Himavanti

Ekonomia socjalistyczna i budowanie socjalistycznego społeczeństwa

Ekonomia socjalistyczna i budowanie socjalistycznego społeczeństwa 

Termin socjalizm przypisuję się najczęściej francuskim filozofom i ekonomistom Pierre Leroux'owi i Marie Roch Louis Reybaud. W Wielkiej Brytanii słowo to zostało użyte po raz pierwszy przez twórcę ruchu spółdzielczego Roberta Owena w 1827 roku. Robert Owen (1771-1858) walijski działacz społeczny czyli socjalistyczny i spółdzielczy. Słowo socjalizm oznacza model wspólnoty lub własności publicznej (społecznej) mający swój zalążek już w dalekiej starożytności. Utopijni socjaliści odwoływali się między innymi do perskiego filozofa Mazdaka, który zalecał ustanowienie posiadłości komunalnej i pracę na rzecz dobra publicznego. Za zalążek myśli socjalistycznej (choć z wieloma kontrowersjami) uznaje się też poglądy Platona i Arystotelesa, których generalnie ceni się na Zachodzie jako myślicieli. Nie ma państwa bez własności publicznej, społecznej, kolektywnie przez społeczność zarządzanej. Podstawową aktywnością społeczną, socjalistyczną są wiece lokalnej społeczności oraz na większą skalę regionalną czy krajową: referenda. Referendum musi się odbywać we wszystkich sprawach ważnych dla ogółu społeczeństwa. 

Za pierwszego socjalistę współczesnego niekiedy uznawany jest Henri de Saint-Simon, postulował on budowę nowego, socjalistycznego społeczeństwa które eliminowałoby będące poza kontrolą społeczeństwa aspekty kapitalizmu i opierało się na równości szans wszystkich obywateli. Zdaniem de Saint-Simona praca w nowym społeczeństwie nagradzana była poprzez wkład i zdolności pracownika. Słowo „socjalizm” według Saint-Simona miało być przeciwieństwem liberalnej doktryny „indywidualizmu”. Socjaliści Saint-Simona odrzucali skrajny indywidualizm w znaczeniu postulowanym przez liberalizm, uznawali że nie rozwiąże on problemów społecznych; ubóstwa, ucisku i nierówności, co jak się okazuje jest faktem, bo kapitalistyczny liberalizm jedynie powiększa nierówności społeczne, ucisk i ubóstwo. Zdaniem socjalnych simonistów kapitalistyczny indywidualizm wspierał egoizm, chorobliwy egotyzm i społeczeństwo oparte na wyniszczającej konkurencji. Socjalizm w przeciwieństwie do indywidualizmu jest społeczeństwem opartym na współpracy międzyludzkiej, kooperacji ludzkich zespołów zadaniowych. 

Termin "socjalistyczny" w języku angielskim po raz pierwszy został użyty w brytyjskim "Cooperative Magazine" w 1827 roku. Wkrótce termin zaczął być kojarzony ze zwolennikami walijskiego reformatora Roberta Owena, którzy założyli ruch spółdzielczy. Zwolennicy filozofii Owena podkreślali zarówno demokracje uczestniczącą jak i gospodarkę socjalistyczną, w formie spółdzielni, związków kredytowych i towarzystw wzajemnej pomocy. Brytyjski filozof John Stuart Mill opowiadał się za socjalistyczną działalnością gospodarczą w liberalnym kontekście. Podstawą ekonomii socjalistycznej społeczne zarządzanie dobrami wspólnymi w taki sposób, aby służyły maksymalnie całemu społeczeństwu, a nie tylko wąskiej klasie posiadaczy kapitału czyli burżuazji, kapitalistom, których w społeczeństwie jest zwykle nie więcej niż 1 - 5 procent, a średnio około 2 procent. W kapitalizmie pozostałe średnio 98 procent społeczeństwa staje się nowoczesną klasą niewolników, najemnych pracowników traktowanych jak śmiecie bez żadnych praw. Dopiero coraz bardziej rozbudowany socjalizm czyni z 98 procent ludzi podmioty, a nie przedmioty do wytwarzania zysku kapitalistów. W budowaniu nowoczesnego, sprawnego i sprawiedliwego społeczeństwa socjalistycznego służy instytucja demokracji bezpośredniej, gdzie można przetestować czy społeczności wyrażają przyzwolenie na pomysły kapitalistycznego marginesu społecznego i jego lobbystów. 

