Himavanti

098. Uwagi Mistrza o Praktyce Duchowej

Najbardziej podstawową kwestią do modlitw i medytacji oraz wszelkich ćwiczeń jest przyjęcie i usadowienie się we właściwej pozycji ciała, często w najdrobniejszych szczegółach. Lekko wykrzywione plecy albo głowa zbyt odchylona do tyłu, napięcie twarzy, załamanie tułowia (zgarbienie) w pasie przepony, źle ułożone ręce, wszystko to może zniszczyć Twoje duchowe wysiłki i zniweczyć praktyki, które wykonujesz.

Generalnie radzimy początkującym, aby trzymali się prosto, wzrok mieli skierowany przed siebie (także przy zamkniętych oczach), a ręce mieli ułożone na kolanach symetrycznie i elegancko. Całą pozycję ciała, zarówno siedzącą, stojącą, jak i leżącą należy rozluźnić i musi być ona całkowicie symetryczna. Stopy są zawsze podwinięte pod siebie albo mocno oparte o podłoże w pozycji siedzącej.

W praktykach modlitwy, inwokacji i śpiewu, dłonie często składamy przed piersią, przed Sercem, tak jak to tradycyjnie robi się we wszystkich założonych na Ziemi religiach. Pozycja musi nas jednoczyć psychicznie i fizycznie, scalać wewnętrznie i zewnętrznie. Łączenie czy splatanie ze sobą nóg, a także łączenie ze sobą rąk w czasie Modlitwy doskonale oddaje idaeł scalania, łączenia ze sobą oddzielonych części.

Podbródek należy lekko ściągnąć, aby głowę osadzić mocno na tułowiu żeby nie była ona oddzielona chorobliwie od całości ciała wykonując mimowolne ruchy do przodu lub na boki, jak to się zdarza w chorych pseudomedytacjach. Łączenie nóg w pozycji stojącej polega na połączeniu ze sobą stóp wewnętrzną krawędzią, acz stopy muszą mocno, pewnie i stabilnie spoczywać na Ziemi. 

Ciężar ciała zarówno w pozycji siedzącej, stojącej jak i leżącej opada w dół, ku dolnym krawędziom ciała, tak jakbyśmy poddawali się grawitacji, a nazywamy to relaksacją, odprężeniem, rozluźnieniem. Odprężenie osadza ciało mocno i pewnie na podłożu, na Ziemi, co jest bardzo ważne dla psychofizycznej równowagi, harmonii i spokoju ducha. Wiele osób na początku swego rozwoju robi tragiczne błędy jeśli chodzi o sposób siedzenia, a nawet w pozycji leżącej czy stojącej, a ich skutkiem są przyszłe dolegliwości, kłopoty i zaburzenia.

Trzymaj się prosto, siedź czy klęcz symetrycznie, bądź osobą dobrze osadzoną, stabilną fizycznie i psychicznie, mocno stąpaj po Ziemi gdy spacerujesz, idź pewnie, działaj pewnie, a z pewnością wzmocnisz się. Postawa ciała daje obraz stanu psychiki, a załamania psychiki to chwiejność Twojego ciała w czasie siedzenia czy stojącej Modlitwy lub Medytacji.

Musisz się stabilnie osadzić i trwać w pozycji modlitewno kontemplacyjnej najpierw chociaż ćwierć cyklu, 12 minut (a jest to mały Rytm Serca), potem 24 minuty czy 48 minut, co daje Pełen Cykl starodawnej medytacyjnej rundy ćwiczeń duchowych i psychicznych. Wielu autentycznych Mistrzów, wręcz bardzo ostro i stanowczo wymaga korygowania pozycji do ćwiczeń kontemplacyjnych, a nawet skromnego relaksu na leżąco.

Oszuści i fałszywi prorocy nie dbają w ogóle o właściwą pozycję ciała, pozwalając ludziom na modły i medytacje czy ćwiczenia oddechowe w byle jakiej pozycji, a pogarbione sylwetki adeptów świadczą o tym, że oprócz pomieszania rozumu dokładnie nic nie osiągną. Korekta słabości i wad psychiki, umysłu w znacznym stopniu możliwa jest z pomocą odnajdywania właściwej postawy, pozycji ciała, poprzez naukę modlitewnych i medytacyjnych ASAN, co jest podstawą każdego autentycznego systemu czy też tzw. ścieżki praktyk i ćwiczeń duchowych.

Siedzenie w pozycji skulonej, zgarbionej, jakby złamanej jest czymś tak bardzo szkodliwym, że można przewidzieć drogę upadku lub psychozy, jaka ogarnia osobę, która tak fatalnie i tragicznie rozpoczyna nawet ćwiczenia myślowe, jak konfirmacje czy afirmacje, albo jakąś prostą Modlitwę, jak chociażby chrześcijańskie „Ojcze Nasz”. Swoją drogą takie Modlitwy zwracające człowieka ku Bogu, ku Najwyższej Istocie, zawsze gorąco polecamy. Chrześcijanom polecamy „Ojcze Nasz”muzułmanom polecamy „Fatiha”, a buddystom „Chwała Buddham”!

Tradycyjna na Zachodzie klęczna pozycja do Modlitwy jakiej używają chrześcijańskie kościoły, też jest rekomendowana, a w Oriencie nazywamy ją postawą Wielbłąda, acz ręce winny być złożone przed Sercem, palcami ku górze, zaś oba kolana i obie stopy mocno opieramy o Ziemię, aby trzymać się mocno i stabilnie, zaś plecy, tułów prostujemy ku górze!

Kiedy chcemy podjąć istotnie trening rozwoju wewnętrznego, duchowego, musimy poszukać dobrego Nauczyciela i Mistrza (GURU), z rąk którego osobiście przyjmiemy Wtajemniczenie, Inicjację do Ścieżki Duchowego Rozwoju, gdyż Wieczna Droga, Ścieżka Duchowa rozpoczyna się od momentu przyjęcia Inicjacji, Wtajemniczenia z rąk Nauczyciela Duchowego, Mistrza Przewodnika, GURU, Sadguru, a jeśli nie otrzymaliśmy Inicjacji, to napweno nie jesteśmy na Ścieżce.

Praktyka duchowa, szczególnie praktyka jakiejkolwiek JOGI bez ochrony inicjacji to jeden z najbardziej szkodliwych i chorobliwie rozpowszechnionych na Zachodzie błędów w dziedzinie Duchowości i Rozwoju Wewnętrznego. Jeśli chcecie zweryfikować autentyczność linii nauczania Jogi, to pytajcie o możliwość otrzymania Inicjacji, a jeśli takowej nie ma, to uciekajcie od oszusta udającego Jogina czy Mistyka.

Inicjacja wymaga zwykle pewnego przygotowania i udzielana jest w formie pewnego rytuału, uroczystego przyjęcia i poświęcenia, wybierzmowania, wylania Ducha na Nowicjusza Drogi. Brak przekazu Inicjacyjnego jest najlepszą oznaką pseudoduchowych, oszukańczych szkółek pseudomistycznych i pseudojogicznych tworzonych przez pyszałkowatych oszustów i zwodzicieli, którzy w rzeczywistości nie mają nic wartościowego do zaoferowania i wprowadzają na manowce.

Więź Inicjacyjna musi być rozwijana i umacniana, gdyż jest gwarantem Oświecenia i Wyzwolenia. Jeśli nauczyciel inicjujący zaprzestałby działalności, odwrócił się od Wspólnoty, upadł, to natychmiast udajemy się do innego Nauczyciela Inicjacyjnego z prośbą o reinicjację i weryfikację ostatniego przekazu oraz o dalsze prowadzenie, oczywiście w ramach tej samej Wspólnoty. Zapobiegnie to ściąganiu nas w dół przez kogoś, kto sam się potknął i zaprzestał Prowadzenia.

Kiedy Inicjowany odchodzi od Nauczyciela, porzuca Ścieżkę Inicjacyjną bez osobistej zgody i błogosławieństwa GURU, oznacza to upadek duszy w ciemność i mrok, a takie porzucanie jest dość częstą duchową chorobą ludzi Zachodniej cywilizacji. Jest to niewłaściwa, bardzo zła postawa, świadcząca o pomieszaniu rozumu, o chorobie duszy i umysłu, gdyż wiedzie do zguby i zatracenia.

Przyjęcie Inicjacji to przyjęcie Wieczystego Ślubu obcowania z Bogiem, uczestnictwo we Wspólnocie Uczniów Guru, a musimy pamiętać, że nie ma zbyt wielu Mistrzów Duchowych, którzy umieją Inicjować ludzi, przyjmując ich na Drogę Duchowego Rozwoju.

Kto nie umie Inicjować i nie inicjuje ludzi, ten napewno nie jest GURU, Mistrzem Duchowym, a znamy wiele bardzo sławnych oszustów, którzy z Jogą, Mistyką i Duchowością nie mają nic wspólnego. Poznamy ich po braku rytu i przekazu Wtajemniczeń Duchowych, zwykle czterech, siedmiu lub dwunastu! Trzymaj dobrą i właściwą pozycję i módl się do dobrego, autentycznego Nauczyciela, to bardzo dobra praca dla zainteresowanych. Kto naprawdę szczerze szuka BOGA, temu Bóg przyśle GURU, z rąk którego otrzyma Duchowe Wtajemniczenia, Inicjację. Nigdy nie porzucaj takiego GURU!

O rozwoju Świadomości i oczyszczaniu słów kilka.

