Himavanti

Idzie nowy faszyzm - obozy koncentracyjne w USA i polityka FEMA

USA pod władzą czarnej katomasonerii, lóż i zakonów typu Piszczelowcy, Opus Dei czy Zakon Maltański przeistaczają się pomału w Koree Północną lub Trzecią Rzeszę Hitlera z tą tylko różnicą, że Amerykanie trawy jeszcze jeść nie muszą, ale łagry i gułagi, obozy koncentracyjne oraz prawo do trzymania w nich ludzi już mają. Ciemne Siły Imperializmu po prostu bawią się, rządząc światem z USA. 

Kiedyś stworzono państwo policyjne i jeden wielki gułag z Rosji, a teraz robią to w USA, podczas gdy Rosja staje się w miarę normalnym państwem, chociaż rzezie na Czeczenach trudno uznać za normalne. Gdyby kilka lat temu wypowiedzieć to zdanie, to słuchacze uznaliby autora takiej wypowiedzi za wariata, zresztą – do dzisiaj większość nadal wierzy w „ojczyznę demokracji” i nie przemówią do niej tego rodzaju informacje. Normalność Rosji można by wziąć w cudzysłów, ale miejmy na uwadze to, że nie różni się ona tak wiele od krajów Zachodu, które są powszechnie uważane za normalne. Natomiast od USA różni Rosję np. to, że na lotniskach od przylatujących z zagranicy w Rosji nie żąda się odcisku linii papilarnych, obrazu tęczówki oka lub rozbierania się do skarpetek. Warto też dodać, że Rosja – w odróżnieniu od „ojczyzny demokracji” – nie prowadzi od 20-kilku lat żadnych wojen imperialnych, a jedynie lokalne wewnątrz swego terytorium. 

Gułagi na dożywocie w USA za podejrzenie terroryzmu

Kongres USA po cichu zatwierdził w pierwszym tygodniu czerwca 2011 roku specjalną ustawę dającą uprawnienia dla rządu amerykańskiego do zamykania na czas nieograniczony osób podejrzanych o terroryzm, nawet bez formalnego oskarżenia czy też wyroku. Ustawa była sponsorowana przez Johna McCaina i Joe Liebermanna – etatowych agentów NWO w Kongresie USA. 

Zamknięci na czas nieograniczony, czyli nawet na dożywocie, będą całkowicie pozbawieni jakichkolwiek praw – będzie można ich do woli torturować czy nawet zabić, bez jakichkolwiek skutków prawnych – wystarczy tylko zaznaczyć, że tortury były potrzebne do zdobycia ważnych informacji. 

O adwokatach czy też jakimkolwiek procesie można już zapomnieć. Ustawa nie rozróżnia obywateli od nie-obywateli USA. Ustawa nie precyzuje co oznacza „podejrzenie o terroryzm” – może to być więc cokolwiek – krytyka rządu czy też opinia na temat zamachu na WTC. Każda osoba, która się nie spodoba urzędnikom państwowym może być od tej zniknąć na zawsze bez słowa wyjaśnienia. Tak rodzi się faszyzm i nazizm. 

Takie uprawnienia dostaje też armia amerykańska, która od tej pory może zacząć pacyfikować społeczeństwo pod hasłem wojny z terroryzmem. Oczywiście, nie musi to być ograniczone do terenu USA.Widać więc wyraźnie, że pogłoski o obozach koncentracyjnych, milionach trumien, gilotynach czy pociągach śmierci wcale nie muszą być fantazją. Obozy FEMA istnieją i na pewno są przygotowane w jakimś celu. 

System, który jest tworzony dla Amerykanów zaczyna do złudzenia przypominać Trzecią Rzeszę Adolfa Hitlera czy Rosję Sowiecką Józefa Stalina, gdy mordowano na podstawie donosu (np. o antysemityzm) miliony niewinnych ludzi. Jest jednak zasadnicza różnica – Rosjanie zostali niemal dokładnie rozbrojeni, poza tym po wojnie większość była na skraju nędzy. Amerykanie nadal mają spore zasoby materialne, ale przede wszystkim ponad 200 mln sztuk broni. Tego typu ustawy są więc łapaniem się brzytwy przez tonących prawdziwych terrorystów, którymi jest piąta kolumna rodem z Wall Street w amerykańskim rządzie. Taki jest jak widać szczytowy rozwój ustroju politycznej demokracji. 

Można też przypuścić, że tego typu prawa wprowadzane są przed kolejnym aktem terroru, który przygotowywany jest przez globalistów na Amerykę. Kilka dni przed podpisaniem tej spec ustawy, w programie Alexa Jonesa, agent nr 1 amerykańskiego wywiadu, Steve Pieczenik potwierdził taką możliwość. Ostrzegł jednak, że jeśli w USA dojdzie do zamachu terrorystycznego to dojdzie do krwawej rewolucji, podczas której wszyscy terroryści rodem z Wall Street zostaną po prostu wymordowani. Społeczeństwo bowiem ma dość tej okrutnej gry, której celem jest zniszczenie Republiki i stworzenie prywatnego totalitarnego rządu światowego.

