Himavanti

104. Moralność jako podstawa duchowego rozwoju

O tym, że rozwój duchowy, samodoskonalenie, wzrost Świadomości czy podróż ku Oświeceniu i Wyzwoleniu z kołowrotu Samsary wymaga od ludzi stosowania się do bardziej rygorystycznych norm moralnych nauczali wszyscy mistrzowie mądrości, jogini oraz magowie wszystkich czasów. Starożytni mędrcy, boscy Ryszi, światli Posłańcy Niebios czyli Awatarowie oraz charyzmatyczni, pełni cudownej mocy Siddhowie, a także Magowie pozostawili ludzkości kilka zasad moralnych dla podniesienia ludzi na wyższy poziom rozwoju tak, aby mogli zacząć rozwijać się duchowo. Ludzka zdolność do duchowego rozwoju, podniesienia czy poszerzenia Świadomości (Ćittam) wprost zależy od ich moralnego poziomu udoskonalenia. Podstawowe zasady moralne ludzkości znane są zwykle w formie krótkich aforyzmów moralnych, wskazań lub przykazań typu: nie zabijaj, nie kradnij, nie kłam, nie oszukuj, nie cudzołóż, nie pożądaj, jednakże mistyczna droga duchowa ku Oświeceniu wiodąca nadaje im zwykle głębszy, także wewnętrzny sens oraz daje pewną wiedzę o procesach oczyszczania złoża karmicznego i ośrodków duchowej energii z powodu których owe zasady w samodoskonaleniu i rozwoju ludzkich dusz są absolutnie konieczne do przestrzegania. 

Współczesny świat ludzi, w XX czy XXI wieku nie idzie w dobrą stronę, gdyż zbyt często odchodzi się od prostych naturalnych reguł duchowego wzrostu, którymi są dobrze znane od wieków i tysiącleci zasady moralne zapisane w przykazaniach praktycznie wszystkich kultur, religii i szkół duchowych oraz w jodze, tantrze czy magii. Można nawet powiedzieć, że wysoka moralność w praktyce życia jest oznaką pierwszego stopnia duchowego wtajemniczenia i oświecenia. Nie ma rozwoju duchowego, nie ma duchowego wzrostu tam, gdzie nie ma wysokiej moralności w praktycznym stosowaniu przez długi czas, stąd nie są możliwe szybkie wtajemniczenia duchowe bez długotrwałej życiowej praktyki moralnej. Virati to powszechna praktyka powstrzymywania się od popełniania grzechów, praktyka rezygnacji z błędnych zachowań, zwyczajów i nawyków, które można określić jako niemoralne, nieetyczne, nieodpowiednie dla prowadzenia duchowego życia, jako nieodpowiednie dla osiągania wyższego stopnia duchowego rozwoju człowieka. 

Zasada Powstrzymania od Zabijania i Krzywdzenia 

Najbardziej powszechnie znaną moralną zasadą konieczną dla duchowego rozwoju jest Prānāti-Pātā-Virati czyli powstrzymywanie się od zabijania żywych stworzeń wedle ich hierarchii, powstrzymanie się od czynów w swej istocie niszczących tak cudze jak i własne życie. W Jodze zasada ta opisywana jest jako Ahinsa czyli niezabijanie, niemordowanie, a nawet jako niekrzywdzenie żyjących stworzeń, w tym ludzi, roślin i zwierząt. Im człowiek stoi na wyższym stopniu duchowego rozwoju, tym bardziej przestrzega takiej zasady w całej praktyce swojego życia. Powstrzymujemy się tutaj od wytwarzania karmana śmierci, a co za tym idzie gromadzimy zasługę dla przejścia w świat w którym nie doświadcza się śmierci ani towarzyszących zabijaniu okrucieństw. Wbrew pozorom, zasada ta nie jest normą wygórowaną czy zaawansowaną, ale jest to norma podstawowa z zalecanych do praktykowania. Wstrzymywanie się od zabijania żywych stworzeń nie jest totalnym zakazem zabijania. Jest jednak rozumnym wskazaniem mającym na celu w warunkach w jakich żyjemy wyeliminować jak najwięcej tylko to możliwe z czynów, w tym słów i myśli, którymi niszczymy cudze życia zabijając je lub w jakiś sposób, chociażby poprzez spożywany pokarm przyczyniając się do zabijania, do niszczenia życia innych stworzeń. 

Każdy grzech, każde niewłaściwe z punktu ewolucji duszy zachowanie, powoduje zaciemnienie, skalanie duszy, zasłonięcie prawdziwej Jaźni, zablokowanie kontaktu z Atmanem. Im więcej rodzajów zabijania wyeliminujemy ze swojego życia, domu i otoczenia, tym bardziej Dusza zostaje oczyszczona, uwolniona od bieżących skalań mrocznych działań jakimi spowita jest cała ludzkość z nielicznymi tylko wyjątkami rzeczywiście świętych osób. Praktycznie zasadę tę można wyrazić jako usuwanie wszystkiego tego, co jest zabijaniem innych stworzeń ze swojego życia czy też zasadą minimalizacji śmierci i cierpienia jakie zadajemy innym lub w jakich uczestniczymy poprzez swoją aprobatę czy chwilowe okoliczności losu. Zabijanie nawet dla przeżycia czy ochrony własnego istnienia staje się ostatecznością, która bardzo rzadko nam towarzyszy, kiedy naprawdę nie ma innego wyjścia. Stajemy się poprzez przestrzeganie takiej zasady moralnej tymi, którzy najmniej spośród ludzi zabijają, najmniej życia innych stworzeń niszczą i najmniej w niszczeniu życia uczestniczą swoimi zachciankami, takimi jak jedzenie czy rozrywki. Ludzie mają wiele do zrobienia na tym polu uwolnienia się od demonów wojny i zbrodni. 

