Himavanti

105. Egregory i elementale – chmury wierzeń, przekonań i podobnych myśli

Egregory i elementale jako chmury wierzeń, przekonań i podobnych myśli

Egregory (duchoidy), elementale (egoidy) czyli twory z materii astralnej (emocji) i mentalnej (myśli), to jeden z ważnych tematów podstawowych w dziedzinach mistycznych i ezoterycznych z którymi także pracuje, chociaż pod innymi nazwami współczesna psychologia transpersonalna. Elementale w ezoteryce i okultyzmie to z jednej strony rodzaj duchów pojedynczych żywiołów, ognia, wody, ziemi i powietrza, a z drugiej, termin ten jest używany do indywidualnych, silnych tworów myślowych pojedynczego człowieka czy innej istoty i w takim sensie pojęcie to będzie w kontekście egregorów używane. Egregor to twór astralno-myślowy formujący się z emocji i myśli wspólnych dla jakiejś grupy ludzi, dla rodziny, plemienia, firmy, ruchu, partii, stowarzyszenia czy wyznania. Egregor jest zatem sumą połączonych ze sobą w jedną chmurę myślowo-emocjonalnych elementali wytworzonych przez poszczególne osoby ludzkie czy inne istoty. Warto pamiętać, że ani egregor ani elemental nie są istotami takimi samymi jak demony czy anioły ani nie są duchami osób zmarłych czy zwierząt. Silne elementale oraz silne egregory zachowują się jednak podobnie jak zachowują się zwierzęta czyli wedle ogólnych praw i zasad życia zwierzęcego, mogąc stać się nawet groźnymi bestiami czy potworami.

Egregor grupy medytacyjnejRyc: Egregor grupy medytacyjnej lub uzdrowicielskiej

Demony oraz anioły czasem wpływają na elementale oraz na egregory, jeśli ich energia, jakość oraz dążności wydają się dla nich w jakiś sposób użyteczne. Ludzie sami także mogą wpływać na egregory, modyfikować je oraz współpracować z nimi, ale zwykle muszą się sporo nauczyć tak o egregorach i elementalach, jak i o demonach oraz aniołach bożych. Mylenie ze sobą tych istot i zjawisk jest częste, także w ruchach z pozoru ezoterycznych, okultystycznych czy związanych z rozwojem duchowym. Pomieszanie tych pojęć, zjawisk i istot niewidzialnych zwiększa jeszcze podwójne nazewnictwo w wypadkach elementali i trzeba rozróżnić kiedy mowa o elementalach żywiołów, a kiedy o elementalach czy egoidach jako o zwykłych tworach myśli, wyobrażeń i emocji produkowanych przez samego człowieka i jego umysł. Wedle ezoteryki czy okultyzmu, zarówno elementale jak i egregory dzielą się na takie, w których przeważa materiał czterech podplanów niższego świata astralnego (niskie i prymitywne emocje), takie, które są zdominowane przez materiał trzech podplanów wyższego świata astralnego (uczucia takie jak miłość, piękno, inne uczucia wyższe) oraz takie, w których przeważa jeszcze subtelniejszy materiał czterech podplanów świata mentalnego. Istoty o świadomości przebudzonej, duchowej czy boskiej, aktywnej na planie kazualnym, przyczynowym, nie tworzą elementali ani egregorów, gdyż są świadomie połączone w bezpośredni sposób, co tyczy zarówno aniołów (dewów, bóstw) jak i oświeconych mistrzów duchowych, świętych, guru, awatarów etc. Nie istnieją zatem egregory ani elementale oświeconych mistrzów czy aniołów, bóstw nieba, świętych czy awatarów, chyba, że w jakimś celu zostaną przez takie osoby stworzone poprzez zasilanie uczuć i myśli ich sympatyków lub wyznawców. Dotyczą wtedy bardziej grupy uczniów czy wielbicieli niźli samego mistrza, świętego, guru czy awatara, który zdaje się być całkowicie niezależny i niezwiązany z takim tworem należącym do egoicznego świata kamarupa czy dokładniej kamamanasu. Ich myśli i uczucia generalnie natychmiast stają się rzeczywistością, materializują się lub są całkowicie anihilowane, jeśli okazują się zbędne, co daje wrażenie pustki czy próżni umysłu takiej osoby w znanym ogółowi populacji świecie astralnym czy mentalnym. Badanie umysłu czy stanu ducha takiej wielkiej duchowej świadomości wyższej trafia na próżnię czy pustkę, która dla psychików, psychotroników i jasnowidzów jest nie do przebycia.

Elementale ani egregory nie są eterycznymi sobowtórami czy ciałami widmowymi, powłokami witalnymi, w ezoteryce greckiej znanymi jako eidolon, a w terminach sanskryckich linga śarira lub prana-maya mana-kośa, ciałem pranicznym. Elementale czy egoidy są tworami znajdującymi się na podłożu ciał subtelnych takich jak eidolon czyli sobowtór eteryczny człowieka. Elementali może być wiele w jednym człowieku, a z ciała eterycznego sobowtóra czerpią one w miarę swych możliwości siły życiowe wspomagające akcje, oddziaływania takiego astralno-myślowego tworu myśli i emocji określonego rodzaju. W magii kabalistycznej tworzenie bardzo wyrazistego i silnego elementala znane jest jako zagadnienie stwarzania golema, tworzenia i ożywiania silnego egoida. Golem, po hebrajsku גולם, to w tradycji żydowskiej istota utworzona z gliny na kształt człowieka, ale pozbawiona duszy rozumiejącej neszamah i wyższych pierwiastków, a zatem również zdolności mowy. Golem to sztuczna forma materialna ożywiona przez silne myśli i emocje czyli przez elemental pojedynczego maga kabalisty lub egregora grupy magów. Najbardziej znana legenda na temat golema mówi o stworzeniu go przez rabina Jehudę Löw ben Bezalela z Pragi, urodzonego w Poznaniu, znanego również jako Maharal. W drugiej połowie XVI wieku nasiliły się ataki na praskich Żydów, których posądzano o bezbożne praktyki i okultyzm, chociaż praktykowali oni starożytną kabałę (kaballah). Wedle kabalistycznych legend, aby obronić siebie i innych, rabin Maharal ulepił z gliny wielką postać człowieka, którą następnie ożywia za pomocą tajemnych rytuałów i modłów, na koniec wypisując na czole lub wkładając do ust golema pergamin ze słowem Emet, a w języku hebrajskim słowo to, אמת, oznacza "prawdę". Wymazanie pierwszej litery powodowało powstanie słowa 'met' (w języku hebrajskim מת oznacza "śmierć") co odbierało życie istocie. Według innych mogło to być również słowo Adam, czyli "człowiek", natomiast po wymazaniu pierwszej litery zostawało 'dam', co oznacza po hebrajsku "krew". Tak stworzona istota była jednak niema i bezmyślna, gdyż nie została stworzona przez Boga z użyciem wyższych, kazualnych pierwiastków świadomości czy monad, mogła tylko wykonywać polecenia i pracować, sama nie mając własnej woli ani mocy decyzyjnej. Według jednej z wersji legendy, po obronie Żydów przed atakami ludności golem wpada w szał i zaczyna mordować tych, którym służył, jednak Maharal wyjmuje mu pergamin z ust i wykreślając pierwszą literę ze słowa Emet sprawia, że istota staje się na powrót glinianym posągiem. W innej wersji legendy, po wykonaniu pracy Maharal unieruchamia golema zabierając mu pergamin ze słowem, a następnie ukrywa na strychu praskiej synagogi. Wersje legendy o golemie mają dużą wartość dydaktyczną dla kabalistów, gdyż pokazują różne możliwe aspekty zdarzeń, jakie mogą się trafić ludziom, którzy próbują sterować egregorami czy chociażby własnego pomysłu myślakami, egoidami, elementalami. Imperia i dyktatury są często takimi kolosami na glinianych nogach, golemami sprytnie sterowanej zbiorowości, które szybko stają się martwe i nieszkodliwe, chociaż tuż przed ich obaleniem były groźne i niebezpieczne, a nawet wysoce szkodliwe dla własnego narodu.

Idee w jakie ludzie wierzą, myśli jakie ludzie uważają za słuszne, pragnienia, potrzeby i wyobrażenia które są identyczne, bardzo podobne, zbliżone do siebie – wszystko to tworzy rodzaj emocjonalno-myślowego pola energetycznego, pola informacyjnego które wiedzie własny niezależny byt w przestrzeni. Takie byty powstałe jako chmura ludzkich myśli podobnego czy jeszcze lepiej identycznego rodzaju posiadają swoje własne życie i nawet posiadają moc przyciągania jednostek myślących podobnie z odległych krańców ziemi. Typową chmurą myśli jest obłok wierzeń danej religii skupiony nad konkretną świątynią czy obszarem jaki zamieszkują wyznawcy danego systemu wierzeń, także jeśli są to przekonania społeczne, narodowe czy polityczne ale oparte na silnym zaufaniu, wierzeniu i mocnych przekonaniach. Współczesna psychotronika za nieco starszym zachodnim okultyzmem, ezoteryką i parapsychologią okresu międzywojennego XX wieku nazwała chmury wspólnych i podobnych idei oraz emocji terminem EGREGOR, MYŚLODUCH lub DUCHOID. Jest to pojęcie wywiedzione od agregacji czyli kumulacji wyobrażeń, informacji, przekonań i poglądów, która tworzy rodzaj zbiorowego ego o strukturze bardziej energetycznej, dającej poczucie siły i wspólnoty niż świadomej czy inteligentnej duszy. Można egregora uznać za rodzaj podświadomego ego, rodzaj niższej jaźni zbiorowej opartej na wspólnocie poglądów, przekonań, dążeń, celów, opinii i emocji jakie stoją za systemem wierzeń. Najsilniejsze egregory kumulują wokół siebie utrwalone przesądy takie jak chwytanie guzika na widok kominiarza czy omijanie czarnego kota dla odwołania pecha, ale trzeba pamiętać, że siła tej myślowej magii zależy od ilości osób (żywych i zmarłych) wierzących silnie w zaistnienie pewnych zjawisk czy skutków na danym obszarze czyli w skupisku ludności. Myśli są zależne od ludzi zamieszkujących dany teren, od tego co wyprodukują jako wierzenia, przekonania, dążenia i swoje poglądy ludzie zamieszkujący dany obszar, region czy miejscowość. Im więcej wyznawców jakiejś ideologii czy systemu światopoglądowego w danej miejscowości, okolicy czy kraju, tym egregory tych idei są silniejsze i nawet miewają moc podporządkowywania sobie społeczeństwa na masową skalę. Widzący obserwują te chmury myśli składających się na egregory czy duchoidy i po ich jakości oceniają ludzką masę w danej aglomeracji.

