Himavanti

Agenci Bezpieki w Ruchu Duchowym

Agenci Bezpieki w Ruchu Duchowym

Na zajęcia i spotkania wszystkich mniejszości wyznaniowych oraz ruchów rozwoju duchowego często przychodzą osoby w rzeczywistości będące agentami katolickiej bezpieki celem inwigilowania, a także siania dezinformacji mającej na celu rozłożenie i zniszczenie grupy czy organizacji, skompromitowanie liderów. W produkowaniu czyli szkoleniu i wstawianiu agentów pod przykrywką sympatyków czy wielbicieli zajmują się szczególnie kościelne mafie i gangi agenturalne takie jak dominikanie, franciszkanie, jezuici, Effatha czy Opus Dei! Tworzą także specjalne ośrodki antysektowe jak Civitas Christiana, Effatha, BadźWolny, KANA czy DEON, CPP, celem publicznego znieważania mniejszości wyznaniowych i ruchów duchowych w których lokalnie podejmowane są decyzje jakie ruchy religijne czy duchowe wziąć na eSBecki celownik i niszczyć, kompromitować czy oczerniać w mediach. Jak wiadomo dominikanie od początku swego istnienia zajmują się mordowaniem mniejszości wyznaniowych, dysydentów, apostatów czyli dokonują Zbrodni Inkwizycji! Jak wiadomo głównym celem faszystowsko-katolickiej INKWIZYCJI od zawsze jest psychomanipulacja społeczeństwem w celu palenia czarownic na stosach, linczowania żydów, mordowania apostatów i dysydentów politycznych. Ujawnianie i zwalczanie katolickiej Bezpieki leży w interesie nas wszystkich!

Musimy przyjrzeć się zatem pewnym zjawiskom, które mogą mieć negatywne reperkusje i nieprzyjemny wydźwięk, a Liderzy Duchowi (Aćarjowie) powinni o nich wiedzieć i umieć im szybko oraz stanowczo przeciwdziałać. Instrukcja tajnego w strukturach współczesnej Bezpieki Wydziału ds. Zwalczania Zjawiska Sekt Urzędu Ochrony Państwa (późniejszej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ABW) i Tajnej Policji Kryminalnej (późniejszego Centralnego Biura Śledczego, CBŚ) w Polsce jako państwie będącym w swej istocie reżimem katolickim sterowanym ręcznie z Watykanu przez kościelną czarną faszystowską mafię Opus Dei i jej agendy jak Effatha, wyraźnie mówi o zadaniach jakie ma do spełnienia w szeregach wszystkich mniejszości wyznaniowych i ruchów duchowych nazywanych czy raczej wyzywanych przez Bezpiekę Katolicką III RP sektami tzw. Tajny Agent Wydziału.

Do zadań takiego Inkwizytora, w swej istocie Kościelnego Agenta Bezpieki (KAB-la) na etacie opłacanym przez podatników zatrudnionego w UOP (ABW) czy TPK (CBŚ), i w innych agencjach, wchodzą między innymi następujące zadania operacyjne:

* Jak najszybciej osiągnąć jak najwyższy stopień wtajemniczenia w ruchu (operacyjnie nazywanym sektą) i w miarę możliwości pozycję przywódczą w strukturach ruchu (sekty). Agent ma pozorować głębokie zaangażowanie, oddanie organizacji i jej przywódcy celem zdobycia wszelkich informacji i wysokiej pozycji oraz niezbędnego zaufania i głosu decydującego w żywotnych sprawach ruchu czy wspólnoty.

* Agent ma za zadanie delikatnie podważać autorytet przywódcy czy przywódców ruchu, szczególnie osobom początkującym i takim, które okazują zwątpienie, prosząc zwykle o zachowanie tajemnicy osoby tak dezinformowane, celem zmniejszenia napływu nowych członków.

* Agent ma za zadanie osłabiać zaangażowanie i determinację bardziej aktywnych członków ruchu celem ich unieczynnienia i wyłączenia z działalności. Używa się do tego celu m.in. odpowiednio dobranych cytatów z nauk przywódców ruchu lub tradycji duchowej, uprawdopodobnionych pomówień lub starannie wyreżyserowanych skandali medialnych, oskarżeń o choroby psychiczne, przestępstwa czy terroryzm, etc.