Warto przyjrzeć się głębiej pojęciu Prana, gdyż ze zrozumienia słowa Prana wychodzi wszystko to, co człowiek powinien wiedzieć o zasadzie Prānāti-Pātā-Virati. Prānā to energia czy siła życiowa utrzymująca przy życiu wszystkie istoty żywe, utożsamiana z oddechem, siłą oddechu i witalnością. SłowoPrana (prāṇāh) często jest tłumaczone jako Oddech, zatem powstrzymywanie w pierwszej kolejności dotyczy stworzeń, które oddychają, których życie zależne jest od oddychania. Powstrzymujemy się zatem od odbierania życia oddychającym stworzeniom, co oznacza, że ludzie, ssaki, ryby, ptaki, gady i płazy w pierwszej kolejności są pod ochroną tej zasady. Witalność jest też związana z długością życia i długowiecznością oraz z fazami życia, stąd wśród Aryan wedyjskiej cywilizacji naturalnie bardziej chroniono tych, którzy są w pełni życia i witalności niźli tych, którzy są zbyt młodzi i zbyt słabi, co wydaje się oczywiste. Stary ojciec poświęcił życie w walce, żeby jego synowie mogli żyć i przedłużyć ród. Nie zajmowano się także przeżywalnością płodów, gdyż nawet nie wiadomo czy urodzą się żywe, a co dopiero czy ich życie jako w pełni witalnych istot się rozwinie. Na podobnej zasadzie nie rozpaczano zbytnio z powodu śmierci kalekiego dziecka, które nigdy nie rozwinie pełni witalnych możliwości. Wszystko to są oczywistości dobrze znane w każdej naturalnej kulturze duchowej i cywilizacji. Jeśli trzeba zabić zwierzę, aby przeżyć w trudnych warunkach, wybiera się z gatunków, które żyją krócej, a nie z tych, które są długowieczne. Sama przyroda podpowiada, że dzikie bestie polują na te osobniki stada, które są słabsze i mniej witalne, pozostawiając to co zdrowe i silne, aby stado mogło się rozmnażać. Warto o tym pamiętać, tym bardziej, jeśli nie jest się wegetarianem czy weganem lub gdy się jest w warunkach, gdzie trudno jest o takie pożywienie jakie byłoby zgodne z naszym sumieniem. Im większa prana - siła życia, im większa witalnośćzwiązana z oddechem, w tym długowieczność jest obecna w danej formie życia, tym takie życie bardziej podlega zasadzie powstrzymania się od zabijania takiej formy życia. 

Zasada Prānāti-Pātā-Virati ma także mocną dodatkową konotację, która nie wszystkim ludziom na Zachodzie się podoba, gdyż jeszcze mocniej pokazuje na hierarchię w przyrodzie, hierarchię zależną od stanu w jakim znajdują się istoty żyjące. Pranata to wszyscy ci, którzy się kłaniają oddając cześć i hołd bóstwom lub osobom wyższej rangi, takim jak sadhu czy guruh. Życie kogoś, kto praktykuje oddawanie czci ze składaniem pokłonów uważane jest za cenniejsze i zacniejsze niż życie osoby, które nie praktykują czczenia z pokłonami. W pierwszej kolejności wśród pranicznych istot oddychających i witalnych oszczędzamy życie tych którzy hołd składają z czcią. Wedle prawa wedyjskiego danego przez Oświeconych i Bóstwa, takiej osoby, w trakcie czynności składania pokłonów (Pranata) nie wolno ani zabić, ani krzywdzić, ani nawet aresztować, jeśli byłaby o coś podejrzana. Krzywdzenie takiej osoby jest większą zbrodnią niźli skrzywdzenie osoby, która nie praktykuje takich rytuałów oddawania czci z pokłonami. Kolejne pojęcia jak prANatejas pokazują, że zasada Powstrzymania od odbierania życia i krzywdzenia w większym stopniu dotyczy także tych, którzy osiągnęli wysoki społeczny splendor, chwałę także, że pozostają zasłużenie w wielkiej czci u ludzi dobrych i prawych w społeczeństwie. Zachodnie, pochodzące z Francji czasów Wielkiej Rewolucji pojęcie równości czy raczej równiactwa buntuje się na takie konotacje w tej zasadzie Powstrzymania, Virati. Nie zmienia to faktu, że utrata ludzi zasłużonych, uczonych, takich, którzy są bardzo przydatni społeczności jest znacznie większą stratą niźli utrata nieuka z którym są jeszcze problemy takie, jak szkodliwość dla otoczenia czy pasożytniczy tryb jego życia. 

Termin prANAtman w tej materii pokazuje też, że jeszcze cenniejszym życiem jest ktoś, kogo strumień życia i witalności został połączony z Duszą, z Jaźnią czyli Atmanem. Tyczy to jednostek wybitnych, które w procesie życia osiągnęły duchowe oświecenie i wyzwolenie, takich jak siddhowie, sadhu, ryszi, awatarowie czy guruh, o czym warto pamiętać, szczególnie jak się wyznaje jakiś lucyferyczny satanizm „ezopsycho” w którym brzydko się mówi o duchowych mistrzach, guru i awatarach czy prorokach Boga, głupio namawia do porzucenia guru, mistrzów czy awatarów Boga lub nawet szkodzi się tysiącom ludzi odwodząc ich od boskich mistrzów i świętych, od guru, swami czy nawet od nauk proroków Boga. Trzeba się od takich zbrodni, od wyrządzania krzywdy żyjącym duszom Powstrzymać. Bez przestrzegania tej podstawowej zasady rozwoju duchowego nikt nie czyni postępów na duchowej Drodze, bo żeby wejść na duchową Drogę trzeba najpierw się tej zasady nauczyć i zacząć ją długotrwale stosować w swoim własnym życiu i codziennym prowadzeniu się. Mówiąc dobitnie, ludzie, którzy w sposób szkodliwy porzucili czy odrzucili jakiegoś oświeconego sadhu, guru, swami, awatara, proroka czy innego mistrza duchowego, robiąc pod tym adresem coś złego, dokonując jakiejś krzywdy przeciwko świętej osobie lub przeciwko oddanym czcicielom tej boskiej, prana-atmicznej osoby, są bardziej przegrani niż typowi mięsożercy, rzeźnicy, rozrywkowi myśliwi czy konsumenci dziecięcych płodów razem wzięci. Można tutaj dorzucić długą listę pomylonych ludzi, ezopsycholi, którzy choć uważani za rzekomo ezoterycznych, psychotronicznych czy uduchowionych - są skalani złem, które ma gatunkowy ciężar potwornej zbrodni o charakterze bliskim ludobójstwa i szkodnictwa z jakiego trudno im będzie się oczyścić przez kilka czy kilkanaście wcieleń. 

