Himavanti

066. Niektóre Aspekty Uduchowienia

1. Poruszymy sobie bardzo głęboki i wszechstronny temat jakim jest uduchowienie, czyli wznoszenie się wzwyż po stopniach oświecenia. Przyjmiemy sobie zasadniczą prawdę ezoteryczną o generalnie pięciu stopniach oświecenia czy uduchowienia jakie mogą ludzkie istoty osiągnąć w swoich ludzkich ciałach. Symbol pięcioramiennej gwiazdy, pentagramu lub pięciopłatkowy tajemny biały kwiat ducha w sercu jest starożytnym symbolem mówiącym o pięciu stopniach oświecającego wtajemniczenia. Wielu bardzo lubi skupiać się w tym symbolu, choć to jego znaczenie nie wszystkim musi być znane. W każdym razie, symbol jako taki posiada w sobie moc ukierunkowania ludzkich istot ku Królestwu Duchowemu, czyli ku Wspólnocie Oświeconych. Zachodnia ezoteryka i szkoły okultne (tajemne) stopnie oświecenia zwą zwykle Wtajemniczeniami i numerują je od pierwszego do piątego, tak że pierwsze dwa stopnie oświecenia zwane są wtajemniczeniami planetarnymi, następne dwa solarnymi, a ostatnie, piąte zwane jest wtajemniczeniem syriuszowym. Nazwy te jak zobaczymy oddają ważne aspekty rozwoju adepta przyłączonego do światłego Królestwa Bożego, które zawsze było określane awangardą ludzkości. Mówienie o trzech stopniach czy klasach oświecenia, czyli ogólnie o stopniu planetarnym (logicznym), solarnym i syriuszowym także jest spotykane i godne polecenia do rozważań, tym bardziej, że przekładane na buddyjskie terminy wykładane odpowiednio w terminach: kenśo, satori i san-mai. Już na początku warto zdać sobie sprawę, że żaden stopień oświeconego istnienia nie jest sprawą chwilowego uniesienia, ale jest realizowany w długotrwałym i wszechstronnym, głębokim procesie przemienienia życia, który możemy nazwać uduchowieniem.

2. Musimy zdać sobie sprawę, że wszyscy duchowo wtajemniczeni znajdujący się na różnych stopniach oświecenia tworzą awangardową społeczność pośród ludzkości, która posiada wiele rysów wspólnych, cech czy oznak, które świadczą o przynależności do Królestwa Bożego. Jednocześnie ci, którzy znajdują się w pierwszej z oświeconych, uduchowionych klas ludzkości posiadają ograniczoną zdolność rozpoznawania tego faktu, a także często trudno im jeszcze zwykle rozpoznawać istoty sobie podobne spośród ludzi. W złotym wieku istnienia ludzkości, grono oświeconych bywało znakomitą większością, zaś w ciemnym wieku istnienia ludzkiej cywilizacji, takim jak obecna Kali Juga, grono uduchowionych ludzi stanowi małą trzódkę wybrańców, awangardę ludzkiego rodzaju i jednocześnie prawdziwą, choć w masowej świadomości nie akceptowaną, lecz jednak arystokrację rodzaju ludzkiego. Epatowanie się taką szczególną pozycją jest akurat najmniej potrzebną w duchowym rozwoju rzeczą, jednakże prawda jest właśnie taka. Pośród wielu bardziej oświeconych ludzkich ras i cywilizacji jakie istniały przed nami na planecie ziemi i jakie istnieją we wszechświecie, za najdoskonalszy ustrój społeczny uważana jest timokracja czy teokracja oparta na duchowym zwierzchnictwie i władzy uduchowionych, oświeconych istot ludzkich. Oznacza to, że doskonały rozwój ludzkości opiera się na doradztwie i przewodnictwie płynącym bezpośrednio od arystokratycznych dusz, które osiągnęły głębokie samourzeczywistnienie lub jeszcze lepiej realizację Boga. Czasami bowiem pięć stopni oświecenia omawiamy także jako dwie klasy: stopnie planetarne jako klasę Samorealizacji lub Oświecenie Serca zaś pozostałe, wyższe jako klasę Realizacji Boga lub Oświecenie z Boga. Zapewne już samo definiowanie poszczególnych stopni da nam pewną wiedzę o tym, co jest przedmiotem poszczególnych stopni uduchowienia.

3. Przejście człowieka z Królestwa Ludzkiego, jak czasem zwiemy ogół ludzkiej rasy, do Królestwa Duchowego jest głębokim i długotrwałym, rozległym procesem przemiany, o którym powiada się jako o ewolucyjnym skoku ludzkiej duszy, jako o całkowitym zwróceniu się ludzkiej istoty ku duchowi, ku Bogu. Można powiedzieć, że jest to świadome Narodzenie się w Bogu, który u początku tego procesu jest najczęściej doświadczany jako Wszechduch (Brahman). Wiele wysiłku i poświęcenia musi ofiarować zwykły człowiek, aby zostać przez duchowych, anielskich Władców Planety promowanym do życia w nowej, boskiej, trochę światlejszej świadomości. Człowiek zawsze posiada co najmniej dwie promujące go, czy raczej mentorujące istoty, które przyprowadzają człowieka do Wtajemniczenia. Jednym jest żyjący nauczyciel i przewodnik będący już istotą z Duchowego Królestwa, a drugim zwykle istota spośród aniołów (dewów), która opiekuje się duchową szkołą lub religią, do której człowiek przynależy. Hierofant, który dokonuje awansu duszy jest ciągle jeden i ten sam i Jego Imię ujawniane jest przez wszystkie wielkie religie. Znamy go jako Kalkina (Zbawiciela), gdyż pierwsze wtajemniczenie planetarne jest też w istocie początkiem wyzwolenia, zbawienia ludzkiej istoty. Znamy go jako Maitreję, gdyż jest istotą pełną współczucia, miłosierdzia i życzliwości wobec każdego człowieka, a sam akt wyzwalania duszy jest aktem boskiego miłosierdzia. Znamy go jako Mesjasza lub Chrystusa, gdyż wlewa w ludzką duszę boskiego ducha czyniąc serce zapieczętowanym ku oświeconemu życiu. Wtajemniczeni zwani są często namaszczonymi duchem, gdyż ich łączność z niewidzialnym, niebiańskim światem Boga jest dużo większa i bardziej świadoma. W istocie swej Kalkin jest niebiańskim Mistrzem i Hierofantem wtajemniczającym duszę na dwóch pierwszych planetarnych poziomach, Mistrzem, który przyprowadza dusze ku wtajemniczeniom solarnym, które sprawuje Istota, którą tak czy owak wszystkie istoty nazywają Bogiem Stwórcą, Brahma Kumarem. Żyjący na ziemi przewodnik jest świadkiem uzyskania duchowych kwalifikacji w ziemskim żywocie, a niebiański przewodnik, jest takim świadkiem dla ludzkiej duszy od strony z jakiej jest widziana przez Niebiosa. Zbawiciel (Kalkin) jest niebiańskim Świadkiem duszy powyżej planetarnych stopni oświecenia, które częściej zwiemy stopniami uduchowienia, bo właśnie wszechstronne uduchowianie jest przedmiotem dążeń wszystkich adeptów Królestwa Bożego.

4. Warto zdać sobie sprawę, że cały proces osiągania, rozwijania i ugruntowywania pierwszego stopnia oświecenia jest związany z pobudzaniem i ożywianiem ośrodka sercowego anahata. Życie wtajemniczonego jest wiec życiem z głębi serca i co ważne, zawsze jest to życie ludzkiej istoty, która stała się serdeczną dla innych. Przyjemność i cierpienie przeżywane są głębiej i na bardziej subtelnych poziomach, gdyż ożywienie ośrodka sercowego zawsze powoduje zwiększenie wrażliwości. Pobudzenie lotosu sercowego powoduje także wzmożenia życia intuicyjnego, więc osoba w tym stopniu będzie używać bardziej intuicji serca przy dokonywaniu życiowych wyborów. Charakterystyczne, że boski duch działający poprzez serce jest silą prowadzącą w głębsze duchowe życie i w bardziej duchowe środowisko, które klasyczne pisma ezoteryczne nazywają dobrym towarzystwem. Możemy sobie powiedzieć, że świadomość człowieka zostaje osadzona i przebudzona w kwiecie serca o dwunastu płatkach, a życie wtajemniczonego staje się życiem uduchowionego serca. Wzrost zdolności odczuwania, obudzenie nowych, niewyrażalnych i bardzo subtelnych uczuć czy doznań, to ogólny rys charakterystyczny tak zorientowanej osobowości ludzkiej. Myślenie i odczuwanie przestają być także dwoma oddzielnym stronami ludzkiej natury, a stają się jednym narzędziem intuicyjnej i skutecznej czuciowiedzy. Tak bowiem właśnie przyjęło się nazywać połączenie myśli i uczucia w sercu. Czuciowiedza będzie towarzyszyła wędrującemu po stopniach oświecenia w Królestwie Bożym i w miarę duchowego wzrostu będzie się rozwijać i udoskonalać. Trudno nazwać się wtajemniczonym, jeśli nie możemy jeszcze zaufać własnemu sercu i żyć zgodnie z intuicyjnym odbiorem. Życie osoby otwartego w takim sensie serca, otwartego na dopływ i przepływ boskiej oświecającej energii dzieli się na siedem dłuższych życiowych okresów, w których każda z siedmiu komnat serca i z siedmiu struktur cielesnych powłok zostaje ożywiona i uduchowiona. Tych siedem okresów to z punktu ludzkiego bardzo długi okres czasu, choć dla Boga Stwórcy to ledwie kilka dni, ale w boskiej mierze trwania czasu. Czwarty okres to wyjątkowo mocne przeciążenie serca, gdyż lotos serca pracuje niejako podwójnie. Siedem okresów jest powiązanych z siedmioma ćakramami.

5. Drugie wtajemniczenie dokonuje się ze świadomością osadzoną i ożywioną w lotosie gardła - wiśuddha. Powiązane jest z otwieraniem słuchu i wzmożeniem mowy. Czystość języka jest cechą przewodnią tego kręgu wtajemniczenia, podobnie jak i nieustająca zdolność słuchania anielskich głosów i niebiańskiej muzyki. Poprzez potęgę milczenia i zdolność stwarzania z pomocą mowy dopełnia się żywot istoty ludzkiej drugiego wtajemniczenia. Istoty żyjące na tym poziomie nie wydają ze swych ust żadnego kłamstwa, plotki ani obmowy zachowując swój język czystym od wszelkich grzechów mowy. Słuch i mowa muszą być naprawdę bardzo wysublimowane, tym bardziej, że słuchanie głosu milczenia pozwala rozeznawać siedem poziomów wibracji dźwiękowej charakterystyczny dla siedmiu ćakramów. Można powiedzieć, że życie na poziomie drugiego wtajemniczenia planetarnego to życie milczeniem, prawdą i ostrożnością w mowie, a w milczeniu to życie kontemplacją co najmniej siedmiu poziomów wewnętrznych dźwięków. Proces drugiego wtajemniczenia to synteza siedmiu okresów życiowych w życiu sercem i podniesienie życia serca na wyższy jakościowo poziom. Trudno odróżnić jest osobę niosącą ducha oświecenia w drugim stopniu od osoby, która zaawansowała się w pierwszym stopniu. Naprawdę rozróżniać w tej materii potrafią dopiero dusze w klasach solarnych, a wcześniej ta wiedza i zdolność rozpoznawania nie jest generalnie dostępna. Dajemy pewne wskazówki nie tyle po to, aby rozróżniać, ile po to, abyśmy poznali jakieś ogólne wskazówki o tym w jakim kierunku rozwijać się, aby oświecenie utrzymać i pogłębić.

6. Życie adepta po pierwszej inicjacji planetarnej jest obrazowane jako nieustające wędrowanie bądź pielgrzymowanie, stąd i jogiczna nazwa adepta, Pariwradźaka - ‘Ten, Który Wędruje w Górę’. Krótko mówimy Wędrowiec, Pielgrzym; łatwo więc uzmysłowimy sobie, że cechą charakterystyczną życia wtajemniczonego jest pielgrzymowanie ku Duchowi, wędrówka ku Bogu. Droga wznoszenia się wzwyż, wędrowania ku Miejscu Świętemu, aż Pielgrzym odnajdzie swój Niebiański Dom, swą Duchową Świątynię. Ósmy okres odpowiedni dla drugiego wtajemniczenia zwany jest w naszych terminach jako Kiticzaka - ‘Ten, Który Odnalazł Swój Dom’. ‘Budowanie Świątyni’, ‘budowanie Chaty Spokoju’ to także metaforyczne określenia dla tego stopnia oświecenia. Kiticzaka to ktoś, kto urzeczywistnił Oazę Spokoju, ktoś dla kogo domem stała się Wewnętrzna Cisza lub ktoś kto osiągnął Dar Pokoju, jakiego tylko Kalkin w pełni udzielić może. Ostateczne przerwanie wewnętrznego dialogu i zdolność trwania w ciszy przez nieograniczenie długi czas, właśnie w tej klasie zostaje ostatecznie dokonane, choć nad ciszą umysłu i nierodzeniem wrażeń pracuje się od początku ścieżki uduchowienia. Ośmioczęściowe buddyjskie koło symbolizuje osiem długotrwałych życiowych okresów, w których najszybciej dopełniają się wszystkie niezbędne dla Kiticzaka duchowe metamorfozy i próby. Stare powiedzenie mówi, że tylko kandydat po siedmiokroć wypróbowany staje się godnym otrzymania tajemnicy Głosu Bożego. Dążenie ku usłyszeniu Głosu Bożego w sposób rzeczywisty jest niewątpliwie dążeniem ku poziomowi Kiticzaka. Musimy też sobie jasno uświadomić, że osiągnięcie progu oświecenia i stanie się Pielgrzymem, Pariwradźaka, nie jest sprawą jakiegoś duchowego kursu, treningu czy odosobnienia, a jest sprawą podporządkowania całego życia sprawom boskim i duchowym. Jest to totalne zwrócenie się ku celom w sferze niebios. Już sama wiara w Boga, anioły i życie po śmierci jest nauką, która może nas skutecznie skierować na ścieżkę uduchowiania.

