Himavanti

Gazeta Polska - sekta nazioli twardo broni prawa do pedofilskich dewiacji

Niebezpieczna nazi-sekta Gazeta Polska inaczej znana jako "Naszość" staje twardo w obronie pedofilii i pedofilów w prawicowym Kościele katolickim! 

Dominik Tarczyński, Prezes Stowarzyszenia Wspólnota Katolików Charyzmatycy, to niewątliwie lider jednej z prężnych i bardzo niebezpiecznych sekt psychomanipulacyjnych o obrazie neofaszystowskim jakie powstały w Polsce po 1989 roku. 

Gazeta Polska – ogólnopolski tygodnik prawicowo-faszystowski o tematyce społeczno-polityczno-historycznej założony w 1993 roku przez grupę działaczy faszystowskiej prawicy konserwatywnej w Polsce. Od marca 2006 wydawnictwo i dziennikarze związani z „Gazetą Polską” wydają również miesięcznik „Niezależna Gazeta Polska” (po totalnej kompromitacji, od 2009 jako „Nowe Państwo”), a od września 2011 dziennik „Gazeta Polska Codziennie”. Funkcję redaktora naczelnego pełni od 2005 roku Tomasz Sakiewicz - działacz oazowy z sekty "Oaza Światło-Życie, która jest przybudówką młodzieżową niebezpiecznej politycznej sekty Opus Dei. Jest to faszystowski organ promujący nie tylko histerię smoleńską i paranoicznie interpretowaną historię ale i organ tuszowania pedofilskich zbrodni kleru w Polsce! Brukowo-faszystowska Gazeta Polska czytana jest głównie przez prawicowo-faszystowski beton w tym część księży i zakonnic o ekstremalnie fanatycznych i zaburzonych poglądach. 

Zaburzenia paranoiczne powiązane z religią i często konserwatyzmem, chociaż wydają się logiczne, są z gruntu kłamliwe, a sami paranoicy często mają tendencje do zboczeń seksualnych, które starannie ukrywają, tuszują i maskują, podobnie jak swoje skrajnie faszystowskie przekonania. Cała sekta Fronda włącznie z herszem faszystowskiej Frondy to także publicyści owej Gazety Polskiej i jej przybudówek. Jak gdzieś te brukowce coś napiszą, to na pewno jest kłamstwo, fałsz, manipulacja i paranoja, także ta najgroźniejsza i najbardziej mordercza paranoja w postaci FASZYZMU! Publikacje tych faszystów, wielbicieli Franco, Pinocheta, Mussoliniego, Wyszyńskiego i Hitlera powinny być surowo zakazane z mocy Konstytucji! Wielbiciele „Gazety Polskiej” tworzą lokalne kluby dyskusyjne, zwane Klubami Gazety Polskiej, które służą do promocji i szerzenia zarazy faszyzmu w Polsce. 

Hasła ideologii faszystowskiej obecne są w internecie przez strony internetowe jak Niezalezna.pl oraz wiele innych z niezależnością i wolnością w nazwie, ale także na stronach pseudoreligijnych sekt i grup jak "Moja Rodzina", "Charyzmatycy.pl", "Armia-Pana.pl", "Niepoprawni.pl", a także "Prawy.pl" czy "Solidarni2010.pl"! Trzeba uważać, żeby nie dać się złapać w sidła faszystów wykształconych w młodzieżówce Opus Dei takiej jak Oaza Światło-Życie. Tomasz Sakiewicz jako naczelny organu polskich faszystów Fronda Opus Dei Oaza Światło Życie, z wykształcenia jest psychologiem, stąd gazetki faszystowskie uprawiają nieomal perfekcyjną psychomanipulację na swoich nieświadomych niczego i naiwnych czytelnikach. 

Kłamstwa naziolskie podaje się za prawdę historyczną, gloryfikuje nazistowskich zbrodniarzy i ludobójców, a frazesy faszystowskiej ideologii sprzedaje jako panaceum na problemy społeczne i polityczne. Faszyści zawsze tak działali, a ich główni idole, Mussolini, Hitler, Franco, Pinochet, Tiso i podobni byli w tym zakłamywaniu wszystkiego perfekcyjni, tworząc najbardziej zbrodnicze reżimy katolickie w historii ludzkości! Nazwy takie jak "Niezależne Wydawnictwo Polskie Sp z o.o." pewnie dobrze się kojarzą, ale działalność pod tym szyldem to śmierdząca faszyzmem propaganda łysawych nazioli i bejsboli z krzyżem "Naszości" na pierwszym planie. Na rok 2012 ta niebezpieczna sekta posiada około 300 ośrodków w całej Polsce, zwykle na papierze mających trzy osoby, bo tyle potrzeba do założenia lokalnego Klubu Sekty Gazeta Polska. 