Zasada Powstrzymania od Kradzieży i Przywłaszczania  

Inna zasada moralna nad rozwojem stosowania której w codziennym życiu trzeba ludziom sporo pracować to Adattā-Dāna-Virati czyli powstrzymywanie się od brania tego, co nie zostało nam dane czyli od kradzieży, przywłaszczania, wyłudzania czy wszelkiego niegodziwego zysku. Każdy zysk niegodziwy, włącznie z pobieraniem podatków, których ludzie nie chcą płacić (dawać) jest formą złodziejstwa wedle praw duchowych i wszyscy, którzy uczestniczą w przywłaszczaniu tego, co jest cudze, uczestniczą w niegodziwości, która podobnie jak zabijanie żywych stworzeń zamyka ludziom drogę do poszerzania Świadomości i duchowego wzrostu ku wtajemniczeniu. Nawet jeśli komuś pożyczamy pewną sumę pieniędzy a chcemy jako zwrot większą kwotę, wtedy kradniemy i nasz rozwój duchowy jest zablokowany z siłą podobną jak w przypadku odebrania komuś życia. Kilka największych gatunkowo ze złych czynów wytwarza pewną ilość ciemnej mrocznej zasłony, materii mroku, która blokuje połączenie z najwyższą częścią ludzkiego jestestwa, a ludzie tak źle żyjący tracą swoje dobre sumienie stając się moralnie złymi i zdeprawowanymi jednostkami, nawet jak tylko pracują w instytucjach żyjących z lichwy czy innego rodzaju okradania innych, w tym w urzędach przymusowo ściągających podatki i haracze na które ktoś się dobrowolnie nie zgodził. Ta zasada tyczy wszelkiego rodzaju złodziejstwa, pazerności na zysk i dochód, zarówno z rzeczy złych jak niegodziwe przestępstwa, napady, bezpośrednie kryminalne kradzieże, jak i z przywłaszczania drobnych rzeczy, które inni nie zgodzili się nam ofiarować, a są ich własnością.  

Niekradzenie Joga nazywa zwykle terminem Asteya. Poborcy podatku klimatycznego za prawo do oddychania czystszym powietrzem są złodziejami, gdyż każdy ma prawo oddychać z mocy naturalnych funkcji i nikt nie ma prawa z tego powodu pobierać opłat. Do życia w podobny sposób jak powietrze konieczna jest woda, zatem dostęp do studni i ujęć wody nie może być obłożony podatkami ani opłatami. Ludzie muszą mieć dostęp do żywności i odzieży oraz muszą gdzieś mieszkać stąd wszelkie czynsze i podatki za żywność, odzież czy prawo do mieszkania w jakimś domu są karygodnie ciężką zbrodnią wobec każdej żyjącej na ziemi duszy (Dźiwatman). Czerpanie wysokich zysków z dostarczania wody, żywności, odzieży czy prawa do zamieszkania jest wielką niemoralnością i w cywilizowanym, uduchowionym społeczeństwie nie ma prawa istnieć, zatem osoby szukające szczerze duchowego rozwoju i wyższego wtajemniczenia muszą starać się żyć tak aby nie okradać innych z ich przyrodzonych praw, w tym praw do dzieci. Wiele matek, które pozbawia dzieci ich ojców staje się zwyczajnie złodziejkami cudzego dziecka, chociaż te dzieci są też w ich pieczy. Jak widać kradzież, przywłaszczanie tego, co nie zostało nam dane może mieć wiele rozmaitych twarzy, czasem zupełnie nieoczekiwanych, kiedy to sobie uświadamiamy.  

Zasadą duchową jest życie godziwe z pracy własnych rąk, zatem wszelkie wymuszanie na innych aby nas utrzymywali jest zwykle wyłudzeniem, złodziejstwem, a od tego powstrzymują się ludzie pragnący wejść na duchową drogę rozwoju ku boskości. Jak żyć uczciwie, nie kraść i nie godzić się na złodziejski system społeczno-polityczny to jest wielki temat do przemyślenia dla wszystkich ludzi, którzy chcą rzeczywiście poszerzyć swoją Świadomość oraz rozwijać się duchowo, ewoluować w istotę wyższego rodzaju. W szczególności osoby, które postanowiły żyć z usług duchowych czy ezoterycznych muszą zagwarantować bardzo wysoką jakość swoich usług, a to co robią nie może mieć znamion wyłudzenia, krętactwa czy oszustwa. Niestety w czasach końca XX wieku i początku XXI wieku jakość wszelkich usług ezoterycznych i duchowych znacznie spadła i to pomimo tego, że ich cena znacznie wzrosła, co pokazuje, że w tym środowisku jest bardzo dużo krętaczy, naciągaczy, oszustów i zwyczajnych dorobkiewiczów, którzy jedynie walczą o klienta i zysk, a nie o jakość swoich rzekomych usług opartych o często fikcyjne czy urojone zdolności. Te same zjawiska obserwujemy w branży coraz bardziej upadających ruchów religijnych Zachodu, gdzie wyznawanie religii staje się mechanicznym zwyczajem mającym przynieść zysk jakiejś tam religijnej korporacji, która z duchowością ma najmniej wspólnego, a co najwyżej zajmuje się zdzieraniem kasy za miejsca na cmentarzach, pochówki, śluby i inne usługi zwyczajowe.  