Przynależność jest bardzo ważnym desygnatem działania egregora, ale chodzi o przynależność do idei płynącą głęboko z serca i zakamarków umysłu, a nie o przynależność formalną. Siła egregora leży nie w formalnościach ale w żywych i pogłębianych przekonaniach którym ludzi oddają swoje serca, umysły i energię. Chodzi zatem o przynależność istotną, faktyczną, prawdziwą, taką której człowiek doświadcza nie tylko na papierze ale uczuciach i reprezentowanych ideałach. Egregor jest tworzony przez tych, którzy są jego oddanymi fascynatami, żywiołowymi wyznawcami, przez ludzi którzy są ideologii całkowicie oddani i czynnie ją reprezentują. Widać to w kręgach ludzkich hobby i pasji, w kręgach klubów sportowych czy rozmaitych kółek zainteresowań włącznie z ulicznymi gangami czy miejskimi mafiami interesów. Kółka, kluby i stowarzyszenia radiestetów, okultystów, magów, tarocistów, bioterapeutów, szamanów, uzdrowicieli, spirytystów, druidów, teozofów, różokrzyży czy psychotroników są jedynie niewielką częścią tego co wypełnia mentalny i astralny świat w postaci rozmaitych, lepszych lub gorszych egregorów. Ludzie generalnie przynależą nawet nieświadomie do swojej rodziny, rodu czy plemienia, narodu i państwa, grupy zawodowej, sportowej, uczelnianej, przynależą do rozmaitych organizacji jak związki zawodowe, partie polityczne czy wyznania. Ludzie chcąc nie chcąc należą do ras wyznaczonych kolorem skóry oraz grup językowych, a także do większych nurtów filozoficznych jak ateizm, agnostycyzm czy teizm. Takie klasy wielkich i podstawowych egregorów toczą boje o pozyskiwanie coraz to nowych zwolenników i misjonarzy. Ludzie określając swoje wierzenia, poglądy czy przekonania otwierają się dla konkretnych klas jak i dla poszczególnych rodzajów egregorów, zespołów myślowo-emocjonalnych w przestrzeni. Jeśli chcemy, żeby jakiś egregor rzeczywiście nas wspierał, jeśli chcemy szerzyć jakieś ideały potrzeba nam mocno wchłonąć dany system przekonań i gorąco go reprezentować, poczuć się z nim jednym, rozwinąć silną więź ideową, więź wspólnoty poglądów. Różne postacie pracy i aktywności w ciele mentalnym egregora pokazują zarówno przykłady osób żyjących swoją rodziną i dla swojej rodziny jak i przykłady sportowców oddających swoje siły i czas dla konkretnej drużyny w ramach danej dyscypliny sportowej, widzimy także egregora poświęcenia dla narodu i państwa w wydaniu osób uprawiających tradycyjne ceremonie poświęcenia się na służbę narodowi i ojczyźnie. Święci wierni męczennicy, którzy poświęcili się za swoją wiarę to także służebnicy szczególnego egregora danego wyznania, które bez takich osób ma zwykle niewielką siłę do rozwoju i wzrostu oraz działania. Bez ludzi żarliwych i oddanych jakiejś sprawie nie ma silnego egregora, a im ludzie bardziej przestają się oddawać jakimś ideałom „bez reszty”, tym bardziej egregor takich idei czy wierzeń słabnie.

Egregory odpowiedzialne bywają zarówno za nabór i ściąganie do swojego szeregu osób bardziej zdolnych, mających nowatorskie pomysły, twórczych i wynalazczych jak i za dołowanie oraz silne niszczenie czy wręcz eliminowanie niewygodnych sobie uczonych czy wynalazców. Wiedzą o tym doskonale innowatorzy i wynalazcy którzy próbują wdrożyć jakieś rzeczywiście przydatne i przyjazne człowiekowi rozwiązania technologiczne albo odkrywcy nowych zjawisk w przyrodzie, którzy próbują zapoznać świat ze swoimi prawdami i rzetelnymi odkryciami naukowymi. Postępy nauki i technologii to generalnie nieustanna walka nowych przekonań i poglądów ze starymi i utartymi szlakami ludzkiego myślenia do których nawykły tak zwane ciemne masy utkwione w dotychczasowych egregorach. Uważa się, że najbardziej negatywne i społecznie szkodliwe są egregory konserwatywnych religii i wspólnot wyznaniowych, chociaż nie zawsze tak bywa, a jedynie wtedy gdy jakieś systemy wierzeń religijnych jak chrześcijańskie rażąco są sprzeczne z postępem wiedzy naukowej jaki dokonywany jest w skali kolejnych pokoleń badaczy. Radzieccy i rosyjscy psychotronicy podobnie jak francuscy okultyści XX wieku niesłusznie byli przekonani, że oprócz religii, najsilniejsze egregory tworzą właśnie owe tajemne stowarzyszenia „Niewidzialnej Mocy” jakie oni sami uważali, że reprezentują. Egregor zależny jest od silnych i charyzmatycznych, przekonywujących emisariuszy czy kaznodziejów, ale także od milionów i miliardów zwyczajnych ludzi, którzy podzielają dane przekonanie czy wierzenie, nawet jak jest to przekonanie wynikłe z wiedzy naukowej. Egregory stają się silnymi samodzielnymi chmurami myśli i idei które zdolne są porwać dla siebie i przyłączyć coraz większe tłumy oraz zwalczać z pomocą powolnych sobie ludzi przekonania odmienne od tych z których w sposób witalny się same składają. Można powiedzieć, że tak zwana w psychologii zbiorowa nieświadomość to właśnie mentalno-energetyczne życie chmur myśli, które okultyzm, parapsychologia i psychotronika nazwała egregorami, rodzajem myślowych olbrzymów zasilanych myśleniem i emocjami tysięcy oraz milionów ludzkich istnień przekonanych do danych idei. O ile pojedyncze przekonania tworzą słabe egregory, o tyle zespoły idei powiązanych ze sobą potrafią stworzyć bardzo silne egregory, które wchłaniają w siebie wielkie ilości ludzi, którzy tylko część z ich systemu idei i przekonań żywo podtrzymują. Człowiek może funkcjonować w obrębie kilku czy kilkudziesięciu egregorów o ile wyraźnie nie zwalcza swoim myśleniem żadnego z nich.

Członkowie nieformalnych wspólnot interesów, zrzeszeń połączonych wspólnymi dążeniami czy ideologiami, jeśli nie są obeznani z ezoteryczną czy okultystyczną filozofią, mówią zwykle o więzi ideowej czy wspólnocie wiary, a także o poczuciu przynależności i o czerpaniu siły ze wspólnych myśli, przekonań czy poglądów. Mamy zatem egregory jako pewne zawiązane mentalnymi nićmi przekonań i odpowiednią uczuciowością, lokalnym patriotyzmem lub wspólnotą interesów, rodzaje braterstw umysłowych czy psychicznych. Liczne egregory stowarzyszeń ideowych są wyrażane rozmaitymi totemami, znakami, flagami, godłami, herbami i podobnymi desygnatami powiązań. W najwęższym, szczególnym sensie termin „egregor” odnosi się do ideologicznego poziomu więzi i przynależności w ten sposób, że z innymi dzielimy identyczne lub bardzo podobne i niesprzeczne poglądy, opinie, przekonania czy ideały. Egregor to rodzaj osobowości zbiorowej czy rodzaj duszy grupowej, jednak duszy psychicznego typu, duszy niższej, opartej na emocjach i myśloformach, a nie na duchowym pierwiastku pochodzącym ze sfer boskich odpowiedzialnych za stworzenie oraz podtrzymywanie istnienia na wszystkich planach egzystencji. Egregor przez wieki wzbogaca się o długotrwałe zwyczaje, tradycje i ceremonie, które jeśli są ożywiane przez aktywatorów służących swemu egregorowi, to ubogacają i bardzo wzmacniają cały ruch czy organizację egregorialną. Ruch bez kodeksu honorowego, bez ceremonii, rocznic i zwyczajów jest zwykle słaby, a jego egregor nie ma zbyt wiele siły dla rozszerzania kręgów swoich wpływów, nawet jak zewnętrznie ma dobrego sponsora czy propagatora. Unikanie pewnej magii ceremonialnej w obrębie osób składających się na egregora raczej osłabia niż wzmacnia działanie takiej wspólnoty myśli czy interesu. Nawet małe uroczystości w postaci rocznic powstania, urodzin założyciela czy doroczne marsze w jakimś celu powodują, że egregor scala się, klaruje, lepiej rozpoznaje swoich członków, aktywistów i przyciąga nowicjuszy, którzy raczą podtrzymywać całą strukturę. Środowiska okultystyczne pod pręgierzem inkwizycji kościelnej bardziej zajmowały się osłabianiem egregorów panujących religii, tak katolickiej jak protestanckiej i prawosławnej w Rosji, że zapomniały pracować nawet nad lepszym wykorzystaniem tej wiedzy dla umocnienia swojego własnego środowiska i tradycji tajemnych. Te zagadnienia z zakresu walki przeciwko egregorom zagrażającym zdają się powodować zagubienie w świecie kręgów zjawisk paranormalnych, zagubienie, które traci z oczu podstawowe zasady jak pakt wzajemnej nieagresji wewnątrz własnej wspólnoty pomiędzy swoimi członkami-fanami. Małe konflikty interesów czy idei pomiędzy członkami jednego ruchu psychotronicznego powodują nie tylko rozłamy na planie fizycznym, ale także wzajemne wyniszczenie zantagonizowanych grup co skrzętnie wykorzystują egregory konkurencyjne i wrogie do rozproszenia członków i praktycznego zlikwidowania okultystycznej organizacji. Środowiska radiestezyjne, psychotroniczne, okultne czy rzekomo magiczne powinny pamiętać, żeby nie tracić energii na spory konceptualne pomiędzy sobą czy jakieś doktrynalne polemiki i antagonizmy, a zawsze jednoczyć siły i energie oraz energizować egregora swojego ruchu, wspólnoty czy stowarzyszenia, tak aby wzrastało i rozwijało się dobrze. Zamiast polemizowania i kłócenia się przy każdej okazji, lepiej zgodnie badać, czytać, studiować i pogłębiać zrozumienie już posiadanej wiedzy teoretycznej, umacniać się w znajomości idei i teorii metafizycznych, stąd bowiem nawet pomimo drobnych błędów bliżej do wielkich osiągnięć całego środowiska niźli z kłótliwych przepychanek i żonglerki słownej, które jedynie wróżą rychły rozkład struktury i samozagładę kolejnego klubiku „paracośtam” skupionego przy kilku aktywistach.

Istnieje podział egregorów ze względu na budującą ich energię na złe oraz dobre egregory. Dobry egregor rodziny, domu, plemienia czy klanu, będzie wzmacniał więź pomiędzy członkami rodziny, małżonkami oraz dziećmi. Dobry egregor nie pozwoli na przemoc, zdradę ani kłótnie, będzie łagodził konflikty i sprzyjał miłości. Zły egregor domu, będzie zasilany myślą i energią przemocy, kłótni i zdrady, a także nie dopuści do tego aby w tym domu była na stałe miłość, wierność czy radość. Im bardziej zły jest egregor rodziny, plemienia, klanu, społeczności czy narodu, tym bardziej drapieżni są jego poddani, tym więcej generuje przemocy, zboczeń, przestępczości, nędzy, ucisku, a nawet katastrof przyrody. Wchodząc w związki miłosne warto rozważyć w jakim egregorze żyła i wychowywała się ta „druga połowa”. Rodzinny egregor może domagać się, aby „druga połowa” postępowała wedle wzorców egregora do jakich należy i trzeba dużo siły i dobrej woli u obu stron nowego związku miłosnego, aby przezwyciężyć złego egregora pochodzenia. Nowa rodzina powinna wytworzyć nowego egregora, ale jeśli ich rodzinne egregory są silne, zadanie takie może być zbyt trudne powodując rozpad nowej rodziny po kilku latach. Częste zjawisko polega na wchodzeniu w egregora rodziny tej „drugiej połowy”, szczególnie jeśli żyje się z teściami czy rodzicami albo z jedną ze stron utrzymuje się zażyłe bardzo częste kontakty lub od niej zależy materialnie i zawodowo. Egregora tworzą myśli i czyny ludzi, emocje, pragnienia, modlitwy, dążenia, smutek, żal, rozpacz, radość, poczucie krzywdy, stres. Egregor zasila się także energią ludzi, jacy pozostają w zasięgu jego „mocy”, a im lepiej energetycznie odżywiony egregor, tym większa jego siła. Same ideały czy uczucia nie dają jeszcze silnego egregora. Najmocniejsze egregory są zasilane energią życia, praną, przez swoich zwolenników, a jednym ze sposobów zasilenia egregora jest ofiara, poświęcenie. To oznacza, że im więcej osób poświęci się dla jakiejś idei całkowicie, „na śmierć i życie”, a nawet dla idei odda swoje życie, tym potężniejszy będzie egregor takiej idei. Działa to także wtedy, gdy dwie osoby z własnego wyboru, szczerze poświęcą się dla swojej rodziny, ponieważ stworzą w ten sposób silny rodzinny egregor, zalążek potężnego rodu czy nawet klanu rodzinnego. Warto zatem w życiu dbać o rozważenie czy aby na pewno poświęcamy się rzeczom dobrym i sprawom temu wartym. Trzeba zbadać każdego egregora pod kątem jego dobroci i odrzucać poświęcanie się dla złych egregorów.