7. Pomiędzy zwykłą ludzkością, a małą trzódką wybraną przez Zbawiciela dla życia w Królestwie istnieją diametralne różnice w doświadczeniu i pojmowaniu duchowej rzeczywistości, wiedzy i filozofii. Ludzie nieoświeceni rozwijający swoje filozofie i teologie często uważają, że istnieje wiele różnych dróg duchowych i wiele rożnych religii, tymczasem zaś oświecony punkt widzenia, widzi tylko jedną religię z ciągle tymi samymi naukami i doświadcza istnienia tylko jednej ścieżki duchowego rozwoju. W istocie jest tylko Jedna Droga i coś o niej wiedzą tylko Ci, których chociaż serce zostało oświecone, aby po tej Drodze kroczyć. Hinduizm, Islam, Buddyzm czy Chrześcijaństwo to ciągle ta sama religia dawana ludzkości przez Posłańców Boga, aby ludzkość mogła się skutecznie przygotować do duchowej promocji, do przejścia od ewolucji zwykłej ludzkości do ewolucji istniejącego pośród ludzi Królestwa Duchowego. Religia jest zwana Ścieżką Próbną, Ścieżką Przygotowania i generalnie składa się z trzech długich życiowych okresów. Trzy życia Ścieżki Próbnej to praca nad przyjmowaniem duchowej wiedzy, praca usiłowania duchowej praktyki oraz praca syntezy nauki i praktyki będąca próbą prowadzenia duchowego życia. Wiedza, różaniec i życie zgodnie z ideami, to podejście zwykłej ludzkości do progu metamorfozy, która kończy bieg ewolucji duszy w klasie zwykłej ludzkości. Zaprawdę, niektóre próby prowadzenia duchowego życia przez kandydatów Ścieżki Próbnej są iście przezabawnymi przegięciami. Poczucie Jednej Drogi i Wspólnoty Oświeconych Istot - Duchowego Braterstwa nieodłącznie towarzyszy tym, którzy chcąc nie chcąc, sami z siebie, z głębi serca wiodą duchowe życie, gdyż inicjacja duszy dokonana berłem Kalkina-Maitreji całkowicie ich ku temu uzdatniła. Poczucie Jednej Niebiańskiej Drogi i Jednego Ostatecznego Celu zawsze będzie towarzyszyć wtajemniczonym, aż Droga zostanie przebyta, a Cel osiągnięty.

8. Inną cechą towarzyszącą zwykle wyraźnie duszom z Królestwa Bożego jest poczucie inności wobec ogółu ludzi i ich zwyczajów. Czasem, szczególnie około drugiego wtajemniczenia jest to rodzaj alienacji czy życiowego odosobnienia, oddzielenia dosłownie od wszystkich ludzi. Wielu Kiticzaka dojrzewa nie tylko w przeważającym milczeniu, ale i w długotrwałej samotności, przy czym ani jedno ani drugie nie sprawia przykrości, a wręcz przeciwnie - jest generalnie przyjemnym doświadczeniem. Poczucie inności i oddzielności od ogółu ludzkości jest ładnie przedstawiane słowami Jezusa z Betlejem: Jesteśmy w tym świecie, ale nie jesteśmy z tego świata. Wiele jest oznak i inklinacji wskazujących na to, że dusza już nie należy do tego świata. Spontaniczne, naturalne zachowywanie zasad zbożnego życia jest takim wyraźnym znakiem. Dusza już od dziecka nie będzie chciała uczestniczyć w zabijaniu ani krzywdzeniu, ani w kłamaniu, ani w oszukiwaniu, nie będzie dbać o status mierzony posiadaniem dóbr materialnych i będzie się generalnie trzymać z dala od wszelkich ciemnych uczynków tego ludzkiego świata. Takie właśnie naturalne inklinacje w stronę Dobra i Czystości wskazują na dusze już należące do Królestwa Bożego, do świata duchowej rasy ludzi, która generalnie stroni od narkotyków, alkoholu papierosów, przemocy, zdrady, mięsożerstwa i innych światowych czynności ludzkich istot. Duch światowości, duch fałszu, przemocy, samo-zatruwania, zdrady jest łatwo rozpoznawany i naturalnie odrzucany. Bywa, że dusza istoty wtajemniczonej już od dzieciństwa z takich i podobnych względów nie może sobie znaleźć miejsca pośród ludzi i nie ma dopóty, dopóki nie odnajdzie inne ludzkie istoty należące do Królestwa Duchowego. Jednocześnie dusza wtajemniczona w Drogę często staje się mimochodem doradcą lub wsparciem dla ludzi, którzy znajdą się w cierpieniu lub życiowej potrzebie. Mistrzowie Taoistyczni wskazywali na fakt, że odnalezienie Niebiańskiej Drogi, Dao (Tao) jest ostatecznym przywilejem, celem i honorem każdego człowieka. Śmiało wiec możemy zachęcać tych, z którymi obcujemy do odnalezienia Drogi, choćbyśmy robili to na tysiące różnych sposobów.

9. W Królestwie Oświecenia obowiązuje niebiański zhierarchizowany porządek. Pariwradźaka często stają się duchowymi wspomożycielami, przewodnikami i wychowawcami dla tych spośród ludzi, którzy będąc na Ścieżce Próbnej usiłują przybliżyć się do oświecającego wtajemniczenia duszy. Kiticzaka są zaś zwykle wyjątkowymi Guru dla solidnej rzeszy wtajemniczonych pierwszego stopnia. W podobny sposób Sohan (Hansah) czyli Łabędź jest Mistrzem dla realizujących swe życie Kiticzaka. Wyższy stopień uczy stopień niższy i nie tylko uczy, ale i prowadzi, przewodzi, pomaga, napomina, karci i także inicjuje kolejne stopnie czy aspekty pomniejszych prac. Generalnie klasa planetarna bywa inspirowana przez adepta klasy solarnej, a klasa solarnych wtajemniczeń przez rzeczywistego Mistrza Duchowego Królestwa jakim jest adept syriuszowy, Asekha. Założycielami wielkich religii oraz ezoterycznych szkół i tradycji bywają najczęściej Guru czwartego stopnia wtajemniczenia, których określa się mianem Arhata, Doskonałego, Czcigodnego. Termin Arhata oznacza taki stopień oświecenia i duchowej mocy, że oddawanie czci i uwielbienia ku takiej istocie duchowej jest właściwą i godną polecenia praktyką przynoszącą rzeczywiste rezultaty. Istot ze stopniem co najmniej Arhata bywa na ziemi pośród ludzi zwykle nie mniej niż 360 co symbolizuje tak zwany święty rok. Każdy z nich błogosławi ludzkość przez cały jeden dzień inspirując ogół ludzkości ku duchowemu przebudzeniu i realizacji. Średnio na 10 mln. ludzi przypada jeden Arhat, więc aktualnie towarzyszy naszej ludzkiej cywilizacji coś ponad 600 Doskonałych, gdyż mamy około 6 mld dusz żyjących w ziemskich ciałach. Arhata urzeczywistnia Atmana - Ducha Bożego, który jest jakby boskim wzorem doskonałości dla samej Duszy. Arhata to Istota Człowieczeństwa, Człowiek Prawdziwy będący naprawdę tym, czym został stworzony przez Boga. Statystyka przypadania jednego Arhata na 10 mln. ludzi jest dla naszego narodu wielce pocieszająca, gdyż w około 40 mln. narodzie polskim powinno być około 4 Doskonałych Synów Bożych. Nie jest to jednak takie proste, gdyż wielu Doskonałych nie pokazuje się na scenie ludzkiej egzystencji pozostając jakby w ukryciu. Tak czy owak, kiedy dopiero szukamy oświecenia lub ledwie poczyniliśmy na Drodze jakieś pierwsze kroczki, łatwy i bliski dostęp do Arhata czy Asekha nie jest nam niezbędny ani konieczny. Posłańcy będący duchowymi nauczycielami i przewodnikami w obrębie rozmaitych narodów języków często są duszami Kiticzaka, a i tak zwolennikom Drogi wydają się być wielcy i wszechmocni. Już obecność prawdziwej żywej Świętości w postaci Łabędzia, Sohana jest wielkim duchowym wydarzeniem dla narodu, w którym się urodził i dla wszystkich ludzi Drogi.

10. Poczucie braterstwa Drogi, w istocie jednej wspólnoty wiodącej do oświecenia jest ważnym znakiem. Można powiedzieć, że jest to oznaka realizacji jedynki, pierwszego stopnia, najgłębsze duchowe znaczenie cyfry jeden. Jednia jednak głęboko przenika wiele aspektów ludzkiego życia, a takim kolejnym namacalnym znakiem uduchowienia planetarnego typu jest właśnie rzeczywiste pojednanie, poczucie jedności z całą planetą i z całym życiem na tej planecie. To poczucie jedności z życiem planety wynika i z ożywienia serca, co generalnie pobudza do życia i istnienia, i z faktu, że wtajemniczenia planetarne to właśnie obudzenie świadomości duszy całej planety, a także uzmysłowienie, że planeta jako taka, cały glob wraz z atmosferą i okolicami, jest jedną wielką żywą istotą, a wszystko co żyje w tym duchu jest pewnego rodzaju wspólnotą żyjących istot. Cztery pierwsze życiowe okresy to coraz większe pogłębianie świadomości w oparciu o cztery żywioły: ziemię, wodę, ogień i wiatr. Pozostałe trzy okresy życia to głębsza świadomość ducha, akaśa, czyli piątego żywiołu zwanego też eterem. Uświadomienie życia w elemencie ziemi to doświadczenie życia, duszy obecnej w minerałach, kamieniach, skalach, w górze i w roli. U podstaw oświecenia stajemy się istotą o głębokim szacunku i czci dla ziemi, którą często postrzegamy jako naszą macierz, matczyną ostoję. Poprzez żywioły to doświadczenie stopniowo obejmuje całą Przyrodę, całą Naturę, a także wszystkie żywe stworzenia. Joga Ducha Przyrody zwie imieniem Rudradewa, abyśmy mogli pojąć, że za przyrodą stoi jednak żywa dusza. Wspominając taoistycznych mędrców możemy przypomnieć, iż zawsze wskazywali na harmonię z Ładem Przyrody, z Porządkiem Natury jako na fundament oświeconego, duchowo świadomego życia. Życie w zgodzie z prawami Przyrody jest więc ważnym znakiem i znamieniem życia oświeconego. Klasztory służące oświecającej kontemplacji zawsze ustawiano w miejscach, gdzie Piękno Przyrody zdolne było przebudzić serce, a człowiek zostawał zsynchronizowany z życiem Natury. Świadoma współpraca adepta Królestwa Duchowego z duszkami przyrody, z duszami gór, jezior, pól i strumieni jest nieodzownym atrybutem budzących się w Królestwie dusz. Adept bywa przez ludzi ze świata postrzegany jako swoistego rodzaju szaman rozmawiający z wiatrem, zwierzętami i drzewami. Dbałość i pietyzm wobec przyrody planety to znak uduchowienia.

11. Jednia manifestuje się także w osobistej percepcji Boga, gdzie wtajemniczeni doświadczają u swego korzenia Jednego Boga zawsze stając się monoteistami i rozwijają zdolność do rozpoznawania Najwyższej Istoty, przez co zdecydowanie gubią wiele filozofii i teologii, które niewłaściwie omawiają zagadnienia centralnego bóstwa. Rozwija się świadomość, jakby intuicyjna wiedza o pochodzeniu od swego Stwórcy i kult Stwórcy-Kreacji staje się dominującym kierunkiem dążeń. Adept staje się świadomy w jakimś stopniu swojego prapoczątku, przyczyny swego istnienia. Głęboka świadomość istnienia Kreatora, Stwórcy dusz i stopniowe stawanie się tą duszą jest świtem dla rozwinięcia ze Stwórcą (Brahman) głębszej więzi poprzez cześć i miłość. Trzecie wtajemniczenie zwane słonecznym lub ogniowy udzielane jest przez Najwyższą Istotę będącą Duchem Stwórczym dla form życia. Wtedy wiedza o Bogu Stwórcy i hierarchiach aniołów współuczestniczących w akcie stworzenia żyjących istot zostaje doświadczona i przyswojona na najgłębszym poziomie. Wgląd w akt stworzenia, w zasadę kreującą żywe istoty zostaje osiągnięty. Osiągnięcie świadomości Jednego Boga i jedyności tej Istoty oraz zdolność rozpoznawania właściwych nauk o tej Istocie pośród wszystkich religii to mocny znak oświecenia. Pewna świadomość aniołów stwarzających, cherubim, jak bywają nazywane oraz Władzy pośród nich, Ducha stwarzania, Pana Życia i Śmierci budzi się także już w siódmym życiowym okresie u wszystkich Pariwradźaka, ale i tak jest to tylko przedsmak przyszłej głębokiej świadomości Istoty Stwórcy i pomagających w tym dziele aniołów. Cherubim to istoty anielskie, które rozwinęły się na anielskiej linii ewolucji. Ludzkie duchy, które osiągnęły ten poziom siódmego nieba na drodze ewolucji poprzez ludzkie Królestwo Duchowe zwani są w terminach wschodu jako Cheri-Cheba (Kheri-Kheba) i stanowią specyficzną klasę tak zwanych Przyjaciół Boga-Stwórcy. Wspomina się w szkołach wiedzy mistycznej, że Tron Stwórcy otacza 70 Kheri-Khebów, którzy uczestniczą w dziele stwarzania pomagając Panu Kreacji (Brahmanowi).