Zasada Powstrzymania od Niewłaściwego Seksualizmu  

Kolejna moralna zasada rozwoju duchowego dotyczy jakże żywotnych spraw miłosno-seksualnych i obejmuje powstrzymywanie się od wszelkich szkodliwych dla rozwoju duszy (Atmana) zachowań czy praktyk seksualnych. Kāma-Mithyāćāra-Virati to powstrzymywanie od błędnego, złego czy niewłaściwego seksualizmu, które Joga częściej nazywa zasadą Brahmaćarya czyli Boskim, Duchowym Stylem Życia. Brahmaćarya najczęściej przekładana jest jako Wstrzemięźliwość, jednak dwa słowa Brahma oraz Ćarya oznaczają Boga lub Ducha oraz Sposób Życia, Styl Życia. Podobnie jak w złodziejstwie mamy tutaj bardzo wiele rozmaitych zachowań, zwyczajów czy skłonności miłosno-seksulnych, które są niewłaściwe i niepożądane, gdyż kalają duszę w efekcie uniemożliwiając podobnie jak w wypadku złodziejstwa czy zabijania dalszy rozwój duchowy ludzi. Współżycie seksualne z osobą która tego nie chce, kupowanie usług seksualnych, miłość czy seks dla pieniędzy, pozycji lub majątku, udawanie rozkoszy, której w rzeczywistości nie ma dla jakiegoś celu, wszystko to jest niewłaściwe, złe, gdyż ma znamiona kradzieży, oszustwa czy wyłudzenia. Seksualność która innych krzywdzi czy w inny sposób przynosi szkodę, jak udawanie miłości, żeby się wyżyć i porzucanie obiektu zalotów po użyciu wbrew swoim słowom i obietnicom, to także niewłaściwe zachowania seksualne, które nie powinny mieć miejsca, jeśli ktoś chce się duchowo rozwijać, poszerzać i rozwijać Świadomość. Wszelkie zdrady i oszustwa w stosunku do osób wobec których składaliśmy jakieś obietnice czy przyrzeczenia należą do dziedziny fałszu i zła.  

Dusza kieruje się prawami Przyrody, a człowiek im bardziej wynaturzony czy wyobcowany z Przyrody, tym bardziej skłonny do wszelkich zachowań wbrew naturze, także do nienaturalnych zachowań seksualnych takich jak homoseksualizm czy biseksualizm, zoofilia, seks z osobami zbyt niedojrzałymi (pedofilia) lub z drugiej strony zbyt starymi do współżycia (gerontofilia). Nie jest prawdą, że w seksualności człowiek ma prawo wszystkiego spróbować, a z punktu widzenia czystych dusz większość zachowań seksualnych jakie uprawiają ludzie włącznie z sodomicznym seksem doodbytniczym, może okazać się zbrodnią o sile rażenia porównywalną ze skutkami zabójstwa czy złodziejstwa. Prawa przyrody istnieją, a jednym z nich jest płciowość, zasada dwubiegunowości, także zasada naturalności, których nie należy łamać, zatem ludzie, którzy chcą wstąpić na ścieżkę duchowego rozwoju, podążać ku oświeceniu muszą powstrzymać się od wszelkich zachowań, które poważnie naruszają Porządek czy Ład Przyrody, a przez to powodują narastanie skalań i ściemnień w postaci zasłon spowijających duszę (Atmana). W sumie nie ma rozwoju duchowego ani wtajemniczenia bez panowania nad zmysłami i ich żądzami takimi jak Kama, a seksualność jest bodaj takim najbardziej podstawowym i chyba najsilniejszym zmysłem u przeciętnych ludzi, który trzeba oczyścić i wysublimować.  

Kāma związana jest z ośrodkiem podstawy (Mulādhārą) i z lotosem drugim, podpępkowym (Swadhisztaną), a wszelkie wynaturzenia miłosno-eksualne i dewiacje są zwyczajnie brudem, zanieczyszczeniem lub wręcz defektem w tych duchowych ośrodkach Energii i Świadomości. Wszelkie oszustwa i niegodziwości z seksualności trzeba z czasem wyeliminować, a skłonności do wynaturzeń odbiegających od praw Przyrody oczyścić, rozpuścić tak, aby przestały się narzucać i wpływać na wolę i zachowanie człowieka. Dobra kolejność pracy to powstrzymanie w pierwszej kolejności od wszystkiego tego, co krzywdzi, rani, okalecza, wykorzystuje czy oszukuje inne osoby lub stworzenia w przestrzeni życia miłosnego i seksualnego. Usuwanie łechtaczki czy napletka także należy do zachowań szkodliwych jako oczywiste ranienie i oszpecanie ciała. Marzenia czy fantazje o tym, żeby posiąść osobę, która jest w związku z kimś innym są także jeno niegodziwymi planami złodziejstwa seksualnego niezależnie od płci i orientacji.  