Wiele osób zadaje sobie pytanie, czym jest ten rozwój wewnętrzny, duchowy, czym jest to tak szlachetnie opiewane przebudzenie czy oświecenie. Joga i cała kultura duchowa Orientu, dźaina, hinduistyczna, buddyjska, taoistyczna mówi o Świadomości, o ĆITTAM jako o tym, nad czym się pracuje i rozwija. Ćittam to zdolność do rozumienia, poznawania, zdolność uzmysławiania sobie procesów i zjawisk oraz mechanizmów, które za nimi stoją. Ćittam to Świadomość, zdolność pojmowania rzeczy, ujmowania zjawisk, zdolność ogarniania, obejmowania coraz większej ilości rzeczy, spraw, osób i zjawisk. Ćittam to nasz Duch, Świadomość, Czucie i Rozumienie, które pozwala nam badać, studiować, poznawać i opisywać trafnie, celnie i prawdziwie. Ćittam to Pole Inteligentnej Energii które wie, zna albo jest przepływem informacji, jak możnaby to współcześnie ująć. Jeśli jesteśmy czegoś Świadomi, widzimy to, wiemy o tym, rozumiemy przyczyny i skutki tegoż, to mówimy, że zdajemy sobie z tego sprawę, jesteśmy Świadomi. Im więcej ogarniamy, widzimy, czujemy, rozumiemy, tym bardziej jesteśmy Świadomi. Niestety negatywne i przykre przeżycia i doświadczenia tłumią Świadomość, która jest Światłem, Polem Duszy, Jaźni. Dlatego negatywny hałas wrażeń i przeżyć trzeba wyciszyć i uspokoić, aby WRTTI (negatywności) nie pojawiały się, nie rodziły się w nas. Umożliwia to oczyszczenie i uwolnienie Energii Świadomości i powoduje jej wzrost, wzmożenie czyli to, co nazywamy Rozwojem Ducha, Wzrostem Ducha (Ćittam).

Pierwiastek Ćit jest Istotą, Rdzeniem ludzkiej istoty i każdej formy istnienia, a gatunki istot różnią się stopniem rozwoju, ewolucji Świadomości. Ćittam to Funkcja badawczo poznawcza Jaźni Duszy, można powiedzieć Czujący Rozum, który objawia się jako zdolność odczuwania siebie, swojego istnienia, zdolność uzmysławiania, poznawania, rozumienia! Celem istnienia w ludzkim ciele jest oczyszczenie i rozwój Świadomości aż do osiągnięcia stanu Świadomości jaki mają Dewy, Aniołowie z ich Boskim Umysłem, który jest Wspólną Wyższą Jaźnią. SUTRAMA MANAS, Wyższa Jaźń, Wyższy Umysł, to inaczej też Wspólna Świadomość, Wspólny Boski Rozum wszystkich przebudzonych i oświeconych Istot. Kilka Oświeconych Istot zawsze szybko znajdzie Konsensus, Zgodność, bo ich Wyższa Jaźń jest jedną i tą samą Wspólną Jaźnią. Ćittam to Świadomość, a im większa zdolność i moc pojmowania rzeczy i zjawisk, tym zwykle Wyższa, bardziej rozwinięta Świadomość. Ćittam ogarniający tylko świat materialny, fizyczny, zawsze jest na niższym stopniu ewolucji i rozwoju niż Ćittam ogarniający i znający świat wyższy, subtelny i duchowy.

Świadomość oczyszcza się i rozwija, ewoluuje na coraz wyższe stopnie rozwoju poprzez kolejne wcielenia ludzi na Ziemi, a czasem też degraduje się i zanieczyszcza, aż zostaje zupełnie zniszczona. Nas interesuje uwalnianie Ćittamu od negatywności, od ciemności, mroku i chaosu, aby mógł nastąpić rozkwit Świadomości, epifamia energii i mocy poznającej i rozumiejącej. Człowiek jest nieświadomy tak wielu rzeczy, zjawisk i mechanizmów, nawet na fizycznym planie, że końca rozwoju Świadomości nie ma i nie będzie, a wejście na Wyższy Stopień oznacza otwarcie nowych horyzontów badawczych i poznawczych. Jak uczą Mistrzowie Wschodu, trzeba się nastawić na poznawanie każdego dnia, badanie i studiowanie tak fizyki, jak metafizyki na całe życie, bo Droga Rozwoju jest Nieskończona, a każdy koniec tu jest inaczej upadkiem i degradacją. My znamy tylko otwieranie nowych komnat i dziedzin wiedzy dla Duszy, Jaźni i jej narzędzi jak rozum, intuicja czy oko. Ćittam to coraz większe czucie i rozumienie, coraz większa zdolność czy Moc Poznawania, a rozwój duchowy, wewnętrzny to Rozwój Ćittam!

Dusza, Jaźń, którą w Istocie jest Człowiek, jest jakby Badaczem, Widzem, Obserwatorem, tym co w nas postrzega, rejestruje i doświadcza wszelkich zdarzeń i zjawisk życia. Zamiast Widz, można by powiedzieć lepiej „Doświadczyciel” ten, co doświadcza i przeżywa, a Joga nazywa tą Istotę, Człowieka Wewnętrznego DRASZTA, Widzem, ponieważ rejestruje, pamięta wszystko co się w życiu dzieje, tak zdarzenia, jak i uczucia oraz myśli. Draszta to całokształt przeżyć jakie uzmysławiamy sobie swoją Świadomością, a BADACZ to może byłoby najlepsze oddanie pojęcia DRASZTA (Widz, Obserwator) w językach Zachodu. Draszta to ktoś, kto bada, obserwuje, widzi, ale wszystkimi możliwymi zmysłami i całą mocą intuicji i rozumu, w bardzo światły, wszechstronny i aktywny sposób. Draszta, to bystry poszukiwacz, eksperymentator, badacz, odkrywca, a w żadnym wypadku osoba bierna, zgaszona czy wyłączona. Idealnie też Draszta oddawane jest pojęciem Świadek, Świadek Boży, Prawdomówny, a sam rdzeń słowa rzeczywiście wskazuje na czynność widzenia i spostrzegania także pozazmysłowego, ale prawdziwego.

Najważniejszą praktyką Jogi dla początkujących jest DRASZTUH SWARUPA, czyli właściwe postrzeganie samego siebie, właściwe rozumienie siebie i stosowna do rzeczywistości samoocena, ani zawyżona, ani zniżona. Postrzeganie siebie, obserwowanie i badanie własnej jaźni (podświadomości) i przebijanie się aż do jej Pierwotnego Kształtu (Swārūpa), to bardzo elementarna i zasadnicza praca dla wszystkich początkujących. Negatywności (WRTTI) oczyszczamy, aż przestaną powstawać w nas, a dokładnie badamy czym jest, jak wygląda nasza Pierwotna Jaźń, to czym byliśmy, gdy zostaliśmy stworzeni przez Boską Parę Rodzicielską (Śiwaśakti, Elohim, Jahwah Szekinah). Wrttis to nierzeczywiste produkcje podświadomości, fale negatywnych reakcji, które generalnie dzielą się na trzy kategorie, czyli strach, złość i pychę oraz wszystko, co jest do tych trzech podobne lub ma z nimi związek. Imię WRTRA to imię demona (daimonjona), wroga Króla Niebian, INDRA, czyli Mocarza, Wojownika (Święty Wojownik), którego można porównać z Archaniołem Michaelem. Wrtti rozumie się jako negatywności posiewane w ludzkich Świadomościach przez demona (asurah) Wrtra, a są to złośliwości, fobie i chełpliwości, w trzech kategoriach rzecz ujmując. Oczyszczenie Świadomości ze zjawisk wrttrowych, uwolnienie od stanów paniki, lęku, strachu i obaw, uwolnienie od złośliwości, zazdrości i furii, uwolnienie od pychy, buty, dumy, pogardy, lekceważenia jest pierwszą, podstawową pracą jaką usiłuje wykonać Nowicjusz Jogi, a zwykle nazywamy to uspokajaniem Jaźni (Drszta) albo terapeutycznie uwolnieniem, wyzwoleniem z negatywnych fal psychicznych.

Uwolnienie się od negatywno-złośliwych fal psychicznych, zapanowanie nad Wrtti zaburzającymi Świadomość Widza, (Jaźni) odbywa się z użyciem jednej podstawowej metody, którą jest poczucie Siebie jako Obserwatora przeżyć, tak jakbyśmy oddzielili się od fal psychicznych i utożsamienie się z Pierwotną Naturą, z Kształtem Jaźni, która jest Światłem lub Symbolem, poprzez uświadomienie siebie jako Człowieka Wewnętrznego, jako Widza zdarzeń, Świadka, a nie osobę zaangażowaną w negatywne przeżycia. W przeciwnym wypadku, gdy angażujemy się w negatywne impulsy, niejako stajemy się nimi, wzmacniając je w ten sposób, powiększając i rozwijając. Pozbywamy się negatywnych fal przeżyć niejako zagłębiając się w Siebie i Stając się sobą, a zostawiając fale negatywności tak, aby przepłynęły i przeminęły nie angażując Obserwatora. Jogą Świadomości jest stan w którym Wrtti (Negatywności) w ogóle się nie pojawiają, nie rodzą się w nas i nie opanowują nas. Wtedy zło i demony nie mają do nas dostępu od wewnątrz i tracą nad nami kontrolę, a filozofia greckich Mędrców nazywa ten stan ATARAKSJA!

