Himavanti

PRAŁAT – Potrójna Brama Sił Złego!

Wielu ludzi pyta nas o gematryczne porady, o portrety osobowości według matematycznej psychologii, o zaawansowane kursa numerologii. Stąd nasze elementarne badania nad osobonazwami jakie udostępniamy, aby wszyscy mogli nabrać pojęcia o tym cyfrowym, arytmetycznym od czasów Pitagorasa, doskonale znanym przedmiocie nauki. Analiza Psychiki to także psychosometria, jednak gematria bada całe NPS człowieka, osoby czy zbiorowości osób, wedle identyfikującej tożsamości nazwy. A struktura NPS to Nous (Duch), Psyche (Umysł i Emocje), Soma (Ciało, Życie Zewnętrzne), a także różne parametry dodatkowe.

Gematria łacińska jest bardzo popularna ale trzeba dobrze poznać jej reguły interpretacyjne na wielu przykładach się uczyć, tak ogólnych jak i bardziej szczegółowych. Badania identyfikatorów tożsamości na podstawie osobonazw grup osób, takich jak duchowni, organizacje, miejscowości czy firmy jest bardzo dobrym sposobem zaprawiania się w psychomatematycznym rozumowaniu jakiego uczy gematria, podstawa wszelkiej psychologii przyszłości, która musi zrozumieć, że wszystko można rozważać jako fale czy promieniowanie, tak w sferze materii, psychiki jak i ducha. Psychoanaliza, a ściślej Duchowo-psychiczno-cielesno-życiowa analiza NPS osobonazwy „PRAŁAT'” może być jedną z dobrych lekcji wyjaśniających wiele społecznych zjawisk, które są ukryte przed wzrokiem maluczkich i niewtajemniczonych! Wykonajmy zatem obrazowanie osobonazwy „Prałat” formularzem tabeli G-NPS! 

Gematrikon        Nous Psyche Soma
 70 P  115  16 7
 90 R  117  18  9 
 1  A   100   1   1 
 30 Ł  111  12  3
 1  A   100  1  1
 200 T  119  20  2
 392    662  68  23
 14      14  
 5      5  

Linia życiowa jest dołująca, spadkowa czy upadkowa, bo cykl życiowy idzie w dół od początkowego (7) do końcowego (2). Kolejne cykle życia ciągną w dół i degenerują tak osobę jak jej najbliższe otoczenie.

Nous 662 nadające kierunek interpretacji całej osobonazwy nie należy do pozytywnych, gdyż jest to liczba z rodziny liczb powiązanych z diabolicznym (666) uważanym za biegun doskonałego zła i wszelkiego czartostwa. Mamy zatem osobonazwę „Prałat” jako siedzibę istoty, która jest duchem (662) zwanym w gematrii tradycyjnej „Liczbą Prapradziadka/Babci Diabła”, rodzaj bardzo pierwotnego demonizmu czy czartostwa, ale bardzo głęboko ukrytego i działającego na zewnętrznej wibracji numerologicznej Piątki, która jest liczbą człowieczeństwa w jego rozwiniętym stadium. Soma (23) pokazuje, że zewnętrznie „Prałat” jest chwiejny i rozdwojony ciągle między „młotem, a kowadłem”, w rozterkach wewnętrznych, w obliczu trudnych decyzji, niezdecydowany, skłonny do błędnych wyborów i złych decyzji. Jak na szarą eminencję Kościoła, to bardzo kiepska nazwa dla tej pozycji i rangi. Liczba (23) należy też do wibracji egoistycznych, ksobnych, ale domagających się pierwszeństwa przy korycie władzy, stąd osoba może być lekkim uzurpatorem, bo ma i cechy męskie, agresywne i cechy żeńskie, miękkie oraz delikatne. Osoby wiodące życie (23) wiodą egzystencję w cyklu natury, przyrody liczb (2) oraz (3), ich cech wspólnych i podobnych. Nie brakuje też zwierzęcej zmysłowości, samolubstwa ani zgrywania, pozerstwa czy „łaszenia się” do tych, od których można coś zyskać. „Prałat” to posłuszne narzędzie w ręku silniejszych, ale z drugiej strony, tyran dla tych, którzy zależą od niego i to tyran subtelny, skryty, ledwie zauważalny, nie brutalny! Cykl natury jest niejako poniżej poziomu człowieczeństwa, charakterystyczny dla zwierząt, demonów, duchów astralnych, stąd i charakter życia jakie wieść może osobonazwa „Prałat” na różne sposoby.