12. Powiada się, że w naszej ludzkiej cywilizacji na każdych 5 - 6 tysięcy zwykłych ludzi, z których część, zwykle 1/4 jest na ścieżce próbnej, aż jedna osoba jest istotą uduchowioną, czyli wtajemniczoną. W milionowym mieście możemy więc znaleźć jakieś maksimum 200 dusz, które osiągnęły podstawowe oświecenie i są duchową arystokracją pośród zwykłej ludzkości. Oczywiści cała ta grupa dzieli się piramidalnie na siedem małych stopni, chociaż trudno mogłoby być dostrzec jakieś różnice pomiędzy okresami życia wtajemniczonych planety. Na świętych planetach, taka garstka mieszkańców jest arystokracją stanowiącą timokratyczną władzę duchowych przewodników ludzkości. Na planetach bardziej demonicznych istoty takie muszą się raczej skrywać przed ogółem w rozmaitych tajnych bractwach. W niektórych krajach naszej cywilizacji duchowo wtajemniczonym i tak nie jest łatwo wieść swój żywot, a nie tak odległe czasy inkwizycyjnej ciemności znane są z tego, że bezwzględnie łapały i eliminowały ze społeczeństwa każdą istotę zdradzającą oznaki oświecenia. Heroiczne życie oświecających się dusz nie było i nie jest na naszej planecie niczym nadzwyczajnym, a bywa normą. Pewien kult męczenników wiary spośród których znaczna liczba to Pariwradźaka jest może jakąś próbą zadośćuczynienia przewodnikom za stworzenie im martyrologicznego losu. Niektórzy widzący szacują liczbę wtajemniczonych na świecie na 1,2 - 1,5 mln. żyjących dusz i na około 5 - 6 milionów tych, którzy bliscy są wtajemniczenia żyjąc ostatnim życiem w świecie zwykłej ludzkości. Możemy sobie w naszym kraju, w Polsce, oszacować liczbę Pariwradźaka na jakieś 8 tysięcy duchowych ludzkich istot, a tych z ostatniego żywota Ścieżki Próbnej, gdzieś na około 5 razy więcej, czyli na jakieś 40 tysięcy dusz. Piramida duchowej awangardy i jej podstawy faktycznie więc wyglądają na sam szczyt, gdyż w ogólnej masie ludzkiej jest to ledwie mała trzódka wiodąca w dziedzinie oświecającej duchowości. Niektórzy widzący określali też liczbę dusz wtajemniczonych w Polsce na około 6 tysięcy, co jest liczbą mniejszą niż średnia wymierzona z wiedzy ogólnej o całej ludzkości.

13. Rozważania o ilości dusz uduchowionych berłem Chrystusa-Maitreji mogą zakłócić spokój umysłu tym, którzy żyją nadzieją rychłego wyzwolenia całej ludzkości i wprowadzenia w czyn duchowej świadomości Epoki Wodnika. Mówimy o tym, bo znakomita większość wtajemniczonych to ludzie spędzający większość życia nad duchową pomocą i radą niosącą rozszerzenie świadomości. Pariwradźaka i Kiticzaka to dusze zaprawdę trudzące się pracą nad wzrostem duchowej świadomości swoich rodaków. Czynią to chyba na wszelkie możliwe sposoby, choć najcenniejsze są uświadamiające wykłady i uduchawiające praktyki oraz modlitwa wstawiennicza w intencji przebudzenia i oświecenia zwykłej ludzkości. Istotnym jest jednak wiedzieć, że w ogólności wtajemniczeni wolni są od nałogów i wszelkich niewłaściwych sposobów postępowania, w tym także od niewłaściwego myślenia. Wtajemniczonym duszom nie jest trudno rozciąć więzy przyzwyczajeń, a ci którzy wielce się nad tym trudzą przynależą jeszcze zwykle do Ścieżki Próbnej. Idea rychłego, ostatecznego i błyskawicznego Oświecenia i poczucie, że to życie jest ostatnim na tej ziemi, towarzyszy zwykle ludzkim istotom, które żyją w trzecim okresie Ścieżki Próbnej. Czują bowiem kres biegu zwykłego ludzkiego żywota, a wtajemniczenie przyłącza duszę do Królestwa Niebios, tyle że jeszcze trochę żywotów dokonuje się w człowiekopodobnym ciele. Nieliczne tylko dusze, bardzo bliskie aniołom, po przejściu planetarnych stopni rozwijają się dalej już tylko na subtelnym planie egzystencji. Dusze wędrujące taką drogą mają szczególnie wyrazistą świadomość w czasie snów oraz pamięć poprzednich żywotów, włącznie oczywiście z tym, co działo się z nimi pomiędzy wcieleniami. Niemniej jest to jednak tylko mały procent z ogólnej liczby dusz wtajemniczonych, które opuszczają ziemską formę bytu i wędrują na czysto anielską linię ewolucji. Charakterystyczną cechą dusz, które już osiągnęły wtajemniczenie jest zdolność do łatwego znajdywania sposobów, aby duchowe idee wcielić w praktyczne życie. Adepci ścieżki Próbnej cierpią zwykle na nadmiar ideałów, które są tylko pobożnymi życzeniami, martwymi, bo nie realizowanymi w praktyce. Ci, którzy dużo mówią, a mało czynią z pewnością nie są z Królestwa Duchowego.

14. Dusze nieco oświecone zdradzają się także swoistym kosmopolityzmem, jako, że ich serca otwarte są dla całej ludzkości, nie są wiec w stanie przejawiać fobii rasistowskich czy uwikłać się w choroby nacjonalizmu. Poczucie bycia człowiekiem, istotą przynależną do całej ludzkości i poczucie braterstwa ze wszystkimi kolorami skóry bez wyróżniania jakiejś rasy czy narodu to objaw duszy, której serce Bóg obdarował promieniem swego światła. Dążenie do zniesienia granic i różnic w traktowaniu to także częste zajęcie wtajemniczonego. Propagowanie głębszej więzi z Przyrodą podobnie jak i głębszej serdecznej więzi ze wszystkimi ludźmi czy czynna ochrona życia Przyrody, walka o ludzkie prawa do godnego istnienia to często heroiczna wręcz postawa i działalność wtajemniczonego. Często wspominane tutaj kierunki uważane są za ogólny rys, w którym ewoluować będzie ludzkość w rozpoczętej już Epoce Wodnika. Cechą energii wodnika jest faktycznie przyśpieszenie procesu duchowego rozwoju i wzrostu, jednak trzeba pamiętać, że przyśpieszenie czyni sam proces bardziej burzliwym. Trwający wiec około 400 lat Świt Epoki Wodnika zapowiada się być bardzo burzliwym dla dusz oddających się autentycznemu duchowemu rozwojowi. Trzeba jednak zawsze pamiętać, że transformowanie w istotę należącą do Królestwa Niebios jest procesem bardzo długim z punktu widzenia ludzkiego życia. Siedem okresów życia, czyli zwykle w praktyce siedem kolejnych, poświęconych duchowemu rozwojowi żywotów to łącznie jakieś 350-600 lat życia non-stop w ludzkiej cielesnej powłoce. O tak długie jedno życie bardzo trudno w Kali Judze, a nawet gdyby się zmieścić w długim ludzkim życiu trwającym 90-120 lat to trzeba by się nie tylko dwoić i troić z wysiłku, ale pracować pięć razy intensywniej niż średnio ludzka istota jest w stania. Kilkaset lat trwające odstępy pomiędzy wcieleniami dają nam kilka tysięcy lat istnienia na dopełnienie ścieżki Pariwradźaka. Właśnie dlatego możemy powiedzieć o sobie, że jesteśmy Pielgrzymami Drogi, gdyż wędrujemy poprzez różne epoki, kultury i cywilizacje. Jeśli więc berło Kalkina właśnie w tym życiu kogoś dotknęło i świadomość chrystusowa została w sercu ożywiona, to proces ów będzie się dopełniał poprzez Epokę Wodnika i Koziorożca, a pewnie nawet i następną. Dusze o wielkim poświęceniu i oddaniu potrafią czasem streścić siedem okresów życia tak, że praca czterech pierwszych zrobiona jest w jednym długim heroicznym życiu, a praca kolejnych trzech okresów w drugim żywocie. Drugie zaś wtajemniczenie jest sprawą trzeciego żywota, jednakże tylko nieliczne dusze zdobywają się w praktyce na aż tak ogromny wysiłek duchowego wzrostu. Ogromnie głębokie odosobnienie w kontemplacyjnym klasztorze oraz wielki wysiłek działalności misjonarskiej i duchowo-twórczej znamionują dusze czyniące najszybszy skok.

15. Otwieranie serca, aby promień duchowego wzrostu mógł rozpalić ogień serca wymaga specjalnych warunków, które zwiemy Brahmawihara czyli Boską Cnotą. Możemy powiedzieć, ze musimy rozwinąć pewne Cechy Stwórcy, aby oświecająca nas energia Boga mogła uczynić sobie w naszych sercach Siedzibę. Serce jako ośrodek duszy musi stać się mieszkaniem Boga. W praktyce, kiedy przyjmujemy do Serca Istotę Zbawiciela, Kalkina, Maitreję, kiedy przyjmujemy z całym oddaniem Guru, który reprezentuje Kalkina, wtedy faktycznie czynimy serce zdatnym do rozpalenia Płomienia Inicjacji. Otwarcie dla autentycznego Guru jest więc jedną z oznak wtajemniczonych dusz. Warto podkreślić, że taki związek nie jest chwilowy lecz raczej stały, wieczysty, nie jest sprawą kilku lat, a sprawą wielu żywotów, wielu okresów życia. Serce uzdatnione Brahmawiharą pogłębia cztery kardynalne cnoty, które czynią zeń świątynię i ołtarz Boga. Podstawową cechą jest Maitri - Życzliwość, Miłosierdzie, Miłość, Serdeczność. Jeśli cała osobowość przeniknięta jest tą cechą, człowiek przestaje być konfliktowy czy gniewny ani zazdrosny, a przejawia słodycz Bożego Miłosierdzia. Sufi wskazują tę cechę jako koraniczne Imię Boże - Rahman. Nauka chrześcijańska także wskazuje na Miłość jako podstawę dla nas, podstawę, dzięki której otwierają się w końcu wrota Królestwa Bożego. Jest to nie tylko miłość do Boga czy Guru, ale przede wszystkim miłość wzajemna we wspólnocie praktykujących, miłość która z czasem obejmuje całą ludzkość i nawet wszystkie stworzenia. Minimum to Maitri ku Guru i towarzyszom Drogi czyli współpraktykującym. Drugą cnotą kardynalną jest Karuńa - Odczuwanie, Wrażliwość, Współczucie. Serdeczne Współodczuwanie wobec chorych i cierpiących czy ubogich to drugi znak uduchowionego Serca. Trzecim znakiem jest Mudhita - Radość, Zadowolenie, Błogość. Zdolność utrzymywania Błogostanu pośród rozlicznych przemiennych i nieraz trudnych do zniesienia warunków życiowych, także wyróżnia Oświeconych spośród tłumów ludzi. Szczególnie znaczącym jest fakt Współradowania się z tymi, którym się powodzi, gdyż ta zdolność ostatecznie uwalnia Serce od wszelkiej zawiści i zazdrości. Ostatnią kardynalną Cnotą Boską jest Upeksza - Spokój, Cisza, Tolerancja, Obojętność. Jest to zachowanie spokoju i wolności od oceniania, a w szczególności obojętność czy neutralność wobec zła, które często spotyka adepta wtajemniczonego. Możemy powiedzieć, ze Spokój i Tolerancja to sposób w jaki adept znosi to wszystko, co go w życiu spotyka. Cała Brahmawihara musi być ciągle pogłębiana i wzmagana, gdyż tym czterem Cnotom Boskim nie ma kresu w życiu Pielgrzyma Drogi. Widząc cztery Boskie Cnoty w rozkwicie znacznie ponad normy przeciętnej ludzkości, z pewnością rozpoznamy Wtajemniczoną Duszę.