O pięciu rodzajach psychicznych negatywności zatruwających Jaźń.

Mistrzowie strzegący tajemnych i przedwiecznych sekretów Jogi i Tantry mówią też globalnie o pięciu rodzajach negatywności (Wrttis), które dzieli się na nieuciążliwe demoniczności i na uciążliwe demoniczności, a oczywiście operują one trzema kategoriami emocji tj. strachem, złością i pychą. Pramana to Ocena, Pogląd, Wartościowanie, Opinia czyli Miara Poznawcza. Powstrzymanie się od pochopnych i błędnych ocen i opinii, które nie mają związku z rzeczywistością, to bardzo podstawowa Rada Mędrców dla ludzkości. Błędnie osądzając innych albo produkując błędne poglądy w dziedzinie nauki, żywienia, techniki, wyrządza się olbrzymie szkody, a zatem są to szkodliwe, uciążliwe (Kliszta) Wrttis! Powiedzenie, jaką miarą mierzycie, taką i wam mierzą oraz jakim sądem sądzicie, takim i was osądzą, oznacza, że nasze szkodliwe opinie, oceny i poglądy zawsze obracają się przeciwko nam!Pramana to myślenie oceniające, opiniujące czy osądzające innych ludzi, rzeczy, zjawiska i sytuację widzianego świata! Rszi (Sūfî, Mędrcy, Święci) powiadają, że najgorszym Wrtti w dziedzinie pramana jest nazywanie zła dobrem, a dobra złem i, że takie odwrócenie (wykolejenie) osądu należy do największych szkodliwości czy uciążliwości (Kliszta).

Właściwe widzenie rzeczy, spraw, zdrowy osąd, zrównoważony pogląd, prawidł owe poglądy, są więc kluczowym punktem do uzyskania uwolnienia Świadomości, Jaźni od wszelkich Wrttis. Środkami poznawania, miarami osądu (rozeznania) są Naoczność, Przemyślenie i Wyuczenie, bo Pratjaksza to wiedza i pogląd z naocznego zbadania sprawy czy zjawiska, Anumana to głębokie przemyślenie i rozważenie rzeczy czy sprawy w swym Umyśle, zaś Agamah to informacja, wiedza czy relacja przyjęta od Autorytetów będących Mędrcami, Znawcami Prawdy. Jeśli osoba nie jest pewna prawdziwości oceny, osądu czy prawdziwości poglądu, nie powinna ich wypowiadać, ani rozpowszechniać, ani trzymać się ich kurczowo jako faktu czy prawdy, bo będzie to uciążliwość dla Świadomości i ściemnienie Jaźni. Zamiast chwytać się lub produkować niepewne sądy czy opinie zajmijmy się ich weryfikacją trzema metodami, poprzez sprawdzenie naoczne szkiełkiem i okiem, poprzez gruntowne przemyślenie i rozważenie tematu z różnych stron oraz poprzez zasięgnięcie wiedzy u wiarygodnych autorytetów, szczególnie duchowych w dziedzinach, których nie da się zweryfikować poprzednimi dwiema metodami.

Pramana oznacza też Pierwotną czy Pradawną Myśl, Ideę, a to w dziedzinie prekognicji i intuicji jest tzw. pierwsze odczucie, pierwsza relacja w dziedzinie obserwacji faktu i najgłębsze doznanie czy uświadomienie przedmiotu, istoty czy zagadnienia. Ocena ta i ocena ucznia w szkole przez nauczyciela, i wyrok wydany przez sąd i ocena ludzi i zjawisk padana przez prasę czy media, ale i wnioski badawcze naukowca. Błędy w tej materii przynoszą bodaj największą szkodę dla ludzkości, a ocena skuteczności leku przez hochsztaplera, to i śmiertelna tragedia wielu ludzi chorych! Wnioskowanie to dziedzina bardzo subtelna, a korekta ludzkich błędnych poglądów powstałych czy to z powodu fatamorgany, czy wymyślenia bezsensownych rzeczy w zadumie, czy przez otrzymanie błędnej wiedzy od fałszywego autorytetu, to dziedzina nader delikatna. Ludzie bowiem najbardziej zaciekle walczą o utrzymanie chorych, błędnych i z gruntu fałszywych poglądów i opinii, chociaż lepiej gdyby bronili PRAWDY. Oceny i osądy mogą też być nieszkodliwe, jeśli są chwilowe i nie wpływają ani na samego człowieka, ani na jego otoczenie. Nierodzenie Wrtti to przede wszystkim nie uczenie się i nie produkowanie błędnych i fałszywych poglądów, ocen i opinii. Jaźń, Widz obserwuje i bada, ale nie spieszy się z wyciąganiem wniosków póki nie pozna Prawdy!

WIPARJAJA to bredzenia i fantazje bez związku z rzeczywistością, czyli po prostu gdybanie i mniemanie, fałszywa praca wyobraźni niemająca związku z konkretną sytuacją, ani z prawdą o dziedzinie wyższej duchowej. Jest to bujanie w obłokach albo wymyślanie nieistniejących zdarzeń, które bądź siebie, bądź innych wprowadzają w błąd. Czcze fantazjowanie, błędne zakochania w nieistniejących lub nieosiągalnych osobach, oszukiwanie, zwiedzenie, złudzenie i rozprawianie o tym jako o rzeczywistości – to wszystko należy do szkodliwie zbłądzonego umysłu.

WIKALPA to bycie bez związku z czasem i miejscem, odrealnienie i niekonkretność, a jest to straszne skalanie, bo wiedzie do ciężkiego rozmijania się z rzeczywistym życiem i z duchem czasu. O ile Wiparjaja rozmija się z naocznie stwierdzonym faktem, o tyle Wikalpa rozmija się z własnymi wewnętrznymi wartościami i postawami, a człowiek staje się jak chorągiewka na wietrze. Jest to zaprzeczanie samemu sobie i swej istocie, ignorowanie potrzeb i dążeń wynikłych z rytmu czy cyklu czasu! Wikalpa to używanie niewłaściwych słów i znaczeń, ksobny odbiór tego co mówią i robią inni, czepianie się słówek i brak zrozumienia pojęć i odniesień w czasie. Wikalpa to także chorobliwie literalnie pojmowanie świętych pism i nauk poprzez wyrywanie słów i zdań z kontekstu i treści i dowolne żonglowanie słowami!

O ile Wiparjaja to błędna wiedza, bełkot intelektualny, brak pojmowania i rozumienia rzeczy i zjawiska, prowadzący do formułowania błędnych hipotez (np: materialistyczny darwinizm czy geocentryzm), o tyle Wikalpa to opaczne interpretowanie zachowań, słów czy gestów innych ludzi wobec osoby o tak spaczonym umyśle. Przedstawianie rzeczy i zjawisk w zupełnie inny, fikcyjny sposób niż to czym w rzeczywistości są to Wiparjaja. Opaczne rozumienie czyichś intencji na podstawie źle i tendencyjnie czy fragmentarycznie pojmowanych słów to Wikalpa.

Nidra to stan ponad Jaźnią, ponad sobą samym, stan nieksobny. Brak Jaźni, rozmycie granic osobowości tak, że nie dostrzegamy tego, co dzieje się w miejscu i czasie, tak jakbyśmy nieistnieli albo byli nieobecni, to kolejna uciążliwość w bardzo wielu wypadkach. Zbytnie roztopienie się w błogości i próżni (Abhawa) prowadzi do stanu Nidra, Bezjaźniości, ani jawy ani snu, nieobecności, ale gdy utrudnia to funkcjonowanie i praktyczne życie jest to Kliszta, Uciążliwość. Odczuwanie i odbieranie Próżni i Błogości, Abhawa nie może przerodzić się w stan uciążliwy dla otoczenia i samego siebie. Słowo Nidra oznacza też Pusty Sen bez Snów, a odbieranie i odczuwanie Próżni tego wypróżnienia sfery sennej jest podporą, przyczyną. Generalnie wyzbywamy się egotyzmu, ale nie niszczymy Jaźni, aby być w stanie przytomnie i czujnie reagować. Nie możemy być bezjaźniowi, nieobecni naszą Świadomością, gdyż Świadomość jest tym, co jest. Abhawa Pratjaja prowadzi do oczyszczenia zjawisk w czasie snów. Pratjaja to praktyka odczuwania, odbierania wrażeń Sercem, Czuciem, a wszystkie negatywności czasu śnienia wchłaniamy w Próżnię, traktując jako dobrą senną zabawę!

Smrtih to pamięć wspomnienia, zapis zdarzeń i przeżyć z całego życia, a jest to zaiste całe bogactwo naszego życiorysu, a nawet i pamięć pokoleń całego narodu czy rasy! Wszelkie dawne negatywne i przykre, szkodliwe wspomnienia rozpuszczamy w atomie żywiołu, w punkcie lub oczyszczamy energią żywiołu, aby zostały pochłonięte i zostały unieczynnione tracąc swój szkodliwy wpływ oddziaływania. Wrtti pamiętliwości zapisane są w komórkach ciała (w genach) i trzeba gruntownej transformacji na poziomie komórkowym, aby oczyścić i uwolnić Pamięć ze wszelkich złych wspomnień, urazów i przeżyć. Uwolnienie pamięci od złych wrażeń to bodaj główna praca nad karmą, losem.

Pięcioraka Ścieżka Oczyszczania i Uwalniania.