Niektórzy wyznawcy teorii spiskowych i komentatorzy polityczni zarazem utrzymują, że taki kierunek prawodawstwa amerykańskiego jest skutkiem opanowania Kongresu i Senatu USA przez osoby homoseksualne i zarazem sadystyczne czy psychopatyczne i związane głównie z lobby homoseksualnym, podobnie jak to było z hitlerowskim reżimem czy stalinoskim politbiurem oraz ich fasadowymi parlamentami. Postfreudowskie teorie głoszą, że osoby te mają silnie skumulowaną agresję i nienawiść przeciwko wszystkim i wszystkiemu o wymiarze destrukcyjnym wobec całego społeczeństwa i struktur społecznych. Wejdą zatem w koalicję z każdym kto pomoże dokonać wyimaginowanej sadystycznej czy psychopatycznej zemsty na całym społeczeństwie postrzeganym jako potencjalny wróg. Tak w historii wiele razy niedawne ofiary społecznych represji stają się katami. Ale dziś o homoseksualizmie i psychopatii tych, którzy pracowali jako kaci łagrów, gułagów czy faszystowksich obozów koncentracyjnych mówić w zasadzie nie wolno, szczególnie w USA. 

Można zajrzeć i poczytać także tutaj: 

Enemy Belligerent Interrogation, Detention, and Prosecution Act of 2010

Komentarz RussiaToday - http://www.youtube.com/watch?v=gTp76ZV-pjk

lista obozów koncentracyjnych w USA - http://www.apfn.org/apfn/camps.htm

porównanie ZSRR i USA - http://members.localnet.com/~obadiah1/usa_ussr.html

W USA w więzieniach od lat 70-tych XX wieku narósł problem gangów więziennych, przez ponad 30 lat rząd USA nic z tym nie robił (najprawdopodobniej specjalnie), według wielu źródeł rząd USA zachowywał się jakby nie widział problemu w kompromitującym się systemie więziennictwa. Podobno blokowano wiele inicjatyw mających na celu reformację systemu więziennictwa, inicjatyw podjętych w celach destrukcji gangów i poprawy resocjalizacji więźniów. Problem więziennictwa w USA jest coraz większy, a warunki odbywania kar koszmarne. Według książek, artykułów czy filmów dokumentalnych opisujących gangi wiezień od wewnątrz, często pojawiają się przekazy o cichym wspieraniu głównych gangsterów odgórnie. Zwłaszcza jeśli chodzi o bractwo aryjskie, Ku-Klux-Klan czy gangsterów z Opus Dei.

W USA od dziesięcioleci deprawuje się młodzież, propaguje wynaturzenia za pomocą mas mediów a później zakłada się społeczeństwu kolejny kaganiec. Ludzie, jak w hitlerowskich Niemczech, w obawie przed zaistniałą sytuacją sami proszą o daleko zakrojoną protekcję, zaostrzenie praw i ograniczenie swobód. 

Obozy koncentracyjne FEMA w USA

Obozy koncentracyjne w USA

Rozwija się sytuacja z rozpoznanymi "demokratycznymi" obozami bezpieczeństwa budowanymi na masową skalę w Ameryce. Do nie dawna jeszcze ich ilość opiewała na około 600 takich "placówek wypoczynkowych" podczas gdy aktualnie, na czerwiec 2011 ich liczba sięga już okolic 800 obozów - które zresztą gdy tylko pominiemy grę słów i ładnie brzmiących nazw możemy dosadnie i z przekonaniem nazwać obozami koncentracyjnymi, albo tak jak Kartuska Bereza faszysty Piłsudskiego: Obozami Odosobnienia. 

Coraz liczniejsze filmy ukazują różne aspekty obozów odosobnienia FEMA w USA. Ogólnie jest ich ponad 800, niektóre posiadają gazowe komory egzekucyjne, wszystkie posiadają wyjątkowe zabezpieczenia przez ewentualną ucieczką, jak użycie pistoletów z ładunkami elektrycznymi, tzw. tazerów i wiele innych rzeczy, raczej dla człowieka nieprzyjemnych. Najbardziej przygnębiające jest to, że w wielu tych obozach są plastykowe trumny, trumny, w których może się zmieścić 6 ciał. Jest ich kilka milionów!

Najbardziej frapującym jest film z głównej sieci CBS z Denver. Co jest najciekawsze, dziennikarze z CBS, jednej z największych sieci w USA są poważnie zaniepokojeni istnieniem takiego obiektu na terenie Kolorado. w stolicy stanu - Denver. Ukazuje nam to ohydną rzeczywistość rzekomej amerykańskiej demokracji, która obecnie znajduje się w sferze mitów. 

Zgodnie z dziennikiem CBS, udało się grupie dziennikarskiej wejść na teren obozu oraz filmować przez kilka minut wszystko, co było możliwe do sfilmowania, do momentu, w którym ukazał sie na terenie obozu szeryf sprawujący służbę i nakazał opuszczenie tego terenu. Wyjaśnił, że władze stanowe w odpowiednim czasie ujawnią cel oraz charakter tego obozu. Filmy ukazują demonstracje skierowane przeciwko ciemnym knowaniom władz stanowych.