Poczucie narodu, charakteru czy mentalności narodowej, zjawiska takie jak psychoza tłumu oraz reakcja tłumu, fanatyzm religijny czy inkwizycja, wojskowa fala i zeszmacanie kotów, to wszystko zaledwie tylko cząstkowe obrazki pokazujące czym potrafi być egregor, agregacja powiązanych idei w przestrzeni zawisłej nad ludzkimi umysłami i mózgami. Egregory przypominają gigantyczne energetyczne ameby, które pływają w wielkim stawie światowej psychosfery, a gdy napotykają inne ameby-egregory, to albo je pożerają albo są przez nie pożerane. Pokazuje to od wewnątrz czym są wojny i tarcia pomiędzy społecznymi i politycznymi ideologiami takimi jak chociażby nazizm, faszyzm, socjalizm, komunizm, anarchizm czy liberalizm. Pokazuje to także tarcia i wojny pomiędzy systemami wierzeń religijnych ucieleśnionych jako światowe religie, kulty i wyznania, a także walki pomiędzy postępowymi i konserwatywnymi nurtami w nauce czy technice i technologii, gdzie kolejne wielkie teorie nie chcą opuścić zdobytego miejsca w umysłach i sercach milionów ludzi na rzecz teorii nowszych i bardziej dokładnych oraz prawdziwszych. Niektóre egregory mają siłę która pozwala im trwać przez wieki i tysiąclecia, a nawet odradzać się po okresach czasowego zaniku wraz z kolejnymi wcieleniami osób, które żywią identycznego przekonania czy wręcz zespoły wierzeń ze sobą ściśle powiązanych. Prawdą jest, że egregory szkół tajemnych i mistycznych typu okultystycznego są bardzo silne, ale egregory wielu ideologii oraz wyznań religijnych bywają o wiele potężniejsze, jakby jakaś niewidzialna moc dołączyła się do nich od strony świata zmarłych żyjących jako przodkowie na planie bytu zwanym zwykle astralnym czy astro-mentalnym lub może jakby jakaś siła zaiste demoniczna, z tak zwanej astralnej Ósmej Sfery (Piekła, Patala, Naraka) podłączyła się do egregora i inteligentnie nim sterowała po tej drugiej, niewidzialnej stronie bytu. Można sobie wyobrazić jaki krwiożerczy demon sterował i steruje istotą ludobójczego i morderczego egregora który znamy pod nazwami takimi jak faszyzm czy nazizm. Bardziej krwiożerczy egregor wykazywała tylko chrześcijańska inkwizycja katolicka z rąk której bestialsko zginęło w aktach ludobójczych rzezi więcej niż sto milionów ludzi, w tym natywna, indiańska ludność obu Ameryk. Można powiedzieć, że ogólnie egregory ideologii stojących za wielkimi powstałymi w historii mocarstwami czy imperiami, także takimi jak imperium Aleksandra Macedońskiego czy imperium Cesarstwa Rzymskiego lub hitlerowskiej Trzeciej Rzeszy Niemieckiej to jakieś bardzo chore, krwiożercze i ludobójcze bestie astro-mentalne niszczące wszystko i wszystkich co staje na ich drodze, bestie bezwzględnego wyzysku, terroru, zniewalania i bestialskiego ludobójczego mordowania.

Egregory dzielą się zasadniczo na cztery ogólne kategorie, w których przeważa podstawowy typ egregora samych idei i emocji czyli myśloform z towarzyszącymi im emocjami. Takimi egregorami nie sterują żadne niewidzialne istoty o wyższej organizacji niż siła zjednoczonej myśli czy myślouczucia. Istnieje też ciekawsza druga kategoria egregorów, z którymi związane są osoby aktualnie przebywające w zaświecie, w krainie zmarłych, a to wtedy, gdy część osób związanych z egregorem umrze i przynależy do niego w zaświecie, niejako bez fizycznego ciała, samymi myślami i emocjami, a zatem bardziej totalnie. Mówimy wtedy o egregorze wspieranym i często sterowanym mocą swoich przodków. Egregory wielkich rodów czy wielopokoleniowych rodzin z tradycjami i miejscami kultywowania pamięci o zmarłych, w tym szczególnie o bohaterach, to doskonały przykład istnienia zbiorowości grupowej z licznymi duszami przodków jako zarządcami i współwłaścicielami egregora. Wiele ezoterycznych szkół i ruchów także należy do takich egregorów, gdyż rodzina niewidzialnych członków zmarłych w ruchu przez wieki i tysiąclecia jest dużo większa niźli nawet ta widzialna część aktualnie żyjąca. W takich szkołach i tradycjach już warto się uczyć odrobiny uzdrawiania czy magii, gdyż posiada się dodatkową ochronę i wsparcie którego nijak nie da się wykrzesać z aktualnie powstających egregorów rozmaitych autorskich kursów i właśnie wynalezionych metod rozwoju osobistej mocy. Im więksi i wybitniejsi byli przodkowie oraz lepiej podtrzymywane żywe tradycje przodków, tym siła i moc egregora, a co za tym idzie rodziny, szkoły czy ruchu tajemnego jest potężniejsza. Jeden silny i potężny ideowo oraz energetycznie przodek potrafi podtrzymywać takie misterium przez kilka lub kilkanaście pokoleń, a 7-10 pokoleń to już przyzwoita norma dla rodu z tradycjami. Znane są całe pokoleniowe firmy oraz instytucje w których w gabinecie aktualnego dyrektora czy prezesa wiszą nie tylko portrety jego poprzedników ale i stoją wystawne ołtarzyki z urnami prochów i drobiazgami owych poprzedników do których aktualny „pierwszy” zwraca się po radę, ochronę, pomoc i wsparcie, co w swej istocie oznacza magiczny ruch zasięgania rady samego egregora i starszych, niewidzialnych już fizycznie przodków instytucji czy zwyczajnej firmy. Metody takie bardzo popularne są w Azji, w tym w Japonii i w Chinach, gdzie wiedza z zakresu psychologii introspektywnej i ezoteryki zdaje się być jeszcze bardziej powszechną i oczywistą. Jeśli chcemy ćwiczyć w poważniejszym wymiarze jakieś sztuki walki, to zawsze lepiej poszukać takich, gdzie linia wielkich przodków liczy chociaż kilka czy kilkanaście pokoleń, a lista adeptów, którzy zasłużyli się jako waleczni bohaterowie sięga setek i tysięcy niźli eksperymentować z wytworami typu właśnie powstałe nowe europejskie karate czy izraelska samoobrona na prędce wymyślona przez ludzi może i ambitnych oraz bitnych ale mało pojętnych jeśli chodzi o egregory i podobne zjawiska typu metafizycznego. Ludzie, którzy tworzą swoje nowe style „czegośtam” w tym sztuk walki zwykle nie zdają sobie sprawy, że ich ambicje i ego są bardzo słabe w porównaniu z silnym egregorem popartym wieloma zwycięskimi przodkami. Egregory stylów i metod z których coś zapożyczyli a w sumie ukradli do swoich własnych celów będą ich po wsze czasy ścigać za kradzież i nielegalne użycie tego, co nie jest ich własnością, stąd tego rodzaju twórcy nowych stylów często bardzo kiepsko kończyli wykończeni przez egregora z jakiego zwyczajnie zrzynali swoje patenty. Mamy potem wielkich mistrzów własnych stylów, którzy zaćpali się, zapili na śmierć czy szybko zginęli od przypadkowej strzały z łuku lub kontuzji. W takich stylach, nawet jak przetrwały zwykle nie warto ćwiczyć, jeśli ma się dalekosiężne cele, poważne doskonalenie i wielką nadludzką moc w perspektywie przyszłych osiągnięć.

Trzeci typ egregora to astromentalna myśloforma podłączona i sterowana przez istoty demoniczne jakie bytują w świecie astralno-mentalnym na wschodzie zwanym kamamanasem. Demony to duchy sataniczne w swej naturze, upadłe, mroczne i zwodzicielskie, zwykle bardzo złośliwe, jednak istniejące jako rozmaite postacie istot ciemności w odmętach najmroczniejszej ósmej sfery planu astralnego, skąd mogą działać w całej astralnej i mentalnej przestrzeni. Przejęcie przydatnego takim istotom egregora nie jest niczym nadzwyczajnym, a wykorzystywanie ludzi z nim związanych do osiągania pożądanych rezultatów na ziemi jest częstą przyczyną deformacji i degradacji wielu na początku dobrych i pożytecznych inicjatyw społecznych, politycznych czy wolnościowych. Każdy demon kocha mieć jak największą władzę, zatem w pierwszej kolejności demony polują na takie egregory, które mają wpływ na władzę lub realnie mogą sprawować władzę. Egregory polityków i ich partii władzy, egregory ruchów politycznych dążących do władzy i przemian społecznych, także egregory rodzin panujących, królewskich i możnowładczych są na celowniku demonów. Wszelkie ruchy, grupy i organizacje mające sprawczą moc wywołanie wojny napastniczej i spowodowanie jakiejś ludobójczej rzezi, korporacje mogące wielce zniszczyć planetę czy przyrodę, to jest cel dla istot demonicznych, dla astralnych biesów i czortów mających wystarczającą inteligencję oraz moc dla sprawowania władzy poprzez narzędzia umożliwiające subtelne zniewolenie czy paranoję. W środowiskach ezoterycznych i magicznych mówi się, że władza tego świata leży w mocy złego, bo od wieków to wiadomo, że demony lubią opanowywać egregory nawet bardzo sympatycznych i postępowych ruchów dążących do ulepszenia czy zreformowania systemu społeczno-politycznego, a także do rewolucji i wprowadzenia bardziej humanitarnych i ludzkich rządów. Jak to w praktyce wychodzi wiadomo z historii, a ciemne karty z historii każdej władzy politycznej dobitnie o tym świadczą, że ich egregory mają jakieś ciemne, bardzo paskudne strony. W kontekście takich ruchów i organizacji które mogą być lub wyraziście są w mocy satanicznych sił demonicznych mówimy o uwalnianiu od ewentualnych wpływów ich egregorów oraz czasem o obronie psychicznej przed takimi zdemonizowanymi egregorami. Zewnętrznie jest to samoobrona myślących ludzi przed tymi bardziej zniewalającymi, brutalnymi i szkodliwymi aspektami aktualnie panującej partii władzy czyli systemu polityczno-ekonomicznego. Oczywiście, zdarzają się i ruchy psychotroniczne czy okultystyczne zdominowane wpływami demonów, które przejęły egregory takich szkół, jak to jest z całym światowym satanizmem, lucyferyzmem, setyzmem czy nową formą szarackiego lucyferyzmu w postaci lightworkersizmu rodem z politycznie mrocznych i coraz bardziej ludobójczych USA. Generalnie jednak, ruch ezoterycznego typu nie jest atrakcyjny dla demonów czy panów ciemności, jeśli nie kręci się ze swymi wpływami koło ośrodków władzy i panowania nad światem. Bardziej atrakcyjna jest religia panująca której przedstawiciele sprawują władzę polityczną, ekonomiczną i militarną nad społeczeństwem. Dlatego demony wolą przejmować główne systemy religijne państw w których jakaś religia ma wyrazisty wpływ na władzę polityczną, ekonomiczną i militarną. Ego żądne władzy u demonów kalkuluje przejmowanie egregorów stopniem przydatności egregora i stojącego za nim zespołu ludzi oraz przodków na sprawowanie realnej władzy politycznej. Ochrona psychoduchowa czy magiczna organizacji uwikłanej w realnej władzy militarnej, politycznej i ekonomicznej nie jest łatwa, a przecież widzimy w historii jasno jak wiele systemów religijnych i duchowych z chrześcijaństwem włącznie właśnie na tym polu poległo z kretesem stając się zupełnie nieprzydatnymi, a wręcz szkodliwymi dla duchowej ewolucji ludzkości czy zbawiania dusz.