Uwalnianie się od negatywności i uciążliwości jakimi są Wrtti ma dwa stopnie, a pierwszym jest usuwanie Klisztah Wrtti, czyli Uciążliwych, Szkodliwych Negatywności Psychicznych. Można powiedzieć, że jest to zgrzebne oczyszczanie zwierciadła Umysłu, Jaźni. Druga faza jest o tyle trudniejsza, że usuwamy Negatywności (Wrtti) nieuciążliwe i nieszkodliwe, a do tego wielu ludziom brak motywacji i często nie podejmują tej istotnej fazy, zdejmowania subtelnej zasłony Aklisztah Wrtti. Subtelne pięciorakie uciszanie Świadomości i zrywanie zasłon Jaźni jest jakby drugą połową początkowej pracy Nowicjusza Jogi. Przewodnia idea duchowej praktyki, która mówi, że Joga jest Nierodzeniem Negatywnych fal Świadomości, a osadzeniem się Widza (Jaźni) w swej własnej Naturze, ma więc jakby dwie strony medalu, dokuczliwą, zewnętrzną oraz subtelną, niedokuczliwą, wewnętrzną.

Pięć aspektów czy też raczej stopni uwalniania Świadomości od Negatywności wyznacza tzw. Ścieżkę Pięcioraką symbolicznie, przedstawioną jako Gwiazdę Pięcioramienną, która jest symbolem Drogi Hermetycznej, Ezoterycznej wszędzie pod słońcem. Pięć Promieni Gwiazdy symbolizuje też oczyszczanie pięciu materialnych zmysłów oraz narządów działania, a to mamy węch, smak, wzrok, dotyk i słuch oraz narządy poruszania (nogi), płodzenia (łono), wydalania (odbyt), działania (ręce) i mowy (język). Pamięć (Smrti) najbardziej determinuje wszystkie nasze narządy działania, gdyż powoduje lgnięcie do tego co lubiane i unikanie tego co przykre, determinuje nasze działania, mowę i myślenie, a także erotyzm i kierunki poruszania w życiu. Pięć spaczeń dotyczy oczywiście Serca i Duszy symbolizowanej sylabą Yah, a poglądy, opinie i oceny są czymś niejako najbardziej zewnętrznym wokół Centrum Świadomości, Ja, Jam czyli Jaźń, która jest Obserwatorem. Sylaba Jam (Yam) z krótkim „a”, dając dźwięk podobny do Jom/Jem pobudza Duszę, Jaźń w Sercu do aktywności i zrzucenia zasłon ciemności stworzonych przez mroczne Wrtti, tak zgubne (uciążliwe) jak i subtelne czyli nieuciążliwe (Aklisztah). Nawet polskie słowo Jaźń, kiedy wymawiamy je tak, że dźwięki „ź” i „ń” zlewają się, jest twórczą wibracją budzącą Świadomość i uwalniającą Widza (Drasztuh) w Sercu.

Drugą i bardziej wewnętrzną zasłoną jest Wiparjaja, fantazjowanie i błądzenie nieoparte na faktach i rzeczywistości, czyli błędne hipotezy w nauce i medycynie, oszukańcze teorie, polityczne kłamstwa, wszelkie manipulowanie opinią publiczną i indoktrynacja pozbawiona prawdy, faktu. Wiedza o manipulowaniu opinią publiczną, wiedza o mechanizmach tworzenia się plotki czy oczerniania, pomaga być odpornym na Wiparjaje i uczy rozpoznawania całej ludzkiej mithjadźńāny czyli błędnej wiedzy, błędu poznawczego i niezrozumienia. Błędna wiedza o życiu erotycznym i religii wpajana dzieciom w szkole jest bodaj największą zarazą skażającą Jaźń, Duszę człowieka. Oczywiście błędna wiedza pseudonaukowych hipotez jak geocentryzm kościelny czy kłamstwa o rzekomej szkodliwości tzw. sekt, które są w rzeczywistości Duchową Awangardą Planety i ostoją Postępu Cywilizacji, to także mity o szkodliwym działaniu w wymiarze społecznym i jednostkowym! Z pomocą propagowania Wiparjaj, błędnej wiedzy, chorej wiedzy, palono na stosach wybitne uzdrowicielki, pisarki i poetki, artystki, jako czarownice, i z pomocą wprowadzenia kłamliwej informacji przez propagandę polityczną, rasizm, szowinizm, nacjonalizm, napada się na inne kraje jak Polska, Korea, Wietnam, Afganistan czy Irak, a jest to ulubiona metoda gebelsowskich faszystów. Wszystko to gasi i zabija Ducha Świadomości w ludziach, bo silny Duch to przebudzona, uwolniona od zasłon i ściemnień Świadomość. Argumentowanie i udowadnianie słuszności militaryzmu, geocentryzmu, darwinizmu to nic innego jak produkowanie błędu i obłędu. Wszelkie hipotezy o wyższości białej rasy (rasizm, apartheid), o wyższości ideologii katolickiej i nieomylności papieskiej czy wiecznym dziewictwie rzekomej Maryji, matki (bożej), to nic innego jak błędna i fałszywa z gruntu wiedza, fantazjowanie chorej wyobraźni rasistowskich psychopatów, doskonały przykład Wiparjaji w nauce i teologii faryzeuszy. Rozpowszechnianie kłamliwych i nieprawdziwych informacji przez prasę, radio, telewizję czyli środki masowego przekazu to przykład złośliwej psychomanipulacji społeczeństwem, idealny obraz masowej Wiparjaji. Reklamy zachwalające szkodliwe i chorobogenne produkty żywnościowe, to także przykłady szkodliwej, błędnej wiedzy, chorobliwej mitomanii ludzi żądnych zysku za wszelką cenę. Szerzenie kłamstw o światowym zagrożeniu rzekomym terroryzmem to też sprzedawanie Wiparjaji i całkowicie błędnej wiedzy, fałszywej informacji w gebelsowskim stylu, gdyż kampania taka ma na celu zwiększenie policyjnej kontroli i przemocy nad społeczeństwem. Wmawianie społeczeństwu, jakoby musiało płacić podatki na rzecz tzw. państwa, też jest psychomanipulacją szkodliwą społecznie, gdyż o wiele lepiej funkcjonują społeczeństwa, w których nie istnieje system fiskalno cłowy. Jest to próba wymuszenia systemu ekonomicznego opartego na wyzysku i przemocy, a Wolność i Swoboda oraz Dobrowolność jest Prawdą! Wiparjaja to powłoka zanieczyszczeń, która oparta jest na błędnej wiedzy, będącej wypaczeniem Rzeczywistości i Prawdy, kłamliwą fantazją i całego tego śmietnika trzeba się z umysłu pozbyć i spowodować, aby przestał się rodzić, a wtedy doświadczymy drugiej epifanii Świadomości. A przecież do najbardziej szkodliwych Wiparjaji należą przekonania jakoby miejscem kobiety były gary, pieluchy i pranie, albo jakieś fobie skierowane przeciw prezerwatywom przez szatańskie pseudoreligie czy zakazy seksualnego współżycia bez certyfikatu jakiegoś klechy czy ajatollacha! Z Wiparjaji jakoby seks był zły, grzeszny czy szkodliw muszą swą psychikę leczyć miliony ludzi. Obserwujmy więc i eliminujmy skutecznie każdą Mithję! A jest to pomieszanie rozumu i życie fałszywą nauką!

Trzecią, środkową zasłoną ściemnienia i chaosu jest Wikalpa, a to przecież czepianie się słówek, fragmentów zdania i opaczne rozumienie pojęć. Jeśli niezrozumiemy i nie wiemy czym jest Bóg, to w związku ze słowem Bóg wyprodukujemy całe mnóstwo obłąkanych i fałszywych poglądów, obrazów, mniemań. Wypróżnienie się z błędnych pojęć i skojarzeń, to jedno z ogromnych zadań i zagadnień do przepracowania dla Nowicjusza Drogi Jogi, jeśli chce umożliwić Świadomości przebudzenie, epifanię! Używanie przestarzałych pojęć i poglądów nieprzystających do współczesności, czyli konserwatyzm społeczny, to jedno z bardziej chorobliwych Wikalp. Przypisywanie pozytywnych znaczeń osobom będącym w rzeczywistości rzezimieszkami i ludobójcami, takim jak gen. Pinochet (kat narodu chilijskiego), czy Józef Piłsudski (kat narodu polskiego, morderca tysięcy żydów i prawosławnych), to pomylenie dobra i zła poprzez odwrócenie skali wartości, a to bardzo paskudna w swej naturze Wikalpa. Kiedy media kreują GURU jako kogoś i coś złego, to jest to Wikalpa niszcząca psychicznie i duchowo cały naród, gdyż Guru w swej istocie to Boska Zasada Prowadząca Zawsze Dobrze w sensie Absolutu. Złośliwe używanie słowa GURU do piosenkarzy, narkomanów albo szefów mafii, to celowe działanie w produkowaniu Wikalpy, pomieszania znaczeń, aby zniszczyć ludzi poszukujących Boga. Słowo GURU jest Święte i zawsze należy utrzymywać jego prawdziwe Święte Znaczenie, gdyż Pierwszym i Najwyższym GURU jest Bóg, a Ci, którzy źle mówią o GURU są w istocie skorumpowanymi szatanami o złych i chorych umysłach. Złym słowem jest „Watykan”, bo jakby nie patrzeć oznacza rzymskiego, krwiożerczego demona w mitologii! A to zainteresowany może sobie sprawdzić w każdym poważnym podręczniku historii rzymskiej religii, że „Watykan” to demon bardzo zły i szkodliwy, któremu na wzgórzach, na których stoi dziś budynek sekty, składano codziennie w ofierze całopalnej żywą dziewicę. Watykan to od zawsze było coś krwiożerczego i demonicznego, pseudoreligijnego, bo jak palenie kobiet żywcem na stosach licząc w milionach ofiar może być czymś dobrym? Watykan to centrum wielkiego zła, bo już 365 trupów spalonych żywcem kobiet rocznie przez tysiąc lat, to taki ogrom zła, że w tym pojęciu, słowie nie da się znaleźć naprawdę nic dobrego. Korygowanie wartości i znaczeń słów jest bardzo istotne. Satanista napewno nie jest dobrym człowiekiem, skoro samo pojęcie Szatan oznacza ucieleśnienie zła, nie można dać się zwodzić ani czarować, że będąc satanistą ma ktoś w sobie coś dobrego. Dobrym jest Ideał, GURU i używanie tego słowa nawet jako pojęcia, oczyszcza Intuicję i prowadzi, przybliża człowieka do Boga, bo słowo GURU oznacza Prawdziwego i Żywego Boga oraz ludzi Świadomych Boga, usynowionych przez Boga czyli Synów i Córki Boga, którzy pełnią Wolę Bożą i działają w imieniu Boga, a zatem wszystko co robią, mówią i myślą jest Boskie, Dobre. Rozprawienie się z kilkunastoma Wilkapami, to już jest bajkowa rewolucja w ludzkiej świadomości i katharsis na miarę tego oczyszczenia, jakiego doznali Strażnicy Świętego Grobu, którzy ujrzeli w Jerozolimie nie Maryję, Matkę Jezusa jako obiekt kultu i adoracji, ale Marię Magdalenę, Oblubienicę Jezusa i Zwiastunkę Zmartwychwstania. Słusznie założyli Zakon Świątyni (Temple Order) i strzegli tej Tajemnicy Chrześcijaństwa, wiary Abrahama, Jezusa i Marii Magdaleny, która pierwsza Zwiastowała: Kyrie Elejzon, Pan Zmartwychwstał. Nazywanie złego dobrym, a dobrego złym to najgorsze, najbardziej plugawe zwiedzenie, Wilkapa, z której trzeba szybko leczyć umysł.