Siła moralna człowieka wzrasta wraz z zapanowaniem nad chwastami takich skłonności, które u osób moralnych zwyczajnie się nie pojawiają, nie powstają. Poważne oczyszczenie moralne w dziedzinie Kāma-Mithyāćāra bywa znacznie trudniejsze w praktyce niźli powstrzymywanie się od zabijania, okrucieństwa czy złodziejstwa. Na Wschodzie uczy się adeptów wprost, że od skorygowania niewłaściwych zachowań seksualnych i miłosnych czyli z oczyszczenia sfery ludzkiej seksualności otwiera się Brama dla przepływu Boskiej Mocy, Kundalini Śakti. Boskie moce, duchowe łaski, charyzmaty, cudowne zdolności czy siddhis nie pojawią się u ludzi z Bramą zatkaną przez skalania powstałe z prowadzenia niewłaściwego życia miłosno-seksualnego. Należy jasno o tym pamiętać, wyraźnie o tym mówić, szczególnie na wszelkich zajęciach poświęconych rozwojowi mocy duchowej, budzeniu siddhi czy otwieraniu się na duchowe charyzmaty. Osoby z niewłaściwymi skłonnościami seksualnymi, nawet jak są to tylko marzenia, fantazje i pragnienia emocjonalne, a nie są praktycznie realizowane, doprowadzają zwykle do pomieszania umysłowego, chorób fizycznych lub psychicznych na tle zaburzonej żądzy seksualnej, kiedy osoba zaczyna chcieć pomocy aniołów, bogów czy praktykami próbuje rozbudzać moc Kundalini Śakti, Moc Solarną. Technicznie można powiedzieć, że Kundalini nie może płynąć i przejawiać się poprzez zatkane przewody i zabrudzone naczynia jakimi są dwa dolne ćakramy ciał osoby, której czyny, emocje, marzenia czy pragnienia zawierają nawet cień niewłaściwych zachowań seksualnych. Cała ta sfera u większości osób próbujących praktyki Jogi czy Tantry na Zachodzie jest zwykle poważnie zanieczyszczona, skażona, wręcz czarna od tego, co codziennie produkują zdeprawowane moralnie w tym punkcie umysłu ludzi na Zachodzie zupełnie nienawykłych do samodyscypliny w temacie.  

Pragnienia seksualne nie są energią Kundalini, ale występują w tej samej okolicy i manifestują się poprzez te same ośrodki, poprzez które Kundalini z planu boskiego spływa do ciała i umysłu ludzi praktykujących Jogę czy Tantrę w ich właściwym wymiarze. Przestrzeganie zasady Kāma-Mithyāćāra-Virati, powstrzymania się od niewłaściwej seksualności, nie tylko pozwala oczyścić dwa dolne, podstawowe ćakramy i ich rozliczne kanały energetyczne, ale także pozwala zaprzestać tworzenia kolejnych silnych, zwierzęcych relacji karmicznych skutkujących przy aktywnym życiu seksualnym z dużą ilością partnerów czy partnerek seksualnych silnie wiążącą karmę w praktyce uniemożliwiającą wyzwolenie z kołowrotu Samsary. Każde zbliżenie seksualne, a nawet fantazje seksualne z innymi żyjącymi osobami, to silna energia tworząca mocne uwarunkowania do wcieleń, do odradzania w tej materialnej sferze egzystencji. Seksualne żądze jeśli kierują wolą i postępkami człowieka, determinują jego odradzanie w ciele ludzi lub nawet zwierząt bez możliwości zbawienia. Stąd oczywiście nacisk prawdziwych religii i szkół rozwoju duchowego na oczyszczenie i wyzbycie się wszelkich nieodpowiednich dla wzrostu duchowego i wyzwolenia z samsary zwyczajów, cech, nawyków, pożądań, fantazji, zachowań. Można powiedzieć, że te zachowania i nawyki w życiu miłosno-seksualnym, które tworzą najcięższą karmę uwikłań lub powodują największą blokadę w przepływie boskiej mocy Kundalini powinny być rozeznane i usunięte w pierwszej kolejności.  

Zasada Powstrzymania od Kłamania i Fałszywości  

Tradycyjnie podawana w Jodze jako Satya Yama, zasada prawdy, szczerości i prawdomówności jest w naukach mistycznych Wschodu określana jako Mrshā-Vāda-Virati czyli powstrzymywanie się od składania fałszywego świadectwa, kłamania, przekłamywania, zafałszowywania wszystkiego tego czego byliśmy naocznymi świadkami, a czego dotyczy nasza relacja wzbogacana zwykle o własne opinie, odczucia, doznania i wrażenia. Mrishā (Mrsha) to kłamstwo, oszustwo, fałszywość we wszelkiej postaci i we wszelkich okolicznościach, jednak termin Vada skierowuje zasadę na wszystko co mówimy oraz zapisujemy jako nasze słowa. Ludzie przekazują sobie wzajemnie bardzo dużo informacji, zarówno słowem mówionym, którego zasada tyczy w pierwszej kolejności, jak i wtedy, kiedy zapisują swoje lub cudze wypowiedzi, preparując je i opracowując dla różnych celów, także prawnych w sądach czy zapisach ustawowych. Mrsha Vada to oszukaństwo, gdyż każde w zasadzie kłamstwo jest oszustwem, wprowadzaniem w błąd przy pomocy słowa, mowy lub pisma, jeśli czyjeś słowa zostają zapisane.  

Uczeni przekazujący swoim studentom fałszywe teorie jako fakty naukowe w które potem kolejne pokolenia święcie wierzą są niczym więcej niż tylko kłamcami uprawiającymi naukową patologię. Jednym z takich naukowych kłamstw Zachodu jest podbudowywane nauką przekonanie jakoby człowiek nie mógł żyć bez jedzenia mięsa zabitych zwierząt. Chociaż ta sama nauka odkryła już dawno, że zdrowiej jest odżywiać się dobrze skomponowanym pokarmem pochodzenia roślinnego, to ciągle miliony ludzi wierzy w naukowe kłamstwo, a od powtarzania takich kłamstw trzeba się powstrzymać, zatem jak usłyszymy osobę wciskającą nam lub komuś innemu takie kłamstwo trzeba to sprostować i podać bardziej prawdziwą wiedzę do nauczenia dla takiej osoby. Ludzie jednak w miarę pogłębiania stopnia życia w ułudzie, fałszu i zakłamaniu, powtarzają całe mnóstwo różnych nonsensów, chociażby takich, że ziemia jest płaska czy też w postaci zasłyszanych opinii które są z gruntu fałszywe. Samo poprawianie nauki i wierzeń naukowców przez stulecia to jedno wielkie zakłamywanie się i po kilku pokoleniach odkłamywanie w dziedzinach, które w zasadzie wymagają poważnej wiedzy o dużej wiarygodności. Jednak uczono studentów z całą powagą, że myszy lęgną się z brudu, kiedy europejska i amerykańska ludzkość nie rozumiała podstaw powstawania życia. Jako że kłamstwo nie służy rozwojowi duchowemu ludzkości, tylko zacieśnia duszę to i dziwnym nie jest, że systemy wierzeń religijnych takich uczonych także opierały się na kłamstwach i fałszach zmyślonych przez sprytnych hochsztaplerów o niewielkiej zdolności rozumowania i badania rzeczy.  