Inicjał „P” daje pragnienie doskonalenia się, zdobywania wiedzy i sławy, a nawet duchowości, ale jest to pierwsza faza przejawiania się, niejako punkt startowy i już potem gaśnie, choć pozwala na zdobycie sławy czy wykształceniu potrzebnych dla sprawowania funkcji. Niestety, kto przestaje się uczyć, ten w miarę upływu czasu cofa się w rozwoju stając się współczesnym niedoukiem, choć znawcą tego, co było kiedyś. Liczby poboczne Nous, zarówno (6+62) jak i (66+2) dają w obu wypadkach liczbę (68) tożsamą z wibracją Psyche, co oznacza, że Prałat odbiera Ducha jako doznanie psychiczne, myślowo-emocjonalne, czyli w istocie nie odróżnia impulsów Ducha, ani tym bardziej Głosu Boga w sobie. Takie osoby stają się co najwyżej dobrymi psychikami, nigdy ludźmi duchowymi anielskiego typu, a z powodu demonicznego Nous, raczej psychodemonami, choć nie są aż takie wyraziste jak wibracja „Ksiądz” z Nous (664), lecz jakby subtelniejsze. Wibracje Gematrikonu (392) dająca (14) zasila głównie Psyche, bo tam jest w jednej z sum wyraziste (14) oraz (5) w sumie końcowej. Pneuma (392) zasila też Soma, ale niejako w odwrotnej kolejności i częściowo, podobnie cząstkowo zasilane jest Nous, tylko w aspekcie zbieżnej w obu cyfry (2).

Budowanie posłusznego narzędzia dla energii widać w cyklach drugim, czwartym i szóstym, czyli w parzystych etapach działalności osobonazwy „Prałat”, które będą czymś jak ukonstytuowaniem głębiej w pełnionej roli. Iloczyn NPS jest o tyle ciekawy, że skrywa wibracje pozwalające na czynienie z osobonazwy stacji dla przekazu demonicznego poza jej kontrolą. Iloczyn Nous to (6x6x2) dające (72), a dalej (7x2) dające (14), skąd mamy iloczyn (x4). W Psyche występuje iloczyn (6x8) dający (48), skąd mamy (4x8) dające dalej (32) i w końcu (3x2) dające w wyniku (6). Podobnie (6) otrzymujemy z Soma (23). Mamy ciąg iloczynów NPS w postaci (x4, 6, 6) tożsamy z (664) energetycznie i widzimy, że demony typu (664) mogą działać swobodnie przez tę osobonazwę ale bardzo z ukrycia, starannie zamaskowane. Sumy NPS tak nie rozważamy, bo w każdej kolumnie musi być ta sama cyferka kontrolna na końcu, ale badanie iloczynowe daje ciekawe ciągi, które jako obraz cyfrowy pomagają obrazować ukryte za osobonazwą siły, energie, duchy czy po prostu intencje i ukryte cele! Badanie iloczynowe to ciągłe mnożenie składowych cyferek, aż do uzyskania pojedynczych cyfr w G-NPS. Tu iloczyn G=(x0) z (20) w tle. Pokazuje to możliwość unicestwienia Psychiki, ruiny psychicznej osobonazwy „Prałat” w jej ostatnim cyklu życiowej działalności!