16. Ludzie kłótliwi, wywołujący napięcia, nieznoszący współpraktykujących, ludzie bez radości, zawistni, gniewni i zazdrośni, nietolerancyjni dla przeciętnych ludzi i niespokojni lub wręcz nerwowi, niewrażliwi i wyzuci ze współczucia i litości, ci na pewno nie należą do uduchowionych adeptów Królestwa Duchowego. Duchy więcej miłujące innych niźli człowiek miłować potrafi i duchy potrafiące znieść więcej niż ludzie znieść potrafią - te są niewątpliwie spośród Wtajemniczonych. Wszelkie zatrucie i oszołomienie imperylem - wspomnianymi psychicznymi truciznami, zdradzą, że osoba raczej niewiele ma wspólnego z Drogą Oświeconych. Być może jednak walczy i stara się odmienić wnętrze będąc już na Ścieżce Próbnej, więc duszy walczącej o swoją Czystość od złych nawyków, nałogów i zgubnych przyzwyczajeń zawsze warto pomagać. Połączenie szkodliwych, nieczystych zwyczajów jak złośliwy gniew czy zawiść albo narkotyzowanie się przez całe życie ze zdolnościami magicznymi czy parapsychicznymi pokazują na istotę upadłą należną do tzw. Czarnej Ścieżki. Jest to raczej antypoda Królestwa Duchowego i dno człowieczeństwa. Psychizm bez oznak Czystości zawsze był uważany za oznakę działania sił ciemności. Dlatego musimy zwrócić baczną uwagę na wszechstronną, gruntowną i praktyczną Czystość Życia, a nie na magiczne zdolności, które zresztą przy próbie oczyszczenia będą ginąć. Inaczej możemy ulec zwiedzeniu pseudoduchowości i paść ofiarą czarnej magii. Trzy Cnoty takie jak Czystość, Cnota i Posłuszeństwo wymieniane są także jako znamiona ludzi uduchowionych. Cnotę możemy rozumieć bardziej jako właściwości Brahmawihary, a także jako ogólną naturalną skłonność do Wstrzemięźliwości i Umiarkowania na każdym polu życia. Posłuszeństwo to zdolność rozpoznawania Duchowej Hierarchii i spontaniczne poddawanie się przewodnictwu dusz oświeconych w zasadniczo wyższym stopniu, a nawet poddawanie się przewodnictwu dusz bardziej zaawansowanych w tej samej klasie, w której sami jesteśmy. Otwarcie dla przyjmowania błogosławieństwa i inicjacji oraz skłonność do słuchania Guru, to naturalne cechy osób uduchowionych należących do Królestwa Bożego. Ludzie należący do świata, także adepci Ścieżki próbnej mają ogromne kłopoty tak z jakąkolwiek wstrzemięźliwością jak i z przyjmowaniem błogosławieństw czy poddaniem przewodnictwu Guru.

17. Nauki duchowe źródeł śiwaickich, buddyjskich czy dźnianistycznych często wspominają o Drodze Oświecenia jako o procesie trwającym jakieś 7-16 okresów ziemskiego życia. Jest to starożytna i bardzo uniwersalna, głęboka wiedza. Harmonia z Ładem Przyrody, widzenie Jedności, praktyczna Czystość Życia czy otwarcie Serca muszą zostać osiągnięte jako niewątpliwa podstawa. Guru wszystkich tradycji duchowych (szkół i bractw) cierpliwie i długotrwale badają kandydata czy samodzielnie dostrzega i pogłębia Jedność czy postrzega Jednię oraz wgląd w świadomość duszy Przyrody. Oddanie i posłuszeństwo praktykowanie czy duchowa aktywność na rzecz innych to dalsze istotne właściwości kandydata, co do którego stan oświeconego życia może uda się rozpoznać. Autentyczny Guru nie wypowiada się zwykle co do kandydata, jeśli nie obserwuje go wcześniej przez przynajmniej 10-12 lat, a bywa, że i 40. Nie ma powodu do szybkiego stwierdzania Oświecenia, kiedy jest to sprawą wielu żywotów. Ci, którzy przyszli do nas na chwilę i zaraz odeszli na pewno nie są z Królestwa Bożego. Całkiem zabawne już zaś są rozliczne kursy zapewniające oświecenie w przeciągu kilku dni lub tygodni. Zwykle aranżują je niewtajmeniczeni ludzie ze Ścieżki Próbnej, którzy choć zorientowani duchowo, to jednak mogą dać trochę teoretycznej wiedzy i zwykle niewiele praktyki, która co najwyżej pomaga lepiej żyć i czasem też nawet udoskonala trochę umysł. Możemy jednak zetknąć się z duszami, które w tym życiu dotyka berło Hierofanta, Kalkina i zawsze jest to okres około 3,5 letni, w czasie którego adept oddaje się wyjątkowo głębokiej, często odosobnionej praktyce pod przewodnictwem Guru, w czasie której duchowy wymiar zostaje niewyrażalnie odsłonięty i uświadomiony. Osoby, które dotknięte zostają berłem Chrystusa-Maitrei, tak że proces Wtajemniczenia planetarnego zostaje zainicjowany, pozostają w głębokim związku z duchową szkołą, w której to miało miejsce i w związku z Guru, który był ziemskim pomocnikiem i świadkiem tego procesu. Oczywiście duchowa praktyka i duchowe życie takiej osoby, nigdy się nie kończy i adept nie powraca już do świata zwykłych ludzi, pozostając wieczyście w Duchowym Królestwie. Ci, którzy przyjmują Guru, a potem porzucają go, którzy wstępują do duchowego bractwa, a potem odchodzą, ani nie dostąpili wtajemniczenia, ani też nie nalezą do Królestwa Bożego. Zdarza się jednak, że są to intensywnie poszukujący adepci Ścieżki Próbnej, którzy błąkają się w poszukiwaniu Guru, aby w końcu dostąpić Łaski inicjacji duszy przez Kalkina.

18. Stałość jest generalną cechą wtajemniczonych adeptów. Jest to stałość dążenia, stałość wyboru Guru i duchowych źródeł, a także bardziej zwyczajna stałość w miłosnych związkach. Stałość i wierność to cechy rozwijane także na Ścieżce Próbnej, gdzie rozwija się już zdolność do przywiązania do duchowego źródła inspirującego nasz rozwój wewnętrzny. Zdrajcy szkoły i Guru, tacy jak apostoł Judasz, na pewno nie są spośród uduchowionych adeptów Duchowego Królestwa. Możemy na tych rozlicznych przykładach zobaczyć jak w sumie łatwo i naturalnie dokonuje się proces samotestowania się kandydatów. Można powiedzieć, że samo życie szybko udowadnia czy ktoś należy już do klasy uduchowionej awangardy ludzkości. A wtajemniczeni mędrcy wszechczasów często przestrzegali adeptów przed zdradą, niewiernością, niestałością w duchowym dążeniu. Lojalność, serdeczność czy wierne przywiązanie do duchowych źródeł to niewątpliwie oznaki faktycznie uduchowionych spośród ludzi. Jak mawiali przy tej okazji sufi, kandydatowi potrzebna jest nade wszystko wielka Cierpliwość i wielka Stałość dążenia. Kwestię niewiary stawia to w nieco innym świetle, gdyż gubienie niewłaściwych poglądów i idei jest normą na duchowej drodze, gdyż wiedzę, przekonania duchowe musimy ciągle pogłębiać i uzupełniać, dostosowywać do bieżących potrzeb wynikłych z nowych, głębszych perspektyw doznawania. Niewiarą jest raczej brak stałości i chwiejność w duchowym dążeniu, w praktyce, w przywiązaniu do Guru i duchowej wspólnoty. Stałość w realizowaniu duchowej praktyki, stałość w ćwiczeniach oczyszczania i doskonalenia swej duszy jest wyraźną cechą uczniów Królestwa Bożego. Tej stałości uczą się dusze już w drugim okresie życia na Ścieżce Próbnej, kiedy to różańcowe modlitwy mogą stać się częścią codziennej aktywności, częścią dyscypliny zmierzającej do przygotowania przyszłego ucznia duchowego. Praktyka duchowa, sadhana ciągle jest dla tych dusz wyzwaniem, któremu trudno jest sprostać, zjawisko więc podejmowania i porzucania ścieżki praktykowania jest pewną walką o wprowadzenie duchowości do codziennego życia. Zanim dusza nie nauczy się usuwać przeszkód ku praktyce i nie wcieli sadhany w codzienne życie, nie ukończy tego próbnego okresu praktyki. Czasem więc więcej niż jedno życie bywa poświęcone na kultywowanie jakiejś odmiany religijnej dewocji, dzięki której w końcu dusza będzie w stanie efektywnie używać ścieżki praktykowania sadhany dla własnego duchowego wzrostu. Wtajemniczeni generalnie nie mają większych trudności w utrzymaniu i kontynuowaniu ćwiczeń duchowych przepisanych im przez inicjującego Guru. Kultywowanie sadhany w sposób nieustający, bez specjalnego wysiłku, jakby w sposób naturalny jest oznaką ludzkiej istoty podążającej Odwieczną Drogą Bożą. Dusze negujące ścieżkę praktyk i niezdolne do sadhany z pewnością nie nalezą do kręgu oświeconych istot tej planety. O ile w okresie próbnym, w czasie syntezy i początku wtajemniczenia przeważa intencja praktyki dla siebie i własnego rozwoju, tak że może wyglądać nawet jakby sadhana była sprawowana w sposób samolubny, to w miarę zaawansowania Pielgrzym coraz bardziej ogarnia swą praktyką innych, tak jakby praktykował dla innych ludzi, dla przyrody czy nawet dla samego Boga. Myśląc o oświeceniu możemy przyjrzeć się czy faktycznie duchowa dyscyplina praktyki jest dla nas naturalnie łatwa i zasadniczo sprawia nam względnie stałą przyjemność i satysfakcję, która nigdy się nie kończy.

19. Duchowy promień energii czy mocy, która przyłożona do naszego Serca czyni z nas istoty wtajemniczone zwana jest w ezoteryce Promieniem Syntezy albo Zasadą Harmonii. Bywa także nazywany Promieniem Piękna bądź Tworzenia. Promień Syntezy czy Harmonii właśnie jest tym, co pobudza świadomość do myślenia w oparciu o poczucie Jedności, a wszelkie poglądy czy koncepcje potrafi zunifikować. Czasem mówi o tej wtajemniczającej energii jako o duchu Jogi, gdyż słowo Joga samo w sobie oznacza Syntezę, Jedność, Unię. Wrażliwość na Piękno i Harmonię ułatwia odnajdywanie tego, co sprzyja sztuce i tworzeniu w oparciu o symetrię, a także ułatwia adaptację i dostosowanie do Królestwa Zjednoczonych Dusz. Pełnia Duchowego Królestwa to jednak wspólnota serc i umysłów, a o ludziach oświeconych Duchem Bożym przez wieki mówiono jako o mających jedno serce i jedną duszę. Harmonizowanie więc ze sobą ludzi uduchowionych jest normą, a wszelkie dysonanse zdradzają osoby nie należące do duchowej wspólnoty Oświeconych. Sztuka częstokroć uprawiana przez oświecone duchowo ludzkie istoty opiera się na harmonijnym i symetrycznym Pięknie. Zasada symetrii w dziełach wskazuje na oświecone tendencje, piękno i harmonia w sposobie funkcjonowania, a także harmonizujący i dostosowujący wpływ samej osobowości to właśnie objawy działania Bożego Ducha poprzez Serce wtajemniczonego. Duch Syntezy sprawia też, że nasza duchowa filozofia jest generalnie tym co wspólne we wszystkich religijnych Świętych Księgach świata. Promień Syntezy to promień tworzenia, budowania i rozwoju. Nawet wielkie architektoniczne dzieło starożytnych oddziałujące wielką duchową mocą były dziełem kierowanym przez wtajemniczonych i oddają inspirację Ducha Syntezy. Istota duchowa, anielska, która kieruje rozsyłaniem Energii Syntezy (Jedności) to tak zwany w Świętych Pismach Anioł Pański określany też imieniem Joel lub Jahuel. Można powiedzieć, że jest to anioł błogosławiący wtajemniczonych Promieniem Syntezy. Poczucie Jedności ze wszystkimi praktykującymi, także z uczniami innych Mistrzów czy Guru jest znakiem dojrzałości do Braterstwa Duchowego oświeconych istot. Separatyzm czy odrzucanie uczniów innych Guru, niezdolność rozpoznawania czy raczej odczuwania Wspólnoty Drogi świadczy tylko o tym, że próg planetarnego wtajemniczenia nie został jeszcze przekroczony. Oznacza to, że faktycznie oświecony Duchem Świętym chrześcijanin z łatwością i ochotą, bez żadnych oporów będzie uczestniczył w duchowej praktyce buddystów i odwrotnie. Nie przyniesie to żadnej szkody, a wręcz przeciwnie, będzie z tego tylko głęboki pożytek dla takiej duszy. Szkoły ezoteryczne hinduistycznego typu działające w obrębie kultury chrześcijańskiej i odwrotnie, służą właśnie temu, żeby efektywniej wyselekcjonować serca faktycznie gotowe do duchowego otwarcia, serca, które w wielu religiach będą widzieć jedynie odmiany Jednej Religii Boga. Niewątpliwie jest to oznaką duszy, w której Sercu działa harmonizujący Promień Jedności, Syntezy. Fobie separatystów na pewno nie mają swoich korzeni w źródle oświecającym świadomość. Członkowie Królestwa Bożego stanowią Jedną Rodzinę, Jedną Wspólnotę, którą możemy sobie nazwać Powszechnym Braterstwem Duchowym. Nawet proste czynności papierkowe, takie jak składanie pisemnych deklaracji przynależności do szkoły czy bractwa mogą być brane pod uwagę jako rodzaj samoweryfikacji ludzkiej istoty, która rezygnując z form przynależności podkreśla, że z Oświeconymi nie ma nic wspólnego.

