu używał je seksualnie nie bacząc na opór i protesty. Jego ochrona pomagała uciszać kobiety, zatem musiała wiedzieć w jakim charakterze były wzywane do przywódcy swojego centrum charyzmatycznego. Słyszały po fakcie, że Jan od Boga jest bardzo potężnym człowiekiem, a kara za oskarżanie będzie bardzo surowa. Oficjalnie Jan od Boga miał przynajmniej dziesięć żon... 

Prawdziwe nazwisko Jana od Boga to Joao Teixeira de Faria, zrobione w pseudonim Joao de Deus, po angielsku John of God czyli JAN OD BOGA – typ urodzony w dniu 24 czerwca 1942 roku w Cachoeira da Fumaca, Goias. Niewiele wiadomo o jego dzieciństwie, na pewno nie ma wykształcenia medycznego ani rolniczego. Sam siebie opisuje jako „prostego rolnika” ze wsi, który uczęszczał do szkoły jedynie przez dwa lata, zatem ledwie trochę czytać i pisać umie. Chwali się, że już w młodości miał nadprzyrodzone zdolności, co u osób niewykształconych często jest kompensacją kompleksów spowodowanych brakiem wiedzy. W wieku 16 lat rzekomo ukazała mu się katolicka Święta Rita, która pierwszy raz miała poprowadzić go do ludzi potrzebujących uzdrowienia. Potem przychodzić miały duchy innych świętych, w tym duch Ignacego Loyoli, założyciela sekty jezuitów. Następnie pracował jako krawiec w armii, a kiedy domowymi sposobami wyleczył poważne złamanie nogi wojskowego lekarza, ten pod wrażeniem tego uczynił go wojskowym uzdrowicielem (pielęgniarzem). W końcu jakiś "przyjaciel" poradził mu aby otworzył swoją własną klinikę leczenia wiarą (kiedy stało się w Brazylii popularne).

Jan od Boga reklamowany jest jako najsilniejszy pełny trans-medium żyjącym dziś w Brazylii. Jest on rzekomo zdolny do komunikowania się z jednostkami zwanymi „The entity”, które poprzez jego osobę włączają się w proces uzdrawiania twojego ciała i duszy (tyle, że duchy świętych są moralne w odróżnieniu od zboczonego Janka). Ta rzekomo wyjątkowa zdolność daje mu rzadko spotykaną możliwość by mógł werbalnie współdziałać z tymi jednostkami pytając o poradę, w jaki sposób pomóc tobie w uleczeniu twoich chorób, z którymi przyjechało się do Abadianii. Poza tym, energia w Casie jest rzekomo instrumentowana poprzez jednostki entities co jeszcze bardziej miałoby zwiększa moc uzdrawiania twoich dolegliwości w pomieszczeniach gdzie odwiedzasz Jana od Boga. Obecnie Jan pracuje w małym miasteczku Abadiania w stanie Goias, na południowy-zachód od stolicy Brazylii. W 1978 roku miało rzekomo miejsce pierwsze uzdrowienie w obecnym miejscu. Nie istniały jeszcze wtedy budynki i Jan przyjmował setki ludzi na ulicy pod gołym niebem lecząc ich z różnych chorób i dolegliwości. Z czasem powstało centrum leczenia o nazwie Casa de Dom Ignacio de Loyola - pod patronatem założyciela sekty jezuitów (Ignacego Loyoli), oparte za namową znajomych księży na ćwiczeniach duchowych Loyoli.

Miało to być szczególne miejsce nadziei nie tylko dla osób chorych mających dolegliwości fizyczne, ale również dla tych, którzy szukają pomocy duchowej, a stało się miejscem koszmaru i pohańbienia setek kobiet, miejscem gwałtu na własnej córce Jana od Boga. Ośrodek otwarty jest przez siedem dni w tygodniu, a spotkania z Janem od Boga miały zwykle miejsce od środy do piątku. Do ośrodka przybywali ludzie z całego świata niezależnie jakiej są religii oraz narodowości, co miało symulować działalność awatarów takich jak indyjski Sai Baba i być dla nich katolicką konkurencją. Każdy rzekomo traktowany jest tu jednakowo, z wyjątkiem ofiar seksualnej przemocy ze strony Jana od Boga - te były dręczone, nękane i zastraszane przez personel tego religijnego ośrodka leczenia wiarą katolicką i charyzmatami kościelnymi. Jan od Boga oficjalnie nie kończy dziennej sesji dopóki nie zostaną przyjęci wszyscy potrzebujący jego pomocy, tyle, że to on ustala kto wymaga przyjęcia, a komu wystarczy sam pobyt w ośrodku. Jest to rzekomo często ponad 500 osób dziennie, tyle, że do skutecznego leczenia duchową energią, więcej niż pięć pacjentów na godzinę nie da się przyjąć, bo energia duchowa ma swoje minimalne wymagania, o czym doskonale wiedzą ci, którzy zajmują się fachowo sztuką duchowego leczenia. Jan od Boga sam siebie reklamowo określa jako osobę, która jest jedynie instrumentem uzdrawiania Bożego.