Zakłamanie, fałszywe zeznania, oszukańcze wywody wprowadzające w błąd są nieomal zwyczajem powszechnie kultywowanym w Zachodnich społeczeństwach, a kadry polityków zarządzających państwami w kłamliwych demagogiach są nieomal wyspecjalizowaną kastą, która dla zysku garstki wybranych oszukuje całe społeczeństwa swoją mową-trawą, w sumie demagogią płynącą z ust. Kłamstwo często powiązane jest ze złodziejstwem i podobnie oszukańczą działalnością, także z oszustwami w dziedzinie miłosno-matrymonialnej, nie tylko w działalności biznesowej czy karierze politycznych demagogów wykorzystujących niewolniczą pracę całych kapitalistycznych narodów którym wmawia się jakoby kwitła u nich jakaś wyższa forma życia w postaci demokracji. Fałsz to wielki grzech bardzo ściemniający każdą duszę mieszkającą wewnątrz ludzkiej istoty. Fałszywość ostatecznie daje złe skutki w postaci odwrócenia karty losu przeciwko kłamcy tak, że to kłamca zostanie okłamany i tak kołowrót zakłamania napędza się i podtrzymuje, a ludzie którzy w nim są zapadają się w świecie ułudy, iluzji i totalnego zakłamania, a w końcu zniewolenia.  

Ludzie opowiadający rozmaite historie powinni się sami najpierw dobrze zastanowić czy ich relacje i opowieści są zgodne z faktami, z tym co rzeczywiście się wydarzyło, gdyż zwyczajne obracanie kota ogonem, żeby wyszło na nasze jest niczym więcej niż ordynarnym kłamstwem zaciemniającym duszę tego kto kłamie i tych, co go słuchają, powielają lub czytają. Wszyscy, którzy uczestniczą w jakiejś historii opartej na kłamstwie ulegają ściemnieniu, chyba, że rozpoznają kłamstwo i nie przyjmą go do wiadomości. Należy zatem być ostrożnym we wszelkich oskarżeniach, plotkach, obmawianiu innych, jeśli sami nie możemy zweryfikować tego, co wydarzyło się naprawdę. Nie należy się silnie angażować w to, co mówią inne osoby, dopóki ich wiarygodność i uczciwość w słowach nie będzie zweryfikowana jako bardzo wysoka, a i wtedy warto uważać, gdyż każdemu zdarza się pomylić lub ulec pokusie przekłamania. Prawda zawsze była w środowiskach duchowych uważana za cenną i wysoką wartość moralną, ale w kulturach ludzi Zachodu przyjęło się bezmyślne plotkowanie, obmawianie, gdybanie podawane jako fakt zamiast faktu. Człowiek duchowy musi nauczyć się oględnego relacjonowania faktów co do których był naocznym świadkiem, bez upiększania i mieszania własnych opinii z tym, co realnie było widziane czy w inny sposób postrzegane.  

W wielu wypadkach, gdy jesteśmy indagowani przez innych o rzeczy czy zdarzenia co do których nie mamy pewności albo co do których inni sugerują nam co mogło się dziać, lepiej zastosować znaną z mistyki regułę, że 'lepiej jest milczeć niż zmyślać'. Swoje słowa relacji na temat zdarzeń trzeba bardzo dobrze rozważyć i przemyśleć, tak aby do maksimum wykluczyć złudzenia czy inne zakłócenia naszej percepcji tego co się w danej sytuacji naprawdę wydarzyło. Szczególnie, gdy ważą się losy innego człowieka należy unikać demagogii, zmyśleń i pomówień, które bardzo często mają miejsce, chociażby w sprawach o lepszy stołek w pracy czy przed sądami cywilnymi, karnymi oraz rodzinnymi zachodniego świata. Ludzie stosunkowo często mylą się przy rozpoznawaniu głosu, twarzy, przy rozpoznawaniu świadków bójek, a skutkami takich pomyłek są ludzie niewinni, którzy długie lata odsiadują w więzieniach albo skazywani są na karę śmierci. Generalnie nikomu nie należy szkodzić z pomocą kłamstwa, zmyśleń czy pomówień, chociaż w brutalnych systemach bardzo represyjnej władzy politycznej przyjmuje się pewien margines kłamstwa jako dozwolony czy konieczny, chociażby dla ratowania ludzi niewinnych przed opresją i represjami. Kłamstwo w słusznej sprawie pozostaje jednak kłamstwem, chociaż w duchowej praktyce jest stosunkowo łatwo z takiego rodzaju fałszu się oczyścić, tyle, że trzeba znać w nim rozsądny umiar i wyjątkowość, a także wiedzieć w środku, w jakim celu był ów środek zapobiegawczy użyty. Kalanie sumienia, kalanie duszy nawet w słusznej sprawie nie jest dobrą praktyką w życiu stąd o wiele lepiej jak osoby praktykujące, które dążą do samodoskonalenia ku Oświeceniu unikają takich sytuacji. Jeśli wiemy, że ktoś jest kłamliwie posądzony o ciężką zbrodnię, a mamy możliwość pomóc tej osobie, nawet poprzez kłamstwo, to zwykle lepiej tak zrobić, gdyż korzyść z uratowania człowieka przed niesłuszną karą, w szczególności przed karą śmierci lub długoletnim więzieniem jest dużo większa niż grzech kłamania. Z reguły nie wiemy po czyjej stronie się opowiedzieć, nie wiemy czy kłamie obrona czy oskarżenie czy może dziennikarze, a sytuacje co do których możemy mieć całkowitą pewność, że oskarżona osoba jest niewinna są bardzo rzadkie, zatem nie musimy się obawiać o nadużycie takiego rodzaju, gdzie poświęcamy regułę powstrzymania dla większej znacznie sprawy.  