* Pozycję przywódczą agent kato-bezpieki ma wykorzystać do rozbijania jedności i zwartości ruchu wyznaniowego czy duchowego oraz do osłabienia jego morale. W szczególności agenci mają dbać o wszelką sposobność do wyeliminowania czy zdyskredytowania głównych przywódców ruchu, osób totalnie oddanych liderom i przejęcia nad strukturami organizacyjnymi kontroli lub przynajmniej do osłabienia pozycji, funkcji i władzy duchowej nie tylko autorytetu głównych liderów czy lidera ruchu.

* Agent ma starać się zdobyć wszelkie informacje mogące publicznie skompromitować przywódców ruchu duchowego czy wyznania celem ich upublicznienia i nagłośnienia. Kompromitujące informacje lub podejrzenia agent ma poufnie rozprzestrzeniać pośród innych członków praktykujących aktywnie w ruchu duchowym aby spowodować ich rezygnację z przynależności do ruchu duchowego i porzucenie ruchu czy także praktyki rozwoju duchowego, medytacji, sztuka walki (nie tylko ich wspólnoty, grupy).

* Agent ma starać się o wysoką pozycję w strukturach władzy ruchu celem ograniczenia jej działalności i wpływać swoim autorytetem na ograniczenie ekspansji ruchu (żeby nie misjonować, żeby się utajnić, nie dawać ogłoszeń, nie reklamować, siedzieć cicho i się nie wychylać, etc). Swoją pracę w charakterze Lidera (kapłana) ruchu duchowego ma jedynie pozorować unikając faktycznego zaangażowania w działalności ruchu. Może się okazać, że „liczna grupa” którą się agent chwalił, to w rzeczywistości fikcja literacka.

* Agenci wysoko postawieni w hierarchii ruchu mają podejmować działania rozłamowe np. publicznie odchodząc z ruchu czy przechodząc do innej grupy (już kontrolowanej przez Bezpiekę), ostentacyjnie występując i rzucając przy tym szereg dobrze uprawdopodobnionych acz niesprawdzalnych w praktyce zarzutów pod adresem przywódcy czy kierownictwa ruchu. Mogą też korzystając ze swojej pozycji i autorytetu pożyczyć większą ilość pieniędzy i nigdy ich nie oddać lub nagle zniknąć z ruchu robiąc w ten sposób aferę finansową w gronie zaawansowanych adeptów i liderów danego ruchu duchowego czy mniejszościowego wyznania. Agenci także znikają po zrobieniu dziecka członkiniom ruchu marzącym o miłości.

* Rolą agenta jest także wszczynanie wszelkiego zamieszania i zakłócanie zajęć czy spotkań ruchu poprzez podnoszenie rozmaitych oskarżeń i zarzutów oraz plotek, które agent uprawdopodabnia rzekomymi własnymi przejściami, doznaniami i doświadczeniami, także metafizycznymi. Przykładowo: „-Mistrzu, mówiłeś mi, że moje wizje są wizjami od Boga i aniołów, czyż nie tak? -Tak! - „Bóg teraz powiedział mi, że jesteś oszustem i wysłannikiem szatana!” albo „A dlaczego ja ma się za każdym razem wpisywać na listę obecności?” Agentki mogą rozpowszechniać plotki o rzekomym wykorzystaniu seksualnym przez przywódcę ruchu, a agenci o rzekomych skłonnościach homoseksualnych, etc. Wiele osób bi- i homoseksualnych w ruchach duchowych, które wszczynają rozmaite afery i skandale, to w rzeczywistości agenci bezpieki, gdyż zwykle osoby wyznające ideologie homoseksualne w praktyce, nie są zainteresowane rozwojem duchowym ani religią.

* Agenci mają między innymi wykorzystać każdą sytuację, np. chorobę przywódcy, mandat za przekroczenie prędkości, niespełnioną przepowiednię, nie dotrzymaną obietnicę, rozwód lidera czy liderki i podobne do podważenia kompetencji i wiarygodności całego ruchu oraz głównych liderów, do osłabienia morale ruchu i jego wszystkich liderów, którzy nie chcą współpracować z Bezpieką, do wypłoszenia z ruchu jak największej ilości osób zaangażowanych. Odstraszanie od mniejszości to główne zadanie dominikanów!