Czwarta powłoka zanieczyszczeń negatywnościami to NIDRA, a jest to przede wszystkim sfera śnienia, bo Wrtti Nidra, to złe sny! Złe Sny, ale też złe Wizje Senne, takie jak wizyty astralnych gości w czerni (panowie w czerni), we fraku i cylindrze i dawanie im posłuchu, czy modlenie się do nich, gdyż astralne istoty w czerni są siłami zła, bardzo zniewalającymi demonami, często wiodącymi do samobójstwa i zguby, jeśli oddać się pod ich przewodnictwo i wpływ. Podobnie rzecz się ma z tak zwanymi szarakami, tj. istotami o szarawej skórze, które produkują świetlne zjawiska, uprowadzenia, zapłodnienia i wszczepy powodujące często zaburzenia umysłu. Porywanie, zwykle eterycznego ciała, robienie wizji kosmicznej i świetlistej scenerii, zapłodnienia za pomocą gwałtu, wszczepienie czegoś do mózgu, co ma i pół materialny charakter, to złośliwa przemoc, złych, lucyferycznych demonów i nie należy się w żaden sposób oddawać pod ich władzę, ani kierownictwo, bo wielu ludzi już w ten sposób bardzo źle skończyło. To nie są kosmici, ale demoniczni goście z wyższych, astralnych wymiarów i mają jak najbardziej złe zamiary zniszczenia i zwiedzenia ludzkości. A chodzi o to, aby ludzi odwrócić od Boga i skierować ku odbieraniu wpływów tych złych, szarawo zielonkawych stworzeń, bezpardonowo stosujących rozbój i przemoc na Duszy Człowieka. Sny i Wizje Senne o zagładzie całej ludzkości to też szkodliwe przesyłki w sferze Nidra i trzeba się z nich całkowicie wypróżnić, podobnie jak od wszelkich innych koszmarów. A koncentracja na Pustce i Błogości usuwa negatywności, ale też może rozmyć granicę Jaźni i trzeba być ostrożnym, aby w nich nie przesadzać. Koncentracja na znaku białego „A”, jakiej używają Nowicjusze Jogi, także pomaga w oczyszczeniu sfery Snu z negatywnych i koszmarnych wrażeń Sennych. Dźwięk „A” w Świętej Mowie Aniołów, jaką jest Sanskryt, jest dźwiękiem i znakiem uwalniania, odrzucania i oczyszczania negatywności i skalań i jest od prawieków używanym ćwiczeniem praktycznym dla Nowicjuszy Jogi Snu. Draszta to Widz, Obserwator, Istota Czujna i Świadoma, bo Świadek musi czujnie percepować wszystkimi zmysłami. Stan bycia jakby we śnie, gdzie jesteśmy jakby nieprzytomni i tracimy czujność i uwagę, odpływamy gdzieś w medytacji i nie wiemy co się z nami i wokół nas dzieje, co też jest jogiczną Nidrą szkodliwego rodzaju, musi być uleczony, gdyż jest destrukcją Świadomości. Jogini poszerzają i rozbudzają Świadomość, więc z takich szkodliwych zjawisk należy się leczyć, a nie wolno w nie popadać. Idealnym lekarstwem wyrywającym z narkoleptycznej Wrtti Nidra jest bolesne uderzenie w duży obszar mięśni grzbietu, co zdecydowanie przywraca osobę do Rzeczywistości i Czujności. Jest to powszechnie stosowana metoda przeciw Śnieniom w Medytacji na Wschodzie, a na Zachodzie rzadko używana, co powoduje dużą ilość zwiedzeń, złudzeń i iluzorycznych odjazdów, tzw. odlotów, choroby medytacyjnej całego New Age. A to gość w cylindrze i fraku coś objawia, a to szaraki mają przesłanie dla ludzkości, a to głosy przemawiają z zaświatów, a to odjechanej przez błędy w praktyce i erotomance Izabelce (Jezabel) ubzdura się, że jej Święty Guru jest Szatanem, bo nie chce zaspokajać jej chorych fantazji i pomysłów o seksualnym podłożu, a to znowu śnił się przelot w UFO i szarak zakazał kontaktów z Guru i kazał być „niezależnym”! To wszystko jest psychodeliczną chorobą Nidra Wrttis, Sennych, Odjechanych Negatywności, bardzo brudnego w czwartej wewnętrznej sferze Umysłu. Abhawa Pratjaja– Percepcja, Odczuwanie Błogości i Pustki w związku z Sennymi Doświadczeniami Negatywności, niestety niekoniecznie tylko bardzo uciążliwymi, ale też i z pozoru nieszkodliwymi, jest bardzo tutaj cennym i zalecanym lekarstwem. Całe przeżyte zjawiska rozpuszczamy w PRÓŻNI PRZESTRZENI, z której czerpiemy Błogostan. To w skrócie cały obraz procesu praktyki w której musimy być szczególnie Czujni, Przytomni, Trzeźwi i Świadomi. Stany po użyciu narkotyków halucynogennych też zaliczamy do chorych Nidra Wrtti, iluzorycznych negatywności, nawet jak nie wydają się być uciążliwe, a nawet zdają się być przyjemne. W życiu Joginów nie ma miejsc na upojenie i halucynacje narkotyczne, nawet alkoholowe. Narkotyki (pejotl, ajahuaska) zatruwają i niszczą kompletnie ten czwarty obszar, powodując spowicie duszy w Mroku! Podobnie i stany upojenia alkoholowego, zarówno delirium tremensje, jak i tylko lekki tzw. rausz!

Piąta sfera to Smrtih, a pierwsza to Pramana, czyli Pamięć i Osąd, Pogląd. Oczywiście od Pramany zależy i rodzaj Smrtih, tego co utrwali w pamięci jako obrazu wspomnień, zachowań, koncepcji i wiedzy pokoleń. Dlatego z Pramaną pracujemy na początku, aby wyprostować najprostsze koncepcje, a ze Smrtis na końcu, bo oczyszczenie Jaźni musimy przejść gruntownie weryfikując nie tylko przeżycia indywidualne o traumatycznym i przykrym charakterze, ale też i musimy przetransformować umysł w sferze pamięci pokoleń przodków, dziedzictwa po rodzicach i dziadkach oraz chorej kulturze czy raczej pseudokulturze społecznej. Powtarzana od tysiąca lat rzymskiej okupacji nad Polską błędna i z gruntu fałszywa Agamah, bo autorytety rzymskiej wiary są chore i skażone mnóstwem błędnych dogmatów, ulega weryfikacji nie tylko, gdy Polak zacznie się uczyć Orientalnej Mądrości Religijnej stając się buddystą czy hinduistą, ale i podczas prostej czynności gruntownego przeczytania zakazywanej i palonej na stosach przez papiestwo Biblii, a właściwie Ewangelii. Od razu człowiek odkrywa, że Nauka Chrystusa i Apostołów, to coś zupełnie innego i odmiennego niż dogmatyczna herezja papieskiej, rzymskiej sekty, pseudoreligijnej o polityczno-militarystycznym charakterze! Taka korekta Agamah, Przekazu Religijnej Wiedzy zmienia życie i świadomość ludzką całkowicie i człowiek momentalnie poznając Prawdę o Chrystusie, Marii Magdalenie i Apostołach, porzuca obłąkane ideologicznie dogmaty papieskiej sekty i jej chore zwyczaje.