Temat obozów koncentracyjnych oraz słynnych trumien plastykowych jest powszechnie znany w wielu kręgach niezależnych mediów oraz tych, którym wolność osobista oraz wartości USA Konstytucji są najwyższymi wartościami. Natomiast wyraźny odwrót władz, tak stanowych jak i federalnych od Konstytucji jest w centrum uwagi wielu grup, które są poważnie zaniepokojone rozwojem anty konstytucyjnych nastrojów na każdym szczeblu amerykańskich władz - tak stanowych jak i federalnych.

Coraz częściej grupy demonstrujących ludzi, walczących o ujawnienie tych ciemnych sekretów są zwalczane przemocą przez władze, które w zasadzie nigdy się nie tłumaczą ze swoich działań, działając pod podejrzaną protekcją tzw. praw antyterrorystycznych. Niewyjaśniona do dzisiaj sprawa 911, morderstwa Kennedy'ego, brakujących 9 bilionów dolarów w Banku Federalnym oraz przerażający kryzys finansowy, którego przyczyny są bliżej nie znane - dodają wiele paliwa do zupełnego braku zaufania Amerykanów do własnych, rzekomo demokratycznie wybranych władz. Za 9 bilionów dolarów można by kupić co najmniej 9-10 państw wielkości Polski!

USA przygotowują się do przetrzymywania dużej liczby ludzi, niezależnie jaka będzie aktualnie potrzeba - czy będą to niechciani emigranci czy może protestujący obywatele czy terroryści. Są gotowe ustawy (Rex-84) oraz akty wykonawcze (Executive Order 12919) umożliwiające gładkie wprowadzenie stanu wyjątkowego i całkowitego pozbawienia obywateli jakichkolwiek praw. Gotowe są już obozy koncentracyjne, które mogą przyjąć pierwszych więźniów już jutro. Zachęcamy do obejrzenia kapitalnego materiału z obozu śmierci w Beech Grove, Indiana. Jest to oficjalnie zakład naprawczy taboru kolejowego Amtrak. Piece i wygodna rampa kolejowa dziwnie przypominają obrazki z Oświęcimia. 

W stanach zjednoczonych jest ponad 800 obozów więziennych, w pełni sprawnych i gotowych, by otrzymywać więźniów. Są w pełni obsadzone i nawet otoczone przez pełnoetatową straż, ale wciąż puste. Te obozy będą obsługiwane przez FEMA (Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego - Federal Emergency Management Agency) jak tylko Stan Wojenny (Martial Law) zostanie wprowadzone w życie w Zjednoczonych Stanach i wszystko czego w tym celu trzeba to prezydencki podpis na proklamacji i podpis generalnego adwokata na nakazie, do którego dołączona będzie lista nazwisk. Spytaj się, czy naprawdę chcesz być na liście Ashcroft. 

Operacjie Kabel Splicer i Garden Plot są dwoma pod-programami, które będą wprowadzony w życie wraz Rex 84 dla jego usprawnienia. Garden Plot jest programem, by skontrolować populację. Kabel Splicer jest programem dla uporządkowanego przejmowania stanów i samorządów lokalnych przez federalny rząd. FEMA jest ramieniem wykonawczym nadchodzącego stanu policyjnego i w ten sposób poprowadzi wszystkie operacje. Prezydenckie rozkazy wykonawcze już wypisane na Federalnym Rejestrze też są część prawnej struktury dla tej operacji.

Obozy internacyjne są wyposażone w stacje kolejowe jak i drogi prowadzące do i z punktów zatrzymania. Wiele z nich ma też port lotniczy w pobliżu. Większość obozów może pomieścić populację 20.000 więźniów. Aktualnie, jedna z największych instalacji jest wpobliżu Fairbanks, na Alasce. Kompleks na Alasce jest olbrzymim zakładem zdrowia psychicznego i może przetrzymywać w przybliżeniu 2 miliony ludzi na raz. 

Przejrzyjmy uzasadnienia dla podjęcia jakichkolwiek działań...

Rozporządzenia powiązane z FEMA, które zawiesiłyby Konstytucję i Kartę Praw. Te rozporządzenia zapisane przez prawie 30 lat, mogłyby zostać ustanowione przez jedno pociągnięcie Prezydenckiego pióra: 

rozporządzenie 10990

pozwala by rząd przejął wszystkie rodzaje transportu i kontrolę autostrad i portów morskich.

rozporządzenie 10995

pozwala rządowi przejąć skontrolę nad mediami.

rozporządzenie 10997

pozwala rządowi przejąć władzę nad elektrycznością , gazem, ropą naftową, paliwami i minerałami.

rozporządzenie 10998

pozwala rządowi przejąć wszystkie środki transportu, włączając prywatne samochody, ciężarówki i pojazdy każdego innego rodzaju i całkowitej kontroli nad wszystkimi autostradami, portami morskimi i drogami wodnymi.

rozporządzenie 10999

pozwala rządowi przejąć wszystkie zasoby jedzenia i gospodarstwa rolne.

rozporządzenie 11000

pozwala rządowi zmobilizować cywilów do brygad pracy pod nadzorem rządu.

rozporządzenie 11001

pozwala rządowi przejąć kontrolę nad opieką zdrowotną , edukacją i innymi gałęziami ~opieki społecznej.