Leczenie duchowe, przekazywanie światła Bożego czy boskiej energii duchowej, jak każdy rodzaj terapii, nawet tej psychoduchowej, ma swoje ograniczenia, jeśli chodzi o możliwość oddziaływania. Potrzebny jest dobry czuciowy kontakt z pacjentem, a ten buduje się zwykle przez kilka minut. Bioenergia jak i energia duchowa musi jakiś czas być przekazywana, musi przelać się na pacjenta przez dłonie uzdrowiciela. Generalnie, jednorazowy kontakt dotykowy krótszy niż pięć minut zawsze będzie nieefektywny, nie wytworzy się wystarczająca więź psychoduchowa pomiędzy pacjentem a uzdrowicielem, żeby przelać dość uzdrawiającej energii. Widać, że Jan od Boga, nie raczył się douczyć w temacie uzdrawiania, a jedyne co potrafił, to oszukiwać naiwnych ludzi z całego świata. Porządne systemy terapii duchowej czy energetycznej wymagają nałożenia rąk na kilka miejsc na ciele, zwykle na około od trzech do pięciu minut, w tym na najbardziej chory obszar nieco dłużej- wtedy taka psychoduchowa czy także bioenergetyczna terapia ma szansę pomóc pacjentowi. Przyjmowanie 600 osób przez 10 godzin nie ma żadnego sensu, gdyż wychodzi po jednej minucie na pacjenta - nie ma zatem szans na duchowy przekaz energetyczny, nie ma szans na leczenie duchowe. Przez pięciominutowy zboczony gwałt także nie będzie uzdrowienia, a jedynie trauma zgwałcenia u pacjentki. W czasie podniecenia seksualnego operatora (uzdrawiacza), nie ma przepływu energii duchowych ani boskich, bo pożądania seksualne, co wiadomo od tysiącleci, zawsze blokują spływ energii duchowych i boskich. Zstąpienie Ducha Świętego, co wiadomo nie tylko z Ewangelii i Biblii, wymaga wysokiego stopnia czystości i świętości, w tym wolności od nawet śladu pożądania seksualnego. Zatem u oszusta podającego się za Jana od Boga ewidentnie nie było żadnego leczenia duchowego, a jedynie chore żądze zboczonego satyra, takiego diabełka w ludzkiej skórze.

Cóż, śledztwa przeciwko katolickim aktywistom bywaja bardzo rozwojowe... pierwsze zgłoszenia dotarły do władz w sobotę 8 grudnia 2018, a od poniedziałku, 10 grudnia zespół zadaniowy złożony z pięciu prokuratorów i dwóch biegłych psychologów sądowych bada sprawę w Brazylii. 

Do sprawy zapewne wrócimy, bo nie wygląda to na Prima Aprilis, chociaż pomówienia także się zdarzają... To już bardziej stan wojenny wypowiedziany przez ofiary zboczka kościołowi w Brazylii! 

UZUPEŁNIENIA: 

Na 13 grudnia 2018 w Brazylii 8 rano (Polska 11 rano), w stanie Goias, już jest 258 zgłoszeń molestowania, w tym kilkanaście gwałtów i jeden czyn pedofilski na 13-latce. I wniosek o areszt w sądzie złożony. Wieczorem 13 grudnia jest już ponad 500 zgłoszeń ofiar do dwóch prokuratur...  

Na "pocieszenie", w porze obiadowej w dniu 13 grudnia 2018 roku, warto dodać, że oprócz ekipy zbierającej zawiadomienia w Stanie Goias w którym katolicki charyzmatyczny cudak od leczenia Duchem Świętym mieszka, niezależnie, w stanie Sao Paulo druga ekipa zbiera zawiadomienia, gdyż jest to najbardziej zaludniony stan Brazylii. I zebrała do dnia 12 grudnia 2018 mniej więcej drugie tyle zawiadomień o przestępstwach seksualnych zboczonego erotomana Jana od Boga. Aż boimy się sumować zgłoszenia (może część się powtarza?), ale niektóre agencje piszą już o ponad 450 ofiarach molestowania, napaści seksualnej, gwałtów, gdzie obmacywanie miejsc intymnych kobiecych ciał to najłagodniejsze zarzuty... 