Pierwszymi zachodnioeuropejskimi krytykami kapitalistycznych struktur społecznych byli Robert Owen, Charles Fourier, Pierre-Joseph Proudhon, Louis Blanc, Charles Hall i Saint Simon, działacze ci byli pierwszymi socjalistami współczesnymi i wielkimi społecznikami, krytykującymi ubóstwo, ucisk i nierówności z czasów rewolucji przemysłowej. Według Roberta Owena dotychczasowy ład społeczny miały zastąpić małe spółdzielcze komuny opierające się na własności publicznej. Charles Fourier stawiał za punkt odniesienia indywidualne pragnienia jednostki, i zakładał że praca musi być dla ludzi przyjemna, twórcza, dająca spełnienie. Praca nie może być przyczyną wyniszczenia jednostki, frustracji, ustawicznego zagrożenia utratą zdrowia lub życia.

Kapitalizm z jego zawsze wysokim bezrobociem, bogactwem dla nielicznych, depresją i pracowniczym wypaleniem zawodowym nie spełnia warunków ustroju gospodarczego dobrego dla większości społeczeństwa. W kapitalizmie 1-5 procent ludzi spełnia swoje marzenia, dobrze zarabia, jest właścicielami 98 procent bogactwa kraju. Reszta czyli 95-99 procent społeczeństwa to zbójecko eksploatowani niewolnicy ekonomiczni. Według niektórych relacji, użycie słów „socjalizm” lub „komunizm” było związane z postrzeganiem religii w danej kulturze. W Europie „komunizm” został uznany za bardziej ateistyczny, jednak w Anglii słowo komunizm kojarzyło się z komunią świętą, a więc miało podtekst chrześcijański i katolicki, więc ateiści w ruchu robotniczym nazywali siebie socjalistami, a słowa komunizm nie chcieli słyszeć. Socjalizm można budować jako ustrój względnej sprawiedliwości społecznej także na bazie religijnej, nie koniecznie w oparciu o filozofie ateistyczne czy agnostyczne. 

Australijska Partia Pracy jest uznawana za pierwszą partię socjaldemokratyczną na świecie (powstała w 1891 roku), propagującą cele socjalne w warunkach demokracji parlamentarnej. W 1904 Australijczycy wybrali pierwszego socjalistycznego premiera na świecie: Chrisa Watsona. W 1945 wybory w Wielkiej Brytanii wygrała Partia Pracy, na czele rządu stanął Clement Attle rozpoczynając realizacje programu socjalistycznego w tym kraju. Partie socjaldemokratyczne zdominowały politykę powojenną w krajach takich jak Francja, Włochy, Czechosłowacja, Belgia i Norwegia. W Szwecji, Szwedzka Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza sprawowała władzę w latach 1937/1976, 1982/1991 i od 1994 do 2006. We Francji socjalistyczny rząd znacjonalizował spółki takie jak Charbonnages de France (CDF), Electricité de France (EDF), Gaz de France (GDF), Air France, Banque de France, i Régie Nationale des Usines Renault. Po II wojnie światowej rządy socjaldemokratyczne wprowadziły reformy społeczne i redystrybucję bogactw przez dobrobyt państwa i podatki. 

Na politykę Partii Pracy w Wielkiej Brytanii wpłynęły poglądy reformatora społecznego i ekonomisty Williama Beveridge, który określił pięć punktów „zła” klasy robotniczej okresu przedwojennego: „chcę” (bieda), choroby, „ignorancja” (brak dostępu do edukacji), „nędza” (złe warunki mieszkaniowe), i „bezczynność” (bezrobocie). Po przejęciu władzy w kraju w 1945, rząd laburzystów wprowadził zasiłek dla bezrobotnych, system ubezpieczeń społecznych i państwowych emerytur. Minister zdrowia Aneurin Bevan utworzył Narodową Służbę Zdrowia (National Health Service). Rząd laburzystowski znacjonalizował główne obiekty użyteczności publicznej, takie jak kopalnie, złoża węglu, gaz, energie elektryczną, koleje, żelazo i stal, gdyż pozostawanie ich w rękach kapitalistów zawsze jest szkodliwe dla państwa i narodu, nie tylko szkodliwe dla zbrodniczo eksploatowanych pracowników. Anthony Crosland przyznał że rząd Attle znacjonalizował około 25% przemysłu krajowego, co dało podstawy dla poprawy warunków najbardziej eksploatowanych i wyniszczanych przez kapitalistów grup pracowniczych. Kolejny rząd laburzystów w latach 1974-1979 znacjonalizował produkcję samochodów, duże przedsiębiorstwa lotnicze i okrętowe w zakresie zabezpieczenia interesów państwa i narodu. 