Suma samogłosek osobonazwy to A=(1) podwojone, czyli (2), co oznacza, że Psyche (68)(14)(5) jest piątką z cieniem Dwójki przykładowo, przyjmie każdą znajomość, żeby znaleźć w kimś słaby punkt i zmusić go do uległości. Wniosek z tego prosty, że nie należy się takiej osobie spowiadać nawet z drobnych uczynków, a co tam dopiero z grzechów! „Prałat” lubi poznawać życie w każdym jego aspekcie niejako z jednej a nie z drugiej strony, stąd będzie osobą, która przed Bogiem będzie miała naprawdę obfitą spowiedź, ze wszystkich swych uczynków. Suma spółgłosek to P=7, R=9, Ł=3, T=2, czyli razem (21) dające (3). Prałat to życiowe (23) z cieniem (3) lub Piątka z dominującym tłem (23) i cieniem (3) czyli osoba mocno manifestująca w tej całości aspekty (3) w życiu, wyglądzie i zachowaniu.

Jeśli ktoś chce pojąć jaka jest różnica pomiędzy wibracją biegunową sił złego jaką jest Liczba Bestii (666), a różnymi „dziadkami” czy „babciami” diabła, musi sobie uświadomić klanowo-plemienną strukturę, gdzie istnieją byty młodsze i starsze, włącznie z arcystarymi postaciami, gdzie Diabeł-Szatan (666) jest wodzem, ale jego pradziad pełni funkcję „wielkiego szamana zła” w tej strukturze. Takie zobrazowanie rodzajów sił wibracyjnych powinno doskonale oddać panującą hierarchię ciemnej czy czarnej loży zła, jakie wytwarza się po cichu, poprzez zło przewodzące funkcje i role obsadzone przez żywych ludzi, którzy się z nimi identyfikują. Znalezienie bardzo dobroczynnej osobonazwy jest tak samo trudne jak znalezienie biegunowo, skrajnie złoczynnej, jednak ludzie powinni być uważni w kontaktach z tym, o czym wiadomo, że jest generalnie szkodliwe, w mniejszym lub większym stopniu, zależnym też od rodzaju wibracji imienia i nazwiska jakie jakiś konkretny Prałat nosi. Imię i nazwisko musiałoby być naprawdę superdobroczynne, żeby zgasić działanie fali osobonazwy „Prałat” i wygenerować jakąś w większości dobroczynną pozycję w tak określonej roli.

Zmiana imienia, nazwiska, miejscowości, czyni człowieka kimś w jakimś stopniu innym, albowiem zmienia się generator fal skalarnych, zmienia się rdzenny identyfikator tożsamości. Człowiek odradza sie i przemienia poprzez zmianę imion, nazwisk i funkcji tytularnych mocno osadzonych w społecznej świadomości. Kiedy człowiek staje się osobonazwą taką jak „Prałat”, „Ksiądz”, „Pastor”, „Biskup” czy „Arcybiskup” albo „Kardynał”, rozpoczyna się nowy rozdział w jego życiu, rozpoczyna się nowe pole działania i kształtowania nowych cech osobowości oraz nowych nawyków funkcjonowania!

Zbieg Nous (662) i Soma (23), a także iloczynu NPS w postaci (466) daje aż trzy jakościowo odmienne bramy dla działania niewidzialnych sił i energii zła przez osobonazwę „Prałat”. Tak to do Ciala Mistycznego jakim miał być Kościół niepostrzeżenie dostają się wysłannicy, lordowie Piekieł, którzy z ukrycia wypaczają religię, sieją błędne ideały, niszczą dobro i uwodzą ludzi zaślepionych rzekomą świętością Kościoła! Dodajmy, każdego kościoła, który posiada jakąś negatywnie obrazowaną, dobrze znaną funkcję tytularną, a to czy angielskie „Priester” lepiej wypada od polskiego „Ksiądz” czy też gorzej, determinuje już tylko jakość, czyli stopień zepsucia lokalnego Kościoła, który bodaj najgorzej się miewa w USA!