W lipcu 2012 roku kolejny raz sekta Gazeta Polska organizowała naziolskie rekolekcje z udziałem syryjskiej pseudo mistyczki i znanej oszustki Myrny Nazzour. Główny cel to wyciągnięcie pół miliona kasiory z portfeli naiwnych, którzy dali się nabrać na łkania prawicowych nazioli z faszystowskiej sekty występującej jak zawsze pod religijnym i pseudo mistycznym szyldem. 

Foto: Satanistyczny przekaz paranoi, fanatyzmu, faszyzmu i pedofilii!!! 

Przekaz pedofilii stosowanej na dzieciach

Faszysta Dominik Tarczyński jako Solidarny 2010 za pieniądze ZUS 

Czy można zajmować dyrektorskie stanowisko w państwowej firmie i na zwolnieniu lekarskim pilnować namiotu Solidarnych2010? Wystarczy być pracownikiem Telewizji Polskiej, tak jak polski faszysta Weszpolski Dominik Tarczyński z sekty Gazeta Polska. Niespełna 31-letniego w 2011 roku Dominika Tarczyńskiego zatrudnił były już pisowski prezes TVP Romuald Orzeł. Do Warszawy trafił z Kielc, gdzie był naziolskim dyrektorem kieleckiego oddziału TVP. Tuż przed odwołaniem przez Radę Nadzorczą TVP zarządu z Romuladem Orłem na czele — w sierpniu 2010 roku — Dominik Tarczyński przyniósł zwolnienie lekarskie, na którym przebywa do lata 2011. Na dyrektorskich stanowiskach w TVP zarabia się kilkanaście tysięcy złotych.

— Potwierdzamy, że Dominik Tarczyński jest od stycznia 2009 roku pracownikiem TVP S.A., wiosną 2011 na stanowisku z-cy dyrektora ds. eksploatacji w Ośrodku Informatyki i Telekomunikacji – mówiła „Newsweekowi” Joanna Stempień — Rogalińska, rzecznik prasowy spółki. Choroba, chociaż zwalnia go z obowiązku wykonywania zawodowych obowiązków, nie przeszkadzała mu jednak temu faszyście z sekty Gazeta Polska w pilnowaniu namiotu sekty Solidarnych 2010 na Krakowskim Przedmieściu. Aktywiści tego sekciarskiego ruchu byli tam codziennie. Dyżurowali od 7 rano do 22. 

Tarczyński jako członek stowarzyszenia czy raczej sekty na przykład taki dyżur pełnił we wtorek, o czym poinformował na swojej stronie na Facebooku, nie bacząc na zwolnienie lekarskie. – Będę odpowiedzialny za obecność namiotu Solidarnych2010 na Krakowskim Przedmieściu – napisał. A mediom mówił tak: — Chodzi o to, żeby oni zauważyli, że my tu jesteśmy zdeterminowani. Chodzi o to, żeby pokazać wiarę i wytrwałość. Nie musimy niczego robić, wystarczy, że jesteśmy. A przebywanie rodzi miłość – zapewniał wicedyrektor TVP w sekciarskiej „Polsce The Times” - organie polskich faszystów powiązanych z Gazetą Polską. 

Dominik Tarczyński dał się także poznać jako organizator spotkań z księdzem pedofilem Joshem Bashobora z Ugandy, który zajmuje się rzekomo wypędzaniem demonów, a nawet wskrzeszaniem umarłych. - Było ich tylko dziesięć. Ojciec John podczas spotkania w Lublinie potwierdził, że to prawda, i powiedział nawet, że jeśli kłamie, można na niego nasłać Interpol - przekonywał dziennikarzy w styczniu 2009 roku. Samo organizowanie spotkań z księdzem pedofilem (pedofilia pederastyczna do chłopców) stawia Dominika Tarczyńskiego w bardzo podłym świetle, podobnie jak i całą sektę związaną z Gazetą Polską, chociaż może być i tak, że Dominik Tarczyński to czarna owca w faszystowskim półświatku nazipolaków! 