Specyficzny model państwa nazwany „modelem nordyckim”, został przyjęty przez partie socjaldemokratyczne w Danii, Islandii, Norwegii, Szwecji i Finlandii, które stały się silnymi socjalistycznymi demokracjami. Ta szczególna adaptacja mieszanki gospodarki rynkowej i hojnego (w stosunku do innych krajów) państwa opiekuńczego (socjalistycznego) różni się od zbliżonych do tego modelu krajach poprzez nacisk „modelu nordyckiego” na maksymalizacje udziału w rynku pracy, promowania ekonomicznej i prawnej równości płci, egalitarne i rozległe poziomy świadczeń socjalnych, dużą skalę redystrybucji i liberalne stosowanie polityki fiskalnej. Model ten promuje w szczególności ruch związkowy, w 2008 roku w Finlandii do związków zawodowych należało ponad 67,5% pracowników, w Danii 67,6%, a w Szwecji 68,3%. W porównaniu przynależność związkowa w USA wynosiła 11,9% a we Francji 7,7%, zatem nie ma tam zdecydowanej obrony praw pracowniczych, a jest większe niewolnictwo ekonomiczne. Model nordycki nie jest jednak jednolitym systemem państwa, każdy z krajów nordyckich ma swoje modele ekonomiczne i społeczne, czasem wyróżniające się od innych państw regionu, także ze swoimi błędami i przegięciami, bo przedobrzenie także jest niedobre dla silnie zaradnych indywidualistycznych jednostek. Obejmowanie opieką społeczną jednostki i grupy słabsze psychicznie, nieporadne, upośledzone fizycznie czy umysłowo jest słuszną polityką, jednak traktowanie wszystkich jako upośledzonych i niezaradnych przez urzędników socjalnych już nie. 

Wiele partii socjaldemokratycznych, budujących demokrację z elementami państwa socjalnego, socjalistycznego, zwłaszcza po zakończeniu zimnej wojny, przyjęła neoliberalną polityką rynkową obejmującą prywatyzację i deregulację, skutkując zaprzestaniem prowadzenia gospodarki umiarkowanego socjalizmu na rzecz liberalizmu rynkowego, co nieodmiennie kończy się silnymi wstrząsami społecznymi w postaci kryzysów gospodarczych. Pomimo nazwy, prokapitalistyczne tendencje w ruchu socjaldemokratycznym są radykalnie odmienne od wielu niekapitalistycznych rynkowych teorii socjalistycznych obowiązujących w historii. W 1959 Socjaldemokratyczna Partia Niemiec przyjęła nowy program odrzucający walkę klas i marksizm jako ideologie prowadzące w ślepy zaułek bez wyjścia. W roku 1980 wraz z rządami w wielu krajach neoliberalnych polityków konserwatywnych takich jak Ronald Reagan w USA, Margaret Thatcher w Wielkiej Brytanii i Brian Mulroney w Kanadzie, znacznie osłabło znaczenie państwa opiekuńczego i systemu opieki społecznej które przez polityków kapitalistycznego liberalizmu gospodarczego uważane jest za przeszkodę dla prywatnej przedsiębiorczości.

W latach 80-tych i 90-tych XX wieku zachodnioeuropejscy socjaliści zostali zmuszeni do pogodzenia swoich socjalistycznych programów gospodarczych z zasadami wolnego rynku opartego na wspólnej europejskiej gospodarce, stąd nie ma ani w pełni wykształconego socjalizmu ani totalnie zbójeckiego i niewolniczego kapitalizmu. W latach 90-tych XX wieku lewicowy premier Wielkiej Brytanii z ramienia Partii Pracy, Tony Blair zakładał polityką opartą na gospodarce wolnorynkowej, prowadzenie usług publicznych przez prywatnych przedsiębiorców, system ten został nazwany trzecią drogą, jednak coraz bardziej okazuje się, że działalność publiczna nie może być prowadzona na zasadach kapitalistycznego wyzysku, gdyż wtedy staje się społecznie szkodliwym nadmiernym wyzyskiem ludności. W 1992 roku powstała Partia Europejskich Socjalistów mająca grupować europejskie partie socjalistyczne i uczestniczyć w polityce Unii Europejskiej