* Agencji mają dyrektywy, aby wszelkimi metodami ograniczyć działalność ruchu duchowego czy wyznaniowego, kompromitować ruch pod szyldem toksycznej sekty, rozbić ruch czy grupę od wewnątrz poprzez stworzenie silnej opozycji oraz sparaliżować jej struktury decyzyjne i wykonawcze, w czym oczywiście mają na polecenie aparatu Bezpieki do dyspozycji media publiczne i usłużnych opłacanych przez Bezpiekę dziennikarzy, zwykle tzw. dziennikarzy śledczych, szkolonych w fingowaniu afer.

* Agenci są szkoleni, aby używać wrażliwych idei duchowych i religijnych dla oderwania jak największej ilości praktykujących od ruchu duchowego do którego inwigilowania i niszczenia zostali podesłani służbowo. Agent peroruje w kuluarach upatrzonej osobie czułej przykładowo na punkcie osobistej wolności, że: „wszelkie organizacje zabierają wolność i udowodniono to naukowo, zatem nie należy się zapisywać ani wstępować do ruchu duchowego, bo się cyrograf zniewolenia podpisuje i dusza będzie uwięziona, a rozwój duchowy opóźniony”. Jeśli usłyszymy zatem takiego KAB-la, czyli Agenta Bezpieki, to najlepiej eSBeckie bydle od razu publicznie zdemaskować i ujawnić, ostrzegać innych, że jest agentem robiącym w naszym ruchu duchowym czy wyznaniu krecią robotę z pomocą wrażliwych idei i kościelnego prania mózgu.

Wszystko jest wyraziście jasne w tych Instrukcjach dla Agentów Bezpieki w rozmaitych sangach, bractwach, grupach światła, związkach wyznaniowych czy grupach medytacyjnych, a nawet w sekcjach sztukach walki czy fizycznej hatha jodze z samymi asanami. Jeśli rozumiemy sposoby działania agentury, szybko rozeznamy 'kto jest kto' w naszym ruchu duchowym czy w naszej mniejszości wyznaniowej. Które z ruchów są mniej, a które bardziej inwigilowane i niszczone łatwo znajdziemy czytając co dominikańscy bandyci na swoich portalach uważają za sekty i groźne sekty w Polsce. Agentów trzeba zagonić do pracy i dotowania organizacji duchowej albo lepiej od razu posłać do diabła. Agenci potrafią się jednak kamuflować jako tzw. „śpiochy” (agent uśpiony) i mozolnie, nawet przez kilka lat budować swoją pozycję. Nie jest to potem odpał ego u osoby zaawansowanej duchowo, tylko celowa eSBecka prowokacja terrorystycznej mafii inkwizycyjnej, a agentów do zwalczania odmiennych wyznań i ruchów duchowych dla UOP (ABW) czy TPK (CBŚ) szkolą dominikanie, najbardziej mordercza sekta w dziejach ludzkości, sekta winna wymordowania ponad 100 milionów ludzi!!!

Tych co chcą szybko awansować w ruchu duchowym, szybko objąć funkcje kierownicze, potwierdzić swoje oświecenie czy wysokość swoich wibracji; tych, co nie chcą przynależeć, nie chcą się zapisać i płacić składek członkowskich; tych, co nie chcą podać danych osobowych przychodząc na zajęcia; tych co jeno plotkują w kuluarach zbierając w rzeczywistości wszelkie towarzyskie informacje o grupie i jej liderach; tych co się wypytują chcąc wiedzieć wszystko o twoim ruchu duchowym i liderach; tych, co pasożytują pożyczając od wielu osób w tajemnicy choćby i niewielkie pieniądze ale ich nie oddają – wypierdzielać z grupy w pierwszej kolejności, gdyż to są właśnie potencjalni Agenci Bezpieki, a nie osoby zainteresowane realną i szczerą praktyką duchową, rozwojem osobistym czy wyznawaniem elitarnej wiary religijnej!

Opr. Międzywyznaniowe Porozumienie ds. Zwalczania Katolicko- Esbeckiej Agentury w Polsce


Artykuły w tej kategorii

Reklama