rozporządzenie 11002

wyznacza Ministra Łączności, by obsłużył narodową rejestrację wszystkich osób.

rozporządzenie 11003

pozwala rządowi, by przejąć wszystkie porty lotnicze i samoloty, włącznie z handlowymi.

rozporządzenie 11004

pozwala, by przemieścić społeczności, budując nowe osiedla z publicznych funduszy, z obszarami desygnowanymi do opuszczenia i założyć nowe miejsca dla lokowania populacji.

rozporządzenie 11005

pozwala rząd, by przejął koleje, śródlądowe drogi wodne i publiczne magazyny i składy.

rozporządzenie 11051

wyszczególnia odpowiedzialność Biura Planowania Kryzysowego i daje upoważnienie, by wdrożyć wszystkie rozporządzenia w czasach zwiększonych napięć międzynarodowych i ekonomicznego albo finansowego kryzysu.

rozporządzenie 11310

Przekazuje Departamentowi Sprawiedliwości władzę, by narzucić plany stanowione przez rozporzadzenia, ustanowić przemysłowe wsparcie, powołać sądową i legislacyjną współpracę, by kontrolować wszystkich obcych, obsłużyć instytucje karne i poprawcze, i by doradzać i pomagać Prezydentowi.

rozporządzenie 11049

wyznacza funkcję przygotowywania kryzysowego federalnym działom i agencjom, łącząc 21 rozporządzeń wykonawczych przez pietnaście lat.

rozporządzenie 11921

pozwala Federalnej Agencji Przygotowywania Kryzysowego, by rozwinąć plany kontrolowania mechanizmów produkcji i dystrybucji, źródeł energii, zarobków, pensji, kredytów i obiegu pieniądzainstytucji finansowych w U.S. w jakimkolwiek niezidentyfikowanym kryzysie narodowym. Jak również stanowi, że jeśli stan wyjątkowy zostanie zadeklarowany przez Prezydenta, kongres nie może mieć wglądu w działania przez sześć miesięcy.

FEMA ma obszerne władze w każdym aspekcie funkcjonowania narodu. Generał Frank Salzedo, szef Cywilnego Podziału Bezpieczeństwa FEMA stwierdził w 1983 na konferencji, że widzi rolę FEMA jako "nową granicę w ochronie osób i rządowych przywódców od morderstw i cywilnych i wojskowych instalacji od sabotażu i/albo ataku, jak również zapobiegania by grup dysydenckie zyskiwały dostęp do opinii publicznej, albo globalnych odbiorców (widzów) w czasach kryzysu." Władze FEMA zostały zjednoczone przez Prezydenta Cartera, by wcielić jakiś horrorystyczny scenariusz... 

Antyterrorystyczna paranoja dla wzmożonej inwigilacji

Kilka miesięcy temu amerykański Kongres przedłużył okres obowiązywania bandyckiej ustawy Patriot Act *, napisanej „na kolanie” po 11 września 2001 roku. Dzisiaj System zyskał kolejny oręż w walce z niepokornymi obywatelami. Przedstawiciele wszystkich linii lotniczych (funkcjonuje ich w USA 197), mają obowiązek gromadzenia danych o pasażerach korzystających z ich usług.

Weryfikacją danych dostarczonych przez przewoźników będzie się zajmować rządowa instytucja o nazwie Transportation Security Administration. W opinii wielu ekspertów, przepis ten doprowadzi do sytuacji, kiedy represjom będą poddawani niewinni ludzie, podobnie jak wówczas, kiedy w życie wszedł osławiony Patriot Act. 

* Ustawa Patriot Act została uchwalona 26 października 2001 roku. Zgodnie z jej treścią amerykańskie władze zyskały prawo przetrzymywania przez nieokreślony czas bez sądu obywateli nie-amerykańskich, którzy zostaną uznani za „zagrożenie dla narodowego bezpieczeństwa”. Ponadto rząd USA nie musiał informować o aresztowaniach poszczególnych osób. 25 lutego br., amerykański Kongres, przytłaczającą większością głosów, opowiedział się za przedłużeniem ustawy. 

UE zamierza uruchomić bazy danych o „radykałach”

Rada Unii Europejskiej domaga się uzupełnienia krajowych baz antyterrorystycznych dodatkowymi bazami danych dotyczącymi osób określanych mianem radykałów. Twórcy projektu dotyczącego zbierania informacji na temat „procesów radykalizacji w UE” mówią, że rozszerzenie baz danych ma na celu obserwację zagrożeń płynących z krajów muzułmańskich, jednak na listach mają się znaleźć również anarchiści, alterglobaliści, nacjonaliści i „skrajni prawicowcy”, a nawet „osoby sprawiające problemy na stadionach piłkarskich”.