Z wagi reguły Mrishā-Vāda-Virati zdają sobie lepiej osoby studiujące wglądowo Kroniki Ākāśa, a także osoby głębiej zapoznane praktycznie z funkcjonowaniem Ośrodka Gardła, Mowy i Słuchu, czyli Lotosu Viśuddha. Fałsz powoduje ściemnienia, skalania w Ośrodku Gardła, powoduje skutki które można określić jako rozregulowanie oraz stłumienie pracy ośrodka znanego jako Lotos Akaśa, co zamyka ludziom wgląd w przeszłość i przyszłość, zamyka wgląd w zapisy dawnych wcieleń, zamyka Bramę do weryfikacji co jest prawdą, a co fałszem. Bardziej potocznie mówimy, że osoba traci orientację gdzie są granice oddzielające prawdę od fałszu. Ludzie żyjący w prawdzie, tacy, co wyrzekli się fałszu i powstrzymują się od kłamania i zakłamywania, z czasem stają się także ludźmi, którzy doskonale rozpoznają prawdę od fałszu w cudzej mowie czy głoszonych naukach. Ludzie Prawdy (Satyagrahin) nie tylko potrafią odróżnić kłamcę od osoby prawdomównej, ale potrafią też dobrze zweryfikować źródła rozmaitych doktryn i ideologii, które mogą ładnie wyglądać, ale być oparte na błędnych przesłankach lub dobrze uprawdopodobnionych fałszywych wnioskach. Rozpoznawanie fałszywych doktryn pochodzących z ust nieprawych czy od istot niewidzialnych żyjących jeszcze w astralnym świecie fałszu to ważna umiejętność, ale dostępna dopiero po długim okresie życia w szczerości, uczciwości, prawdziwości i prawdomówności, także życia w otoczeniu w którym nie słucha się kłamstw ani nie wchłania fałszu poprzez własne uszy.  

Karmicznym skutkiem patologicznego i szkodliwego dla innych kłamania lub słuchania kłamstw i ich przedłużania nawet w niewielkim gronie znajomych może być odrodzenie się w przyszłym życiu bez zdolności mówienia i słyszenia, jako osoba głucha i niema. Nie jest to jednak wyłączny powód odrodzenia się z takimi wadami, dlatego nie należy w każdym głuchoniemym upatrywać kłamcy z dawnych wcieleń czy okresów życia. Nie ma nic niezwykłego w tym, że zupełnie różne przyczyny mogą spowodować ten sam skutek karmiczny jako wadę wrodzoną w kolejnym życiu. To dlatego tak jest trudno jest rozeznać się w karmicznych przyczynach dzisiejszych problemów i dolegliwości. Jedni cierpią głuchotę z powodu nieprzyjmowania prawdy do wiadomości, a inni z powodu tego, że łapczywie słuchali kłamliwych pochlebców. Jeszcze inni z prozaicznego powodu, że zostali ogłuszeni wybuchem lub ostrym przedmiotem ktoś uszkodził ich uszy. Aby rozpoznawać karmiczne przyczyny zdarzeń i sytuacji z poziomu eterycznej Kroniki Ākāśa trzeba mieć wielką wiedzę, silny i jasny wgląd w Ākāśah, a także być osobą o wielkiej nieskazitelności moralnej jeśli chodzi o percepcję prawdy oraz dyskwalifikowanie ułudy wynikłej z kłamstw, fałszu i przekłamań.  

Zasada Powstrzymania od Błędnych Poglądów  

Kwestia często poruszana w autentycznej duchowości, mistyce czy naukach hermetycznych to korygowanie błędów myślenia i przekonań, w tym korygowanie błędnych poglądów w każdej dziedzinie. Tradycje Jogi czy Tantry na Wschodzie jasno nauczają zasady Mithyā-Drshti-Virati, która oznacza dokładnie tyle, że człowiek, jeśli chce się rozwijać duchowo, jeśli chce podążać ku Oświeceniu i Wyzwoleniu z kołowrotu sansarycznej egzystencji musi powstrzymywać się od wyznawania błędnych, złych czy niewłaściwych poglądów, musi wykorzenić błędne przekonania, musi poprawiać swoją wiedzę tak, aby coraz mniej jego poglądów, przekonań i opinii było z gatunku tych błędnych, nieprawidłowych. Zapewne nie dziwi, że droga do mądrości czy oświecenia polega w jakimś stopniu na korekcie tego, co jest wiedzą, przekonaniami i poglądami na rozmaite tematy. W miarę postępów w naukach, praktykach, w miarę nabierania doświadczenia ludzkie poglądy i przekonania zmieniają się oraz krystalizują, nabierają nowych kształtów. Niby każdy o tym wie, chociażby z okresu szkolnej edukacji jaką odbył w dzieciństwie, jednak nie zawsze ta zasada poprawiania wiedzy i poglądów jest oczywista w dziedzinach mistycznych, duchowych i metafizycznych. Tymczasem na drodze ku Oświeceniu i duchowemu Wyzwoleniu z kołowrotu Samsary umysł bywa dla ludzi nie mniej silną przeszkodą niźli niewłaściwe relacje miłosno-seksualne czy grzechy zabijania życia lub kradzieże cudzej własności. Rozważanie sensowności i zasadności swoich wierzeń, opinii, przekonań, zwyczajów, poglądów, dogmatów jakim się hołduje jest istotnym podstawowym wskazaniem moralnym w rozwoju duszy.  

