Himavanti

Ruch Effatha – Andrzej Wronka – Sekta Zła 666

Effatha to osobonazwa reprezentująca upadający, negatywny mistycyzm. Wszystkie wibracje portretu osobonazwy „Effatha” czyli G-NPS nazwy firmy ukazują  wibrację liczby 11 wprost, co nie jest takim częstym zjawiskiem. Niestety cykl życiowy osobonazwy jest średnio upadkowy od wibracji E=5 do A=1, co daje obraz osobowości, które można nazwać jako upadających mistyków. W Biblii są to tak zwane „Gwiazdy spadające”, które błyskają na chwilę, aby na zawsze zagasnąć w mrokach ciemności. Takich właśnie ludzi popadających w ciemność przyciąga szyld organizacji, ruchu czy stowarzyszenia o nazwie „EFFATHA”. Nic dziwnego, że ruch „Effatha” zajmuje się oczernianiem, wyszydzaniem, lżeniem i niegodziwym tępieniem wszystkiego, co jest dobre, duchowe, pobożne, uzdrawiające i rzeczywiście mistyczne. 

Warto się zastanowić, czego jeszcze złego, jakich negatywnych działań można się spodziewać po zbiorowości, podobno około 1200 członków, wedle danych na 2010 rok, takiej upadającej w demoniczne mroki i ciemności masy ludzkiej. Warto w tym celu uświadomić sobie negatywne cechy wibracji osobonazw o G-NPS równym 11. W sumie końcowej to podwójna jedynka tak samo jak i dwójka, co wskazuje na przejawienie negatywności wspólnych dla wibracji numerologicznej jedynki oraz dwójki. To na pewno sporo, jeśli ktoś dobrze zna negatywne strony cyferek w nazwach organizacji czy nazwiskach i imionach ludzi. 

Aspekt ujemny wibracji liczbowej 11 to obraz „wszelkich niskich charakterów, które oddają się wszelkiego rodzaju występkom”. Aspekt neutralny to generalnie „brak wiary” oraz „niechęć do zetknięcia się ze sprawami ziemskimi”. Zatem mamy obraz osób wyobcowanych ze społeczeństwa, zmierzających ku schizofrenicznej izolacji, osób, które oddają się wszelkiej niegodziwości. Zatem uprawiana przez pisarczyków spod znaku „Effatha” działalność polegająca na znieważaniu publicznym kilkudziesięciu ruchów i organizacji religijnych, przezywanie i wyzywanie od sekt, wykłady szkalujące mistyków czy ezoteryków, magię i gnozę - wszystko to jest przestępcza niegodziwość, niski występek w jakim nurzają się zbiorowo osobnicy i osobniczki z „Effatha”. Jednocześnie wibrację 11 cechuje duża dynamika i impulsywność działania, zatem zbiorowość ta może być całkiem nieobliczalna, niebezpieczna i groźna. Poczucie misji, impulsywność, dynamika działania oraz reagowania z głębi ciemnej podświadomości – to wszystko obraz organizacji niby duchowej czy mistycznej, ale w praktyce podstępnej, terrorystycznej i morderczej. Trudno sobie dokładniej wyobrazić czym może być „oddawanie się wszelkiej niegodziwości”. 

Rzuca się w wykładach i artykułach „Effatha” impertynencja oraz arogancja, wykrzykiwanie kłamliwych oszczerstw i pomówień wobec kilkudziesięciu ruchów religijnych i duchowych. Impertynencja i arogancja to przejaw ciemnoty obrazującej negatywną stronę jedynki, a tutaj, w negatywnej (11)-tce te cechy są niewątpliwie wzmocnione czy podwojone. Chorobliwy krytycyzm i „szukanie plam na słońcu” czy „szukanie dziury w całym” to silne negatywne cechy liczby (2), także widoczne w osobonazwie „Effatha”. Bardzo niepokojącym jest aspekt neutralny numerologicznej dwójki, gdzie osoby stają się „posłusznymi i bezwolnymi narzędziami w rękach silniejszych”. Przyciąganie ludzi ograniczonych i upośledzonych umysłowo to aspekt neutralny jedynki, ale takie osoby ciągną właśnie do gnojówki ciemności udającej mistyczne światło Chrystusa w Kościele. 

Nous – wibracja duszy osobonazwy „Effatha” daje liczbę (740), zaś Psyche to (74). Oznacza to, że osoby zgromadzone pod szyldem „Effatha” generalnie nie odróżniają zjawisk psychicznych od duchowych, nie czują różnicy pomiędzy tym co boskie, a tym co psychiczne czy astralne. Zatem bardzo łatwo mylą dobro ze złem, a boskie z szatańskim, stając się w ten sposób narzędziem w rękach Szatana, którego mylnie biorą za Boga. I tak mają ze wszystkim oddając się występkom! Charakter każdej organizacji bardzo łatwo poznać po wibracjach numerologicznych jej nazwy czy kluczowego szyldu, takiego jak „Effatha”. W ciągu około trzech lat od wybrania nazwy dla ruchu czy firmy, wibracja numerologiczna zaczyna na tyle mocno konstytuować daną grupę osób, że nie ma możliwości aby zbiorowość skupiona wokół takiej nazwy idei pracowała inaczej niż ta nazwa to determinuje. Takie słowo z którym się identyfikujemy działa podobnie jak mantra, która zmienia umysł i kształtuje czy modeluje charakter oraz postępowanie każdej jednostki w organizacji. 