Pomysł spotkał się z falą krytyki ze strony organizacji broniących praw człowieka, według których obecne regulacje Unii Europejskiej dotyczące radykalizacji są wystarczające. Jedna z nich stwierdza, że definicja „radykalizmu” została tak szeroko zakrojona, iż mogliby pod nią podpadać nawet bojownicy o wolność z innych krajów. Przeciwnicy projektu wspominają także o 70-ciu pytaniach, które miałyby być używane do rozpoznania jak bardzo radykalna jest dana osoba. Zbadane mają zostać również stosunki w rodzinie oraz kontakty z przyjaciółmi, sąsiadami, kolegami ze szkoły i współwięźniami. Ponadto zwraca się też uwagę na “sytuację ekonomiczną”, “rzucające się w oczy psychopatyczne zapędy”, “stopień bezpośredniego osobistego wsparcia”, np. ze strony rodziny, oraz ogólne “środowisko społeczne”.

Jeżeli projekt zostanie zatwierdzony (a wszystko na to wskazuje), będzie to kolejny etap postępującego schematu nadużywania terminów takich jak „ekstremista” czy „terrorysta” w stosunku do każdego, kto w jakimś stopniu nie pasuje do odgórnie narzucanej wizji światopoglądowej. 

Kolejny stan USA zmuszony do denuncjowania nielegalnych?

Przedstawiciele Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego chcą zmusić władze stanu Massachusetts, aby realizowały kontrowersyjny program „Secure Communities”. Gubernator tego stanu zaledwie wczoraj ogłosił, że lokalna policja nie będzie współpracowac z ICE w walce z nielegalnymi imigrantami, łamiącymi prawo. 

Gubernator Massachusetts, Deval Patrick, dołączył do gubernatorów Illinois i Nowego Jorku i uznał, że program „Secure Communities” nie będzie na terenie jego stanu realizowany. Patrick przyznał, że choć podoba mu się idea programu, w ramach której nielegalni imigranci, którzy popełnili przestępstwa byliby z USA deportowani, to jednak obawia się, że aresztowani mogą zostać niewinni ludzie, co miało miejsce już w wielu przypadkach.

Jednak, jak dowiedział się dziennik Boston Globe urzędnik Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego (DHS) twierdzi, że nie stanie to na przeszkodzie, by program się rozszerzał i obejmował nowe stany. „Być może opóźni to trochę jego wprowadzenie w życie, ale my będziemy rozszerzać swoją działalność kiedy i gdzie chcemy” – zapowiedział. DHS twierdzi także, że Massachusetts, Illinois i Nowy Jork, nie mogą tak poprostu odmówić partycypacji w tej inicjatywie.

„Secure Communities” to program wprowadzony w 2008 roku, który ma na celu przekazywanie władzom imigracyjnym danych i odcisków palców nielegalnych imigrantów, którzy zostali skazani za popełnienie przestępstwa z kodeksu karnego. Jednak kontrowersje wzbudza fakt, że odciski pobierane są od ludzi, którzy tylko wyglądają na obcokrajowców lub też popełnili jedynie drobne wykroczenie.
Organizacje broniące imigrantów donoszą, że w ramach tego programu deportowano już tysiące osób, które nigdy nie zostały skazane za zlamanie prawa.

Massachusetts to trzeci po Illinois i Nowym Jorku stan, który odmówił udziału w programie. Wciąż nie jest jasne czy udział w nim jest obowiązkowy. Pierwotnie DHS informował, że partycypacja jest dobrowolna. Kiedy jednak poszczególne stany chciały się z niego wycofać, DHS stwierdził, że nie mogą tego zrobić. 

Faludża – amerykańska “wolność” w praktyce

Jak wiadomo amerykański kompleks militarno-przemysłowy kierowany przez sadystów, psychopatów i homoseksualistów przy dłuższych okresach „nudy” na arenie międzynarodowej zaczyna się „dusić”. Fakt, iż Stany Zjednoczone są największym światowym eksporterem broni nie zmienia wiele, prawdziwe żniwa to wojna i wzrastające rządowe zamówienia. Wojny wybuchają przeważnie gdy pojawi się jakiś „drugi Hitler”, „broń masowego rażenia”, „terroryści”, no i oczywiście w wypadku przekonania o zagrożeniu bezpieczeństwa „jedynej demokracji na Bliskim Wschodzie”. 

Efekty amerykańskich wojen o „demokrację i wolność” mogliśmy obserwować w ciągu minionych lat. Bandycka napaść na ówczesną Jugosławię, oderwanie jej historycznej kolebki Kosowa i utworzenie tam marionetkowego państewka handlarzy narkotykami i organami ludzkimi. Przy okazji powstała kolejna baza wojskowa USA w Europie – „Bondsteel”, ale czego nie robi się dla „wolności”. Chwila przerwy i jedziemy dalej – Afganistan, Irak, kto następny? Moce produkcyjne nie mogą pozostać niewykorzystane, nowy Osama już na horyzoncie.

„Dobrodziejstwa wyzwolenia” Iraku boleśnie i tragicznie odczuli mieszkańcy miasta Faludża, a szczególnie najbardziej niewinne istoty – dzieci. W czasie zaciętych walk w kwietniu i listopadzie 2004 roku „wolność” przyniesiona przez jankesów miała kształt pocisków z białym fosforem i zubożonym uranem (w trakcie wojny w Iraku użyto w sumie 2000 ton tego typu amunicji), a także broni chemicznej. Efekty? Liczba noworodków z deformacjami i wadami wrodzonymi wzrosła w ciągu ostatnich kilku lat 11-krotnie! 