Wszelkie błędne poglądy i błędne przekonania dotyczące w zasadzie każdej sprawy mogą stawać się istotnymi blokadami hamującymi oraz uniemożliwiającymi jakikolwiek rozwój duchowy ludzi. Dlatego pierwszy stopień ku wewnętrznej czystości umysłu to oczyszczenie się z błędnych, złych, wadliwych wierzeń, przekonań i poglądów. Jest to dziedzina w XX i XXI wieku dosyć delikatna, gdyż ludzie na Zachodzie walczyli długo o prawo do głoszenia i wyrażania swoich własnych poglądów, jednak w dziedzinie duchowej muszą nauczyć się wielce dystansować do swoich produktów umysłowych i pamiętać, że wszelkie błędy jakie popełniają w swym myśleniu stają się dla nich mroczną karmą która ściemnia ich dusze i uniemożliwia duchowy wzrost oraz poszerzanie Świadomości. Boscy mistrzowie, awatarowie i prorocy, posłańcy Niebios od wieków z jednej strony wymagali uwolnienia umysłu i pamięci od błędnych, nieprawdziwych przekonań czy poglądów, od fałszywych doktryn, które uniemożliwiają Oświecenie i Wyzwolenie, a z drugiej dawali ludziom głębsze zrozumienie w dziedzinach ducha, które przeciętnym zjadaczom chleba normalnie nie są dostępne. Nauka o sprawach duchowych nie jest łatwa, tym bardziej, że osobisty wgląd w sprawy duchowe mają z reguły bardzo nieliczni, a bywa i tak, że jest to tylko wgląd częściowy i bardzo niedokładny. W czasach kiedy na ziemi żyło około 300 milionów ludzi mędrcy na najwyższym stopniu Oświecenia policzyli się i odnotowali, że jest ich około 300 na ziemi. Stąd przyjmuje się, że ich liczba we wcieleniach nie przekracza ilości jeden na milion zwykłych ludzi.  

Błędne poglądy, nieprawidłowe przekonania co do zdarzeń czy postępków innych są rodzajem kłamstwa mentalnego, które podobnie jak kłamstwa i zafałszowania z pomocą mowy blokują i zanieczyszczają jeden z ośrodków duchowej Świadomości, w tym wypadku jest to Manasa-Ćakra, mały ośrodek wewnątrz głowy należący do struktury Lotosu Adźńa, potocznie zwany ośrodkiem Szóstego Zmysłu albo Trzecim Okiem. Jeśli ktoś chce rozwijać zdolności poznawcze duchowego typu takie jak jasnowidzenie, nie ma innego wyjścia jak zacząć oczyszczać umysł z fałszywych, błędnych przekonań, poglądów i opinii na każdy temat. Przy okazji, jeśli zauważamy ludzi, którzy podają się za jasnowidzów z otwartym Trzecim Okiem, a ich poglądy i przekonania są błędne tak, że bardzo łatwo możemy to zweryfikować, to mamy do czynienia albo z osobą, która jest oszustem i jasnowidza jedynie udaje w celach zarobkowych albo mamy kogoś, kto obudził pracę Trzeciego Oka, ale zmierza ku utracie swojej zdolności z powodu zanieczyszczania Umysłu-Serca fałszywymi poglądami, opiniami i przekonaniami. Warto pamiętać, że u wielu początkujących jasnowidzów ich niedoskonała percepcja prawdy staje się zalążkiem późniejszych błędnych opinii i przekonań, stąd zamiast potęga jasnowidzenia wzrosnąć, zaczyna się zatracać i zanikać dając coraz większe i wręcz skandaliczne pomyłki zamiast wglądu w prawdę. Trening jasnowidzenia musi być oszczędnym badaniem prawdy, dociekaniem prawdy z pomocą zdolności ponadzmysłowej, a nie powodem do rozwijania barwnych acz nieprawdziwych historii, ocen czy opinii własnych. 

Ludzie przyswajają wiele błędnych poglądów od samego dzieciństwa, a wiele z nich to skutki fałszu szerzonego przez najbliższe otoczenie, takiego jak wmawianie dziecku, że przyniósł je bocian co ma na celu ukrycie prawdy o roli i znaczeniu płciowości w człowieczym życiu. Takie błędne, z gruntu nieprawdziwe poglądy powinny być wykorzeniane od dzieciństwa, a umysł młody należy skierować ku poznawaniu prawdy o tym co i jak się wydarza i do czego w życiu prowadzi. Uczenie kłamliwych i bezsensownych rzeczy tworzy urojeniowe podejście do rzeczywistości od maleńkości zatem zawsze jest niewłaściwe, tak jak kłamanie czy zabijanie. Mamy potem ludzkość, która zamiast dążyć do prawdy i wzrostu Świadomości żyje w ułudach urojeń, w pomyleniu umysłu oraz w nieuctwie i wręcz awersji do poznawania prawdy czy poszukiwania prawdy o zjawiskach jakie dzieją się w otaczającym świecie. Mithyā to stosunkowo łagodne słowo określające wszystko to co jest błędne, pomylone, fałszywe, jednak gromadzenie takich zasobów w umyśle i pamięci prowadzi do cięższych stanów urojeń i ułudy o chorobliwym, patologicznym charakterze takim jak Moha czy wręcz Māyā, gdzie postrzeganie i rozumienie świata oraz ludzi jest totalnie fałszywe. 

Swami Paramahansa Lalitamohan BabaJi G.K. 

Zobacz także


Polub nas na Facebooku

Artykuły w tej kategorii