Andrzej Wronka – Prezes Effatha

Warto dokonać analizy głównego przywódcy lub szefów danej organizacji, szczególnie jeśli przewidujemy jej generalnie przestępczy charakter mafijny, podobny do rzekomo mistycznych organizacji terrorystów jak Al-Kaida Ben Ladena. Andrzej Wronka został wybrany prezesem Ruchu Effatha u przełomu XX i XXI wieku, a dokładnie w 1999 roku. 

Andrzej jako wibracja imienia jest generalnie bardzo negatywne, ma wibracje niższej czarnej loży diabelskiej. Osobonazwa ANDRZEJ, mimo iż nie posiada trzycyfrowego demonicznego rozwinięcia w Nous, okazuje się być imieniem egotyczno-demonicznym o wibracji (15). Cieleśnie w Soma = (33) wygląda na uduchowioną i pobożną mistykę, harmonię. Umysł i emocje spowite są jednak egoizmem o demonicznym Psyche = (78) i dającym (15) w charakterze. Duch zasłonięty ciemnymi chmurami demonicznego egozimu bo Nous to liczba (557) dająca (15). Zewnętrznie płytka duchowość, a wnętrze demoniczne, egoistyczne, bo 15 i 17 to najbardziej demoniczne tła. Imię dobre do zewnętrznej działalności, ale do wewnętrznych osiągów fatalne. To co płynie z wnętrza – te opory, rozkład, nieudolność to wszystko pokłady wewnętrznego, ciemnego egotyzmu, powodującego zawieszenia lub działania na opak w istotnych momentach w duchowej służbie i pracy! Gematrikon czyli zasilanie osobonazwy „Andrzej” to także liczba (15) jako suma z G=(960). Taki Gematrikon jest do tego łatwy do opętywania przez rozmaite niewidzialne byty oraz wpływy złych osób, stąd osobom o imieniu Andrzej jest bardzo trudno poddać się dobrym czy duchowym wpływom. Nawet jeśli to tylko na chwilę, na trochę, a potem długotrwale podążają za demonicznymi wpływami złych istot czy osób. Można w pewnym przybliżeniu powiedzieć, że osobonazwa Andrzej to negatywny aspekt cyfry sześć. 

Uparty i zaślepiony, apodyktyczny, narzucający swoją wolę, unikający dobrych wpływów, grający rolę kozła ofiarnego swoich najbliższych, nie dbający o własne dobro i dobra unikający – to jest właśnie Andrzej jako typowa osobowość i charakter. Imię Andrzej jest niestety stagnacyjne, bo A=J=(1)... Trwa w tym wszystkim praktycznie niezmiennie, nie zmienia się ani nie rozwija. Pozostaje takim jakim był z tymi przywarami. 

WRONKA to nazwisko, które nie tylko z organizacją WRON z epoki stanu wojennego można kojarzyć. Dla profesjonalnych numerologów osobonazwa „Wronka” to osoba z Nous = (676) czyli wibracją zwaną przez starożytnych „Synem/Córką Diabła” albo „Synem/Córką Zła, Ciemności”. Wronka to osobonazwa średnio upadkowa w cyklu życiowym, od W=(5) do A=(1). Dla syna diabelskiego czy tam syna ciemności to jak najbardziej dobrze, bo może się w życiu coraz bardziej nurzać w rozmaitych diabelskich niegodziwościach. Liczby z grupy 666 to liczby znane w numerologii powszechnie jako wibracje diabelskich wcieleń. Można powiedzieć, że w takich osobach drzemie demoniczny potencjał zła i ciemności, który prędzej czy później się ujawnia i dokonuje ekspresji swej złośliwej natury! Trudno się gniewać na numerologię czy szerzej gematrię, że ujawnia takie potencjały i niekorzystne obrazy ludzkich inkarnacji, ale pewnie dlatego demony wcielone bardzo nienawidzą sztuk magicznych i okultyzmu, w tym numerologii, bo jest to wiedza anielska ujawniająca kim są ludzie demoniczni służący złu i nawet z urodzenia uosabiający wszelkie diabelskie cechy i aspekty.  