Zapytano Dominika Tarczyńskiego o jego sytuację zawodową.

Newsweek.pl pytał Dominika Tarczyńskiego w 2011 roku: — Ile Pan zarabia?

Dominik Tarczyński: Czy Pani zna prawo prasowe? Proszę się nie ośmieszać. A czy ja panią pytam o pani orientację seksualną lub o to ile pani zarabia? Pani nie ma prawa zadawać pytań o sferę intymną i prywatną mojego życia — odpowiada Tarczyński. 

Newsweek.pl pytał: — Jest pan zatrudniony w spółce skarbu państwa, pensję płaci panu ZUS z kieszeni podatników, a czas spędza pan pod Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu. Czy to jest fair wobec podatników? 

Dominik Tarczyński: — Mój lekarz prowadzący wyraził zgodę na chodzenie, „dwójka” w zwolnieniu. Nie każda choroba wyłącza człowieka z aktywności społecznej. Co więcej, powinienem być aktywny, żeby wracać do pełni zdrowia, a osamotnienie i wykluczenie społeczne na pewno nie pomogłoby mi w tym trudnym okresie życia — dodaje Tarczyński. 

Newsweek.pl pytał: Czy lekarz zalecił panu, w celach zdrowotnych, uczestniczenie w akcjach protestacyjnych pod Pałacem Prezydenckim? Rozumiemy, że do pracy chodzić pan nie może, ale na Krakowskie Przedmieście już tak? 

Dominik Tarczyński: To jest moja bardzo intymna sprawa i nie będę o tym rozmawiać. Po drugie kwestia zdrowia nie odnosi się tylko do nóg.

Czyżby intymna sprawa oznaczała zwyczajnie chorobę weneryczną złapaną w naziolskim półświatku polskich faszystów związanych z Gazetą Polską? 

Dominik Tarczyński - członek sekty Gazeta Polska wyleciał z TVP, bo pilnował namiotu Solidarni 2010 w czasie ”chorobowego”! 

Członek niebezpiecznej pedofilskiej sekty o obliczu polityczno-faszystowskim Dominik Tarczyński, zastępca dyrektora ds. eksploatacji w Ośrodku Informatyki i Telekomunikacji TVP, został zwolniony z pracy w czerwcu 2011 roku. Zwolnienie członka niebezpiecznej sekty Dominika Tarczyńskiego wiąże się, z tym, że będąc na zwolnieniu lekarskim poszedł pilnować namiotu Solidarni 2010, który był umiejscowiony przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu. Było to w kwietniu 2011 roku. 

O tym, że Dominik Tarczyński pilnuje namiotu sekty domagającej się wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, napisał "Newsweek". Za swój czyn oraz za przynależność do niebezpiecznej sekty zastępca dyrektora ds. eksploatacji w Ośrodku Informatyki i Telekomunikacji TVP został zwolniony z pracy. Dominik Tarczyński pracownikiem TVP pozostał jeszcze do 31 lipca 2011 roku. Na jego miejsce na razie nikogo jeszcze nie powołano - czytamy w serwisie wirtualnemedia.pl. 

 

"Młody, wykształcony i z dużego miasta", czyli Dominik Tarczyński w niebezpiecznej sekcie! 

Dominik Tarczyński przez prawie rok był w Londynie asystentem świeckim szefa pedofilskich egzorcystów angielskich ks. Jeremiego Daviesa. Pomagał mu podczas rzekomych egzorcyzmów, gdzie w zbrodniczy sposób z dzieci katolików skarżących się na molestowanie seksualne przez księdza sekta zboczonych paranoików dla zatuszowania swych zbrodni i zboczeń usiłuje wygonić rzekome złe duchy. Tak też narodził się pomysł, aby zarejestrować serie wywiadów z egzorcystą i pedofilem papieskim o. Amorthem, który w ofiarach zgwałconych przez księży w swym obłędzie widzi szatana i złe duchy. Był w Rzymie dwukrotnie, w pokoju gdzie o. Amorth przeprowadza egzorcyzmy nagrał rozmowy. W listopadzie roku 2011 nagrywał trzecią część pedofilkiego egzorcyzmowania dzieci zgwałconych przez księży.