Afrykański socjalizm był i nadal jest główną ideologią na całym kontynencie Czarnego Lądu. Twórca socjalizmu afrykańskiego Julius Nyerere znajdował się pod wpływem socjalizmu fabiańskiego, był zwolennikiem wiejskich tradycji Afrykanów. Opracował model przyszłej gospodarki znany jako Ujamaa, systemu kolektywizacji który zgodnie z doktryną Nyerere był obecny na kontynencie przed zbójeckim kolonializmem europejskich kapitalistów. Zasadniczo, afrykański socjalizm przypomina, że Afrykanie byli już z natury socjalistami, społecznościami żyjącymi w oparciu o kolektywne zarządzanie dobrami lokalnej społeczności. Julius Nyerere to pierwszy prezydent niepodległej Tanzanii i ideolog socjalizmu afrykańskiego. Innymi znanymi afrykańskimi socjalistami byli Jomo Kenyatta, Kenneth Kaunda, Kwame Nkrumah. Według krytyków Afrykański Kongres Narodowy z RPA zrezygnował częściowo z ideałów na rzecz pragmatyzmu i wszedł na neoliberalną drogę, co bardzo zaszkodziło społecznościom lokalnym.

Obecnie, wiele krajów afrykańskich rządzonych przez tamtejszą lewicę jest oskarżanych o wykorzystywanie w ekonomii tendencji neoliberalnych. W Azji partie socjalistyczne najbardziej popularne są w Indiach i Nepalu, na większości terenów Dalekiego Wschodu lewica socjalistyczna jest słabsza od antyimperialistycznych ruchów skrajnej lewicy (np. maoizm). Czym innym jednak jest obrona przed imperialistyczną okupacją np.; ze strony USA, a czym innym budowanie społeczeństwa socjalistycznego. W Ameryce Południowej ideologia lewicowego socjalizmu staje się coraz bardziej popularna, zjawisko to określa się czasem jako różowa fala. Hugo Chávez przyjął doktrynę znaną jako socjalizm XXI wieku, w ślad za nim poszedł prezydent Rafael Correa. Innymi socjalistycznymi przywódcami w Ameryce Południowej są Evo Morales i Daniel Ortega. 

W krajach takich jak Polska trzeba wyedukować kolejne pokolenia młodzieży, że własność publiczna jest wspólnym dobrem o które każdy musi dbać, wtedy egocentryczne, zepsute moralnie liberalnym kapitalizmem śmiecie nie będą niszczyć przystanków autobusowych czy innych urządzeń służących wspólnemu dobru. Edukacja musi uczyć podstawowych zasad kolektywizmu, edukacja zawsze musi być prospołeczna, prosocjalistyczna. Edukacja musi uczyć współpracy i współdziałania dla tworzenia wspólnego dobrobytu. Przykładem szkodliwości kapitalizmu i liberalizmu gospodarczego w Polsce jest budowa dróg, ciągłe afery z kapitalistycznymi prywaciarzami mającymi budować drogi. W efekcie idiotycznych ustawek kapitalistycznych budowlańców nie ma dobrych dróg w Polsce, a to obowiązkiem państwa jest jak najszybsze budowanie dróg, szczególnie autostrad i torów kolejowych.

Burdel na polskiej kolei w postaci spółek i spółeczek, to także wina zdziczałej wersji liberalnego kapitalizmu. Kolej może dobrze prosperować, ale musi być dobrze zarządzanym przedsiębiorstwem państwowym dbającym o swoją infrastrukturę. Kapitalistyczne spółki na kolei spowodowały, że gdy w czasach PRL jeździło się z Katowic do Gdańska około 7-8 godzin, to za kapitalistycznego liberalizmu i szkodliwych dla kolejnictwa setek spółek jeździ się w czasie 12-14 godzin... Tak działa kapitalizm i dlatego jest zły, szkodliwy społecznie i nierozwojowy dla obywateli. Konieczne są w takiej strategicznej dużej branży inwestycje państwowe, centralnie zaplanowane przez fachowców, a nie kapitalistyczne debile, które z Katowic do Gdańska oferują trasę przez Wrocław i Stargard Szczeciński, bo dłuższa i więcej kapitalistyczny debil ze spółki kolejowej zarobi na sprzedaży biletów!  