Zatrzymanie medialnego charyzmatycznego zboczeńca seksualnego, Jana od Boga, nie będzie łatwe, gdyż zwolennicy i wolontariusze oraz pracownicy centrum Ignacego Loyoli w Abidiania w stanie Goias zorganizowali w czwartek, 13 grudnia 2018 procesje demonstracyjne i pikiety. Policja będzie musiała użyć dużych sił bezpieczeństwa celem zatrzymania tego zboczonego oszusta i gwałciciela. Oto w czym kościół katolicki jest dobry - w obronie swoich zboczeńców seksualnych. 

Do badania zgłoszeń i zbierania protokołów z przesłuchań, w kolejnych dwóch stanach Brazylii, prokuratury stanowe powołały w dniu 13 grudnia 2018 zespoły zadaniowe: w Maranho i Rio de Janeiro. 

W dniu 14 grudnia 2018 

Na połowę dnia 14 grudnia 2018 w jedenastu stanach Brazylii przesłuchano łącznie i wideo wysłano do Goias z nagraniami przesłuchań 330 osób będących ofiarami molestowania i nadużyć seksualnych ze strony Jana od Boga - zgłoszenia jednak nadal napływają. Jedna z ofiar była zgwałcona, gdy była w zaawansowanej ciąży, 12 lat temu, w 2006 roku, a bała się zgłosić wcześniej, bo są tysiące osób, które go deifikują. Ujawniono, że pierwsze przypadki nadużyć zgłaszano już w 1980 roku, ale molestowanie było wtedy całkowicie ignorowane przez prokościelną policję brazylijską. Brazylijskie media zaczęły centrum leczenia Duchem Świętym Jana od Boga w Abidiania nazywać "światowym centrum molestowania seksualnego", szczególnie po opublikowaniu pełnych zeznań molestowanej przez wiele lat córki Jana od Boga.

Sędzia stanowy Goias, w dniu 14 grudnia 2018 roku w godzinach popołudniowych, w Brazylii około godziny 13-tej, zarządził aresztowanie zboczeńca seksualnego zwanego Janem od Boga (João Teixeira de Faria aka João de Deus), po uwzględnieniu protokołów z przesłuchań 330 ofiar, jakie dotąd przeprowadzono. Janowi od Boga za każde jedno przestępstwo seksualne grozi w Brazylii 14 lat więzienia (potem wyrok się sumuje, jak w USA). Policja i komandosi wojskowi patrolują ulice Abidianii, Annapolis i pobliskich miast celem wykonania nakazu sądowego. Księżą już się martwią, bo z czego teraz będą dostatnio żyli, skoro ich cudotwórca utrzymujący ich dom zakonny Ignacego Loyoli zaprzestanie działalności, dodajmy oszukańczej i zboczonej działalności.

Jan od Boga przebił innego seryjnego gwałciciela pacjentek, znanego jako Roger Abdelmassih, który dotąd w Brazylii dzierżył kryminalną palmę pierwszego miejsca w ilości molestowań i gwałtów na pacjentkach przychodzących na terapię (miał na koncie zaledwie 52 gwałty i 39 usiłowań wykorzystania seksualnego poprzez obmacywanie czy oral czyli łącznie 91 ofiar), a który dostał wyrok łączny za wszystkie czyny 258 lat więzienia (jednak po 30 latach odsiadki ma prawo do warunkowego zwolnienia). 

W dniu 15 grudnia 2018

Na południe 15 grudnia 2018 roku mamy już zgłoszenia przynajmniej z 11-tu stanów Brazylii oraz z USA, Niemiec, Belgii, Szwajcarii, Australii i Boliwii, i oczywiście z Danii - które było całkiem pierwsze licząc zagranicę. Jan od Boga się ukrywa przed policją, chociaż jego prawnicy twierdzili, że sam się odda w ręce władz. Policjanci przeszukali ponad 20 miejsc za Janem od Boga, w których zwykle przebywa, ale nigdzie go nie znaleźli. Wiadomo już, że pracownicy zboczonego centrum Ignacego Loyoli w Abidiania doskonale wiedzieli o nadużyciach i przestępstwach seksualnych Jana od Boga i rozmyślnie je tuszowali. Wiedzieli także niektórzy lokalni politycy, ale kościelny interes był bardzo dochodowy dla księży i zakonu jezuitów. Co najmniej dziesięć osób może dostać zarzuty o zatajanie przestępstw seksualnych Jana od Boga i pomoc w zamykaniu ust ofiarom przemocy seksualnej ze strony zboczeńca seksualnego jakim jest Jan od Boga. Władze miasta obawiają się upadku gospodarczego miasteczka, gdzie ponad 1300 osób ma pracę w związku z działalnością zboczonego Jana od Boga (pewnie będzie trzeba odkurzyć stare kopalnie kwarcytu, bo kryształ górski brazylijski jest w okolicy wydobywany).