Dominik Tarczyński współpracuje z wieloma organizacjami katolickimi na świecie ze względu na działalność w swoim sekciarskim, bardzo niebezpiecznym z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa stowarzyszeniu – "Charyzmatycy.pl". Oprócz ewangelizacji medialnej, produkcji filmów, zajmuje się także organizacją konferencji z pedofislkimi Charyzmatykami i Mistykami Kościoła Katolickiego, tego z prawej, faszystowskiej strony. Do tej pory w ich faszystowskich i pełnych zboczeń rekolekcjach z udziałem o. Johna Bashobory, Helen Quinalna czy Glorii Polo wzięło udział ponad 45 tysięcy osób. W 2011 roku organizował w Lublinie dużą konferencję z bardzo znaną było prostytutką a dzisiaj rzekomą stygmatyczką Myrną Nazzour z Syrii, w samej Syrii znaną z licznych oszustw za które była karana więzieniem. To pseudo mistyczka której życie jest ogromnym świadectwem na istnienie szatana, bo jak inaczej mistycznie wyjasnić oszustwo jak nie działaniem tego samego szatana, który chce wypędzać rzekome złe duchy z ofiar gwałconych przez księży pedofilów? 

Satanista od demonów, karteli i wskrzeszeń dostał się TVP 

Dominik Tarczyński, kumpel Przemysława Gosiewskiego został po znajomości dyrektorem ośrodka TVP w Kielcach w 2009 roku. Dominik Tarczyński zajmował się organizacją spotkań z księdzem pedofilem i satanistą z Ugandy, który wypędzał rzekomo demony z ofiar gwałconych przez księży pedofilów i twierdził, że wskrzesza umarłych, jednak nie ma żywych świadków owych zmartwychwstań, za to w Ugandzie jest wiele ofiar zgwałconych przez pedofilskiego egzorcystę. 

Dnia 23 stycznia 2009 roku Dominik Tarczyński, 30-letni absolwent prawa kanonicznego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, przyjechał do ośrodka telewizji publicznej w Kielcach i rozpoczął urzędowanie od spotkania z pracownikami. Zarząd TVP odwołał dzień wcześniej Marka Mikosa, który pełnił tę funkcję od maja 2005 roku. To kolejny dyrektor regionalnego ośrodka TVP, który został zmieniony po przejęciu władzy w telewizji publicznej przez neofaszystów LPR z prezesem Piotrem Farfałem na czele. Niebezpieczny sekciarz Dominik Tarczyński zniszczył dobrze zapowiadające się kariery wielu dziennikarzy z ośrodka w Kielcach, gdyż w ramach swoich zaburzeń umysłowych i zboczeń o obrazie paranoji pieniaczej z dewiacjami w tle widział w dziennikarzach szatanów! Urojenia paranoików okresowo się nasilają. 

Jak mawia kolega Piotr ze szkoły, który uczył się razem z Dominikiem Tarczyńskim: "Rzecz w tym, że Dominik Tarczyński kryształowy nie jest, delikatnie ujmując... nb. ma zdolności sekciarskiego uwodziciela i niektórzy dali się mu się zrobić jak dziecko na chwilkę... Świetnie wyszkolił się w technikach psychomanipulacji i uwodzenia ludzi mało inteligentnych." 

Dominik Tarczyński, Prezes sekty o nazwie 'Stowarzyszenie Wspólnota Katolików Charyzmatycy", to niewątliwie lider jednej z prężnych i bardzo niebezpiecznych sekt psychomanipulacyjnych jakie powstały w Polsce po 1989 roku. Na całym świecie „kartele narkotykowe” kojarzą się wszystkim z katolicką Kolumbią która jest jednym z głównych światowych producentów kokainy, a katolickie porwania dla okupu są tutaj codziennością. Wszyscy bossi karteli narkotykowych to zagorzali katolicy i sponsorzy Kościoła katolickiego. Dominik Tarczyński z potrzeby serca widać postanowił wypromować Kolimbię i uczynił to za pieniądze mafii narkotykowej, gdzie ochoczo w miejsce kartel katolickiej mafii chętnie podstawia inne słowo na "k". Psychomanipulację taka bestia dziennikarsko-faszystowska ma we krwi. Prawdziwego oblicza dzisiejszej Kolumbii, to wiara katolicka sponsorowana przez rządzące kartele niechętne do eliminowania przestępczych watykańskich mafii narkotykowych. Obracanie 'kota ogonem' to zawsze była specjalność pomrocznych faszystów i nazioli, dewiantów i pedofilów oraz wszelkiej maści oszustów matrymonialnych. Dominik Tarczyński doskonale ze swoją zabójczo kłamliwą propagandą, wpisał się w watykańskie zakłamanie i historie związane z praniem mafijnych pieniędzy narkotykowych rozmaitych karteli przez Bank Watykański i polskiego papieża Jana Pawła II. 