Soma (28) i Psyche (82) pokazuje, że osoba nazywana per „Wronka” często działa wbrew sobie w ten sposób, że ciało zwalcza uczucia i umysł, a psychika zwalcza ciało. Jest to częstym zjawiskiem u demonicznych wcieleń, które gromadzą w ten sposób mroczne tajemnice na poziomie tak zwanych w psychologii „treści wypartych”. Zapieranie się siebie i działanie czy nawet życie wbrew sobie, ukrywanie prawdziwych myśli i dążeń to nie jest jeszcze największy problem z taką osobowością, która niewątpliwie prowadzi jakiś rodzaj podwójnego życia czy ukrytej gry. Poważniejszy problem ukryty jest w wibracji iloczynowej NPS, gdyż jak przeliczymy składniki N=(676), P=(82) i S=(28) to mamy dokładnie iloczynowe (666) – prawdziwie ukrytego Szatana Diabła opisywanego już przez Apostoła Świętego Jana Umiłowanego w Apokalipsie! Tak czy owak 2x8 = 16, a 1x6= 6. Iloczyn z Nous=676 to 6x7 = 42, 4x2=8, a 8x6 = 48, a potem 4x8=32 i mamy ostatecznie 3x2=6 zgodnie z zasadami wyliczania wibracji iloczynowych w gematrii. Jeśli każdy iloczyn w NPS daje (6) to mamy iloczynową osobonazwę (666) – wcielenie zła, wcielenie diabła czyli straszliwy i ukryty, ezoteryczny biegun potencjału zła i wszelkiej szkodliwości zgromadzony w danej inkarnacji. Można powiedzieć, że to Szatan Wronka ukrywa się w osobonazwie Wronka... 

Andrzej Wronka jako całość to oczywiście numerologiczna siódemka, mocno łudząca, że występuje po stronie dobra, światła i prawdy, jednak stagnacyjna, aby czasem dusza diabelska nie zaczęła ku Bogu się zwracać... O takich osobach ezoteryka mówi wprost, że są diabelskimi mistykami czy duszami upadłych aniołów w ziemskim wcieleniu. Takie osoby rodzą się z nadania piekieł i samego Szatana Diabła. Wronka to Syn Diabła którym sam Diabeł steruje stojąc niewidzialnie za jego plecami. Tak pokazuje jasno relacja pomiędzy Nous = (676) (Syn/Córka Diabła), a iloczynową wibracją NPS = (666). Potwornie diaboliczne wibracje tej osobonazwy przyćmiewają nawet negatywny wydźwięk demonicznego imienia Andrzej. 

I  wcale nie dziwi, że takie siły zła jak Andrzej Wronka sięgają po władzę w organizacjach skupiających ludzi idących w ciemność ku upadkowi z mistycznymi podtekstami, w tym wypadku w wydałoby się słusznej sprawie zwalczania zła i obrony wiary co niby Effatha deklaruje. Tyle, że cała ta demoniczna społeczność Effatha z diabolicznym prezesem jedynie zwalcza dobro, a zło uprawia czynem, a nawet samą przynależnością do organizacji upadkowej. Sam udział dzieci i młodzieży w spotkaniach Effatha to już okrutne poddawanie ich pod wpływ diabolicznego przywódcy Ruchu Effatha. Dzięki takim pokrętnym i podstępnym chwytom werbunkowym sam Szatan i Diabeł zdobywa dla piekieł 1200 dusz, które należąc do Effatha i poddając się wpływom osobonazwy „Andrzej Wronka” podpisują cyrograf paktu z Diabłem. Można powiedzieć, że właśnie takie organizacje czy stowarzyszenia jak Effatha to są właśnie prawdziwie satanistyczne grupy i organizacje. A to dlatego, że sam Szatan i Diabeł kieruje Effatha i zmusza ludzkie naiwne dusze do podążania ścieżką upadku w mrok i ostateczną zagładę w piekłach. Szatan Wronka robi to podstępnie i nie ma co ukrywać ohydnie, bo porywa i więzi dusze, udając przed nimi, że robi coś pożytecznego, a niszczy w duszach wszelką skłonność do tego co boskie i duchowe, czyli do uzdrawiania, homeopatii, mistyki, ezoteryki, boskiej magii czy okultyzmu. 

Dzięki numerologii bardzo łatwo rozpoznawać osoby z gruntu nieodpowiednie dla duchowej czy religijnej działalności, a Kościoły chrześcijańskie mogłyby sobie oszczędzić wielu skandali, gdyby autentycznej boskiej wiedzy pochodzącej od Boga i jego dobrych aniołów, jak numerologia, używały do prewencyjnej eliminacji sił nieczystych w swoich instytucjach, parafiach i kościelnych ruchach. A tak pedofilią i zbrodnią śmierdzi, najbardziej w kościele katolickim i jego protestanckich klonach.... Numerologia to Dar rozeznawania duchów czy są z Boga. Tak jak uczy tego Święty Jan Apostoł w Księdze Objawienia. „Kto ma rozum niech liczbę Bestii wyliczy. Liczba to wszak jest człowieka”...

 


Mohan Ryszard MatuszewskiToruń 1999, z późniejszymi uaktualnieniami

Zobacz także


Polub nas na Facebooku