Egregor grupowej medytacji światłaRyc: Typowy egregor grupowej medytacji światła praktykowanej przez Bractwo Himawanti

Zdarzają się także egregory duchowe boskiego czwartego typu, gdy są kierowane świadomie przez wielkie jednostki, przez wielkie dusze posłane przez Boga Stwórcę dla oczyszczenia, oświecenia i wyzwolenia ludzi z materialnych więzów świata do którego ludzie jako dusze sansaryczne muszą powracać wiele razy w kolejnych wcieleniach czy żywotach, poprzez Bramę Narodzin i Śmierci. Egregory boskiego typu, niejako z powodu połączenia z boskimi duszami proroków czy awatarów zdarzają się niezwykle rzadko i trwają tak długo jak dana wielka dusza, mahatma, awatar czy prorok posłany przez Boga je rzeczywiście podtrzymuje. Zwykle przyjmuje się, że kiedy nadchodzi w nauczaniu takiego boskiego systemu wierzeń okres schyłkowy i kres podtrzymywania tradycji duchowej przez Mistrza Założyciela, pojawiają się wypaczenia, nauki wręcz odwrotne do tych jakie dane zostały na początku, a główne ideały i wzorce postępowania zostają zatracone. Powiada się, że nauka mistrza Gautama Buddy trwała przez około tysiąc lat, a potem Budda przestał patronować buddyzmowi, gdyż ludzie uważający się za jego zwolenników przestali żyć wedle jego nauk i praktyk, zaczęli masowo jeść mięso, pić alkohol, palić opium czy tytoń, mnisi przestali nosić nawet wymagane od początku jasne żółte szaty. Dawny egregor mistrza światła podmieniony został na jakiś ciemny, upadły byt, co pokazuje także włączenie do panteonu buddyjskiego lokalnych demonów takich jak chociażby demon Wairoćana. Tak właśnie egregor wyznania religijnego ulega wypaczeniu i zamroczeniu, a jego założyciel z boskiej sfery wyższej niż astralna czy mentalna, przestaje go podtrzymywać i inspirować powodując, że z powodu wypaczeń i błędów ów system wierzeń staje się martwą formą upadłej wiary. Lepiej zatem dla poszukujących duchowo łączyć się nie z egregorami chrześcijaństwa czy buddyzmu jako całości a z istotami bez wątpienia wzniosłymi takimi jak Jezus Chrystus czy Gautama Buddha i to pod ich oryginalnymi, ojczystymi imionami pod jakimi byli dobrze znani w czasie swojego życia i działalności. Istnieje dużo większa szansa na prawidłowy rozwój duchowy człowieka pod takim patronatem imienia i początkowego egregora być może jeszcze wspieranego przez dawnego Mesjasza czy Awatara. Próby powrotu do inicjalnych i pierwotnych nauk Buddy czy Jezusa bywają bardzo pomocne i owocne, ale dopiero w czasach, gdy powstałe wokół nich ruchy zwane wielkimi religiami osiągną generalnie moralne dno, upadek i zaprzeczenie tego czym były u swoich początków. Jeszcze lepiej znaleźć duchową tradycję czy szkołę która istnieje przez wieki i tysiąclecia w formie generalnie nieskażonej i nie ma cech upadku. Bóstwa zwykle nie dublują swojej pracy, a już szczególnie posyłanego przez proroka czy awatara Objawienia, zatem prawdziwie wielkich dusz na miarę Kryszny, Zaratusztry, Buddy, Eliasza czy Jezusa w tym samym czasie, a nawet w tym samym stuleciu nie ma na ziemi zbyt dużo.

Tak czy owak, egregory to wielkie i potężne moce ponadosobowe, ponadindywidualne wobec których osoby ludzkie bez wsparcia są zwykle bezradne i przez które mogą zostać zaatakowane i zniszczone chociażby samą mocą ich mentalnego, psychicznego oddziaływania, nie tylko przez aktywnych działaczy jakiegoś egregora dla którego dany człowiek może być niewygodny. Owo niszczenie niewygodnych jednostek dokonuje się tak jak to widać w życiach wielu dysydentów reżimu hitlerowskiego czy frankistowskiego, tak jak to widać w życiu wielu reformatorów i myślicieli religijnych głoszących poglądy religijne uznawane za kacerskie czy heretyckie przez posiadającą władzę religię katolicką czy chrześcijańską. Nie tylko działania inkwizycji czy bezpieki niszczą ludzi o odmiennym systemie wierzeń ale także mentalność i zachowania zwykłych wyznawców czy członków systemu w który uwikłanych jest miliony ludzi poprzez codzienną niechęć, narzucanie symboli i wierzeń oraz zachowań czy też poprzez swoiste deprecjonowanie wybitnej jednostki o odmiennych i niezrozumiałych poglądach. To właśnie ów społeczny ostracyzm, awersje, odrzucenie ze społeczeństwa lokalnego poza nawias niszczy wielu twórców, artystów, pisarzy, naukowców, badaczy i filozoficznych czy teologicznych myślicieli. Winny zbrodni ideowych jest zawsze najsilniejszy ideologicznie egregor panujący nad umysłami ludzi czy nawet całych wielkich państw, narodów i społeczeństw. Ludzie bywają tak bardzo zależni od wielkich egregorów systemu, że są ich w części lub całości niepoczytalnymi, bezwolnymi marionetkami, sługusami posłusznie wykonującymi płynące z głębin astralnej i mentalnej zbiorowej nieświadomości rozkazy, impulsy i reakcje. Egregory bywają mniej lub bardziej jawnie destrukcyjnymi, chociaż czasem wydaje się, że powinny służyć jedynie rozrywce, co widać dobrze chociażby na przykładzie egregora kibiców piłkarskich. Egregory oparte na niższych i prymitywnych emocjach astralnych są bardziej jawnie i złośliwie destrukcyjne dla wszelkiej im zagrażającej konkurencji, a egregory oparte na wysokich i czystszych ideach mentalnych są bardziej delikatne i sprytne w pobiciu swojej energetycznej konkurencji. Podczas gdy w pierwszym przypadku egregor na niskich wibracjach astralnych wybije i fizycznie wytępi ogół wyznawców konkurencyjnego systemu wierzeń paląc ich na stosach czy wyrzynając mieczem, to egregor mentalny subtelniejszego typu rozpracuje i zlikwiduje konkurencję „po cichu” nawracając spektakularnie głównych myślicieli i przywódców konkurencji na swoją stronę tak, żeby jeszcze publicznie wyznali swoje „błędy i winy” oraz stali się gorliwymi służebnikami czy misjonarzami zwycięskiej w potyczce egregorialnej „ameby”.

Psychologia egregora jest złożoną rzeczą, tak samo jak zajmowanie się zbiorową nieświadomością. Egregor jest silną personifikacją emocjonalnych (astralnych) i mentalnych więzów. Egregor jest tak silny i tak aktywny, jak emocje i myśli oraz energie witalne które dają moc tym więzom. Jeśli emocje są słabe a zasilanie energetyczne liche, wtedy egregor odzwierciedla tą słabość. Egregor wywiera moc wpływu negatywnie, gdy zmiana w związku nie jest zauważana ale nieakceptowana, zaprzecza się jej lub opiera. Z drugiej strony, egregor wywiera pozytywną, wspierającą moc, gdy zmiana jest zauważona, zaakceptowana i otwarcie się nią zajmujemy. Kiedy obie strony związku miłosnego są zdolne rozpoznać egregora i są chętne uczyć się z niego, może on stać się narzędziem ułatwiającym zmianę i wzrost. Egregor odsłoni to, co każda strona musi odkryć, aby związek kwitł i aby każda ze stron kwitła niezależnie, a także pomoże wyeliminować słabe punkty niezgody. Egregor najczęściej złożony jest głównie z podświadomych uczuć, a mniej ze świadomych. Większość ludzkich wspólnot, grup i związków opiera się w znacznym stopniu na materii niższego planu astralnego czyli na niższych emocjach, stąd wzajemne animozje, urazy, zazdrości i anse pomiędzy ludzkimi społecznościami, które mają wielką siłę powodowania incydentów, także wojen i konfliktów. Egregor to moc, która utrzymuje razem dane osoby - wypływająca z własnych nieznanych, podświadomych uczuć i motywacji. Aby rozpuścić egregora trzeba całkowicie zerwać każdą emocjonalną i mentalną więź, tak z członkami grupy czy rodziny jak i z jej zmarłymi, co zwykle jest nierealne. Innymi słowy, jest to bardzo ciężkie do wykonania, ale można zmienić relację z dużymi egregorami poprzez zmianę pewnych relacji z otoczeniem. Zazwyczaj egregor lub jego reakcja na człowieka prostu zmieni zamiast prawdziwie umrzeć, jak sobie to wyobrażają w swych fantazjach rozliczni domorośli psychotronicy, okultyści czy magowie. Całkowite zerwanie więzi ze społeczeństwem, rodziną czy wspólnotą zwykle nie jest wskazane, gdyż w najlepszym razie prowadzi do ekscentryczności, autyzmu i bezkontakcia. Wiele negatywnych relacji egregorialnych wygasa z czasem samoistnie, w tym nasze relacje z kolegami czy koleżankami z przedszkola, szkoły, studiów, dawnej pracy. Im bardziej jednak rozwinięta świadomość ludzka, tym egregory są subtelniejsze, a współpraca pomiędzy egregorem duchowej społeczności a jednostkami układa się bardziej harmonijnie i wspierająco. Silne i rozwinięte świadomości potrafią zjednoczyć się wokół wzniosłych ideałów, naenergizować je i puścić w ruch zjednując dużo sympatyków dla wzniosłych dążeń. Powstają wtedy mistyczne czy ezoteryczne szkoły duchowe, linie przekazu jogicznego czy wzniosłe duchowe braterstwa, do których egregor prawie sam przyprowadza praktykantów, a ludzie z nim współpracujący działają bardzo subtelnie na rzecz poprawy człowieczej doli na tej ziemi. Zawsze jednak należy pamiętać o możliwości przejęcia, szczególnie liczebnie dużych egregorów, przez siły ciemności zawsze wrogie ludzkości i planecie ziemi. Pojawiają się także demoniczne kanały kontaktowe podające się za mistrzów czyli twierdzące, że dokonują przekazów channelingowych od mistrzów czy aniołów Boga, chociaż mistrzowie nauczają zwyczajnie poprzez wcielenie i realne nauczanie adeptów jako awatarowie (prorocy), a nie poprzez channeling. Wszystkie przekazy od mediów pochodzą generalnie od demonów, które lubią udawać siły boskie, wzniosłe i anielskie aby omotać naiwnych i stworzyć kiepskiego egregora udającego szkołę duchową czy okultystyczną. Takich demonicznych kanałów lepiej się wystrzegać i unikać, a bywa, że ich egregory są prymitywnego i agresywnego rodzaju, nawet jak na wstępie doświadczamy tak zwanego "bombardowania miłością". Im bardziej transowy channeler, tym zwykle bardziej demoniczne jego źródła mające miejsce w upadłych istotach o piekielnej mentalności, chociaż zwykle także sporej ogładzie, uczuciowości czy inteligencji.