Na przełomie XX i XXI wieku na sile przybrały ruchy antykapitalistyczne i alterglobalistyczne. Ruch socjalistyczny odegrał ważną rolę w tworzeniu nowych ruchów społecznych, inwazja na Irak w 2003 doprowadziła do wzmożonego ruchu antywojennego w ugrupowaniach lewicowych. Rzecznikiem nowych ruchów lewicowych i socjalistycznych stał się m.in. amerykański intelektualista Noam Chomsky. Kryzys finansowy rozpoczęty w 2007 doprowadził do dyskusji głównego nurtu socjalistycznego na temat niektórych idei marksizmu. W dniu 28 stycznia 2009 gdy miało miejsce spotkanie w Davos, magazyn Times opublikował artykuł „Przemyśleć Marksa”. Sondaż BBC na dwudziestą rocznicę upadku muru berlińskiego (2009) stwierdził że 23% respondentów uważa że, kapitalizm jest „pełen wad i potrzebny jest inny system ekonomiczny”. Liczba Francuzów zgadzających się z tą opinią wyniosła ponad 40%, z kolei w 50% Amerykanów podzieliło opinię „kapitalizm ma problemy, które można rozwiązać dzięki regulacji i reformom”. Spośród 27 badanych krajów, większość z 22 wyraziło poparcie dla rządów chcących bardziej równomiernej dystrybucji bogactwa. Socjalizm to wszelkie działania dla dobra społeczeństwa, które społeczeństwo potrzebuje. 

Syndykalizm jest ruchem społecznym, który działa poprzez związki zawodowe, związki pracowników, odrzucając przy tym socjalizm państwowy lub wykorzystanie instytucji państwa do budowy socjalizmu, gdyż socjalizm przyjmuje wtedy wredne formy socjalizmu narodowego i łatwo zamienia się w imperializm, faszyzm czy nazizm. Syndykaliści opowiadają się za socjalistyczną gospodarką opartą na związkach federacji lub syndykatów pracowników, którzy posiadają i zarządzają środkami produkcji. Ekosocjalizm (inaczej zielony socjalizm) jest ideologią łączącą socjalizm z ekologia, ochroną środowiska. Pierwsze nowoczesne koncepcje ekosocjalistyczne powstały już w latach 80-tych i 90-tych XIX wieku w Wielkiej Brytanii. W trakcie rewolucji październikowej w ZSRR próby wszczepienia ekologicznych przekonań do partii bolszewickiej zakończyły się fiaskiem, czego efektem stała się, sprzeczna z zasadami zrównoważonego rozwoju, polityka przemysłowa ZSRR, a następnie całego bloku wschodniego, gdzie ekologów postrzegano jako zagrożenie dla państwa i ustroju.

Na Zachodzie ekosocjalizm szedł w parze z feminizmem, zaś na globalnym Południu uznany został za ekologię dla ubogich. Ważnymi publikacjami stały się m.in. "Ekosocjalizm: od głębokiej ideologii do sprawiedliwości społecznej" z 1994 roku autorstwa Davida Peppera, oraz "Manifest ekosocjalistyczny" z 2001 roku – Joela Kovela i Michaela Lowy’ego. Zieloni socjaliści łączą ze sobą socjalizm, marksizm i ekologię. Są zdeklarowanymi alterglobalistami, uważającymi kapitalizm za przyczynę wszelkich nierówności społecznych, wojen i degradacji środowiska naturalnego. Sprzeciwiają się nie zawsze słusznie energetyce jądrowej i akceptują wartości pacyfistyczne, antywojenne. Ideologia ta jest szczególnie popularna w krajach nordyckich, m.in. Partia Lewicy (Szwecja), Sosialistisk Venstreparti (Norwegia), Socjalistyczna Partia Ludowa (Dania), Sojusz Lewicy (Finlandia), Ruch Zieloni-Lewica (Islandia)). W Polsce nurt ten reprezentuje w istotny sposób Polska Partia Socjalistyczna. 