Zwyrodniały Jan od Boga, około dwóch lat wcześniej, zlecił porwanie własnych wnuków, aby groźbami ich śmierci zmusić swoją córkę, a ich matkę, do wycofania się z oskarżeń o molestowanie i gwałcenie jej w dzieciństwie. Tak zwyrodniali są jak widać aktywiści kościoła katolickiego na posadkach religijnych oszustów udających duchowe uzdrawianie.

Trzy rodzaje zarzutów w zależności od charakteru przestępstwa zostaną postawione Janowi od Boga: gwałt z obmacywaniem dokonany podstępem na osobie dorosłej do lat 6, gwałt z przymusem i z ejakulacją sprawcy do lat 10, gwałt na dziecku (osobie bezbronnej) do lat 15. Wśród ofiar są zarówno kobiety dorosłe, nastolatki (nieletnie dziewczyny) i dzieci (poniżej granicy wieku ochronnego dla przyzwolenia).

W sobotę, 15 grudnia 2018 od rana, tylko jakieś 40 osób odwiedzających znajduje się aby zajrzeć do głównego pomieszczenia w którym zwykle przyjmował zboczeniec. Oprócz tego jest tam stały personel, ale część wolontariuszy wyjechała.

Dostało się także amerykańskiej promotorce zboczeńca, satanistycznej gwiazdeczce Winfrey Oprah, która na wskutek spontanicznych protestów musiała zapoznać się z zarzutami i wycofać swoje rekomendujące oszusta i zboczeńca filmy wideo ze swoich stron internetowych (w 2012 roku robiła wywiady z Janem od Boga jako rzekomym uzdrowicielem). 

W dniu 16 grudnia 2018

Ujawniono, że Jan od Boga, w czasie kilku dni narastania skandalu, z kont bankowych centrum leczenia Duchem Świętym wyprowadził co najmniej 35 milionów dolarów, zapewne aby zmniejszyć sumy ewentualnych odszkodowań wypłacane ofiarom. Od soboty 15 grudnia 2018 od godziny 14.00 w Brazylii, do której miał się zgłosić dobrowolnie do prokuratury i aresztu, uważany jest za zbiega poszukiwanego listem gończym (przestępca ukrywający się przed wymiarem sprawiedliwości). Nie zgłosił się, a prokuratura i sąd natychmiast wydały list gończy za Janem od Boga określanym jako niebezpieczny przestępca seksualny (Interpol poszukuje zbiega na całym świecie). Obrona sugeruje, że wymiar sprawiedliwości ma do czynienia z człowiekiem, który kieruje się zaleceniami niewidzialnych duchów katolickich świętych Bożych, w które wierzy, co oznacza, że formalno-prawnie, nie odpowiadał za swoje postępowanie będąc w opętańczym transie, co zwie się "niepoczytalnością chwilową", tyle że seryjną czy okresową. Może z pomocą psychiatrów uniknąć odpowiedzialności karnej.

Aktualna, dziesiąta z kolei małżonka Jana od Boga, Anna Keila Teixeira prosiła wszystkich wiernych zwolenników o modlitwę za męża w intencji: "żeby prawda zwyciężyła".

O godzinie 16.30 w Brazylii, a 19.30 czasu polskiego, poszukiwany za kilkaset gwałtów i molestacji seksualnych Jan od Boga został złapany w zasadzce przez policję kryminalną i aresztowany na polnej drodze w pobliżu Abadiânia w stanie Goias, w pobliżu miejsca gdzie się ukrywał (złapany razem z jednym z adwokatów). Został przewieziony od razu do więzienia w Aparecida w stanie Goias, gdzie ma odbywać areszt. Zostanie tam szczegółowo przesłuchany w sprawie kilkuset dotychczas zaprotokołowanych zgłoszeń przestępstw seksualnych, a także poddany badaniom psychiatrycznym w Instituto Médico Legal w stanie Goias, gdzie bada się osoby podejrzane o poważne zaburzenia psychiczne.