20. Przygotowanie do duchowego wtajemniczenia obejmuje wysubtelnienie i rozwinięcie trzech tak zwanych związań, nici łączących dusze tak z Duchem - Matrycą Doskonałości jak i z cielesnymi powłokami. Joga nazywa te trzy nici odpowiednio tamoguna, radżaguna i sattwaguna. Oczyszczanie tamasu, radżasu i sattwasu jest pracą wyznaczającą główne aspekty pracy w trzech kolejnych okresach życia na Ścieżce Próbnej. Sublimacja tamasu to usuwanie wszelkiej ignorancji, ciemnoty i bezładu oraz przypadkowości w życiu. Ciemnotę i ignorancję usuwamy przez studiowanie duchowej wiedzy, a dusze, które robią w tym kierunku postępy należą do wiernych studentów mistyczno-religijnych, uduchawiających umysł poprzez czytanie ksiąg i czasopism. Wielkie współcześnie grono czytelników literatury i czasopism Ery Wodnika, New Age zdradza, że wielka liczba dusz pracuje nad sublimacją tamoguna. Taoiści tych wiernych i wytrwałych czytelników chłonących wiedzę duchowo-filozoficzną określają nazwą Synów Księgi, a muzułmańscy mistycy określali tych początkujących mianem Ludu Księgi, a to od skłonności do studiowania Objawionych Świętych Pism przez całe życie. Wiedza intelektualna o religijnej mistyce oświeca umysł usuwając ciemnotę duchową i ignorancję. Ludzie demoniczni bardzo nie znoszą wszelkiej mistycznej czy religijnej lektury, a w biegu historii znani byli nawet z palenia Świętych Ksiąg takich jak Biblia, byleby Lud Księgi nie miał nic do studiowania. Uczniowie szkół teologicznych, astrologicznych czy teozoficznych, gdzie studiuje się rozmaitą wiedzę, często są duszami dokonującymi biegu życia z sublimacją tamasu. Nauczenie się postrzegania życia jako planowych lekcji zamiast widzenia ślepego przypadku także oznacza sublimację tamasu. Radżas sublimuje się głównie poprzez rozmaite, długotrwałe kursy duchowej praktyki, począwszy na cielesnych ćwiczeniach asan, a na praktykach różańcowej modlitwy skończywszy. Buddyjskie modlitwy z pokłonami czy chrześcijańskie różańce z prostrancjami lub modlitwy muzułmanów, jeśli kultywowane w codzienności są dobrymi sposobami sublimowania radżasu. Ludzie, którzy jakiś czas korzystają aktywnie z dobrodziejstwa duchowej praktyki, ale zbyt głęboko w to nie wchodzą i praktykowanie jednak przychodzi z trudnościami, zdradzają swą przynależność do drugiego okresu życia na Ścieżce Próbnej przygotowującej do planetarnego wtajemniczenia. Nie rzadko osoba aspirująca do życia z ćwiczeniami duchowymi bywa aspirantem jakiegoś klasztoru, co bywa heroicznym wysiłkiem i poświęceniem dla przyszłego duchowego życia. Niestety wyjałowienie duszy w klasztornych warunkach bywa częstym zjawiskiem, a osoba może się realizować dalej głównie w charytatywnej służbie lub podobnej działalności. Sublimacja sattwasu to ogólne skierowanie się ku idei Dobra we wszystkich aspektach życia ludzkiego. Kierowanie się ludzkimi odruchami dobroci i zdolność wcielania w życie coraz większego Dobra, ciągłe ulepszanie i doskonalenie ku większemu Dobru, to znamiona trzeciego okresu Próby. Herosi Dobroci i Dobrotliwości, ludzie będący chodzącą, żywą Dobrocią to często właśnie główna oznaka kandydata zbliżającego się do oświecającego wtajemniczenia duchowego. Wydobycie na światło dzienne całych pokładów wewnętrznej Dobroci i rozwinięcie skłonności do wyższego Dobra to nuta przewodnia całej pracy trzeciego wcielenia na Ścieżce Próby. Postrzeganie jednak naszej Rzeczywistości (Sat) jako Dobrej wcale nie musi przychodzić łatwo i może być dla duszy niezwykle trudnym, heroicznym wręcz zadaniem.

21. Ścieżka Pielgrzymowania przez siedem kolejnych wcieleń jako żywot wtajemniczonego bywa także zdominowana przez pierwszą z zasad boskiego działania jaką jest Ahimsa. Życie wtajemniczonych to zwykle życie, z którego realizowanie zasady Niekrzywdzenia wybija się bardzo na pierwszy plan i właśnie po heroicznym powstrzymywaniu się od powodowanie cierpienia i krzywdy możemy odróżnić wtajemniczonego od zwykłego człowieka. Istnieją całe szkoły duchowe dla wtajemniczonych, gdzie praktykę rozpoczyna się właśnie od tej zasady, która powoduje, że jesteśmy wstrzemięźliwi we wszelkim produkowaniu krzywdy i cierpień tak u siebie jak i u innych ludzi i stworzeń. Himsa to niszczenie, krzywdzenie i cierpienie, a duchowa Droga to wydobywania, uwalniania się od aktywności destrukcyjnej, niszczycielskiej, krzywdzącej, a nawet od cierpiętnictwa. W naukach islamu wyraźnie mówi się, że duch cierpiętnictwa, rozpaczy i skrzywdzenia to Ibis - rodzaj dżina, demona, który deprawuje rodzaj ludzki, a także jest przyczyną upadku i demoniczności ludzkiego rodzaju. Ahimsa, rozumiana często dosłownie jako powstrzymywanie się od zabijania, jest jednak uwolnieniem od cierpienia, krzywdy, żalu, od ich wyrządzania i powodowania na każdym dostępnym nam poziomie naszego bytu. Ludzie ciągle wnoszący do wspólnoty jakieś elementy destrukcyjne i destabilizujące, wywołujące poczucie krzywdy u innych czy rażąco raniące serca bliźnich nie należą jeszcze zwykle do Duchowego Braterstwa Oświeconych. Osoba, której serce jest uwrażliwione oświecającym duchem jest bardziej czuła na cierpienie ludzkich istot i stworzeń, raczej ma skłonność do naprawiania i leczenia ran skrzywdzonych niźli do zadawania cierpienia. Ogólna tendencja do unikania i likwidacji przemocy wszelkiego rodzaju, charakteryzuje osobę uduchowioną, jednak w skrajnych wypadkach, gdy chodzi o ratowanie życia przed ciemięzcami, podobnie jak Arhat Ardżuna, potrafi wtajemniczony stanąć na czele buntu czy powstania i zmieść ciemięzców z powierzchni ziemi. Wielu takich rewolucjonistów i reformatorów bohaterską walką, acz tylko konieczną, dowiodło swojej duchowej pozycji. Wspomnijmy Króla Rama, Ardżunę, Mohammada abyśmy pamiętali o bohaterstwie wtajemniczonych, którzy musieli przejść przez słuszną walkę wyzwalającą z ucisku, ciemięstwa i krzywdy. Kiedy żywa i oświecona Dobroć bierze do ręki miecz, oznacza to zwykle czas zagłady ucieleśnionego zła, wyzwoleńczą społeczną rewolucję. Niemniej stosowanie się od zasady Ahimsy i wszelka minimalizacja cierpienia w dążeniu ku wolności, brak jakiejkolwiek partykularnej mściwości będzie wyraźnie widoczną cechą adepta drogi.

22. Faktem jest, że adepci Ahimsy częściej stawali się w historii męczennikami niźli rewolucjonistami, jednak następna zasada odpowiednia dla drugiego wtajemniczenia duchowego wyrażana jest terminem Sathya. Szczerość, Prawdziwość i Prawda to zasada spełniająca drugie planetarne urzeczywistnienie. Całkowita naturalna Szczerość i wierność Prawdzie, aż do cudownego stopnia, w którym adepta nie można oszukać, bo czuje ludzkie serca oraz skłonności i łatwo rozpoznaje wszelki fałsz, a także opartą na fałszu niegodziwość, oto cecha adepta wyższego poziomu w Świątyni Natury, jak czasem nazywa się dusze dwóch pierwszych stopni oświecenia. Rozpoznawanie i wskazywanie prawdziwego celu to elementarna zdolność Kiticzaka czyniąca zeń Przewodnika Drogi, żywy Drogowskaz Dharmy. Świadomość celu życia ludzkiej istoty, świadomość celu istnienia ludzkiego rodzaju oraz widzenie celowości zdarzeń oraz ich przyczyny to element związany z kierowaniem się Prawdą i życiem Szczerze w zgodzie z Sercem. Sathya to podstawowa zasada duchowości tej klasy czyniąca ludzką istotę uosobieniem wszelkiej Prawości i Sprawiedliwości. Starożytne powiedzenie mówi, że największą nadzieją człowieka jest nadzieja, że Bóg przyłączy go do Wspólnoty Sprawiedliwych. Jeśli nie nauczymy się szczerości i prawdy, Prawości głębiej nie tylko niż zwykli ludzie, ale też głębiej niż ogół dusz wtajemniczonych, nie będziemy zdatni temu, aby Świątynia Natury powierzyła nam swoje głębsze tajemnice i większą duchową moc. Jest tak dlatego, że większa wiedza i większa moc duchowa jest właśnie mocą Prawdy, wiec fałszem nijak nie da się jej zdobyć. Jeśli więc spotkamy anioła Prawdy lub czasem męczennika Prawdy to może to być adept drugiego wtajemniczenia, jeśli też oczywiście widać i wszystkie inne oznaki uduchowienia.

23. W szkołach jogi powiada się o 64 ogólnych oznakach oświecenia, a bardziej szczegółowo aż o 256 cechach oświeconej istoty. Tutaj skupiamy się nad ważniejszymi motywami przewodnimi, które zawsze są obecne w życiu duszy wtajemniczonego i to w takim ujęciu, które będzie nam pozwalało rozsądnie kultywować ścieżkę, aby owo urzeczywistnienie pierwsze czy drugie realnie osiągnąć. Pierwsze urzeczywistnienie bywa zwane terminem Rtam Bhara Pradżńa, co oznacza Intuicyjną Mądrość Serca, czy jak to buddyści określają Pradźńa Paramita - Doskonałe Zrozumienie Sercem. Zdolność pojmowania Sercem, Intuicja jest wyraźnie wskazana jako zdolność wtajemniczonych pierwszego stopnia. Rtam (Ryta) jest pewnym określeniem duchowej energii przynoszącej wtajemniczenie i można ten termin oddać słowami takimi jak Harmonia czy Synteza. Mądrość Harmonizująca czy Syntetyzujące Zrozumienie to pojęcia dobrze oddające głębokie znaczenie pierwszego urzeczywistnienia. Pierwsze cztery okresy życia charakteryzuje zwykle niższy stopień Rtam Pradźńa, który joga zwie Sawikalpa Samadhi - zdolnością poznawania poprzez skupienie na samej istocie, esencji czy duszy poznawanego obiektu (osoby). Oznacza to poznawanie czy zrozumienie poprzez doświadczenie w swym Sercu duszy osoby czy rzeczy. Jest to prawdziwie mistyczny wymiar poznawania. Wyższy stopień Intuicji zwany Nirwikalpa Samadhi to poznawanie samoistne nie uwarunkowane koniecznością skupiania się na poznawanej osobie czy rzeczy. Jest to bardziej natychmiastowe i zasadnicze rozumienie intuicyjne, w którym czerpiemy już ze wspólnoty umysłów i serc, czerpiemy z mądrości zjednoczonych dusz Królestwa Bożego. Ten wyższy stopień intuicyjnego wglądu charakteryzuje dusze w trzech ostatnich okresach Pielgrzymowania i bywa zwane mądrością samoistną, zrozumieniem naturalnym. Trudno jest o konflikt we wspólnocie żyjącej w Duchu Harmonii, gdzie każdy jest zdolny do głębokiego zrozumienia. Kiedy to pojmiemy, być może zobaczymy jak blisko jest Królestwo Boże. Wiedza Samadhi jest podstawową praktyką dla skutecznego doradztwa i przewodnictwa sprawowanego przez wtajemniczonych tak dla zwykłych ludzi, jak i dla ich Ścieżki Próbnej czy tym bardziej wzajemnie dla siebie.