Nadużycia kapitalistyczne na konto socjalizmu czy ekosocjalizmu bywają bardzo silne. Przykładem jest odgórny nakaz segregacji śmieci, przy czym kapitaliści odbierający posegregowane śmieci zapominają zapłacić za ich segregowanie, za to regularnie w całej segregującej Europie podniosły ceny za swoje usługi odbierania śmieci. Jeśli ktoś chce zarabiać na tym, że wywozi moje śmieci, niech mi płaci zarówno za ich segregacje, jak i za ich wynoszenie do jego śmietnika! Wtedy byłoby to uczciwe, a tak zwykle nie jest, i potrzeba aby miliony ludzi zbuntowały się i powiedziały kapitalistycznym przekrętom stop! Jeśli my segregujemy dla waszej firmy śmieci, to wy je sobie możecie brać, ale musicie nam za te śmieci i ich segregowanie zapłacić, a wtedy możemy wam je i odpłatnie posegregować! Inaczej jest dla firmy publicznej, socjalnej, w której pracują pracownicy publicznego przedsiębiorstwa, które ma za zadanie oczyszczać okolicę ze śmieci, wtedy możemy popracować społecznie, ale żaden kapitalistyczny bonzo nie ma prawa na tych śmieciach się dorabiać bogactwa kosztem naszej niewolniczej, bezpłatnej pracy! Jest to typowy przykład jak zamiast ekologii i ekosocjalizmu pod szyldami społecznymi i ekologicznymi stosuje się złośliwe formy liberalnego kapitalizmu czyli niewolnictwa rodem z epoki feudalizmu. 

Tradycyjni socjaldemokraci - demokratyczni socjaliści - zalecają budowę socjalizmu poprzez działanie w ramach istniejącego systemu politycznego kapitalizmu, co jest zaledwie działalnością reformatorską o ograniczonym zakresie, a nie rozwiązaniem systemowym. Ruch socjaldemokratyczny stara się wybierać socjalistów do gabinetów politycznych w celu przeprowadzenia prospołecznych reform w wybranych dziedzinach. Nowoczesny ruch socjaldemokratyczny natomiast w dużej mierze porzucił cel zmierzania w kierunku gospodarki socjalistycznej, zamiast tego opowiada się za społecznymi reformami w celu poprawy kapitalizmu, poprzez budowę państwa opiekuńczego, zasiłków dla bezrobotnych itd., co zwykle nie jest efektywne i często, jak w modelu skandynawskim prowadzi do zawyżania podatków. System taki w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat zostały wykorzystany w Szwecji, Danii, Norwegii i Finlandii. Takie podejście zostało nazwane „modelem skandynawskim”, ale jest on krytykowany za bardzo wysokie stopy podatkowe.

Państwo prospołeczne musi z przedsiębiorstw państwowych i inwestycji umieć zarobić na własne cele socjalne, opiekuńcze. Wysokie opodatkowywanie pojedynczego człowieka zamiast dużych firm i korporacyjnych instytucji jest zupełnie nieuzasadnione. Zasada płacenia podatków w państwie, gdzie prowadzona jest działalność gospodarcza pozwala na wysoką efektywność i sprawność systemu socjalnego kraju. Niestety prawo do płacenia podatków w innych krajach w tym rajach podatkowych w ramach źle pojętej wolności gospodarczej, czytaj prowadzenia przekrętów, jest bardzo szkodliwym dla każdego państwa budującego sprawny system opiekuńczy dla najuboższych, chorych i niepełnosprawnych. Państwo, jakkolwiek zorganizowane, czy to republika, demokracja parlamentarna czy monarchia musi realnie funkcjonować zgodnie z zasadą dobroczynności dla ogółu obywateli czy poddanych. Inaczej staje się złą dyktaturą, także jak to jest dyktatura kapitału, kapitalistów i ich komorników. 

Socjalizm jest ustrojem z gruntu dobrym dla 95-99 procent społeczeństwa, ale jest niedobry dla złośliwych dorobkiewiczów, którzy nie chcą dbać o przyrodę ani o dobro ludzi zatrudnionych, a tylko chcą eksploatować otoczenie w sposób plugawy. Jakakolwiek forma socjalizmu musi mieć mechanizmy uwalniające i zapobiegawcze przeciwko szkodliwej działalności kreatur kapitalistycznego liberalizmu oraz antyspołecznemu szkodnictwu jednostek niedojrzałych do życia w społeczeństwie jako wspólnocie. Struktura państwowa czy syndykalna musi mieć także mechanizmu umożliwiające adaptację do zmieniających się warunków społecznych, ekonomicznych czy kulturowych. Lewica nie może się zajmować skrajnymi i demagogicznymi roszczeniami mniejszości, które są absurdalne i nienaturalne (seks gejów czy lesbijskie związki), powinna zajmować się głównie dobrem ogółu społeczeństwa, usprawnianiem zarządzania, optymalizacją wydatków i zatrudnienia, przekwalifikowywaniem pracowników, szukaniem nowych źródeł dochodów dla państwa lub syndykatów gospodarczych i konfederacji gmin, a nie jedynie zajmować ściąganiem podatków od najbiedniejszych na zasadzie haraczu dla aparatu administracyjnego.