Przypadki dotyczącą m.in. dzieci urodzonych z dwiema głowami, deformacjami kończyn i twarzy, rozlicznymi guzami i poważnymi deformacjami centralnego układu nerwowego. W opublikowanym w lipcu 2010 roku raporcie zespołu pod przewodnictwem profesora Christophera Busby’ego z University of Ulster czytamy, iż  w porównaniu do częstotliwości występowania w podobnych grupach ludności w Kuwejcie, Egipcie i Jordanii wskaźniki dla Faludży były odpowiednio:

- w przypadku białaczki 38 razy wyższe
- w przypadku raka piersi 10 razy wyższe
- w przypadku śmiertelności niemowląt 5 razy wyższe

Odnotowano również zdecydowanie odbiegającą od norm dysproporcję płci u nowo narodzonych dzieci: 850 chłopców na 1000 dziewczynek, podczas gdy w typowej populacji relacja wynosi 1050 chłopców na 1000 dziewczynek. Całościowe wyniki badań są podobne lub nawet gorsze od analogicznych przeprowadzonych na osobach, które przeżyły zniszczenie Hiroszimy i Nagasaki.

Na koniec przypomnijmy, iż „interwencję pokojową” w Iraku popierało dość szerokie spektrum polityczne – od przeróżnych „rozmodlonych krzyżowców” z tzw. prawicy aż po miłośników „ludu” i „praw człowieka” z tzw. lewicy. Wasalizm wobec homoseksualnych i psychopatycznych rządów i terroru kacyków rodem z USA łączy ponad podziałami i przedziałami. 

(Na podstawie: The Guardian/Press TV/Digital Journal/The Independent.) 

Totalna kompromitacja reżimu USA dzięki Wiki-Leaks

W związku z ujawnieniem przez portal Wikileaks dokumentów kompromitujących politykę USA prezydent Wenezueli Hugo Chavez w przemówieniu telewizyjnym powiedział m.in: ”Imperium (amerykańskie) zostało obnażone(…) Clinton powinna ustąpić. To minimum, które może Pani zrobić: ustąpić. Podobnie jak inni przestępcy pracujący w Departamencie Stanu. Ktoś powinien przeanalizować równowagę psychiczną pani Clinton”. Jego słowa odnosiły się do wypowiedzi Clinton, która chciała żeby sprawdzono czy prezydent Argentyny Cristina Kirchner bierze leki. Pogratulował również portalowi odwagi. 

Torturowanie więźniów na rozkaz George Busha

Były prezydent USA, George W. Bush, nie tylko wiedział o torturowaniu osadzonych w amerykańskich więzieniach CIA, lecz wydał również zgodę na stosowanie tortur wobec „terrorystów”. Na koniec roku 2010 na półki księgarń trafiły wspomnienia Busha, zatytułowane Decision Points, w których przyznaje się do osobistej zgody na stosowanie m. in waterboardingu, czyli wlewania więźniowi wody do ust. Odpowiedzialny za okupację Afganistanu oraz Iraku Bush, oświadczył również, że decyzję o stosowaniu przemocy wobec więźniów wydałby ponownie, gdyby zaszła taka potrzeba. Biseksualny zbrodniarz zapomniał tylko opisać dokładniej swoich pijackich sekscesów... 

Polska: W Starych Kiejkutach torturowano więźniów

W należących do CIA więzieniach, dochodziło do wielokrotnego użycia przemocy fizycznej, której dopuszczali się również amerykańscy lekarze. Do torturowania więźniów dochodziło między innymi także w więzieniu w polskiej miejscowości Stare Kiejkuty (warmińsko-mazurskie).

Do takich wniosków prowadzi lektura raportu przygotowanego przez działaczy organizacji Amerykańscy Lekarze dla Praw Człowieka, który wśród miejsc, gdzie dochodziło do tortur z udziałem lekarzy, wymienia także więzienie w Polsce. Zadaniem lekarzy było poszerzanie swej wiedzy na temat ludzkiej odporności na ból. Miało to posłużyć do dalszego „doskonalenia” technik tortur.

Do najczęstszych metod torturowania podejrzanych o terroryzm więźniów, w amerykańskich więzieniach zalicza się tzw. waterboarding czyli podtapianie, pozbawianie możliwości snu oraz puszczanie głośnej muzyki. Były więzień Guantanamo, tak opisuje swoje przeżycia: Byliśmy związywani, spuszczani z sufitu, wieszani na haku za związane rece. To było ogromnie bolesne i stresujace. Pozostawiano nas w tej pozycji czasami przez dwa dni a czasem przez kilka tygodni.

Warszawska prokuratura apelacyjna zajmująca się sprawą stosowania tortur w Starych Kiejkutach, odmawia jakichkolwiek wypowiedzi, wypuszczając zasłonę dymną w postaci „tajemnicy państwowej”. To samo dotyczy akt sprawy, które nie zostaną odtajnione. Również proces (o ile do niego dojdzie), będzie niejawny. 