Przyjęcie jednak nowego i prawdziwego Poglądu i Osądu to jedno, a gruntowne uwolnienie umysłu od dawnych nawyków i zachowań utrwalonych w Pamięci Pokoleń o spaczonych przez tysiąc lat ideologicznej okupacji papieskiej Umysłach, to druga, znacznie głębsza i trudniejsza sprawa. Aby głęboko oczyścić Pamięć z zakorzenionych i utrwalonych błędów, nawyków, nałogów i zwyczajów, potrzebujemy mocnej, a nie tylko powierzchownej i krótkotrwałej praktyki. Długie okresy stałej i silnej praktyki oraz okresy bardzo intensywnych rekolekcji opartych na ćwiczeniach Jogi, są niewątpliwie wskazane i potrzebne dla ludzi. Oczyszczenie Pamięci wymaga bowiem wręcz organicznej przemiany na poziomie komórkowym czy genetycznym, o czym mówi Wiedza Wedyjska. Wzorce pojęć, myśli, obrazów i wspomnień wryte w Pamięć to tak, jak nasienie, ziarno chwastu zasiane w gruncie, skąd ciągle wyrasta i owocuje i tu zaczynamy tzw. rytm rolniczy praktyki z ciągłym oraniem, siewem i zbieraniem, aż tylko Dobre Ziarno bez chwastów będzie w glebie naszej Jaźni!

Cała piątka, Pramana, Wiparjaja, Wikalpa, Nidra i Smrti to wielka Pięcioraka czy Pięciostopniowa praca jaką wykonuje Nowicjusz nad sobą, nad swoją Jaźnią, aby powstrzymać rodzenie i wytwarzanie negatywności oraz osadzić się Wewnątrz i stać się Sobą, aby jak mówimy, odkryć swoje wnętrze i odnaleźć Siebie, odpowiedzieć Sobie na Wielkie Pytanie „Kim Jestem” (S. Ko-Ham). Pamiętanie o Bogu, wbijanie w pamięć Boskości, jak to robią Sūfî i przypominanie sobie kim byliśmy jako dusze, kiedy stworzył nas Bóg, to inny dobry, Otwierający Serce proces. Jest to Ogrom podstawowej pracy do wykonania i wielki Trud dla Sadhaka (Praktykujący), którzy chcą wędrować Odwieczną Drogą. Współczujemy tym, co wymigują się od praktyki duchowej chociaż otrzymali Wtajemniczenie z dłoni GURU i są już na Ścieżce Wtajemniczeń i Błogosławieństw. Zaprawdę niewiele pójdą dalej bez głębokiej przemiany Jaźni, Umysłu i bez zaorania Pola Pamięci i bez siania właściwych poglądów i zbierania Dobrych Owoców. Całe zboże, materiał wspomnień Pamięci musi być uwolniony, aż obudzi się Pamięć Boga i Niebios i uwolni się człowiek od nałogów i złych nawyków i szkodliwych tendencji i wszelkiej traumy, urazu. Można powiedzieć, że Cała podstawowa praca nad sobą dla osiągnięcia Jogi, Zjednoczenia Energetycznego z Wolą Boga, składa się więc z Pięciu Etapów, z Pięciu Cykli, jednakże Cykl Pierwszy, Pramana sam w sobie zawiera trzy etapy Oczyszczenia i Przemiany, więc mówimy o nim jako o etapach Przygotowania Pielgrzyma do Drogi. Mały trójfazowy cykl Pramana to jakby przystosowanie i podstawowa korekta powierzchni Jaźni, a jego Koroną, Dopełnieniem, jest korekta przez Duchowy Przekaz Wiedzy Objawionej przez Mistrzów Mądrości, przez Guru, a jest to Agamah! Niestety zarówno fizyczna, zmysłowa Naoczność, Pratjaksza, jak i genialne przemyślenia i refleksje samorodnych badaczy (Anumana), nie są w stanie przygotować człowieka do Drogi, gdyż bez Agamah, przyjęcia Przekazu Mistrza Mądrości, Guru, Objawienia, nigdy nie ma możliwości ukończenia pracy Pramana, naprostowaniu i skorygowaniu Poglądów, Wierzeń, Ideałów, Osądów, Opinii! Bez Agamah, Przekazu Guru, ludzie zawsze błądzą i będą błądzić i nie mogą ukończyć nawet Pierwszego Stopnia Wtajemniczenia Jaźni, Duszy! Szczególnie praca nad subtelniejszą i niedokuczliwą częścią zwaną Akliszta Wrtti jest bardzo trudna, niemożliwa do przejścia bez GURU DEWA! Każdy, autentyczny Nauczyciel Duchowy, uczy o tym wszystkim, co tutaj mówimy i piszemy, a gdyby ktoś twierdził, że jest Mistrzem, Wielkim Mistrzem czy Guru, Twórcą Ścieżki Duchowej, a jasno tego wszystkiego nie uczy, to nie ma związku z żadną Jogą czyki Hermetyką, Ezoteryką i jest tylko plugawym nieukiem, oszustem.

Abhjasa – Praktyka Intensywna a Wyzwolenie.

Wyższy stopień powściągnięcia negatywności, nierodzenia Wrttis, osiągamy poprzez proces Abhjasy i Wairagji, a jest to i silną, stałą i wytrwałą praktyką duchową i proces uwalniania przywiązań, nawyków i zwyczajów oraz schematów funkcjonowania. Stałość i siła kultywowania Wairagjam jest bardzo istotna, gdyż subtelne przyzwyczajenie, przywiązanie i zabobony ciemnogrodu mogą ludzką istotę wyrwać z Praktyki i zawrócić do błota i kałuży, z której była wyszła. Ragja to przykładowo nawyk palenia papierosów albo spożywania alkoholu na imprezach, na których inni piją tylko dlatego, że inni to robią. Ragja to nawyk posyłania młodego chłopca do wojska, aby się tam stał prymitywnym psychopatą o skłonnościach do zabijania. Istnieje mnóstwo Ragji, takich jak jedzenie o określonej godzinie obiadu, tylko dlatego, że rodzice wmawiali nam taką konieczność. Ragja to świat przywiązań i uwarunkowań, czasem całkiem przyjemnych lub pozornie przyjemnych, które jednak wiążą i tłamszą naszą Jaźń czyniąc z człowieka niewolnika systemu społecznego, niewolnika władzy politycznej, albo ofiarę reklam toksycznych produktów społecznych, takich jak margaryny, które tworzą szkodliwy i zabójczy cholesterol. Wairagjam oznacza stan Jaźni, Duszy wolnej od zniewoleń, Widza (Draszta), który nie wypowiada sądów i ocen uwarunkowanych swoimi przyzwyczajeniami, nawykami, zależnościami i pasjami! To, że lubisz grać w szachy nie oznacza, że jest to dobre dla wszystkich i że wszyscy muszą grać w szachy.

To, że ktoś przyzwyczaił się żyć na twoim grzbiecie zdzierając z Ciebie haracz w postaci jakiegoś podatku, to nie oznacza, że Ty masz jakikolwiek obowiązek łożyć na takiego zdziercę. Człowiek Wyzwolony ma większą swobodę funkcjonowania, a Wairagjam to przejście od ilości stopni swobody na płaszczyźnie, do ilości stopni swobody w przestrzeni, a także w Czwórwymiarze lub Pięciowymiarze. Wyzwolenie seksualne ze średniowiecznego, opresyjnego obłędu dogmatycznego, tępiącego wszelki przejaw swobody erotycznej, to wielki Duchowy Impuls zesłany ze strony Boga na ludzkie umysły dla oczyszczenia i uwolnienia dusz ze strony dogmatu i umysłowego zniewolenia. Przyzwyczajenia społeczne i rozmaite tabu, są na ogół też chorobami społecznymi, socjalnymi psychopatologiami. Terapeutycznie częściej mówimy na początku o porzuceniu szkodliwych choć i często przyjemnych nałogów i przyzwyczajeń, ale choroba zwana patriotyzmem powoduje, że przez lata człowiek nie może się nauczyć języka kraju do którego wyjedzie za chlebem, zamiast porzucić stare zwyczaje językowej komunikacji, a nauczyć się nowych. Rozmaite nostalgie dręczące emigrantów za ziemią rodziców, to tylko choroba Ragji z której trzeba się leczyć, kurować i fachowo oczyszczać. W praktycznej dziedzinie ludzkiego życia powinni się ludzie nauczyć Rozstawania z tymi, którzy umierają i z tymi, którzy odchodzą z ludzkich związków partnerskich i miłosnych. Kiedy miłość odchodzi człowiek musi umieć ją szybko i sprawnie pożegnać, i zapomnieć uwalniając się od przywiązań i tęsknot, które zrodziła. I tak czysty otworzyć się dla miłości większej, lepszej i wspanialszej. Jeśli ktoś odszedł to widać nie zasługiwał na mnie, a dla mnie jest ktoś lepszy i wspanialszy. To dobry program rozwojowy, który pozwala na skuteczne Rozstawanie ze swoimi przywiązaniami do kogoś, kto odchodzi, umiera czy porzuca nas. Wairagjam to stan Nieprzywiązania w tym sensie, że jesteśmy w związkach i sytuacjach, i w razie potrzeby natychmiast je rozpuszczamy tak, że przechodzą w stan niebytu, a my powiększamy Energię i Potencjał Wolności i Swobody.