Najczęstszym błędem ludzi próbujących rozmaitych ścieżek i nurtów duchowego rozwoju jest brak akceptacji dla egregora danej tradycji i szkoły myśli czyli brak totalnej zgody z całym systemem przekonań i wierzeń takiej metody rozwoju. Wtedy egregor szkoły czy ścieżki duchowego rozwoju będzie zwalczał, osłabiał, a nawet niszczył osobę, która neguje choć część wierzeń, przekonań i idei istotnych dla systemu i trwania egregora, co daje nie tylko uniemożliwienie dokonywania postępów w rozwoju ale często także frustrację i destrukcję osoby. Ciekawym jest jak ludzie ze środowisk rzekomo zorientowanych na samorozwój i doskonalenie wiedząc wiele o oddziaływaniu egregorów i ogólniej mas myślowych czy astralnych wpływów bezmyślnie ignorują te ważne zasady i prawa w dziedzinie praktykowania regularnych metod i dyscyplin rozwoju wewnętrznego czy duchowego. Ludzie tacy niby wiedzą, że pewne zasady obowiązują, a pewne zjawiska takie jak egregory istnieją ale nie przyjmują do wiadomości, że mają zastosowanie także do nich i ich pracy oraz wysiłków. O ile systemowy konformizm i spolegliwość wobec panujących systemów politycznych i religijnych wykazywali zarówno okultyści w Trzeciej Rzeszy czy psychotronicy w Związku Radzieckim, o tyle w dziedzinie podejmowania praktyk duchowych w ramach dobrze zdefiniowanych ideowo szkół czy tradycji mistyczno-duchowych ci sami ludzie zupełnie sobie nie radzili i nadal nie radzą w bardzo wielu środowiskach. Jedną z takich duchowych tradycji o mocnym egregorze jest chociażby Joga, a wielu ludzi bardzo wybiórczo akceptuje niektóre rzeczy z Jogi inne zupełnie negując, co u nich powoduje oczywiste przeciwreakcje ze strony egregora Jogi ugruntowanego tysiącami lat nieustannej praktyki i rozpowszechniania tych samych istotnych dla wzrostu duchowego ideałów. Potem takie osoby, szczególnie z psychotronicznego i psychoterapeutycznego światka narzekają, że tak im, jak i wielu różnym osobom szkodzi Joga lub jej wybrane praktyki zwyczajnie nie dają takich rezultatów jakie Joga przewiduje. I tak będzie dopóty, dopóki osoby te będą w dysharmonii z Jogą jako całym systemem wierzeń, poglądów i przekonań. Bardzo ważną jest dobra nauka podstaw całego systemu na samym początku rozpoczęcia jego praktyki oraz pełna, totalna zgoda na ideały, cele i metody jakie zawiera w sobie wielki system z tradycjami taki jak Joga. Tylko pod rygorem takiej pełnej akceptacji całego systemu można spodziewać się realnych rezultatów postępu duszy w jej ścieżce osobistego czy duchowego rozwoju. Osoby traktujące wielkie systemy duchowe mające duszę oraz w sposób oczywisty egregora wybiórczo, negujące istotne nauki, praktyki i ideały, tylko szkodzą sobie jak i ludziom których zwodzą co do swoich pomysłów i pseudo racji. Egregor zawsze będzie zwalczał i pożerał tych, co negują, odrzucają lub ignorują witalne części jego istnienia. Jak ktoś praktykuje Jogę i zamiast z pełnią szacunku czcić Bóstwo Śiwa czci sobie Jezusa albo Maryję, to niestety ale może mieć więcej szkód niż pożytku z takiej niemoralnej postawy ignoranta. Nauki nie rozdzielamy od jej twórcy ani tradycji duchowej nie oddzielamy od jej założyciela. Podobnie jest z istotnymi praktykami, takimi jak mantramy, nawet najprostsze jak Om, a przecież widzimy cwaniaczków pełnych ignorancji, którzy wygłaszają absurdy, że dla nich Joga to asany, a nie rzeczy takie wibrowanie jakiś dźwięków w postaci Om. Tymczasem praktyka Om należy do istotnych filarów na których cały system rozwoju duchowego jakim jest Joga się opiera i tak witalnych rzeczy nie wolno pomijać, jeśli chcemy mieć jakikolwiek pożytek z praktykowania systemu Jogi. Podobne ordynarne błędy w podejściu do praktyk rozwoju duchowego widzimy w wielu środowiskach, szczególnie psychotronicznych ignorantów i nawiedzonych oraz ześwirowanych schizofrenicznie pseudo myślicieli nurtu New Age. Wiele zaburzeń umysłowych u pseudo duchowych liderów ruchu New Age miksującego wszystko co się trafi wynika z perfidnej głupoty polegającej na niewiedzy o zjawiskach takich jak egregory i reakcje egregorialne na destrukcyjne względem systemów idei i wierzeń jednostki oraz nawiedzone grupki.

Eregor jest nadosobowym źródłem mocy i potęgi, oparciem, które tworzy kręgi ludzi o podobnych celach, ideach czy dążeniach, ale też egregor jest strażnikiem nienaruszalności tego, co w jego polu zostało zasiane, wyrosło i zakwitło. Modyfikowanie egregorów jest możliwe, ale wymaga rozwagi i spokojnego, powolnego działania trwającego nawet całe stulecia. Grupowe pole siłowe czy pole psychoenergetyczne grup myślicielskich jak różnie nazywa się egregory to zjawisko które staje się tym silniejsze im dłużej dany system przekonań, wierzeń czy poglądów się rozwija i im przez większą liczbę aktywnych myślicieli był podtrzymywany, rozwijany oraz ożywiany. Z punktu widzenia rozwoju duchowego i oświecenia najlepsze systemy rozwoju duchowego to takie, które trwają względnie najdłużej, a ich ideały, koncepcje i metody praktykowało oraz rozwijało możliwie jak najwięcej osób, szczególnie takich, które osiągnęły końcowe stadia owego rozwoju w postaci duchowego Urzeczywistnienia, Oświecenia i Wyzwolenia. Każdy nowy system, który jest dopiero w powijakach jest co najmniej beznadziejny z tego powodu, że nie ma osób, które sprawdziły go w praktyce i nawet nie wiadomo czy domorosły twórca rzekomo nowej metody rozwoju duchowego sam cośkolwiek osiągnął w metafizycznej rzeczywistości. Rozwój duchowy gwarantowany jest tylko tam, gdzie Ścieżka jest rzeczywiście praktykowana a jej adepci w historii osiągali rezultaty końcowe możliwie najczęściej, zasilając egregora i przecierając szlaki dla następnych chętnych. Z tego punktu widzenia wszelkie autorskie wynalazki domorosłych kursów i twórców rzekomego nowego i współczesnego czy szybkiego rozwoju duchowego oraz oświecenia, tak liczne w środowiskach psychotronicznych i parapsychologicznych demagogów są jedynie szkodliwymi produktami chorej fantazji, ignorancji i niewiedzy ich autorów, którzy nawet jak znają pojęcie egregora, to jednak sami nie rozumieją lub nie chcą rozumieć tego pojęcia i całej machiny mechanizmów mentalno-astralnych pól energetyczno-siłowych jakimi w swej istocie są egregory. Tak jak abstynent nie jest dobrze znoszony przez egregora pijaków, a pijak przez egregora osób kultywujących trzeźwe życie, tak egregor tych, którzy ustanowili duchową drogę ponieważ ją byli przeszli nie jest w harmonii z egregorami tych, którzy próbują tworzyć własne ścieżki ale Ścieżki ku wyzwoleniu i ascensji jeszcze nawet nie podjęli, bo ordynarnie łamią jej podstawowe zasady.

W Europie, w XVI wieku, za sprawą słynnego maga, Johna Dee, słowo egregor weszło na stałe do „okultystycznego słownika”. Słowo egregor wywodzi się z greckiego egerio – być wzbudzonym, być czujnym, widzieć, patrzeć, a egregeros to dosłownie widzący. Pojawia się ono chociażby w wydanym w 1652 roku, a przetłumaczonym z greki na łacinę magicznym traktacie Thesaurus Temporum. W okultystycznych kręgach rozpowszechniło się ono jednak dopiero na przełomie XIX i XX stulecia, zyskując nową, bliższą współczesnej mentalności treść, a jednocześnie tracąc swą „starożytną wyrazistość”. Egregor oznacza kolektywną, wspólnotową, magiczną więź astralną, astromentalną. Więź egregoru powstaje na skutek walorów i jakości energetycznych, ukierunkowanych wspólnym dążeniu emisji energii zarówno istot żywych, jak i już zmarłych, a nawet przedmiotów nieożywionych. Możemy więc mówić np. o egregorze chrześcijańskim, a w jego granicach funkcjonującym egregorze np. kościoła katolickiego; o egregorze polskiego patriotyzmu; egregorze rodu, plemienia, klanu, wspólnoty religijnej, etc. W ezoteryce czy okultyzmie, wiedzy tajemnej, termin egregor oznacza „byt astralny, w istocie pusty, pozbawiony boskiej duszy, czasem kradnący energię i dusze ludziom, którzy uczynili zeń przedmiot mrocznego kultu”. Sam termin powstał przez kontaminację greckiego egregoroi (‘czujni’) z łacińskim ag-gregare (<ad-greg-, ‘zbierać się razem’). Egregorami nie są ani bogowie (anioły), ani demony, jak zdarza się czasem twierdzić ludziom nie mającym pojęcia o ezoteryce i niewidzialnych bytach. Egregor to byt sztuczny, bezduszny, mechaniczny, wytwór astromentalny o charakterze opisywanego w teozofii elementalu. Swoje egregory mają wszystkie grupy ludzkie: narody, plemiona, klany, rodziny, miejsca, zawody, partie polityczne, kluby i stowarzyszenia, grupy towarzyskie. Nie ma takiego zbiorowiska, które nie posiadałoby swojego egregora. Mają go również astrolodzy i ezoterycy i szczególnie te ostatnie potrafią być wredne, jednak nie dlatego, że ezoteryka jest zła, lecz dlatego, że w zdecydowanej większości zajmują się nią nie rozumiejący jej zasad, nieodpowiedzialni głupcy, narcyzy i nawiedzeńcy. I ci nieświadomi ludzie, bawiący się w wampiryzm, czarną magię, wywoływanie złych duchów, rzucanie uroków, podporządkowywanie ludzi, inkwizycję katolicką, zdobywanie klientów, zabijanie świętych, wzywanie demonów jaszczurowatych z Oriona, prognozowanie końca świata, znieważanie guru czy mistrzów duchowych i inne szkodliwe rzeczy wyhodowali takiego egregora, że aż strach... 