Najlepiej sprawdzają się niewielkie podatki liniowe, równe dla wszystkich, z jednoczesnym wyeliminowaniem wszelkich ulg i zwolnień podatkowych, bo te zawsze prowadzą do nadużyć i czynią systemy podatkowe nieefektywnymi. Prosta stara zasada, że Król musi na siebie i swój dwór zarobić obowiązuje też każdy rodzaj władzy państwowej. Państwo jako struktura, nie może być utrzymywana jedynie z podatków zbieranych na zasadzie haraczu, a jedynie czy przynajmniej w głównej części z dochodów państwa w postaci sieci państwowych firm o strategicznie wysokich dochodach. Firmy sektora państwowego są po to, aby zarabiać na utrzymanie państwa i jego aparatu urzędniczego, służb państwowych, w podobny sposób jak dobry król posiada włości, dochody z których utrzymują królewski aparat władzy. Utrzymanie państwa musi być kosztorysowo zoptymalizowane, a dochody państwa z jego dochodowej działalności muszą zapewnić istnienie tegoż państwa oraz realizować jego cele socjalne. Państwo, które żyje z obdzierania ze skóry każdego obywatela jest złym państwem, a jego władza to ekonomiczne debile i nieudacznicy, którzy nie powinni mieć mandatu do zarządzania nawet uliczną ubikacją! 

Nowoczesny socjalizm demokratyczny jest szerokim ruchem politycznym który stara się propagować ideały socjalizmu w ramach systemu demokratycznego. Wielu demokratycznych socjalistów wspiera socjaldemokracje jako drogę do reformy obecnego systemu, jeszcze inni wspierają taktyki rewolucyjne w celu ustanowienia socjalistycznych celów. Nowoczesna socjaldemokracja podkreśla program stopniowej reformy legislacyjnej kapitalizmu w celu uczynienia go bardziej sprawiedliwym i ludzkim, a teoretycznym celem dla socjaldemokracji i demokratycznego socjalizmu jest budowa społeczeństwa socjalistycznego. Kapitalizm bez przynajmniej podstawowych elementów socjalizmu nigdy nie będzie miał ludzkiego oblicza, zawsze będzie antyhumanitarny i antyludzki, gdyż wyzysk i mordercza eksploatacja oraz podbój jest wpisany w jego naturę.

Kapitalizm w samej swej istocie, co pokazał w całej swojej historii, jest szkodliwą społecznie bestią wspieraną przez bestie, gdzie jedynym co się liczy jest zysk za wszelką cenę. Dwa wspomniane ruchy socjalistyczne są bardzo podobne zarówno w terminologii i ideałach, choć istnieje kilka kluczowych różnic między nimi. Demokratyczny socjalizm na ogół odnosi się do każdego ruchu politycznego, który dąży do stworzenia gospodarki opartej na demokracji gospodarczej. Demokratyczni socjaliści sprzeciwiają się centralizmowi demokratycznemu i rewolucyjnej partii awangardowej w stylu leninowskim. Demokratyczny socjalizm jest trudny do zdefiniowania i różne grupy uczonych mają diametralnie różne definicje tego pojęcia. Niektóre definicje odnoszą się po prostu do wszystkich form socjalizmu których następstwem jest ewolucyjna, reformistyczna droga do socjalizmu, a nie rewolucja z dyktaturą socjalistyczną jaka miała miejsce w krajach bloku wschodniego za czasów ZSRR. 