Wairagjam, Mędrcy opisują jako Wdzięczność za to, co było i Otwartość na to co będzie. Otwartość na Przyszłość i Akceptacja tego, co się dzieje, to jest Wairagja, a Religia nazywa to Uwolnieniem, Wyswobodzeniem, gdyż sytuacja zanika, gdy jej uwarunkowania giną, chociaż czasem jest to o tyle trudne, że ktoś celowo stwarza nam np. konfliktowe i awanturnicze sytuacje, ale Wairagin szybko się ich pozbędzie. Podstawowym procesem jest Wairagjabhjam, a to jest uwolnienie się z uwarunkowań i nawyków motywowanych lękiem, strachem, obawami czy zmartwieniem o swój byt, utrzymanie, pracę, czy pozycję. Można powiedzieć, że to rozpuszczenie przywiązań wytworzonych na bazie prozaicznych lęków egzystencjonalnych. Ludzie działający z punktu wolności od lęku i obawy, uchodzą za Nieustraszonych Bohaterów i często praktyki Wairagjam zwane są treningiem Nieustraszoności. W końcu kontynuowanie Praktyki Duchowej bez strachu i obawy, i często na przekór presji otoczenia, to też trening Wairagjam i Nieustraszoności ludzkiej Jaźni! Abhjasini to Nieustraszeni i Wytrwali aspiranci, którzy ciągle praktykują i napewno nie porzucają swej pracy. Kto rezygnuje ze Ścieżki z powodu jakiejś obawy, kto ucieka od Guru przy pierwszej naganie za błędy, ten nie był jeszcze Abhjasinem. Kto ma kłopoty z regularną praktyką w systematyczny sposób, ten jest tylko dorywczym, sezonowym pracownikiem Winnicy Pańskiej i napewno nie jest Abhjasinem, a Wairagjam trudno osiągnąć bez Abhjasy, bo to właśnie Stała Intensywna Praktyka prowadzi do Wyższych Osiągów Duchowych. Oczywiście osoba, która co miesiąc uczestniczy w Intensywnych 2-3 Warsztatach przez wiele lat napewno przejawia Ducha Abhjasina z powodu regularnego, stałego uczestniczenia w coraz bardziej zaawansowanej Praktyce Duchowej!

SATKARA, czyli Skupienie, Koncentracja na tym co się dzieje, na tym co mówimy czy robimy to podstawowa metoda Abhjasy – Stałej Praktyki i metoda osiągania Wairagjam, Nieuwarunkowania, Nieprzywiązywania do rzeczy, zjawisk i nawyków! Satkāra to zogniskowanie się na tym, co rzeczywiste i prawdziwe na Sat, trzymanie się prawdy, ćwiczenie w szczerości i trzymanie się tego, co służy zdrowiu i oczyszczeniu. Satkāra to niewątpliwie Skupienie pozwalające efektywnie i sprawnie działać, pracować i wypełniać konkretne zadania. Praca w skupieniu jest o wiele bardziej efektywna i wydajna. Pilność, efektywność, autentyczność, wiarygodność to oznaki Skupienia. Silna koncentracja, zogniskowanie w działaniu pozwala złamać czas i pracować w rytmie efektywnego wykonawstwa tak, że często i coraz częściej niemożliwe staje się możliwe. Satkāra oznacza też skupienie, zebranie wszystkiego co jest potrzebne do wykonania zadania i spełnienia realizowanego celu. Satkāra, skupienie nawet na pełnieniu prostych codziennych czynności jest bardzo mocną praktyką Abhjasinów, która daje wiele energii i pomnaża siły zgodnie z zasadą, że im więcej robisz, tym więcej zrobić możesz! Satkāra w działaniu oczyszcza człowieka z wielu niemocy i niemo żności, i niezdolności do osiągania Satkāra. Właściwe skupienie to dobry kontakt z otoczeniem, przytomność umysłu oraz zgromadzenie sił i środków dla wykonania zadania i realizacji celu jaki zaplanowaliśmy! Skupienie, jednocześnie eliminuje przypadkowe i błędne myśli, impulsy wiodące na manowce, Satkāra wzmaga totalną Świadomość, WAIRAGJAM, Wolność od przywiązań, uwarunkowań i zniewoleń.

Tannirodhah to mocny i pewny osiąg niewytwarzania, nierodzenia się Negatywności, Wrtti w naszej Świadomości, a Stałość Dążenia, Stałość Praktyki, Abhjasy jest absolutnym warunkiem osiągania Stałości, Spokoju Jaźni (Umysłu) wolnej od negatywnych fal psychicznych. Mamy wiele poziomów i sposobów rozróżnienia czym są Wrtti, negatywności, ale wiemy, że to błędne przekonania i fałszywe poglądy, wiara w kłamstwa takie jak dziewictwo maryjne czy dobroć papiestwa, kiedy fakty historyczne mówią wyraźnie coś innego, błędne oceny i opinie, fantazje odbiegające od rzeczywistości, wszystko nierealne, złe interpretacje słów i zachowań innych, koszmarne i katastroficzne sny czy wizje senne, złe doświadczenia z przeszłości jak trudne dzieciństwo, wypadki, gwałty, przemoc w rodzinie, urazy do rodziców czy nauczycieli w szkole, przemoc policji i bezpieki, urazy wojenne, pijaństwo rodziców, syndrom urodzin oraz traumatyczne poczęcie i ciąża, co też jest zapisane w podświadomej pamięci komórkowej. Nałogi, nawyki i przyzwyczajenia o szkodliwym lub ograniczającym charakterze, także należą do brudnych Wrtti. Wszystko to są szkodliwości narzucone ludziom przez złe demony Wrtry, jako kąkol do Pola ludzkiej Świadomości, jest to syf, który bruka i kala Boską Jaźń, Duszę, Drszta! Tannirodhah to taki poziom w którym każdy proces świadomościowy możemy wychwycić i przerwać zanim się rozwinie i zanim się weń zaangażujemy, nie będziemy już nakręcać, ani rozwijać niczego, czego nie chcemy lub czego sobie nie życzymy. Osiągnięcie Abhjasy wymaga doświadczonego w Terapii Duszy Nauczyciela i Przewodnika po wnętrzu ludzkiej Jaźni. Samodzielne perygrynacje ezoteryczne zwykle bardzo źle się kończą, produkując tylko chore i spaczone jednostki o obrazie Wielkich i Galaktycznych Mistrzów niezdolnych ani do dalszej nauki i pracy nad sobą, ani też niezdolnych do Współpracy z innymi podobnymi sobie psychopatami o obrazie manii wielkościowej! GURU czy AĆARJA są w rzeczywistości bardzo dobrymi, doświadczonymi i skutecznymi terapeutami, lekarzami ludzkich dusz, którzy potrafią oczyścić Świadomość Ćittam z chwastu i kąkolu pięciorakiego rodzaju w dwóch wersjach.

Doświadczenie PURUSZAM, Czystej Duszy, Wielkiej Jaźni zawsze jest doświadczeniem Jedności ludzi, Drogą ponad ich charakterami i przywarami, a poziom Abhjasina, to poziom Istot czujących jedność i łączność. Zjednoczenie Energetyczne, Duch Pojednania i jedności towarzyszy wszystkim, którzy osiągają Świadomość Puruszy, stają się Świadomi Siebie, Pierwotnej Natury Jaźni czyli Swarupam jako Duszy, PURUSZY jako Duchowej Wspólnoty. Dlatego Abhjasin to osoba, która chociaż sama jest stałym praktykantem, ciągle nad sobą pracującym, to jednak ogromnie chętnie uczestniczy we wszystkich zespołowych i grupowych działaniach Praktykujących we Wspólnocie osób. PURUSZAM to Ogród Duszy, a praca powiększania Uwolnienia jest miła i przyjemna dla Abhjasina. Im bardziej Uwolniony i Wyzwolony z negatywności człowiek, tym bardziej uczestniczy w sposób stały we wszystkich grupowych spotkaniach i praktykach Sanghi, Bractwa Duchowego! Zjednoczenie Energetyczne to bowiem oznaka Budzenia się Świadomości Duszy, Puruszy, a jest to u ludzi dość długi proces, choć w wypadku Awatara trwa zwykle nie dłużej niż trzy dni! Samowiedza (Samdźńā), to zwykle oznaka Skupienia i osadzenia w Jaźni Widzu, a jest to oznaka poprzedzająca doświadczenie PURUSZY, Czystej Duszy. Jeszcze trochę wysiłku, a Praktykant/ka osiągnie Stan SAMPRADŹŃATAH, co jest nie tylko Samowiedzą w sensie rozumienia samego czy samej siebie, ale i Rozumieniem Samej Duszy i jej Prawiedza. Sampradźnatah to Zjednoczenie z Prawiedzą, a oznakami tego jest Uporządkowanie, Czucie, Błogostan i Istotność (Istnienie), jako Kształt czy Objaw osiągnięcia Sampradźńaty! A sylaba Tah oznacza odcinanie wszelkiego chwastu, kąkolu i błędu w sposób bardzo stanowczy i zdecydowany, jednak trzeba się w Sampradźńatah mocno ugruntować. Witarka to stan bez chaosu, stan całkowitego Porządku Wewnętrznego i Prostota Myśli. Wićara to stan Czucia, Intuicyjności, Wglądu bez emocjonowania! Ananda to Błogostan, Szczęście jakiego doświadcza osoba sama z siebie, bez zewnętrznej podniety, a wcale ludziom przecież niełatwo przeżyć Szczęśliwie chociaż jeden dzień. Ananda to Słoneczna Pogoda Ducha płynąca z Głębii Duszy i z Jedności z Braćmi, Siostrami w Drodze i z Guru. Anandam to w końcu Błogostan wynikły z życia w Błogosławieństwie płynącym od Boga i Guru. Ananda czy Śiwanandam to Szczęście płynące z Życia w Łasce Boga i Guru, i jest to często oznaka bardzo podkreślana przez wszystkich Nauczycieli Jogi, czyli Ezoteryki i Hermetyzmu czy Okultyzmu, jak często zwie się Jogę na Zachodzie.