Skandal na juwenaliach - pojawił się "ksiądz-pedofil" 

Kielecki student w maju 2011 roku wywołał niemałe poruszenie, gdy podczas Juwenaliów pojawił się w typowym stroju księdza-pedofila protestujac przeciwko masowej pedofilii księży w Poslce i na świecie. Wybryk studenta zarejestrował sekciarz i katolicki faszysta Dominik Tarczyński, członek stowarzyszenia Solidarni 2010 i szef niebezpiecznej sekty psychomanipulacyjnej "Charyzmatycy.pl", Stowarzyszenie Wspólnota Katolików Charyzmatycy. Wrzucony przez niego do internetu filmik naziolski wywołał burzę w środowiskach skrainych paranoików, faszystów i pedofilów parafialnych. 

Na filmie nakręconym przez Tarczyńskiego widać studenta ubranego w strój księdza pedofila z przyczepioną do krocza lalką chłopca. Student idzie ulicą, pozdrawiając mijanych ludzi znakiem krzyża i słowami: "Niech będzie pochwalony...". Zapytany przez kręcącego film Dominika Tarczyńskiego, jak się nazywa, "ksiądz" odpowiada: nie muszę się przedstawiać, bo jestem Synem Bożym. Idące z nim koleżanki dodają, że "chłopiec" ma na imię Artur i ma 8 lat.  Dialog kończy się słowami studenta: "Jak masz problem idź do kościoła, wyspowiadaj się. Jak jesteś, k…, psychokatolikiem, to idź sobie do psychokatolicznego, k…, kościoła". Student był ofiarą molestowaną w dzieciństwie przez pedofilskich księży na katolickich oazach, w swej istocie obozach dla młodych faszystów pod szyldem religii katolickiej prowadzonych. 

Dominik Tarczyński pod umieszczonym w serwisie YouTube filmem zapowiada, że złoży pozew z powództwa cywilnego, ponieważ jako katolicki obrońca księży pedofilów czuje się wyszydzony. Członek "Solidarnych 2010" zachęca też inne osoby, by zgłaszały się do niego celem złożenia pozwu zbiorowego. Pedofile mają się w Polsce dobrze, ich poplecznicy też, a wyroki dla katolickich księży i aktywistów pedofilskich są skandalicznie niskie, zwykle w zawieszeniu, nawet za zgwałcenie wielokrotne kilkoro dzieci! 

Faszyzm Gazety Polskiej i Naszości 

Wydawcą bojówkarskiej faszystowskiej gazetki "Gazeta Polska" i jej nazi przybudówek jest niejaki Piotr Lisiewicz (ur. 1972 w Poznaniu) - polski (pseudo) publicysta, happener, aktywista faszystowskiej Akcji Alternatywnej "Naszość" i Komitetu Wolny Kaukaz, karany sądownie kryminalista, który często staje przed sądami za drobne przestępstwa, podobnie chociaż na mniejsza skalę jak Breivik w Norwegii. Podczas nauki w VII LO w Poznaniu (rok ukończenia 1991) był jednym z twórców faszystowskiej i sekciarskiej zarazem "Naszości". 

Rozgłos przyniosły mu organizowane przez "Naszość" faszystowskie happeningi oraz powiązane z nimi rozprawy sądowe, np. proces w 2002 roku pod zarzutem, iż 7 listopada 2001 roku w Poznaniu ... umyślnie wprowadził w błąd funkcjonariusza policji co do tożsamości własnej, podając iż nazywa się Włodzimierz Ilicz Lenin, a faktycznie nazywa się Piotr Lisiewicz.