24. Drugie wtajemniczenie planetarne przynosi oczywiście jeszcze wyższy stopień intuicyjnego wglądu, stopień oparty na głębokim wsłuchiwaniu w wewnętrzną rzeczywistość. Jest to stopień określany terminem Saptada Pradźńa Samadhi, czyli Siedmioraka Mądrość Skupienia. Termin Siedmioraki odnosi się do znajomości, rozpoznawania i odczuwania siedmiu planów ludzkiej istoty, czyli planów czterech żywiołów oraz trzech sfer boskiego Ducha. Rozeznawanie trzech nurtów energii czy mocy Ducha Bożego, to naprawdę zdolność, którą inicjujemy w wyższym okresie Drogi Pielgrzymowania, w ostatnich trzech żywotach, a w pełni rozwijamy w Kręgu Kiticzaka. Dla ludzi odczuwających Ducha, nawet dla wtajemniczonych Duch jest Jeden i rozróżnianie stopni mocy duchowej, rodzajów boskiej energii nie jest możliwe. Co najwyżej adept nauczy się odróżniać ducha demonicznego od Boskiego co też jest bardzo ważne. Wgląd jednak w cztery energie budujące plany Przyrody oraz w energie Ducha Uświęcenia, których są trzy jakości czy rodzaje mocy jest zaiste przywilejem stopnia Kiticzaka pośród Oświeconych. Praktyka w tym kierunku związana jest z synchronizacją siedmiu ćakramów, ale zawsze w oparciu o poszerzenie wglądu w ukryte, duchowe plany Przyrody i Ducha Boga. Siedmiorakość Intuicyjnego Wglądu jest pewnym uwieńczeniem transformacji duchowej jaką przechodzimy w czasie dość długotrwałej Ścieżki Pielgrzymowania. Jest to żywe obcowanie ze wspólnotą Dewów, Dusz tworzących Przyrodę, całe życie na ziemi. Jest to żywe obcowanie z suwerennymi jakościami mocy jaka w postaci trzech promieni emanuje z głębi dusz, które osiągnęły boską pozycję w pobliżu Niebiańskiego Tronu Stwórcy. Siedmiostopniowa głębia rozumienia i poznawania czyni z naszej Intuicji naprawdę wyrafinowane narzędzie poznawcze, które staje się podstawą rzeczywistego i świadomego Jasnowidzenia w czasie i przestrzeni. Niestety większość tak zwanych przepowiadaczy najbliższej przyszłości korzysta raczej z pomocy demonicznych duchów z astralnego planu niźli z władzy Jasnowidzenia. A wiemy to stąd, że adepci Kręgu Kiticzaka mają większą skłonność do Milczenia niż wróże i przepowiadacze. Wiedzieć i Milczeć to znaczy należeć do wtajemniczonych drugiego stopnia.

25. Zdecydowana większość nauczających jawnie duchowych przewodników i nauczycieli ludzkości, którzy powołują rozmaite szkoły i bractwa wtajemniczonych należy do co najwyżej drugiego stopnia oświecenia. A bywa, że istnieją wielkie szkoły duchowej wiedzy, które prowadzą adepci ledwie Ścieżki Próbnej. Te instytucje opierają się zwykle na księgach i przekazie wiedzy oraz niewielkiej liczbie praktyki zaś pozbawione są zwykle duchowych inicjacji z wyjątkiem religijnego sakramentu. Autentyczne przekazy duchowe koordynują zaś Kiticzaka, którzy są żywymi ucieleśnieniami Dharmy - Prawości, Religii Serca i w związku z tym rozprzestrzeniają Dharmę swojego Guru ustanawiając duchowe bractwa na zasadzie inicjacyjnych wtajemniczeń. Rzadziej znacznie możemy znaleźć istotę Świętą w charakterze Guru, ale poznamy solarnego wtajemniczonego po boskiej zabawie jaką jest przechodzenie pola cudowności, doświadczeń autentycznych Siddhis. W istocie swej adepci wtajemniczenia solarnego oprócz wielkiej Czystości i ogniowego Przemienienia Transfiguracji w istotę duchową, bezcielesną są faktycznymi adeptami Kursu Cudów w sensie rzeczywistego ich wywoływania. Nawet modlitwy do nich kierowane spełniane bywają z nadzwyczajnym rezultatem. Łabędzia klasa wtajemniczenia jest początkiem właściwego rozwoju duchowego, gdzie materialne ciało zostaje przemienione w ciało duchowe. Jest to właściwy wymiar rozniecenia ognia Kuńdalini, który spala materialną powlokę. Doświadczenie niematerialnego istnienia całym sobą jest kluczowym doświadczeniem pierwszej solarnej inicjacji, a sam Stwórca Brahma Kumar jest wtajemniczającym Hierofantem. Większość ludzi chociaż pragnie autentycznych cudów i czasami czyta całe księgi o cudach, nie jest jednak w stanie znieść natężenia duchowej mocy jaka towarzyszy tym boskim zjawiskom. Możemy jednak pamiętać, że chodzenie po wodzie lub szybowanie w powietrzu z pomocą siły woli jest w zasięgu możliwości ludzi głębiej uduchowionych. Proces Hamsah to odzwierciedlenie w sobie chwały i mocy Boga włącznie z Jego stwórczą potęga. To tak jakby zwykły materialny człowiek zamieniał się w słońce dla wszystkich. Żywot świętego bywa bardzo chwalebny ale i bardzo heroiczny. Planeta jest nazywana duchową, albo jak kto woli rajem, jeśli większość jej mieszkańców to ludzie zorientowani duchowo, a rzeczywista władza leży w arystokratycznych, szlachetnych rękach Świętych.

26. Mityczna pierwsza ludzka para, zwana w kulturze Semickiej jako Adam i Chawa zwana jest Doskonalą, gdyż została stworzona jako Arhata. Rajscy pierwsi ludzie byli więc wtajemniczonymi, duchowymi bytami z czwartym solarnym wtajemniczeniem. Dusze jednak tej klasy narażone są jeszcze na duchowy upadek, gdyż ciągle są jeszcze uczniami Duchowego Królestwa. Mogą więc czasem uczynić coś, co zmieni bieg ich życia tak, że z wzniosłej i chwalebnej doskonałości skierują świadomość w niższe i ciemniejsze rejony. Może to nam bardzo uświadomić jak ważne jest trzymanie się duchowego kierunku rozwoju do ostatka i strzeżenie Czystości swej Duszy. Chawa, a po niej Adam znani są z tego, że skosztowali owocu z drzewa, którego to owoc był im zakazany, a prowadził ich w świat będący pomieszaniem idei dobra i zła. Taki świat zwiemy światem demonicznym, światem asurów czy dżinów. Owoce tego drzewa zakazane są ludziom uduchowionym, gdyż zniewalają ich siłę woli i czynią biernymi narzędziami w rękach przypadkowych asurów. Grecka tradycja nazywała te praktyki terminem farmakia, co oznacza ogół środków kontaktujących nas z zaświatami poprzez sztuczne wywoływanie wizji, halucynacji i zjawisk duchowych, astralnych. Chyba uświadamiamy już sobie, że grzech Chawy i Adama polegał na rodzaju czarnoksięskiej narkomanii dającej kontakt z demonicznymi siłami. Takie to drzewo ze smacznymi skądinąd owocami rosło sobie w ziemskim raju, w Edenie stanowiąc dla Chawy i Adama swoistą próbę w zachowaniu Czystości i Wierności Bogu. Wystrzeganie się zażywania roślinnych środków otwierających demoniczne sfery astro-mentalnego planu jest bardzo ważnym znakiem adeptów Duchowego Królestwa, a szczególnie ci muszą być uważni, którzy takie doświadczenia mieli i sfera dżinów może ich kusić. Czysta istota wtajemniczonego, otwierając się na bardzo skądinąd wciągającą sferę czarnoksięskich sił traci po prostu swój kierunek rozwoju i zamiast osiągnąć anielskie sfery cherubinów ląduje w astro-mentalnej sferze demonicznych asurów skąd cały proces ewolucji duchowej musi rozpocząć od zera. Historia upadku protoplastów rasy semickiej (dodajmy starożytnej wielkiej rasy semickiej), której plemiona rozproszyły się po całej zamieszkałej ziemi może być dla nas znakiem jak uniknąć grzechu czarnoksięstwa i zboczenia na demoniczną czarną ścieżkę istot duchowo upadłych. Jest to też dobra odpowiedź dla tych, którzy zawsze chcieli bardzo wiedzieć czym w tradycji chrześcijańskiej był tak zwany grzech pierworodny, który jak wiemy w historii ludzkości zawsze miał wielu naśladowców. Dziś, kiedy wielu szuka duchowych doświadczeń za wszelką cenę, musimy być bardzo czujni i uważni, aby nie zboczyć na ścieżkę demoniczną, ani nie oddać się jakiemuś przywódcy, który sam czerpie siłę i inspirację z pomocą owoców drzewa, które zawsze były ludzkości zakazane, aby mogła utrzymać swoją Bożą Doskonałość. Adept wystrzega się więc spirytystycznego czarnoksięstwa opartego na spożywaniu zakazanych, halucynogennych owoców.

25. W tradycji śiwaickiej, z której wywodzi się duchowa szkoła Laja Jogi oraz Bhaiszadźja Jogi podstawowym imieniem, którym przywołujemy istotę Boga jest imię Śiwa. Słowo to po prostu oznacza Boga, a jako przymiotnik może być oddane takimi pojęciami jak Łaska, Przychylność, Miłosierdzie, Życzliwość. Uczy to, że Bóg jest dla człowieka Przychylnym, Łaskawym, że jego Życzliwość i Miłosierdzie jest niezmierzone. A kiedy próbujemy odzwierciedlić w swej osobowości choć trochę z Bożego Ducha, odzwierciedlamy cechy przychylności, życzliwości czy łaskawości dla innych istot ludzkich. Proces duchowej przemiany to proces nabierania cech Tego, do Którego się przybliżamy, proces upodabniania się do Jego Doskonałości. Tylko poprzez upodabnianie się do Doskonałego Boga Stwórcy osiągamy w końcu stadium bycia Obrazem Boga, bycia Żywą Doskonałością. Ta Matryca Doskonałości, Arhata, jest jakby zapisana w naszych Sercach, a możemy ją inaczej nazwać pamięcią Boga. Musimy także ożywić Duszę, Psyche, aż Dusza zacznie sobie przypominać i pamiętać Obraz Boga, Matrycę jak mówimy Atmana, Ruah. Solarne stopnie wtajemniczenia to zaprawdę budzenie Duszy do życia w Bogu, do odzwierciedlenia Bożej Doskonałości. Przebywanie z bardziej uduchowionymi upodabnia nas do nich, a pierwszym krokiem może być zaadoptowanie się do życia w duchowej wspólnocie, która składa się z istot głównie wtajemniczonych. Podobnie działa przebywanie z żywym Guru. Jest to rozwój poprzez wpływ duszy i przelewanie cech z jednej istoty na drugą. Teatralne naśladowanie jednak gestów, zachowań, ubioru, sposobu mówienia czy fryzury Guru na nic się nikomu nie przyda. Nabrać trzeba jedynie z duchowych przymiotów i oświeconej świadomości.

26. Ścieżka Próbna przygotowująca do oświecającej Drogi Niebios streszcza się często w trzech lekcjach, którym poszukujący poświęcają średnio po jednym okresie swego ziemskiego żywota. Pierwsze wcielenie bywa więc poświecone Karma Jodze rozumianej jako ścieżka pracy, w której nabywamy rozeznania o tym co czynić, a czego nie czynić i jakie są reguły postępowania na Drodze. Wiedza o przyczynie i skutku oraz prawo Karmana, czyli wiedza o skutkach własnych czynów, wiedzie do traktowania życia jako wypracowanej lekcji, a losu jako uporządkowanej i logicznej spłaty długów. Wiedza o Karmie, o tym aby czynić dobro i powstrzymywać się od zła oraz wskazania pozwalające nauczyć się odróżniać dobro od zła to cały przedmiot Karma Jogi. Koniec wcielenia rozpala żarliwą praktykę ku Bogu, która jest rodzajem transformującej nas namiętności i dlatego tę pracę nazwano Bhakti Jogą. Najgorliwsi wielbiciele czyniący wysiłek duchowej praktyki są właśnie z tego środkowego okresu rozwojowego. Niektórzy ludzie uduchowieni czasem nie lubią Bhaktów, bo wydaje im się że ich umysły są ciasne, ale Bhaktowie właśnie uzdatniają serce do wielbienia, a nie rozum. W trzecim życiu będzie praca nad ucieleśnieniem życiowej mądrości, co zwiemy Dżńana Jogą. Jest to etap życia zgodnego z duchowymi ideałami, co jest praktyczną mądrością życiową. Dżńana wbrew bowiem niektórym mniemaniom nie jest wiedzą teoretyczną ani książkową, ale życiową drogą rozumnego funkcjonowania. Można powiedzieć, że Dżńani jest przykładem praktycznego połączenia wiedzy i praktyki, wcielającym duchowe idee w codzienne życie. Przeżycie mądrego życia może czasem być zwieńczone duchowym wtajemniczeniem, chociaż częściej budzimy się w żywocie kolejnym, by po krótkim trzystopniowym resume osiągnąć oddzielenie od zwykłej ludzkiej egzystencji, oddzielenie świadczące o przyłączeniu do Królestwa Bożego, którego proces może być dość trudnym do zniesienia wyzbyciem się dotychczasowych ziemskich związków i przyjaźni. Charakterystyczne jest, że osoby tuż przed wtajemniczeniem miewają silne wrażenie jakby jedynego i ostatniego już życia ludzkiego na ziemi czując przyszłe rajskie życie, zaś osoby świeżo wtajemniczone potrafią narobić wokół siebie szumu o tym jakie są uduchowione i oświecone. Zdarza się czasem traktować wszystkich wokół jako trefnych i nieczystych, w zapamiętaniu nawet i tych, którzy są duchowo starsi. Jest tak z powodu gwałtownego powiększenia wrażliwości na impulsy emocji, które bardziej odczuwane, mogą być przez jakiś czas trudne do zniesienia. Oświecające oddzielenie się od świata ludzi może być więc całkiem dramatycznym procesem. W dalszych żywotach Pielgrzyma to początkowe zjawisko stopniowo niknie, ale poczucie inności swego pochodzenia w jakiś sposób pozostaje. Osiągnięcie Duchowego Królestwa jest więc zwyczajnym procesem narodzenia się do nowego oświeconego życia jakby w nowej postaci istnienia, w nowej cielesnej formie. Pierwsze wtajemniczenie nazywamy czasem w Ezoteryce Duchowym Narodzeniem. Pewnego rodzaju poprzedzająca takie Odrodzenie śmierć dla światowości i doczesności jest logicznym i naturalnym zjawiskiem. Kto bowiem umarł dla ducha tego świata, ten odrodził się dla życia duchowego.