Adwokaci będą składali wnioski o osadzenie w areszcie domowym z uwagi na zaawansowany wieki i kiepski stan zdrowia (nagle stał się chory na serce i kilka innych poważnych dolegliwości).

Ofiary innego wielkiego zboczeńca i gwałciciela, Rogera Abdelmassiha udzielają wsparcia kobietom, które oskarżają João de Deus'a jako swojego dręczyciela i gwałciciela. 

Na dzień 30 stycznia 2019 roku 

Śledczy zebrali już ponad 600 relacji od molestowanych i gwałconych kobiet. Doszły zarzuty posiadania nielegalnej broni palnej, w większych ilościach, w tym karabinów maszynowych na prywatnych farmach. Są zeznania osób, które były zastraszane groźbami śmierci i torturami przez oprawców w służbie Jana od Boga (albo może Jana od Lucyfera). Wymuszanie zeznań i zastraszanie osób, zastraszanie świadków, które widziały co się dzieje wewnątrz sekty na jej posiadłościach to tamtejsza codzienność, mafijna sekta od 30 lat. Kilkanaście osób, tzw. żołnierzy z sektowego gangu Jana od Lucyfera (złego może lepiej nie mieszać z Bogiem, ma zakaz wyjazdu do poza miejsce zamieszkania w ramach prowadzonego śledztwa. Prawie jak Shoko Asahara w Tokio i Li Hongshi w Chinach. Chodzą słuchy, że śledczy coś wiedzą jeszcze o handlu dziećmi i sprzedaży organów ludzkich na podmianę. Może być bardziej ostro. 

Na 4 luty 2019 potwierdzają się kolejne zbrodnie

Handel dziećmi z farm rozpłodowych bada policja i prokuratura. Jan od Lucyfera miał farmy, gdzie młode dziewczynki w wieku 12-19 lat były zapładniane i zmuszane do rodzenia dzieci, które sekta im odbierała i sprzedawała na czarnym rynku do różnych krajów. Handel dziećmi to jeszcze gorsze od molestowania i gwałcenia dorosłych kobiet. Ciekawe czy to duchy lucyferyczne i diabły z sekty kazały Janowi od Lucyfera zapładniać te dziewczynki i zmuszać do rodzenia, czy też sam z własnej woli to robił. Afera wygląda okrutnie. Dzieci sprzedawanych na czarnym rynku, między innymi do Australii jest podobnież kilkaset. 

Pseudouzdrowiciel Jan od Lucyfera, wyszukiwał biedne dziewczynki w wieku od 14 do 18 lat i oferował im jedzenie w zamian za to, że zamieszkają na jego farmach. Tam nastolatki były zapładniane i zmuszane do rodzenia dzieci. Po 10 latach wykorzystywania były zabijane (mordowane, żeby się nie wygadały). Noworodki Teixeira sprzedawał na aukcjach na czarnym rynku. Bittencourt i współpracownicy rozmawiali z kobietami z Europy, Australii i USA, które przyznały, że kupiły od uzdrowiciela dzieci za 70–200 tysięcy złotych w przeliczeniu. Dotarli też do byłych pracowników Teixeiry i okolicznych mieszkańców, którzy chcą opowiedzieć o tym, co działo się na farmach prokuraturze, a sporo wiedzą. Wygląda na to, że sprawa będzie długa, bo akt z przesłuchań będzie bardzo dużo tomów... 

Śledczy w Brazylii zapraszają ofiary Jana od Boga do kontaktu:

Wstępne zgłoszenie do Goias na adres e-mail: denuncias@mpgo.mp.br
Telefonicznie: Ministério Público de Goiás – (62) 3243-8000
(języki najlepiej: portugalski, angielski, niemiecki)

Treść polskiego emaila można przetłumaczyć przez Google translator lub w konsulacie/ambasadzie Brazylii...

Potem zostanie uzgodniony sposób i czas przesłuchania z pomocą połączenia audio-wideo, a całe zeznanie zostanie zarejestrowane jako policyjne nagranie wideo dla celów śledczych. W razie problemów pomoże najbliższa ambasada lub konsulat Brazylii.

 

 

LINKI: 

Jan od Boga molestował i gwałcił ponad 500 kobiet w tym dzieci: 

https://antypedofilskie-bractwo-himawanti.blogspot.com/2018/12/jan-od-boga-molestowal-200-kobiet.html

 

Zobacz także


Artykuły w tej kategorii