Egregor to obiekt energoinformacyjny istniejący w świecie subtelnym, astromentalnym, związany z określonymi ideami, pojęciami, stanami, pragnieniami i dążeniami ludzi. Najwybitniejszy rosyjski ezoteryk wszechczasów Danił Andrejew (1906-1959) w swoim monumentalnym dziele „Róża świata” definiował egregor jako: „Niematerialny twór powstający z pewnych psychicznych emanacji ludzkości, plemion, państw i grup religijnych pozbawiony monad, ale posiadający czasowo skoncentrowany ładunek wolicjonalny i ekwiwalent świadomości.” Z kolei Władimir Bogdanowicz, żyjący w okresie późniejszym, urodzony w 1947 roku ezoteryk rosyjski nazywa egregory „podstawową jednostką świata subtelnego”. Uważa on, że egregor pojawia się najpierw w świecie subtelnym, a później tworzy na Ziemi określone warunki i otwiera wybranym kanał energo-informacyjny, a wówczas powstaje kolektyw, etnos, społeczność. Można z tym dyskutowac, jednak wygląda na to, że Bogdanowicz opisuje reaktywację dawnych egregorów poprzez odrodzenie grup społecznych, które przebywały w zaświatach jako duchy zmarłe. Jeszcze inaczej określał to Carlos Castaneda twierdząc, że „egregor jest tworzony na Ziemi, na planie fizycznym przez ludzi, a potem na planach subtelnych kształtuje się jego odpowiednik. Warto również wspomnieć o tym, że egregory tworzą nie tylko ludzie, ale i przyroda – zwierzęta, rzeki, góry itp. W momencie, kiedy osiągają one krytyczną masę świadomości, łączą się z ogólnym egregorem planety Ziemia. W sensie energetycznym elementale tworzą się tak jak myślokształty, powstające z myśli i emocji pojedynczej osoby, natomiast egregory są tworem zbiorowym myśli i emocji wielu osób, czyli tzw. świadomości zbiorowej. Jeśli grupa ludzi robi coś wspólnie lub w coś wierzy, tworzy tym samym egregora, którego moc zależy od ilości wyznawców oraz siły ich wiary oraz emocji i uczuć, które w tym procesie biorą udział. Można to porównać do inkuba, czyli istoty, która jest wytworem czyjejś indywidualności. Istnieją ludzie, którzy siłą swojego umysłu tworzą takie inkuby (często nieświadomie), które stają się nawet pół-inteligente i potrafią szkodzić nie tylko innym, ale i samemu swojemu twórcy, powodując celowo wytwarzanie u niej energii (myśli i uczuć) dokładnie o takich samych wibracjach z jakich został on stworzony. Większość z ludzi jest nieświadoma tego jakie elementale powstają w ich domach, pracy, partiach politycznych, kościołach, czy stowarzyszeniach. Taki elemental, choć jest astromentalnym tworem sztucznym, zaczyna w pewnym momencie, gdy jest już naładowany odpowiednią ilością energii witalnej, żyć własnym życiem, a nawet poszukać innych elementali i się z nimi połaczyć w egregora na podstawie prawa podobieństwa. Jeżeli utworzyły go pozytywne emocje, jest dobry, miły, zapewniając wsparcie i pomoc. Jeśli stworzyli go ludzie złośliwi, kłamliwi, lękliwi czy wiecznie narzekający na swoją ciężką dolę, taki będzie również ich elemental. Ludzki umysł ma potężną moc. Myśl jest pewną bardzo subtelną energią, a twarda materia to nic innego, jak skoncentrowana energia, a jak wiadomo, materia składa się głównie z pustych przestrzeni. Jeśli duża grupa ludzi zasila swoją energią mentalną jakieś, nawet zupełnie abstrakcyjne wyobrażenie, to może się zdarzyć, że energia ich myśli przybierze materialną postać nawet w świecie fizycznym. Warto zasilać postępowe wzniosłe ideały i realne acz nowatorskie propozycje technologiczne, ale oczywiście, można się też modlić o zmartwychwstanie czy reinkarnowanie Karola Marksa, Ilicza Lenina czy Feliksa Dzierżyńskiego i świadomie zasilać egregora ich poglądów i koncepcji.

Egregor utworzony przez wspólne elementale ludzi narzekających na to, że firma jest biedna a praca niepewna, gdy będzie już istotą w pełni samodzielną, w pewnym momencie przyczyni się do zwalniania tych, którzy tak bardzo narzekali na swój los. Jednak nie będzie to jego wina, on jest po prostu taki jak go stworzyli ci, którzy narzekali na firmę, pracę czy zarobki. Warto dodać, że te istoty żyją 200-300 lat, a nawet znacznie dłużej, bo kilka tysięcy lat. Od samego swojego początku “ładują się” emocjami, myślami i uczuciami grupy ludzi, która go stworzyła, oraz tą samą energią w świecie astralnym i mentalnym która pasuje do ich wibracji. Im więcej takiej energii wokół tych istot tym są one większe i mocniejsze oraz żyją dłużej. Ludzki umysł ma teoretycznie potężną moc, chociaż świadomie ludzie rzadko z niej korzystają, gdyż nie umieją. Myśl jest energią, a twarda materia to nic innego, jak skoncentrowana energia, gdzie materia składa się głównie z pustych przestrzeni w których pojawiają się nici wibracji energetycznych i pól siłowych. Jeśli duża grupa ludzi zasila swoją energią mentalną jakieś, nawet zupełnie abstrakcyjne wyobrażenie, to może się zdarzyć, że energia ich myśli przybierze materialną postać nawet w świecie fizycznym. Kreowanie określonych elementali jest bardzo przydatne w organizacjach charytatywnych czy w firmach i jest czasem praktykowane, zwykle w tajemnicy przed pracownikami w wielkich korporacjach, które rządzą światem. Praktyka taka może mieć zwyczajny wymiar planowania strategicznowego w rozwoju korporacji, jesli dokonywana jest przez ludzi oddanych firmie, z wielkim poświęceniem, w sposób zgodny i jednoznaczny. Wygląda to wtedy jak działanie magiczne, a wyczucie rynków poprzez doświadczenie i intuicję zawodową bardzo w tym pomaga. Pozytywne elementale pojedynczych ludzi mogą bardzo dobrze wpłynąć na integrację zespołu, motywację, wydajność i zdolność podwyższania kompetencji pracowników jak też na osiąganie konkretnych wytyczonych celów. Zgodnie z pierwszym postulatem matematycznej teorii grup, w każdym zespole potrzebny jest ktoś wokół kogo wszystko się kręci niczym szprychy wokół osi koła od wozu, ktoś kto ludzi scala, łączy, unifikuje i inspiruje. Inaczej, bez takiej Jedynki w zespole czy grupie, zespół nie jest zespołem, nie jest zespolony i nie działa w pełni efektywnie ani wydajnie. Dusza towarzystwa potrzebna jest nawet na zwykłej imprezie towarzyskiej, nie tylko w zespołach roboczych czy radach biznesowych firmy.

Kontakty z egregorami państw i narodów, do pewnego stopnia przypominają pracę z duszami ludzi żyjących. Egregor państwa reprezentuje niekiedy setki milionów dusz i jeśli dociera ze sprawą (np. o wsparcie czy informację) do człowieka, to jest to już konkretne oczekiwanie i konkretna wola. Postrzegamy egregory jako bardziej stabilne, sensownie myślące i zwłaszcza te liczniejsze w obywateli wydają się szukać pozytywnych rozwiązań. Egregory doświadczają i uczą się współpracy oraz szacunku, wzajemnego wspierania. Egregory państw uczą się i doświadczają niekiedy poprzez cierpienie i ból (wykrwawienie) całego narodu. Koleje ich losu są przecież zmienne i zależą od dusz jakie doraźnie inkarnują w obszarze danego państwa, ale też od dusz które żyją w zaświatach na astralnych podplanach bytu. Świadomość narodu uosabia niekiedy postać władcy taka jak Oktawian August a bywa, że i Kaligula, Napoleon, Stalin, Mussolini, Franco, Pinochet czy Hitler. Niektóre egregory są zatem imperialnie destrukcyjne i szkodliwe dla pewnych grup obywateli oraz dla obcokrajowcow, należy zatem bardzo być ostrożnym zanim zamieszka się na terytorium ich państw i wpływu. Ziemskie bogactwa w każdej chwili mogą się dowolnie zmienić a nawet całkowicie zniknąć, w wyniku wojen lub katastrofy. Egregor państwa trwa na tym samym obszarze długo w odniesieniu do czasu ludzkiego życia, a są to setki a nawet tysiące lat np. dla Indii, Chin, Asyrii, Egiptu, Rzymu, Grecji, Rosji. Zatem ich zadania i czas jaki mają do dyspozycji jest inny niż ten oferowany ziemskim osobowościom naszych duszyczek, a małe państwa i narody muszą być bardzo ostrożne i sprytne, jeśli chcą zadrzeć z egregorem dużo większego i starszego imperium takim jak Chiny, Rosja, Turcja czy Niemcy. Egregory tak samo jak ludzkie dusze uczą się z czasem tego, że ponoszą wszystkie konsekwencje swoich działań, jednak nie wszyscy obywatele rozumieją pojęcie karmana narodu, karmana plemienia czy klanu. Żyjąc lub gościnnie przebywając w dowolnym państwie, jesteśmy zawsze pod wpływem jego egregoru, czasem mniej a czasem bardziej. Statystyczna większość obywateli, nigdy nie wznosi się poza jego energetyczną strukturę swojego egregora czasem stając się bezmyślną tłuszczą, rozjuszonym tłumem do którego nic nie dociera. Świadomość narodu czyli egregor państwa reprezentuje jego interesy na zewnątrz wobec innych egregorów. W przestrzennej formie może mieć charakter podobny do osoby dojrzałej wiekiem jak i podrostka czy osoby upośledzonej umysłowo. Rosjanie o własnej ojczyźnie mówią Mать Россия "Matuszka Rosja”, i taki też jest Egregor ich Państwa - starsza kobieta matka, z chustą na głowie. W Indiach panuje obyczaj głębokiego pochylania się i dotykania dłońmi stóp osób starszych, czcigodnych, a ich egregor jest starą i doświadczoną kobietą, którą symbolicznie nazywają Bharata. Jeśli jeden naród ma urazy do drugiego, szczególnie z wzajemnością, trzeba dużo czasu i energii poświęcić na wyeliminowanie tych negatywnych emocji z przestrzeni i formy egregora, także w osobisty, jednostkowy sposób, poprzez przebaczenie i prośby o przebaczenie na przestrzeni dawnych wcieleń z powodu wszystkiego co się wydarzyło. Egregory narodów Tutsi i Hutu zdają się być jak dwaj młodzi chłopcy, okładający się na odlew pięściami w piaskownicy. W świecie materialnym narody te wykrwawiają się obficie z powodu wzajemnych animozji i podsycanych przez katolicki kler nienawiści. Egregor Izraela to bardzo stary i zaprawiony w boju żołdak wędrowny, podobnie jak egregor Chin. Przed laty egregor Serbii chciał narzucić swoje zasady sąsiednim narodom w zjednoczonej Jugosławii. Egregor Niemiec jest ciągle jeszcze z charakteru twardy i podstępny, niechętny do zawierania przyjaźni z obcymi. Charakter narodu, mentalność narodu - to dobre wstępne obrazowanie egregora, jednak zbytnia antropomorfizacja może utrudniać widzącym zobrazowanie samej oryginalnej postaci egregora, ktory unosi się ponad danym krajem niczym rodzaj astralno-mentalnej chmury elementali wzajemnie ze sobą powiązanych na tyle sposobów i relacji wzajemnych, że może być prawdziwym planetarnym otworem. Przykładem jest młody potwór, stosunkowo młoda bestia w postaci USA, które składa się z dusz indiańskich i murzyńskich niewolników oraz ich zdobywców i ciemiężców, którzy stworzyli USA w skutek podboju i kryminalnego rozbójnictwa, imperialnego podboju, którego ciągle są żądni niczym dziecko bawiące się w okrutną i podstępną wojnę o panowanie nad całym światem.