Amerykańscy lekarze torturują więźniów

Jak ujawniono w czerwcu 2010 roku lekarze amerykańscy, którzy uczestniczyli w przesłuchaniach więźniów, niczym hitlerowski doktor Mengele, przeprowadzali badania na osadzonych, testując ich wytrzymałość na brutalne metody śledcze.

Grupa lekarzy oraz psychologów asystowała przy prowadzonych przez Pentagon i CIA przesłuchaniach więźniów podejrzanych o terroryzm. Jedną z metod śledczych był tzw. waterboarding, czyli symulacja topienia podejrzanych przez wlewanie im do ust wody po przywiązaniu do deski głową w dół.

Sprawa ujrzała światło dzienne dzięki raportowi organizacji Physicians for Human Rights, której przedstawiciele zwracają uwagę, że lekarze, zamiast traktować więźniów jak pacjentów, przekształcili ich w obiekty doświadczeń i eksperymentów psychologiczno-medycznych. 

Amerykańska „tajna wojna”

Obecny prezydent USA kontynuuje politykę zaangażowania w działania zbrojne, jakiej hołdował jego paranoiczny poprzednik, George W. Bush. To dzięki polityce Busha i jego ekipy powstała książka "paranoja polityczna", a ten styl polityki został także taką nazwą określony. Administracja prezydenta Obamy znacznie zwiększyła nakłady finansowe na operacje wojskowo-wywiadowcze. Oczywiście wszystko w imię „walki z terroryzmem”.

W porównaniu z ekipą George W. Busha, za kadencji Baracka Obamy zwiększona została liczba tajnych operacji, na które składają się między innymi loty bezzałogowych sond szpiegowskich, tajne akcje komandosów, czy operacje wywiadowcze. Wzrósł też budżet na tego typu przedsięwzięcia. Na początku prezydentury laureata pokojowej nagrody Nobla, siły amerykańskie zaangażowane były w operacje na terenie 60 krajów. Do tej pory liczba państw, w których trwają tajne działania służb USA zwiększyła się do 75. Oprócz krajów takich jak Filipiny, czy Kolumbia, gdzie Amerykanie prowadzą swoją „secret war” już od lat, siły specjalne USA działają też między innymi w Jemenie oraz krajach afrykańskich. 

Amerykańscy hinduiści krytykują 

postępowanie chorwackiego rządu wobec Romów

Rajan Zed, przywódca hinduistów w USA skrytykował w lipcu 2010 roku chorwacki rząd, oskarżając go o dyskryminacje mniejszości romskiej. Porównał sytuację w tym śródziemnomorskim kraju do stosunków społecznych w RPA w czasie apartheidu. 

Zed, który jest prezesem Uniwersyteckiego Stowarzyszenia Hinduizmu, zwrócił uwagę na to, że Romowie w Chorwacji spotykają się z wykluczeniem społecznym, rasizmem, wrogością, ogromnym bezrobociem, szerzącymi się chorobami zakaźnymi, niską edukacją, niższą średnią długością życia, niepokojami, barierami językowymi, stereotypami, brakiem zaufania, nieprzestrzeganiem praw człowieka, dyskryminacją, marginalizacją, nietolerancją itp. 

Wymieniał także inne trudności przed którymi stoją chorwaccy cyganie w Chorwacji jak bezpaństwowość, segregacja uczniów romskich, bardzo niski odsetek uczniów kończących szkołę podstawową (według niego od 10 do 25 procent). Podkreślił, ze uważa za konieczne przyspieszenie procesów przyznawania obywatelstwa i pomocy Romom. Zaznaczył, że kwestia Romów powinna być jednym z najważniejszych priorytetów programu praw człowieka Chorwacji i musi być podjęta w trybie pilnym.

Jak widać amerykańscy politycy i działacze uwielbiają wpychać się w politykę wewnętrzną innych państw nie znając sytuacji. Podobna sytuację obserwujemy w Polsce. Romowie unikają szkolnictwa nie dlatego, bo im biali tego zakazują, ale zwykle dlatego że tego po prostu nie chcą. Nie możemy w żaden sposób uogólniać, ale cygańska kultura nie stawia wysoko w hierarchii wartości pracy fizycznej, więc wysokie bezrobocie nikogo nie dziwi. A jak powszechnie wiadomo brak wykształcenia, zacofanie i bezrobocie tworzy doskonale warunki do rozwoju przestępczości. 

Rządzona obecnie przez kato-nazistowskiego prezydenta Chorwacja za główny cel postawiła sobie przystąpienie do Unii Europejskiej w 2012, wiec prawdopodobnie tamtejszy rząd w najbliższym czasie stworzy niepotrzebny i źle działający system pomocy dla mniejszości, aby przypodobać się Brukseli.

(Źródło: webnewswire.com) 

Rośnie liczba nieletnich przestępców seksualnych 

W Polsce, podobnie jak w USA, co piąte przestępstwo o charakterze seksualnym popełniają nieletni. Dane statystyczne mówią, że w 2000 roku wśród sprawców wszystkich przestępstw seksualnych (m.in. pornografia dziecięca, gwałty) było 534 nieletnich. W roku 2010 – ponad tysiąc. „Spośród 419 podejrzanych, którzy w zeszłym roku usłyszeli zarzuty popełnienia przestępstw związanych z dziecięcą pornografią, 135 to nieletni – powiedziała w czerwcu 2011 „Rzeczpospolitej” podinsp. Grażyna Puchalska z KG Policji.