27. Wtajemniczenie Kiticzaka zasadza się między innymi na uświadomieniu troistości mocy Bożego Ducha. Ważnym jest wiedzieć, że pierwszy poziom percepcji Ducha przez wtajemniczonych Kiticzaka doświadczany jest jako Dźwiękowa Wibracja, jako Szum czy Głos dochodzący z Niebios. Tę duchową wibrację zwiemy czasem Głosem Milczenia, choć nie jest to głos do jakiego przyzwyczaili się czciciele rozumu. Głos Ducha nie jest mową myśli, a raczej Dźwiękiem czy Szumem sfer niebiańskich. Doświadczenie Ducha jako Szumu czy Dźwięku, a nie jako uczucia czy przeżycia inspirujących myśli jest oznaką wtajemniczonych drugiego stopnia. Kiedy to doświadczenie ugruntuje się, pojawią się doświadczenia kolejnych stopni troistej duchowej energii. Drugim poziomem jest Duch jako Światło, a ostatnim Duch jako Ogień trawiący. Kiedy wszystkie trzy poziomy percepcji Ducha ugruntują się, adept gotowy jest wejść w Krąg Hamsah, otrzymać uświęcające solarne wtajemniczenie duchowe, opisywane w naukach buddyjskich jako Satori. Poziom wibracji dźwiękowych jest jednak zjawiskiem dominującym, a ten kto nawykł był wsłuchiwać się w poziomy Wibracji Głosu wytwarza wokół siebie silną aurę Milczenia i Ciszy. Adept w miarę postępu zaczyna rozróżniać co najmniej dziesięć poziomów czy rodzajów, które w jodze nazywamy terminem Nada. Czasami całą pracę wtajemniczonego poświęconą Dźwiękowi zwiemy metodą Nada Jogi. Istnieje jeden tylko dobry praktyczny sposób, dzięki któremu celujemy ostatecznie w otworzenie źródła wewnętrznej Wibracji, a jest to praca z Dźwiękiem wydawanym z pomocą organu mowy. Rytmiczne i dźwięczne modlitwy oraz śpiewy czy wibrujące inkantacje, a ostatecznie Mantra, nie tylko rozwijają Serce, ale przede wszystkim doprowadzają w końcu do otwarcia wewnętrznego ucha, aby słyszeć Głos Ducha, Wibrację Stworzenia. Szum Niebiańskiej Muzyki Sfer jest znakiem drugiego wtajemniczenia planetarnego, aczkolwiek pewien stały, wysoko wibrujący głos ciszy bywa słyszalny już od początku Drogi, a nasila się też czasem w piątym żywocie wtajemniczonego. Jest to jednak zwiastun tylko, przedsmak doświadczeń Kiticzaka, które są bardzo głębokie i rozległe, a uwzględniają różne rodzaje tej Niebiańskiej Muzyki.

28. Ciekawym zagadnieniem dla badania stopnia uduchowienia są tak zwane miejsca osadzenia świadomości w ciele, czyli miejsca, w których odczuwamy zogniskowanie naszego Ja, skupienie poczucia siebie. Rozważając zagadnienie możemy zobaczyć jak sprytnie układają się klasy zogniskowania świadomości grupujące ludzi różnych stopni Ducha. Pierwsza faza Ścieżki Próbnej osadza poczucie Ja w obszarze pępkowo-podbrzusznym, w tak zwanym centrum Koła Brzucha. Możemy powiedzieć, że jest to brzuszne osadzenie Ja. W drugim żywocie przygotowania świadomość Jaźni żyje w Sercu i jest odczuwana w obszarze kardialnym piersi, a raczej mostka. Trzeci żywot odczuje skupienie Siebie, swojego Ja w obszarze środka głowy, w tak zwanym trzecim oku. Pępek, Mostek i Czoło mogą więc być uznane za pewne obszary wrażliwości i zarazem miejsca, w których generalnie będziemy odczuwać źródło poczucia Ja w swoim ciele. Oznacza to funkcjonowanie jakby z Brzucha, Serca i Głowy. Żywoty następujące po wtajemniczeniu na Promieniu Syntezy, które samo w sobie jest pobudzeniem Serca, będą dawały umiejscowienia Jaźni w kolejnych ćakramach począwszy od lotosu podstawy tułowia (biodra, łono) poprzez podbrzusze, żołądek, mostek, gardło, czoło (trzecie oko) aż do korony ponad głową, co jest odczuwane jako Jaźń ponad nami lub poza ciałem. Źródło Jaźni, Siebie umiejscowione jest na cały okres żywota i zawsze w tej kolejności ćakramów jaka jest charakterystyczna dla procesu wzrostu ogniowej (przemieniającej) energii Kuńdalini. Całe siedem żywotów jest bowiem długim i naturalnym duchowo procesem Kuńdalini Jogi. W czwartym okresie żywota odczuwamy najgłębszą pracę z Sercem, chociaż ta nuta sięgania do wewnątrz poprzez Serce i tak pozostaje przez ten dosyć długi dla ludzi okres czasu. W żywocie Kiticzaka świadomość znów osadza się w obszarze gardła, w regionie mowy (krtani) i słuchu, czyli w lotosie czy raczej w związku z lotosem Wiśuddhi. Żywot zaś świętego Cudotwórcy to ponowne osadzenie poczucia Ja w centrum głowy, w lotosie Adźńa. Adept czwartego wtajemniczenia będzie miał Jaźń osadzoną u góry, u szczytu głowy lub ponad głową, podobnie i Asekha (Nie-uczeń, Mistrz), którego Jaźń jest raczej osadzona w całej przestrzeni wokół niego, ale świadomość Ja napływa z góry. Możemy sobie jasno uzmysłowić, że kiedy zorganizujemy trening rozwijania trzeciego oka, to przyciągniemy zarówno osoby z trzeciego okresu życia Ścieżki Próbnej jak i osoby z szóstego żywota Pielgrzymującego, jak i być może osobę, która żyje życiem budzącego się Łabędzia (Hamsah). Ich poziomy percepcji i głębia możliwości będą bardzo różne, jednak najwięcej szumu w związku z otrzymaniem mocy trzeciego oka narobią oczywiście ci, o najmniejszej możliwości, tak to niestety bywa. Zaraz będą wszystko wiedzieć i widzieć lepiej niż faktycznie widzący i to oni są głównymi nawiedzonymi klientami otwieraczy trzeciego oka. Jeśli zaś zorganizujemy kurs duchowy dla rozwoju serca, Intuicji to możemy liczyć na liczne grono z drugiego okresu życia, oczywiście podobnie nawiedzonych, oraz na świeżo wtajemniczonych, a także na istoty z czwartego żywota Pielgrzymowania. Przekrój możliwości będzie dość duży, wszystko zależy od tego kogo chcemy uczyć i do czego potrafimy przygotować. Najszersze spektrum adeptów zgromadzimy używając metody praktyki na siedmiu ćakramach w sposób systematyczny i wzrastający od dołu do góry. To jest w świetle nauk o ośrodkach ogniskowania świadomości całkiem oczywiste. Tylko używając całego spektrum ogniskowania zgromadzimy maksymalną ilość zainteresowanych adeptów. Warto dodać, że ludzie zwyczajnie zogniskowani są zwykle w czterech pierwszych lotosach licząc od dołu tułowia, tak, że zogniskowanie w Sercu jest szczytem piramidy, a lotos Korzenia, Muladhara, czyli obszar biodrowo-łonowy jest podstawą piramidy.

29. Adepci, którzy zapoznają się z właściwą wiedzą o Drodze Oświecenia zwykle chcieliby skrócić, zredukować czas rozwoju w Królestwie Bożym i stać się Mistrzami (Asekha) w przeciągu kilku lat, a nawet lepiej w czasie kilkudniowego kursu wtajemniczającego. Im niższą pozycję reprezentują w hierarchii wtajemniczeń tym bardziej skłoni są faktyczny proces rozwoju duchowego skrócić. Faktyczne przyśpieszenie procesu duchowego wzrostu wymaga jednak wielkiej żarliwości i gorliwości, poświecenia i cierpliwości. W dawniejszych czasach, kiedy życie ludzkie trwało średnio 700-1200 lat, niewątpliwie przejście wszystkich szczebli wzrostu w jednym żywocie było normą. Znaczne skrócenie ludzkiego życia spowodowało jednak, że proces rozwoju duchowego został podzielony na gruntowne życiowe etapy. Każdy wynoszący duszę proces trwający przeciętnie 40 lat mieści się akurat w jednym życiu. Jak bowiem dodamy kilkanaście lat na dzieciństwo i młodość, gdzie musimy rozbudzić swa zdolność życiową i parę lat na odpoczynek starości, to akurat mamy pełne ludzkie 70-80 letnie życie. Rozmaite duchowe autorytety podają czas od 36-42 lat jako zwyczajny okres duchowego wzniesienia, okres zaznaczmy intensywnego dążenia i wzrostu, bieg życia, w którym nie ustajemy w naszych wysiłkach, stąd przyjmujemy średnio 40 letni cykl, aby mieć zrozumienie miary czasu. Wielu kaznodziei i głosicieli religijnych o skłonnościach do purytańskich norm życia, propagujących swoją jedyną Święta Księgę, którzy trudzą się w swej pracy przez całe długie życie i nie ustają aż do śmierci to właśnie typowe przykłady żywoty Dusz ze Ścieżki Próbnej lub czasem jeśli towarzyszy im większa charyzma, spośród Pariwradźaka. Mamy wiec dużo dobrych i godnych polecenia wzorów do naśladowania, aby móc zrobić kolejny krok w autentycznym, głębokim duchowym rozwoju. Tylko intensyfikacja wysiłku i rozwinięcie zdolności do faktycznie długiego życia mogą dać nam szansę na skrócenie procesu duchowego wyniesienia. Oczywiście, o ile uda się nam uniknąć pułapek błędnych idei, które miałyby moc zatrzymania nas w duchowym rozwoju. Możemy rozważyć żywoty takich Świętych jak Śankara, założyciela tradycji hinduistycznej z VII w. n.e., który w czasie krótkiego, bo trwającego zaledwie 33 lata życia zdziałał wiele i wyczerpał cel swego żywota. Tylko uświadomienie sobie własnej Adikara, najgłębszej idei, najistotniejszego celu życia daje nam sposobność efektywnej samorealizacji. Zgubienie tego co istotne w życiu odkłada naszą ewolucję na później. Charakterystyczne jest zjawisko, że w zasadzie każdy adept Królestwa Duchowego w ramach swego Celu posiada jakiś sposób służenia bliźnim pomocą w duchowej ewolucji. Odkrycie tego rodzaju służby i spełnienie jej w swoim życiu jest z pewnością bliskie realizowaniu Adikara. Stając się służebnikami dla ludzi i pomagając im w duchowym wzroście odsłaniamy jeden z istotniejszych aspektów swego powołania do życia w Królestwie Boga. Praktyka Laja Jogi w naszym Bractwie, przyszłej Jogi Epoki Wodnika, niewątpliwie zwraca uwagę na konieczność realizacji celowej duchowej służby w procesie życia. Kultywowanie zaś skutecznej Jogi Długowieczności może pozwolić przejść w jednym wcieleniu więcej niż jeden okres życiowej przemiany.

30. Istotną wskazówką są wierzenia, idee, którymi karmi się umysł przystępującego do wtajemniczenia człowieka. Człowiek musi uznawać istnienie Boga i Królestwa Duchowego, uznawać istnienie aniołów (bóstw) oraz mieć nadzieję na subtelniejszą kontynuację swego życia po śmierci ciała, co jest uznawaniem istnienia i życia duszy.