Niektóre nauki poświęcone rozwojowi duchowemu dzielą elementale wytwarzane przez pojedynczych ludzi na dwie ostro oddzielone kategorie, na elemental zła i elemental dobra. Elemental zła utworzony jest oczywiście ze złych, szkodliwych, destrukcyjnych myśli jakie żywi w sobie człowiek, tak do siebie jak i do innych stworzeń. Elemental dobra jest siecią wszystkich dobrych myśli, ocen i życzeń żywionych przez człowieka do siebie oraz do innych stworzeń, także do świata jako całości. Tradycyjna wiedza tajemna wielu kultur nie omawia jednak tych struktur ogólnych tak namiętnie jak współczesny różokrzyż czy niektóre szkoły psychotroniczne, gdyż część złych myśli służy dobru jeśli jest przykładowo pozytywną krytyką lub służy powstrzymywaniu zła, a część dobrych myśli służy złu, szczególnie jak jest to tuszowaniem błędów, wad i szkodliwości z pomocą których innym zadzieje się krzywda bądź dokonana zostanie zdrada czy niewierność, zboczenie albo inne zepsucie moralne. Dobre mówienie o kimś zboczonym, pochwalanie kłamstwa, złodziejstwa czy niemoralności bywa złem, chociaż wygląda jak dobro. Własne złe czy dobre myśli nie są też ani demonem ani aniołem stróżem, a jedynie do ludzkich złych myśli może podczepić się jakiś astralny demon i wtedy jednostka będzie upiornym złem w jakimś zakresie. Podobnie, dzięki dobrych myślom czy obrazie ich sumy, łatwiej o interwencję anioła stróża z boskiego poziomu istnienia, z tą różnicą, że anioły stróżujące nad losami ludzi, rodów, plemion czy narodów nie opętują ich ani nie biorą w posiadanie, zatem wpływ anielski jest wyrazisty, ale słabiej odczuwalny, płochy. Demony łatwo przywołać i trudno odgonić od ich zdobyczy, a anioły trudno przywołać i bardzo łatwo utracić. Jest to ogólna zasada, dlatego wystrzegamy się w rozwoju duchowym łatwych sukcesów i szybkich rezultatów praktycznych, gdyż te zwykle pochodzą od sił demonicznych, satanicznych, lucyferycznych czy inaczej mówiąc asurycznych. Anioły są jak śliczne księżniczki o które rycerze ciągle się starają i zabiegają acz bez gwarancji że doświadczą ich łaskawego uśmiechu czy spojrzenia, zaś demony są jak uliczne kurwy, które każdy kto zapłaci może mieć za odpowiednią acz w sumie niewielką cenę. Dlatego jak słyszymy, że ktoś idzie tam, gdzie oferują "szybkie metody" jasnowidzenia, natychmiastowego oświecenia w piętnaście minut, to wiemy, że poszedł do demonicznej kurwy satanistycznego typu i skurwił się uprawiając nierząd z demonami czy demonicami, spółkując ze złem tego świata jakie stoi za taką metodą i jej zwykle channelingowymi liderami. Na dary i interwencje anielskie trzeba sobie zasłużyć wysokim poziomem moralności, w tym uczciwości i szczerości, prawdomówności, wierności i czystości etycznej oraz mentalnej. Anioły Stróże niechętnie łączą się z brudnymi elementalami czy egregorami ludzi, a praca ich przywoływania musi być zaiste wielka i często ascetyczno-mistyczna, sprawowana z poświęceniem i silnym oczyszczaniem. Anioły Stróże są prawdziwymi Strażnikami Progu, którzy decydują czy ktoś jest gotów przekroczyć Bramy Niebios i doświadczyć połączenia ze sferami wyższej świadomości. Własne złe myśli i ich elementalne ugrupowania ani demony nie są ani aniołami ani Strażnikami Progu, co najwyżej są szkodnikami i szkodzącymi wrogami złośliwymi tak dla duszy jak i aniołów.

Egregory nie są jedynie urojonymi elementami energii stwórczej powstającymi w wyniku wyznawania fałszywych przekonań i światopoglądów, jak to się zwykle dzieje przy chorobach psychicznych i w czasie przechodzenia wizji narkotycznych. Egregory często są niczym ożywione „zombi”, które przybierają kształty i wygląd odpowiadający sumarycznym wierzeniom tworzących je istot. Istnieje bardzo wiele dobrych i pożytecznych egregorów z którymi warto się zaprzyjaźnić, a nawet świadomie wspierać dla uczynienia świata lepszym. Jeśli potrafimy się dobrze wczuć w egregora chociażby Narodu Polskiego, warto wyczuć jego postępowe i rozwojowe tendencje oraz potrzeby i wesprzeć rozwój nauki, edukacji, postęp technologiczny, wynalazki służące dobru społeczeństwa, wzrost wiedzy i dobrobytu swoich rodaków czy wszystkie cechy służące wzajemnej pomocy, jedności czy wsparciu słabszych. Egregory powstają w wyniku kreacji mentalno-astralnej i nie są rzeczywistymi bytami w sensie posiadania boskiej duszy, stąd nie są aniołami ani bóstwami. Jednakże ich natura jest taka, że mają zdolność angażowania i nawet pochłaniania żywych istot Bożych (Dusz), z którymi wytworzyły połączenia energetyczne w przestrzeni kamamanasu czyli na planach astralnych (siedem sfer bytu) i mentalnych (cztery sfery bytu). Pochłonięta przez egregor istota Boża czyli boska Dusza jest zanurzona w polu pochłaniającej ją chmury myśli i emocji tworzących egregora i nie może znaleźć wyjścia w kierunku światła, czyli rzeczywistych pól świadomości boskiego pochodzenia. Egregory „wiszą” w przestrzeni pomiędzy światem królestwa ducha (kazualnym, sutrama manas), a iluzoryczną przestrzenią egzystencjalną naszej rzeczywistości zasilając się energiami swoich kreatorów. Najstraszniejszym egregorem w historii ludzkości jest egregor tzw. inkwizycji w katolicyzmie. Jest to gniewny i karzący demoniczny pseudo-byt astromentalny o straszliwym obliczu, który do tej pory pochłonął w krwiożerczy sposób przynajmniej sto milionów istnień ludzkich, w tym ponad 10 milionów poprzez tortury i palenie żywcem na stosach, byt który zaszkodził co najmniej miliardowi ludzi. Innym wielkim egregorem pośród ludzkości jest egregor szeroko pojętego ateizmu – jest to „zasysająca” wszystkich wyznawców „dziura” energetyczna, tworząca silny i kłębiący się wir wierzeń bezbożnictwa, dewiacji i nihilizmu. Kolejnym znanym wielkim egregorem jest egregor kapitalizmu, a w sumie wyzysku i niewolnictwa ekonomicznego – jest to byt astromentalny przypominający istotę gadzią, bestię o wielu głowach i krwiożerczym wyrazie wszystkich pysków. Egregory często przypominają wielkie drzewa zamieniające się jakby w zwierzęta podobne do ameby czy ośmiornicy z bardzo wieloma odnóżami, które gdy są spokojne, wyglądają jak korzenie drzewa. Niektóre egregory podobne są do wielkiej chmury lub grzyba, zwykle z licznymi odnogami lub złożoną wewnętrznie strukturą. Starożytni Egipcjanie wyznający lokalne nurty białej magii związanej z boginią Hathor idealizowali egregora jako postać Świętej Krowy, która na wyższym poziomie była pod opieką bogini, a na niższym była powiązana z potrzebami i dążeniami ludzi. Mamy zatem pradawny przykład magicznego powiązania egregora w przyjaznym zwierzęcym kształcie oraz opieki i wsparcia ze strony bóstwa, tak dla egregora jak i powiązanych z nim wyznawców tego starego magicznego kultu w Egipcie. Z ciekawych i silnie wpływowych egregorów o zasięgu światowym mamy chociażby reaktywujący się co kilkanaście lat mroczno-szarawy egregor apokaliptycznych poruszeń wiary w koniec świata czy "duchową" transformację w wyższy wymiar albo inną gęstość. Egregor końca świata i apokaliptycznej transformacji jest zasilany i poruszany, aktywowany co jakiś czas przez silne demony astralne z tak zwanej ósmej sfery (piekła wydzielone w astralu), w tym przez Lucyfera, o czym zwykle zaślepieni wyznawcy kolejnej apokaliptycznej sekty nie chcą nawet słyszeć. Budzą się potem z przysłowiowym "palcem w dupie", gdy demon odpuści na jakiś czas i przestanie tych pomylonych ideologiami takimi jak rok 1914, 1948, 1975, 1984, 1999 czy 2012 wspierać oraz wysysać z ich energii życiowej, jak z okazji roku 2012 czyni to w stosunku do swoich lightworkers'ów na których pasożytuje zaburzając ich umysły i emocje oraz wyniszczając ich boskie dusze tak, że cofają się w rozwoju świadomości zwykle przynajmniej o kilka wcieleń. Najwięcej takich apokaliptycznych ruchów końca świata i szybkiej transformacji ich mroczno-szarawy egregor znajduje na gruncie chrześcijańskim, gdyż początkowy, bardzo słaby egregor chrześcijański został w znacznym stopniu przejęty przez takie mroczne krwiożercze struktury jak wspomniana wcześniej katolicka inkwizycja.

O egregorach trzeba powiedzieć i wiedzieć, że są to żywe, myślące byty, istoty mentalne i astralno-mentalne, które żyją swoim własnym, indywidualnym życiem, walczą ze sobą, przeszkadzają sobie i ludziom albo pomagają sobie wzajemnie oraz ludziom. Każda myśl jaką tworzą ludzie ulatuje z obszaru ich indywidualnych umysłów i zasila wspólne pole energetyczne sobie podobnych oraz identycznych myśli. Podobnie jest z myślo-emocjami czyli z myślami powiązanymi z emocjami astralnego świata. Myśli identyczne oraz bardziej podobne przebywają we wspólnej przestrzeni psychicznego pola myśli i emocji tworząc psychiczne konstrukcje, które jeśli zaczynają się mocniej ze sobą wiązać to stają się żywymi myśloformami, egregorami funkcjonującymi w przestrzeniach ludzkiej nieświadomości wedle reguł życia prostych form biologicznych takich jak ameby. Myśli najbardziej podobne i identyczne zlewają się w jedno mentalne ciało, w wielką myśloformę i mamy gotowego egregora, który już dalej sam potrafi szukać sobie zwolenników oraz likwidować swoich przeciwników na rozmaite sposoby, niejako w oparciu o inteligencję zbiorową myślomasy. Ludzie myślący w obszarze jednego egregora idei, przekonań i poglądów ładują go dodatkowo swoją energią życia, swoim biopolem, żywią idealistyczny twór z jakim są powiązani, ale i sam egregor wspiera oraz dożywia jak potrzeba tych, którzy są jego wiernymi sprzymierzeńcami. Każdy egregor potrafi doenergetyzować i wesprzeć człowieka który jest wobec niego lojalny lub zasłużony. Można się dla egregora łatwo zasłużyć zdobywając kolejnych zwolenników dla jego systemu wierzeń czy idei jakie tworzą jego konstrukcję. W swej istocie zawsze gdy kogoś do czegoś przekonamy to mamy zasługę wobec jakiegoś egregora idei identycznych lub bardzo podobnych.