Religijna organizacja powinna zacząć samonaprawę od stosowania mistycznych i psychologicznych reguł do samej siebie i swoich kapłanów-urzędników, wybierając dla nich jak najlepsze osobonazwy, znakowo-dźwiękowe, wedle reguł gematrii! Zbieg aż trzech bram dla wpływu i przenikania sił zła może dziwić i zastanawiać, tym bardziej, że nie jest to wcale częste zjawisko w gematrii! Jakaś niewidzialna potęga musiała się bardzo starać, aby akurat taka osobonazwa dla funkcji została wybrana i zakodowała się w lokalnej, językowej świadomości społecznej. To zrozumiałe, że nie jest to siła bezmyślna ani krótkowzroczna, tylko Bestia inteligentna i planująca w skali tysiącleci! W tym kontekście, potrójnej bramy dla Bestyjek ze sfer Mroku, fakt upadkowości jako cyklu życiowego jawi się jako narzędzie do tego, by tych na których się wpływa doprowadzić do upadku i obniżenia lotów, tak z poziomu (7) sugerującego anielską duchowość do poziomu (2), gdzie jest seksualizm par i ziemskie przypadłości zwierzęcego życia! Można się tylko zastanowić nad losem, przyszłą karmą czy przeznaczeniem takiej osobonazwy, która tak czyni innym, tak wpływa na innych, bo siłom opisanym przecież najbardziej chodzi o wpływ na innych i wywieranie wrażenia, o tak zwane zaślepienie mas w Kościele. Opisanie życia na Ziemi w wielu religiach jako walki i sił Ciemności przeciwko siłom Światła, jako walki Zła przeciwko Dobru jest niewątpliwie słuszne, a portret osobonazwy „Prałat” jest tylko drobnym przyczynkiem do tego, jak i gdzie ta walka się odbywa. Dla jasności dodajmy, że osobonazwy takie jak „Rabin” czy „Imam” także podlegają tym samym regułom psychoanalizy matematycznej, jeśli w takiej postaci urzędują w języku polskim, w polskojęzycznej strefie kulturowo-religijnej!

Stosunkowo prosto jest dokonać sigilizacji osobonazwy schematem AN-BO lub AZ-BY, aby zobaczyć inną alternatywną wersję postaci, która też skrywa informację o tym, czym jest osobonazwa „Prałat” dla sił, które poprzez tę formę działają. Transformacja metodą AN-BO zamieni osobonazwę „Prałat” w CENYNG z uwzględnieniem wymiany E NA Ę, a N na Ń w swych możliwościach wymowy, jednak Nous (662) jak widzimy pozostanie, choć zniknie Soma (23) ulegając odwróceniu! Nie uzyskamy korzystnej zmiany, choć trochę lepszy obraz, który może pomijać jako pokazywanie się z lepszej strony czy wysokie mniemanie o osobie. Transformacja metodą AZ-BY przemienia osobonazwę „Prałat” w wibrację „KIZOZG” z obocznością O, Ó oraz Z, Ż, Ź dając parę wariantów wymowy gdzie KIZÓŹG chyba najlepiej brzmi w języku polskim. Nous (688) dające mistrzowskie (22) oraz G=(1696) także dające (22) pokazują ukrytą rolę osobonazwy Prałat, która jest mistrzem Kościoła w imieniu sił wobec których jest bezwolnym narzędziem. Używanie takiej jednak osobonazwy odwróciłoby role i emfazę sił, gdyż (688) to mistrzostwo nad ego i żądza, co mogłoby od ręki poprowadzić Kościół w dużo lepszym kierunku i nie dawałoby siłom Mroku zbytniej władzy nad osobonazwą typu „Prałat”. Hallelu-Jah, zawsze i wszędzie i do przodu!

Mag Athenor

Zobacz także


Polub nas na Facebooku

Artykuły w tej kategorii