Związany z całkowicie faszystowską "Gazetą Polską", gdzie jest szefem naziolskiego działu krajowego. Na jej łamach publikuje m.in. całostronicowe felietony o charakterze naziolskiej satyry politycznej, oraz rubrykę "Okiem Lenina", w której zamieszcza cytaty z pism przywódcy bolszewików bądź inne cytaty związane z tą postacią. Współpracuje też z faszystowskim miesięcznikiem "Niezależna Gazeta Polska" i faszystowskim serwisem informacyjnym "Niezależna.pl". Z tej samej stajni poznańskich zwyrodnialców jest pseudo publicysta Rzeczpospolitej, niejaki oszołom znany z popierania pedofilii i księży pedofilów Wojciech Wybranowski. Razem latali z bejsbolami próbując stowrzyć Polskę faszystowską na wzór Adolfa Hitlera, Franco, Mussoliniego czy Pinocheta. Jakoś prokuratura i policja nie kwapi się aby za jawnie faszystowską propagandę i działalność pozamykać tych bezczelnych nazistów w kryminałach, tam, gdzie ich miejsce. 

Cele faszystowskiej organizacji "Naszość" czy "Komitet Wolny Kazukaz" to m.in. "Przeprowadzenie prawicowej kontrrewolucji" czyli de facto obalenie demokratycznej władzy i wprowadzenie dyktatury faszystowskiej opartej na paranoicznie pojmowanym katolicyzmie, który jest tylko przykrywką dla politycznych celów takich sekciarskich organizacji powiązanych z mafiami i kartelami narkotykowymi skąd czerpią finanse na realizację swoich niebezpiecznych społecznie celów. Cała ferajna sekciasrko-faszystowska chowająca się pod znakiem Gazety Polskiej i jej licznych przybudówek pod hasłami takimi jak "Wolna Polska" dąży do przejęcia władzy i narzucenia ustroju dyktatury faszystowskiej, dlatego to ścierwo trzeba trzymać w kryminałach i pozabierać faszystom z krzyżami gazety oraz inne media. Nie chcemy więcej ludobójstwa, inkwuizycji ani rządów paranoików o morderczych instynktach, a do tego zboków, pijaków i dewiantów. faktem jednak jest, że faszystowskie organizacje paranoicznych katolików i popleczników kościelnej pedofilii mają się w Polsce dobrze i z wielką siłą psychomanipulacji dbają o swój publiczny PR. 

Cała ta sekciarska banda młodocianych jeszcze faszystów judzonych przez w sumie kilku paranoicznych księży pedofilów jak Posacki cierpi na rusofobię, żydofobię, uprawia rasizm, agresywnie terroryzuje Romów, Żydów, Rosjan i wszystkie inne nacje, a już szczególnie wszystko co rodem ze Wschodu, w tym jogę. 

Cała ta sekta faszystowska pod szyldami wolności i niezależności nie walczy o wolność słowa tylko o wolność głoszenia w Polsce faszymu i wprowadzenie dyktatury faszystowskiej... paranoia catholica. 

Kato-faszyści jako paranoiczni fanatycy 

Urojenia paranoiczne katofaszystów są dobrze usystematyzowane, tworzą zwarty i logiczny konstrukt myślowy; charakterystyczne przede wszystkim dla paranoi czyli obłędu; przy czym są one teoretycznie 'możliwe do zaistnienia', czyli dotyczą sytuacji która może zaistnieć, np. niewierności małżeńskiej, prześladowań, podsłuchu, prania mózgu, opętania przez złe siły i podobnych; szkodliwości sekt, spisku komuny i agentów, sprzedania ludzi kosmitom przez rząd etc; urojenia paranoiczne są często "naukowo" opracowane przez chorego, a przez to bardzo wiarygodne i wręcz realistyczne, bardzo uprawdopodobnione. Na wiarygodnie wyglądające urojenia paraniczne nabierają się zarówno sądy jak naukowcy czy urzędy patentowe. 

Osobowość paranoiczna często nazywana jest osobowością fanatyczną, pieniaczą czy paranoidalną (urojeniową). Ten typ osobowości cechuje się nadmierną podejrzliwością, brakiem tolerancji na krytykę, zawziętością, skłonnością do interpretowania neutralnych lub przyjaznych zachowań otoczenia jako wrogich, obraźliwych, pogardliwych i małą tolerancją na niepowodzenia. Opaczna interpretacja danych i odnoszenie rozmaitych wydarzeń do siebie, łączy się z zaburzeniem oceny rzeczywistości i podejrzeniami istnienia spisków. 