Tworzenie nowego egregora jest bardzo ciekawym i złożonym zadaniem, które wymaga nie tylko silnego energetycznie twórcy mającego moc przez wiele lat, a nawet wieków zasilać i karmić swoją bioenergią taki twór mentalno-astralny, ale także wymagającym zdobywania dla zespołu idei wielu nowych fascynatów, którzy żarliwie poświęcą swoje życia na rozpowszechnianie i wzmacnianie egregora. Wielu autorów psychotronicznych patentów na uzdrawianie i rozwój duchowy mniema, że posiada wystarczającą moc i wpływy aby to uczynić, jednak z czasem okazuje się, że ich twór staje się jedynie początkiem końca ich istnienia i przepadają bez echa w czeluściach wieków. Tak to jest, że małość aspirująca do wielkości nie wystarczy do stworzenia czegoś wielkiego i trwałego na miarę wielu pokoleń. Podobnie jest z wieloma chwilowymi ale błędnymi i pomylonymi ideami, które są przedmiotem sprzedaży na nowoczesnych targach ezoterycznych rodem z kalifornijskiego New Age, które samo dobrze zaczęło ale po trzydziestu latach wyraźnie zboczyło na manowce. Cały tak zwany ruch psychotroniczny i okultystyczny zaliczany jest zwykle do wielkiego egregora nieformalnie zwanego „Niewidzialną Szkołą Duchową”, jednakże generalnie większość działaczy należy do jednego z trzech pierwszych głównych rodzajów egregora, a bardzo nieliczni do czwartej kategorii, która z gruntu jest dobra i najbardziej trwała, jednak trudna do odnalezienia z powodu anielskiej czy niebiańskiej zasady sekretności. Najgorszą i niestety najliczniejszą częścią ruchu są gromady czy może raczej hordy psychotronicznych czarnoksiężników i czarnych magów, których egregor jest niestety podobnie jak w wypadku upadłych religii politycznych opanowany przez mrok i siły ciemności w postaci rozmaitych astromentalnych demonów. Jednym ze znaków wyraźnie rozpoznawczych jest awertywna niechęć i nienawiść do wszelkich bóstw, bogiń i bogów Nieba, Boga jako Absolutu, aniołów, dewów, a już szczególnie do dobrych i sprawdzonych tradycji Wschodu takich jak Joga i jej urzeczywistnieni w całej pełni Mistrzowie Mądrości. Osobnicy co się ordynarnie uwikłali w takie psychotroniczne satanizmy uroili sobie konieczność walki z Bogiem i tym wszystkim, co Boga, Absolut, Stwórcę reprezentuje, w tym z każdym kto Mistrzów Światła reprezentuje. Tworzą oni nawet istne psychotroniczne machiny dla przykładowo usunięcia Boga JHWH czy wschodnich ruchów rozwoju duchowego ogólnie zwanych Jogą z obszaru swego kraju czy inaczej pojętej acz wyimaginowanej strefy wpływów i panowania. Wyraźna choroba władzy i naznaczanie terytorialnej strefy panowania to także bardzo niebezpieczna oznaka przejęcia danego środowiska psychotronicznego czy okultystycznego przez sataniczne siły ciemności i mroku. Czort nie przewiduje strefy wpływów dla boskich białych magów czy dla posłańców danych przez aniołów bożych z Niebios Oświecenia i Urzeczywistnienia Boga.

Osoby znające się lepiej na tych rodzajach psychicznych istot astralno-mentalnych jakimi są ezo- egregory, z łatwością zastosują obronę i ochronę psychiczną, energetyczną i duchową przeciwko satanistycznym agresorom egregorialnym, co jednak nie oznacza, że taka ochrona jest łatwa. Osoby egregorialne, działające w imieniu egregora dzielą się na dwie kategorie, na tych, którzy są całkiem nieświadomi, że posługuje się nimi większy byt w postaci egregora i stojących za nim sił takich jak zmarli przodkowie i protoplaści ruchu, z ciemnej strony demony, a z jasnej anioły niebios oraz na tych, którzy są już świadomi, że istnieją siły ponad osobowe o potężnej mocy i świadomie pracują tak w obszarze egregora jak i anielskich istot wyższych czy też chociaż z tradycją przodków czy tam linią przekazu mistrzów duchowych jak bywa to w autentycznych liniach Jogi. Pierwszy rodzaj osób, te które są zupełnie nieświadome mogą zostać co najwyżej zainspirowane w jakiś sposób przez tych świadomych tego, co się dzieje do działań rytualnych czy praktyk wzmacniających ruch, wspólnotę czy grupę duchowego rozwoju. Drugi typ osób, świadomi współpracownicy i służebnicy wyższych niebiańskich mocy mogą aktywować zarówno boską pomoc i interwencję jak i zjednać jak największą liczbę współpraktykujących do aktywnego włączenia się w rozmaite prace, rytuały i praktyki chroniące wszystkich członków i sympatyków egregora. Zwykle jednak nie wytacza się żadnych szczególnych działań bezpośrednio skierowanych przeciwko zwalczającej nas konkurencji chyba, że powstaje jakiś duchowy oddział dobrze przeszklonych wojowników potrafiących walczyć na planach astralnym i mentalnym, a nie tylko gębą na spotkaniu i palcami po klawiaturze. Jednym z bardzo pomocnych działań ochronnych i obronnych przeciwko agresorom z demonicznych grup o satanistycznym rysie psychotroniki zdegenerowanej jest zwyczajna acz szczera praktyka oddawania się na służbę duchową dobrze znanym i pewnym mistrzom ruchu duchowego, bóstwom z jakimi się współpracuje w ramach egregora ruchu duchowego czy też poddawanie się duchowi wspólnoty, w istocie duchowej, mentalnej i psychicznej energii jaką kumuluje w sobie cały egregor wspólnoty. Im bardziej szczerze i żarliwie ofiarujemy się na służbę duchowego bractwa, bóstwa czy mistrza, tym bardziej cały egregor wspólnoty duchowej spontanicznie chroni nas przed demonicznymi atakami satanistów i ciemnych psychotroników z egregorów kierowanych przez istoty demoniczne. Egregor wspiera i ochrania ludzi egregorialnych czyli swoich oddanych aktywistów i tych, którzy szczerze pragną w swych intencjach służyć sobą w realizowaniu ideałów i celów zapisanych w egregorze. To jest takie magiczno-mentalne prawo świata subiektywnego o jakim mówimy, że jest zbiorową psyche ludzkich grup i wspólnot, zbiorową nieświadomością czy wręcz duszą grupową. W samej tradycji jaką jest Joga, w najbardziej ogólnym sensie wystarczy szczerze, z głębi serca ofiarowywać się na służbę duchową Bogu Śiwa i wspólnocie zrealizowanych duchowo Joginów. Oddawanie się całym sobą ważniejszym znanym Mistrzom Mądrości takim jak Rama, Kryszna, Wasisztha, Patańdżali, Śankara czy Sainatha także przynosi szybko podobne rezultaty jak ofiarowanie się Śiwa Bogu, pierwszemu mistrzowi i królowi wszystkich joginów i joginek.

Lalitamohan Dżi - Mistrz Boskiego ŚwiatłaRyc: Egregory wokół Mistrzów Duchowych budujemy z użyciem wizualizacji światła

Świadome i masowe w danym ruchu czy wspólnocie kultywowanie egregorialności poprzez pracę oddania się, ofiarowania się na służbę, nie tylko podnosi bezpieczeństwo duchowe kadry czy aktywu w danym ruchu, ale także wspiera jakościowy skok w rozwoju całej wspólnoty duchowej włącznie z jej słabszymi punktami takimi jak nie do końca zdecydowani na praktykę nowicjusze. Magia grupowa lubi magiczne liczby takie jak sześć czy dwadzieścia osiem i jeśli tylko uda się nam zebrać taką niewielką w sumie liczbę zdolnych aktywistów świadomie zaangażowanych w pracę z naszym wspólnotowym egregorem i egregorialnością, to efekt wzrośnie na tyle, że będzie można mówić o magicznych skutkach prostej duchowej praktyki ochronnej przed agresją demonicznie sterowanych egregorów. Praca grupowa i okazjonalne zloty większej liczby pracowników ścieżki duchowej są doskonałymi okazjami do rozwinięcia podstaw duchowej ochrony grupowej dla tych co z nami już praktykują i dla tych, którzy do nas dołączą jako bratnie dusze w przyszłości. Nie należy się z góry obawiać pracy metafizycznej z egregorami, ale trzeba być w takiej pracy bardziej ostrożnym, uważnym, badawczym. Można pozytywnie wpływać na egregora własnego narodu czy na egregora lokalnej społeczności, metropolii. Trzeba wykazać się dobrym wyczuciem i taktem, a także nie oszczędzać własnej energii ani czasu pracy na takie cele, które mogą być pożyteczne dla ogółu społeczności. Praktykując jogę, tantrę, sztuki walki czy inny rodzaj duchowej praktyki albo uzdrawiania czy rozwoju duchowego rodem z Indii, Chin, Japonii, Izraela, Persji, Syberii, Egiptu, Hawajów czy Polinezji, warto dobrze znać i czuć oryginalny język którym była przekazywana oraz licznych starych mistrzów i ekspertów danej szkoły, stylu, tradycji czy metody, włącznie z magicznymi godłami, herbami i podobnymi znakami, które bardzo ułatwiają pracę ze starożytnym egregorem, a także z lokalnymi bóstwami, które ciągle czuwają nad starymi tradycjami i rycerskimi kodeksami moralnymi. Warto pamiętać, że jeśli człowiek zaczyna się uwalniać od związków z egregorem narodu, plemienia czy miejscowości, to sam egregor może taką osobę uznać za zbędną, niepotrzebną i szkodliwą, a zatem przeznaczoną do zniszczenia. Wielu ezoteryków 'od siedmiu boleści' pod pozorem wyzwalania się szkodzi takimi pomysłami zarówno sobie jak i rzeszom swoich omotanych ideologicznie wielbicieli i uczniów. Na dobrej ścieżce rozwoju duchowego ku wyższym poziomom świadomości trzeba nauczyć się rozumieć rozmaite struktury takie jak egregor i dobrze z nimi współpracować, a nawet sprawnie nimi kierować dla pożytku wszystkich istot, które są w zasięgu czy oddziaływaniu takiego egregora.

Swami Lalitamohan G.K.

 

(Bardziej obszerny materiał znajduje się w wydaniu książkowym tego wykładu ezoterycznego dostępnym na zajęciach dla adeptów i sympatyków bractwa duchowego)


Polub nas na Facebooku

Artykuły w tej kategorii