Z danych KGP wynika także, iż w 2000 roku nieletni byli sprawcami co dwunastego zgwałcenia, w roku 2010 już co piątego. Zdaniem prof. Brunona Hołysta, powodem jest pogłębiająca się demoralizacja nieletnich oraz liberalizacja w sferze moralności . Oto na czym polega amerykanizacja w praktyce. Najpierw wzrasta ilość gwałtów i zbrodni, bo się na to przyzwala politycznie, a potem uduje się obozy koncentracyjne. 

(Na podstawie: Rzeczpospolita, RMF24) 

Czarne Loże Władzy

Ludzie zatroskani pytają, kto za tym wszystkim stoi i trzeba powiedzieć im prawdę. Za tym stoją rozmaite tajne ugrupowania militarno-religijne dążące do władzy nad światem, a powiązane z Watykanem i papiestwem. Tak, tak, tak, to może ulwersować, ale kto zna historię ten się nie zdziwi, że za władzą w USA i jej polityką stoją katolickie czarne loże, zakony i bractwa takie jak Czaszki i Piszczele, Zakon Maltański, Opus Dei czy Zakon Jezuitów. Wszystkie te organizacje książąt, szlachty i aktywu ultra katolickiego miały i dalej mają wielki wpływ na ieg historii. Niestety za ich puliczną maską doroczynności i religijności stoi apokaliptyczna Bestia razem z Wielką Nierządnicą, Bestia żądna władzy i krwi z pogromów oraz rzezi. 

Ogólnoświatowe, tajne i dobrze zorganizowane czarne loże katolickie takie jak "Czaszki i Piszczele", Zakon Rycerzy Maltańskich (poprzednio znany pod nazwą Suwernennego Wojskowego Zakonu Maltańskiego), Opus Dei, Propaganda-2 i Jezuici dążą do bezwzględnej władzy nad światem poprzez swoje wpływy i koneksje. Czarne loże papieskie bez zwłoki wymierzają karę przywódcom organizacji i grup, które są formalnie podporządkowane ich światowej siatce. Jeśli wybucha skandal i taka osoba zostaje zdemaskowana jako na przykład homoseksualista, malwersant, wywiadowca, pedofil lub podwójny agent, zwykle natychmiast się ją odsuwa. Przychodzi na jej miejsce ktoś inny, a Czarna Loża błyskawicznie kamufluje skandal przy pomocy swoich przyjaciół w mediach. Dzięki kontroli nad tak potężnymi instytucjami, jak międzynarodowe banki, nad urzędnikami rządowymi w wielu krajach, olbrzymimi fundacjami, CIA i KGB oraz innymi agencjami wywiadowczymi i dzięki ścisłej współpracy z mafią, a także kartelami narkotycznymi, Tajne Bractwa i Zakony Katolickie dysponują możliwościami bezpośredniego lub pośredniego wpływania na prawie wszystko, co dotyczy naszej egzystencji. 

Przywódcom Tajnych Bractw i Zakonów Katolickich należy się uznanie za to, że potrafią utrzymać swój żądny władzy spisek w tajemnicy przed społeczeństwami przez tak długie lata. Co prawda coraz więcej spostrzegawczych ludzi dostrzega fakty, ale spisek jest tak pomyślany, by wykrycie go było niezwykle trudne. Aby wprowadzić chaos i zakamuflować swoją konspiracyjną i kryminalną działalność katolicką, arogancka elita w zakonach i bractwach katolickich, wyszkolona w wykorzystywaniu wpływu hipnotycznego i czarnej magii, celowo podsuwa dezinformacyjne pułapki, intelektualne przeszkody i ślepe zaułki po których niewtajemniczeni nie będą potrafili się poruszać. Cała papieska siatka Tajnych Bractw i Zakonów Katolickich oparta jest na pół prawdach, ukrytych celach, mglistych, symbolicznych znaczeniach i fałszywie przedstawianych zadaniach. Wybrańcy wspinający się w hierarchii na wyższe szczeble przywództwa w katolickich czarnych lożach i lucyferycznych zakonach zobowiązani są do totalnego, bezwzględnego posłuszeństwa względem swoich przełożonych. 

Cóż można się spodziewać po katolickich i ogólnochrześcijańskich, ultra prawicowych organizacjach władzy jak "Czaszki i Piszczele" czyli Piszczelowcy, Ku-Klux-Klan, Opus Dei, Jezuici czy Zakon Maltański, które rządzą amerykańską polityką, politykami, armią wszystkimi kluczowymi instytucjami publicznymi? Tylko faszyzmu jak w hitlerowskich niemczech lat 30-tych XX wieku, gdzie Niemiecka Akcja Katolicka, Jezuici i Zakon Maltański wyniosły Adolfa Hitlera do władzy! Miał być watykańską tajną bronią, katolickicm narzędziem zniszczenia Żydów, Polaków i Komunistów... 

(Opracowanie ziorowe na podstawie zwykle ignorowanych przez media informacji pulicznych)

Zobacz także


Artykuły w tej kategorii