Często spostrzega się nadmierne poczucie własnej wartości, objawiające się przecenianiem własnych możliwości, postawą wyższościową i nieustępliwość w obronie własnych praw, bezwzględność w realizowaniu swoich celów, prowokowanie do walki. Osoby takie są zazwyczaj skryte, egocentryczne - mają tendencję do oceniania wszystkiego z punktu widzenia własnej osoby, zazdrosne, nietolerancyjne, fanatyczne, skłonne do pieniactwa, sensytywne - przeczulone, przewrażliwione. Mogą przejawiać wrogie, gwałtowne reakcje. 

Osoby paranoiczne często się obrażają z mało istotnych ale głęboko ideologicznych powodów. Obraza uczuć religijnych czy obraźliwość ze wszelkich innych powodów może być oznaką osobowości paranoicznej, która wymaga bardziej leczenia niż respektowania w sądach powszechnych. Problem ksobnego, chorobliwego ego w osobowości paranoicznej widać w wyrazisty sposób, gdyż ego jest tutaj bojowo nastawione i złośliwe. 

W dyskusji paranoik katofaszystowski zazwyczaj uparcie, nieustępliwie broni swego zdania, nie znosi krytyki niczym mały Hitler, Franco, Mussolini, Tiso czy Pinochet. Jego życie uczuciowe jest zwężone i sprawia wrażenia "chłodnego" dla innych. Brak mu poczucia humoru i jest dumny ze swego "obiektywizmu", racjonalności. Przez otoczenie postrzegany jest jako ambitny, energiczny, ale również sztywny, wrogi, nie czuły. Zawsze kontratakujący w przewidywaniu ataku, ponieważ rzutuje swój lęk na otoczenie. 

Paranoja (Obłęd), w odróżnieniu od schizofreni i cyklofrenii to sztywny, mocny, trwały, niepoddający się perswazji system urojeń. Kraepelin już pod koniec XIX wieku powiedział, że paranoja to jest choroba fałszywych przesłanek. To jest bardzo interesujące, że w paranoi, w systemie paranoicznym świata, w myśleniu paranoicznym o świecie, jest zawarta logika. To nie jest takie urojenie, jak schizofreniczne, w którym jest tak zwana ambisentencjonalność, to znaczy, że jeden człon zdania nie zgadza się z drugim. W paranoi to jest logiczne, to ma logikę, spójność wewnętrzną, są zachowane związki przyczynowe, wszystkie reguły myślenia logicznego są zachowane, jest tylko fałszywy początek.  

Jeżeli ktoś w ramach paranoicznego myślenia wyszedł z pewnej przesłanki, na przykład socjologicznej i założył coś, to potem wszystko już się konsekwentnie rozwija. Jeżeli dla paranoida Żyd jest zły albo, kułak jest zły, to z tego wynikają bardzo logiczne, bardzo sensowne przemyślenia, wnioski i działania. Przesłanka jest patologiczna, można by powiedzieć, zresztą podobnie Bleuer uważał, że to jest dysfunkcja, patologia intelektu. Paranoid może sobie założyć, że np. grupy orientalne są złe, a potem zbiera i systematyzuje oraz opracowuje wszystkie argumenty przemawiające za tym że coś się w takowych orientalnych grupach dzieje lub dziać może albo nawet powinno. Informacje pozytywne, sprzeczne z założeniem odrzuca, nie przyjmuje do wiadomości lub pomniejsza. Problem w tym, że sam aksjomat paranoika jest błędny, chociaż spostrzeżenia i wnioski są poprawne. Jeśli krysznita dłubał w nosie, a jakiś Żyd pierdnął, to mamy już dowody na to, że to źli ludzie, bez kultury, niewychowani! Oczywiście paranoid osobiście bardzo nie lubi takich zachowań, potępia je, są dla niego frustrujące i starannie ukrywa je przed innymi ludźmi. Myślenie paranoida jest zwykle błędne w samych założeniach, w aksjomatach, podcinanie których powoduje zwykle silną frustrację i ujawnia ciężkie emocje urazów z młodości i dzieciństwa. 

I tyle o skrajnie prawicowych, konserwatywnych paranoikach faszystowskich skupionych wokół Gazety Polskiej i jej psychomanipulujących słabymi umysłami mutacji. Z paranoi rodzą sie Breiviki i Holmes'y, a w Polsce służby śpią zamiast leczyć Wszy Polskie z obłędu, nienawiści, rasizmu, złośliwości, pieniactwa kato-faszystowskiego etc. 

Barbara Dowgiałło - Warszawa 

Zobacz także


Artykuły w tej kategorii