Nie od rzeczy jest wiec głęboka i żywa wiara w Stwórcę-Kreację, Niebiosa i życie pozagrobowe oraz w istnienie Hierarchii Mistrzów lub lepiej jeszcze bliskość z żywym Guru. Wśród wtajemniczonych Drogi nie ma ateistów, a wiara jest żywym doświadczeniem duchowej Rzeczywistości, gdyż planetarne wtajemniczenie jakie przechodzi ludzka Dusza wymaga żywego i bliskiego związku z obiektami swej wiary. Niezawodnym testem kandydata jest duchowa praktyka otrzymywana z pomocą inicjacji, jako że niezdolność od kontynuowania Abhawa Jogi czy Laja-Sadhany jest testem wykluczającym z całą pewnością. Konstrukcja inicjacyjnych metod Bractwa Lajów jest bowiem taka, aby podstawowa praktyka stawiała adepta na poziomie energetycznym pierwszego wtajemniczenia planetarnego, a ściślej jego pierwszego życiowego okresu. Kto nie jest w stanie utrzymać tych praktyk, ten nie jest w stanie korespondować, harmonizować z Kręgiem Pariwradźaka nawet w minimalnym stopniu. I chociaż rozdajemy inicjacje, to z łatwością testujemy kandydatów, gdyż prawdziwie przyłączone do kręgu oświecenia dusze będą latami z satysfakcją wypełniać praktyki Sadhany i z przyjemnością i radością uczestniczyć w spotkaniach grup ścieżkę Sadhany kultywujących. Z czasem oczywiście pogłębią też swoją praktykę o dalsze, bardziej zaawansowane stopnie. Adepci Ścieżki Próbnej bardzo często też by chcieli praktykować, ale bez żadnych zobowiązań, bez przynależności, a szczególnie bez żadnych duchowych inicjacji. Niektórzy z nich czasem nawet przyjmują Dikszan, Inicjację jednak później porzucają swój inicjacyjny związek i Laja Sadhanę. Niektórzy Guru udzielają inicjacji jedynie tym kandydatom, co do których mają pewność, że ścieżki już nie porzucą, gdyż są faktycznie gotowi do duchowego życia. Inni udzielają inicjacji wszystkim chętnym pozwalając duszy przybliżyć się choć troszkę do niebiańskiego poziomu.

31. Stare manuskrypty głoszą, że nikt nie zostaje przyłączony do Królestwa Ducha, kto po trzykroć swej prośby gorącej nie złożył. Trzy okresy Próbnej Ścieżki to właśnie takie trzy gorące prośby z nadzieją na Oświecenie, ziemski Raj czy Królestwo. Trzykrotne złożenie prośby w postaci trzech żywotów przeżytych z nadzieją na dostąpienie życia w Raju, w Królestwie Ducha to właściwy wymiar składania swej gorącej prośby o duchowe wtajemniczenie. O wiele więc lepiej przeżyć swoje życie trzymając się nadziei wejścia na Drogę, niż płytko uznać się za “oświeconego” by spocząć na laurach i nic nie robić z wyjątkiem rozwijania pychy wyższości. W pierwszym wypadku będziemy niewątpliwie chociaż dobrze przygotowanymi kandydatami. Istnieje wiele małych mistyczno-religijnych grup, które żyją nadzieją Przyszłego Życia Duchowego w Królestwie Bożym. Gromadzą często kilka/naście tysięcy dusz w skali kraju takiego jak Polska, ale za to skutecznie przygotowują zainteresowanych naszym Królestwem spośród zwykłej ludzkości. Nie musimy się dziwić ludziom, którzy w takich ruchach religijnych spędzają cały swój żywot. Możemy się radować, że jakaś część ludzkości gorliwie przybliża się do naszego Królestwa i gorąco błogosławić te wszystkie gorliwe i wytrwałe dusze, które nie przeczuwają nawet ani też nie są w stanie pojąć co naprawdę je czeka. Wiemy, że Epoka Wodnika będzie czasem wzmożonego przyjmowania dusz do Królestwa Drogi i bardziej otwartego działania w świecie bractw inicjacyjnych, których przywódcy znają Drogę. Dlatego najbliższe 2 tysiące lat będzie epoka jaśniejszą w historii aktualnej ludzkiej cywilizacji. Propagowanie pośród ludzi wszystkiego co przywraca głębszy związek z życiem przyrody, zdrowotną kulturą wydłużającą bieg życia oraz duchowych rodzajów harmonijnej sztuki z pewnością przyczyni się do zwrócenia wielu dusz ku Bramie wtajemniczenia.

32. Oświecenie całej ludzkości jest częstą ideą wysuwaną przez charyzmatycznych przywódców różnych religijnych grup i organizacji reprezentujących Drogę. I chociaż niektórzy głoszą, że ten cel jest tuż tuż, to jednak jest to cel zaprawdę bardzo dalekosiężny. To ludzie sami przybliżający się do Wrót wtajemniczenia podatni są na takie idee i wierząc w nie sami się przybliżają do swego stopnia oświecenia, najczęściej pierwszego. Bywały jednak w historii okresy, gdzie większa oświecona społeczność przeszła grupowo wtajemniczenie, które umożliwiło przejście w wyższy wymiar istnienia. Już od pierwszego solarnego wtajemniczenia możliwe jest przejście w anielski wymiar istnienia i po prostu zniknięcie razem z ciałem z ziemskiego wymiaru egzystencji. Historia wspomina narody nawet, które wiodąc głęboko uduchowione życie odeszły do niewidzialnej dziedziny Królestwa Niebios. Lepiej znamy pojedyncze przykłady takiej Transfiguracji czy jak mówi się na Wschodzie osiągania Tęczowego Ciała. Wejście Króla Rama do Niebios wraz z całym dworskim orszakiem to przykład grupowej Transformacji. Uniesienie Henocha czy Eliasza do Niebios to przykład pojedynczej Przemiany. Te wyższe aspekty wtajemniczenia bywają bardzo pociągające, jednak w praktyce zdarzają się wśród współczesnej ludzkości bardzo rzadko. Są więc tym bardziej cudownym i niezwykłym celem. Wtajemniczeni jednak solarnych stopni, którzy spodziewają się jeszcze powrócić do ludzi, aby z nimi dalej pracować, umierają sobie w zwyczajny sposób i przychodzą rodząc się po ludzku, co wcale nie ułatwia ich rozpoznania i przybrania sobie w charakterze Guru. Uświadomiwszy sobie, że żywy Arhata jest ledwie połową Drogi do stanu, w którym znajduje się świadomość Asekha, Mistrza Drogi, będziemy rozumieć jak wiele pracy mamy do wykonania w kolejnych okresach żywota. Wiedzmy, że Asekha obecny na ziemi dysponuje wielką i rozległą mocą duchową, a jego wgląd obejmuje znajomość życia każdej ludzkiej duszy. Jeśli trudno nam zapamiętać chociaż tysiąc osób, uświadomimy sobie, jak bardzo rozległa jest wiedza, wgląd prawdziwego Mistrza. Zawsze żyje na ziemi chociaż jeden Mistrz Duchowy syriuszowego wtajemniczenia, który jest regentem Stwórcy-Kreacji czy jak mówimy Filarem (Qutub) podtrzymującym istnienie tego świata. Im bardziej jesteśmy duchowo świadomi, tym bardziej będziemy współpracownikami Qutuba Planety, współtworząc duchowy rząd doradców i przewodników ludzkiego rodzaju. Kiedy niezbyt udolny system rządów demokratycznych zostanie w końcu przez ludzi zmieciony z powierzchni ziemi i zastąpiony wyższą timokratyczną duchową władzą, wtedy ujrzymy rozkwit Epoki Wodnika. Ludzkość będzie miała wtedy Jeden planetarny rząd, a porozumiewać się będziemy jednym, opracowanym dla globalnej komunikacji językiem. Granice niewątpliwie znikną, razem z rasizmem i nacjonalizmem, które na razie jeszcze zdają się dominować narodowe ustroje. Nie będzie bezrobotnych, bo proste zmniejszenie czasu obowiązkowej pracy usunie tę kwestię. I maksymalne podatki nie będą większe niźli dziesięcina, gdyż jest to bariera uznawana przez Stwórcę, a wszelkie podatki większe od dziesięciny są w świetle praw Boga czystym złodziejstwem rządzącej oligarchii. Już tych parę wskazań może nam uświadomić jak daleko jeszcze do wcielenia Epoki Wodnika w praktyczną rzeczywistość.

33. Wtajemniczeni przeczuwają zwykle istnienie Jednego Wielkiego Guru dla całej ludzkości i chcieliby go czcić i być blisko niego. Jednak Asekha bywa otaczany przez dwór złożony z Arhatów, którzy wszyscy znają tę istotę. Jeden Asekha dzierży zwykle władzę duchową przez okres 20 lat, a potem zmienia go inna istota. Pięciu Qutub wyznacza więc stulecie, można powiedzieć, że jest to rodzaj krótkiej kadencji w pracy podtrzymywania istnienia świata, ochrony całości i nadzoru wszystkich ludzkich dusz, bo Qutub jest duchowym zwierzchnikiem całej ludzkości. Przeczuwanie istnienia Adiguru żyjącego w ludzkim ciele to jedno, a rzeczywistą naukę pobieramy u tych Guru, których spotykamy i którzy są wyznaczeni, aby pomóc nam zrobić kolejny krok w duchowej ewolucji, to drugie. Jest to zasada Hierarchii, której musimy zaufać, aby mieć szansę zrobienia duchowych postępów. Możemy też być zdumieni, że głęboka duchowa nauka znajdzie niewielki krąg odbiorców, ale tak już jest, że płytsza wiedza znajduje posłuch szerokich kręgów, które twardszego pokarmu nie są jeszcze w stanie znieść. I tak pamiętajmy, że wtajemniczeni są przede wszystkim Synami Słowa, co oznacza, że swą mądrość czerpią ze słuchania na własne uszy z ust Guru. Ścieżka próbna to głównie Dzieci Księgi, odżywiający umysł poprzez czytanie. Miejmy jeszcze świadomość, że nauczanie z pomocą żywego Słowa dotyczy i tak tylko adeptów planetarnych wtajemniczeń. Dalszy rozwój odbywa się bez pomocy słów, choć jeszcze Hamsah otrzymuje czasem krótkie instrukcje w kilku zdaniach. Niższy umysł potrzebuje instrukcji słownej, ale kiedy się roztapia i odsłania Wyższy Umysł, Nadświadomość, wtedy nie potrzeba już używać tej mozolnej techniki przekazywania wiedzy z pomocą słów i znaczeń. Duchowe instruowanie solarnych adeptów jest więc czymś zupełnie odmiennym w stylu i jakości. Jest to przelewanie mądrości z Duszy Guru do Duszy Adepta. Jeśli wiec ktoś niezbyt rozumie o czym mowa tutaj, to z pewnością nie jest solarnym adeptem, oczywiście ma to miejsce z obydwu wspomnianych powodów, gdzie brak zwykłego rozumu jest pierwszym.

Poruszane tutaj przez nas kwestie, to pamiętajmy tylko niektóre, wybrane oznaki procesu oświecającego uduchowienia. Omówienie wszystkich, także subtelnych oznak i znaków wymagałoby spisania solidnej księgi o wtajemniczeniach, jednak tych parę wskazówek i znaków może nam pomóc skierować nasze wysiłki na rzeczy zasadniczej wagi i wzmóc nasze wysiłki, aby przebudzić faktyczny duchowy osiąg jaki w tym życiu reprezentujemy. Budzenie tego czym już w istocie jesteśmy to zasadnicza sprawa i zawsze w kolejnym żywocie zajmuje to trochę czasu, będąc resume całej naszej uprzedniej duchowej drogi. Wypełnienie pracy wiodącej na wyższy stopień to pewien wysiłek, praca, którą dusza poszukująca z pewnością ochoczo podejmie. Możemy zachęcać do podążania wzwyż, gdyż zbyt długie pozostawanie w tej samej fazie powoduje rodzaj skostnienia świadomości, który w swych skutkach wiedzie do upadku dusz. Dlatego zachęcamy, aby ożywiać się duchem i wzrastać, aby nie ustawać w dążeniach i wcielać w życie wszelki postęp. Dla ludzi ducha świat jest mostem, poprzez który przechodzą ani się nie zatrzymując, ani też nie oglądając wstecz za siebie. Syn człowieczy nie ma miejsca, gdzie mógłby głowę swą złożyć na spoczynek, gdyż nie ma sensu w spoczywaniu na laurach. Tylko we własnej intensywnej pracy nad sobą i gorliwej służbie szerzenia duchowej wiedzy pośród poszukujących leży przyśpieszenie wcielenia w życie idei, którą zwiemy Epoką Wodnika. Oczywiście wszystkich zainteresowanych zgłębieniem Drogi Oświecenia zapraszamy do praktykowania Laja Sadhany czy Abhawa Jogi, jak i innych metod duchowych wewnątrz naszego Bractwa Himawanti. Szczególny pożytek przynieść możemy naszemu krajowi propagując właściwą wiedzę i praktykę Siedmioducha opartą na oczyszczeniu siedmiu ośrodków ognistej energii zwanych Ćakramami, co jest przedmiotem ścieżki Laja Tantry.

Niech błogosławieństwo Stwórcy wspiera wszystkich poszukujących Drogi!

Aćarja Lalit Mohan G.K.

Zobacz także


Polub nas na Facebooku

Artykuły w tej kategorii