Asmitārūpa to forma i kształt Istnienia, Bycie w Ciele, Bycie w Formie, albo Bycie Ucieleśnieniem Jestem, Istnienia. Asmitārūpa to afirmacja życia oraz Bycie Tym Kim jesteśmy, Świadomość Boskiego Istnienia. Cztery te cechy, których Witarka, Porządek i Prostota Myśli jest absolutną podstawą oraz Uporządkowanie Wiedzy, co jest naturalną konsekwencją tej cechy, stanowią fundament dla Sampradźńatah. Sam to Synteza, Zjednoczenie a Pradźna to Prawiedza, Pramądrość. Jest to więc zdolność do Interdyscyplinarnej Syntezy Wiedzy, a to właśnie jest Mistyczną Gnozą (Gnosis; Gna=Zna=Dźńa), Prawiedzą. Jeśli najpierw osiągamy oczyszczanie Świadomości (Ćittam) z Wrtti, to potem uwalniamy Świadomość od zniewoleń i przyzwyczajeń, uwarunkowań, a na fundamencie Wairagjam budujemy, otwieramy nie tylko Świadomość Widza, ale i Świadomość Duszy, PURUSZAM, która stopniowo wchodzi na szczebel manifestacji swej Odwiecznej Wiedzy Duchowej Mądrości.

Wyższy stopień Sampradźnatah, to kultywowanie Odczuwania, Zanikania (Przemijania) wszelkich zdarzeń i zjawisk, szczególnie uciążliwych. WIRAMAPRATJAJA to Wielka Praktyka Jogi, w której Odczuwamy, Odbieramy wszystko, jako Przemijające, Zanikające, Dobiegające do swego końca, a nade wszystko to, co chcemy, aby Przeminęło i Skończyło się. Jest to Kontemplowanie nietrwałości rzeczy, zjawisk i sytuacji oraz przemijalności każdego kształtu i formy istnienia! Praktyka ta zwana jest Mocną Abhjasą i przyspiesza zakończenie wielu spraw, ale i pozwala wejrzeć na wyższy poziom Odwiecznej Mądrości. Ta Abhjasapurwah prowadzi do oczyszczenia Zbiornika Nasion Losu, do zatrzymania biegu karmana wyrastającego z nasion, czyli Samskar! Kiedy pojawiają się nowe, niewygodne relacje, sytuacje czy zdarzenia, całą siłę, moc Świadomości, kierujemy na Odczuwanie Zanikania, Przemijania biegu wydarzeń. Przyspiesza to procesy i pozwala rozstać się prawie bezboleśnie z niewygodną osobą, rzeczą czy sytuacją. Praktyka ta pozwala też przeczuwać bieg wydarzeń i wiele zdarzeń losowych uwarunkowanych Samskarami ominąć, powstrzymać, złagodzić lub wyeliminować, a napewno lepiej i szybciej znosić! Pratjaja to Odczuwanie, Odbieranie, Czucie Sercem. Wirama to Zanikanie, Przemijanie. A jeszcze wyższy stopień, który jest bardzo istotny w LAJA JODZE kultywuje BHAWAPRATJAJAH, co jest Odbieraniem Zabawnej, Bawiącej strony życia i sytuacji, ale odczuwanie czegoś zabawnego w nieszczęściach, napewno nie jest łatwe do zrealizowania! Jest to praktyka szukania i odbierania dobrej strony zdarzeń i sytuacji, co oczywiście nie oznacza, że zła nie widzimy i nie przyjmujemy do wiadomości. To oznacza tylko, że kontemplujemy dobrą stronę medalu, tę zabawną i radosną, a nie skupiamy się zbytnio na tym, co złe i niedobre. Kiedy potrafimy cieszyć się z tego, że inni cieszą się z naszej gafy czy potknięcia, to napewno jesteśmy już blisko Bhawapratjajah! Jest to praktyka godna polecenia zainteresowanym doświadczeniami poza ciałem, gdyż wiedzie do Bezcielesności i Rozpuszczenia Materialnych Więzów, a PRAKRTILAJANAM to właśnie Pojazd Lajów w Pełni.

Można powiedzieć, że ten trzeci poziom osadzenia w Prawiedzy jest początkiem Właściwej Laja Jogi, albo lepiej Pojazdu Laja jak mówimy Lajanam, czyli Laja plus Jana plus Namah! Laja jest to bowiem Mądrość u podstawy do Rozpuszczenia i Transformacji PRAKRTI, czyli Substancji, Pramaterii Stworzenia. Budzi się wtedy Świadomość poza Formą czy Kształtem, Świadomość Bezcielesna. Postrzegamy żyjące formy bytu jako Zabawę Materii, Pramaterii i nie jesteśmy przywiązani do swej cielesności (Deha), a Wolność od Formy, Wairagjam od Pramaterii, Form i Ciał to właśnie brama do trzeciego stopnia Syntetycznej Odwiecznej Wiedzy (Samipradźńatah).

Czwartą i ostatnią do zdobycia dla Abhjasina Komnatą Pramądrości jest Wiedza, Skupienie Światła do której dociera się poprzez kultywowanie ŚRADDHA, WIRJA oraz SMRTI, całą Duszą i całym Sercem swym. Śraddha to Zaufanie i Wiara, Wirja to Wysiłek, Energetyczność, Siła Przebicia, a Smrti to Pamięć, oczywiście Pamięć Duszy, PURUSZAM! Ufność kultywujemy tak do siebie, co jest wiarą we własne siły i możliwości, jak i wiarą i zaufaniem do Boga, Guru, Wspólnoty i Prawidłowej Nauki. Wirja to energia życiowa, aktywność, zaangażowanie, bo Wirja to wola i moc działania! Smrti to Pamiętanie Puruszam, a chociaż i Widza, Świadka na początku docierania do Głębi Duszy. Smrti to Pamiętanie Wiedzy i Mądrości i tego Kim Jesteśmy i Dokąd Idziemy. Smrti to pamiętanie Celu Duszy tak, aby już nigdy go nie zgubić! Samadhipradźńa to Ekstatyczne, Spokojne Skupienie w Najwyższym Świetle Odwiecznej Wiedzy. Jest to Pramądrość Boska, Wiedza Boga jaką osiągamy przez Wiarę. Cały proces realizowania Abhjasy przyspieszamy wydatnie poprzez Ostro potężne Siedzenie, czyli przez dłuższą i intensywniejszą Praktykę w sposób stały! Ostra, intensywna praktyka to oznaka osoby, która będzie mieć zapewne rezultaty szybciej niż inni, a Maharszi Patańdżali powiada, że ludzie praktykujący mają trzy rytmy praktykowania Abhjasy, a to Słaby (Powolny), Średni (Przeciętny) i Maksymalnie Intensywny, co przekłada się na skrócenie czasu wymaganej dla rezultatów praktyki o połowę. To co Adhimatrin osiągnie w Dwanaście lat, to Madhjamin osiągnie w dwadzieścia cztery lata, a ślamazarny Mrduin w 48 lat. Jeśli u kogoś rezultaty pojawiają się po trzech latach, to u słabszych w praktyce za 6 lat lub za 12 lat. O tym rytmie intensywności musimy w Duchowej Praktyce zawsze pamiętać, o ile chcemy zmierzać ku Doskonałości jaką jest Iśwara, Bóg.

Trudno jest osiągnąć rezultaty JOGI bez właściwej praktyki, a jeśli gdzieś w tzw. eurojodze czy jogoterapii nie widać instrukcji tutaj wyłożonych w praktyce, to są to szukańcze i fałszywe systemy, które mają na celu wprowadzać ludzi w błąd i wodzić na manowce. Ten wykład JOGI jest o tyle uniwersalny, że szkoły Jogi w Dwunastu Pojazdach różnią się tylko emfazą, na co kładzie się większy nacisk albo metodologię systemu, ale ogólny zarys naszkicowanego tu szkieletu podstaw praktyki jest taki sam. Laja Joga gruntownie praktykuje z Bhawanapratajajah i z Wideha czy Prakrtilajanam, co jest zrozumiałe, a Radża Joga kładzie nacisk większy na proces Śraddha, Wirja, Smrti i Samadhipradźnam! A to dlatego, że jest Jogą Światła, Urojogą, w swej istocie. Hatha Joga daje większą różnorodność i sekwencje Asan, gdzie inne systemy używają tylko kilku niezbędnych, istotnych Pozycji Ciała. Niech te wskazówki będą Ci przewodnikiem Drogi Jogi, a ilekroć będziesz czytać ten Drogowskaz Duszy, Bóg Ci będzie Błogosławił! Autor bowiem przeszedł Drogę i osiągnął Joga Om Namaśśiwajah!

Aćarja Paramahansa Lalita Mohan G.K. 

SIÓDMA MANDALA HRIDAYA SUTRAM

Zobacz także


Polub nas na Facebooku

Artykuły w tej kategorii