Libertariański socjalizm jest terminem używanym często jako synonim anarchizmu, w bardziej ogólnym sensie jest stosowany wobec innych nurtów socjalizmu bazujących na innych fundamentach filozoficznych (takich jak marksizm) które odrzucają skostniałe ich zdaniem organizacje partyjne oraz struktury państwa. Socjalizm wolnościowy jest więc nurtem niehierarchicznym, niebiurokratycznym i bezpaństwowym. Typowi wolnościowi socjaliści przeciwstawiają się wszelkim formom przymusu organizacji społecznej, wspierają swobodne zrzeszanie się w miejsce rządu. Prądami wolnościowego socjalizmu są marksistowskie tendencje takie jak komunizm rad, autonomizm, luksemburgizm, jak również niemarksistowskie ruchy takie jak komunalizm, anarchizm (w tym: anarchokomunizm, anarchosyndykalizm, anarchokolektywizm, mutualizm) czy ekonomia uczestnicząca, oraz niektóre warianty socjalizmu utopijnego i anarchoindywidualizmu.

Anarchizm uznaje państwo za niepotrzebne i szkodliwe, argumentując że państwo nie może być użyte do budowy gospodarki socjalistycznej i proponuje alternatywę opartą na sfederowanych i zdecentralizowanych wspólnotach autonomicznych. Państwo zdaniem anarchistów jest jednym z elementów aparatu przymusu, dążącego do zniewolenia wolnej jednostki. Obejmuje on zarówno zwolenników anarchoindywidualizmu, jak i ruchów anarchizmu społecznego. Anarchokomuniści postulują bezpośrednie przejście z kapitalizmu do wolnościowego komunizmu, anarchosyndykaliści prowadzą walkę o prawa pracownicze na drodze akcji bezpośredniej i strajków generalnych. Anarchokolektywiści wywodzą się z mutualizmu który został zreformowany przez Michaiła Bakunina, anarchokolektywiści postulują spółdzielczość i wynagrodzenie pracy w oparciu o ilość czasu który przyczynił się do produkcji. 

Niektóre pomysły socjalistycznych ugrupowań są abstrakcyjne, możliwe tylko w określonych warunkach ekonomicznych i społecznych, dlatego bezmyślne przenoszenie ich do innego kraju czy do innej kultury jest niemożliwe, a nawet szkodliwe. Ogólne zasady socjalizmu są jednak zawsze dobre dla zdecydowanej większości społeczeństwa, jednak trzeba także zadbać o tych, którym mogą się nie podobać. Przykładowo powszechna edukacja szkolna w gestii państwa jest bardzo dobrym rozwiązaniem, ale jak pewna niewielka grupa społeczna nie chce państwowej edukacji, niech sobie założy własne szkolnictwo, ale na własny koszt, z własnych środków finansowych! Przykładowo, państwo nie powinno dofinansowywać z budżetu publicznego szkół prywatnych ani religijnych. Prywatna szkoła, przedszkole czy uczelnia, jak każdy prywatny biznes powinna utrzymywać się ze swoich prywatnych klientów, a przydatność jej absolwentów powinien określić rynek dla którego są przeznaczeni. 

Socjalizm jest używany w odniesieniu do ruchów politycznych, filozofii politycznej, poglądów ekonomicznych i hipotetycznej formy społeczeństwa do której ruchy te chcą awansować. Najbardziej wpływową socjalistyczną teorią były prace socjalistów Karola Marksa i Fryderyka Engelsa, którzy działali w warunkach społeczeństwa kapitalistycznego pełnego zbójeckiego, niewolniczego wyzysku wszelkiej pracowniczej siły roboczej. Promowali oni świadomość tych którzy zarabiają na własnej pracy („klasa robotnicza”). Prowadząc tym samym do dalszego kształtowania ich „warunków pracy” z niewiele „płatnego niewolnictwa” do poszukiwania wolności i emancypacji pracownika, a w końcu przejęcia własności środków produkcji na rzecz dobra ogółu społeczeństwa. Według Marksa i Engelsa, emancypacja pracy prowadzi w końcu do stworzenia społeczeństwa bezklasowego. Marksistowska koncepcja socjalizmu zakłada etapy historyczne które zastąpią system kapitalistyczny socjalizmem a to miał być stan poprzedzający teoretyczny twór o nazwie komunizm.

Zbudowanie komunizmu w praktyce okazało się jednak niemożliwością i chyba jest to jedyny utopijny element w systemie. Socjalizm marksistowski zakładał że proletariat czyli ludzie pracy, będą kontrolować środki produkcyjne na gruncie państwa robotniczego wybudowanego przez pracowników i służącego w ich interesie czyli w interesie ogółu społeczeństwa. Myśl rozwoju historycznego socjalizmu pojawiła się u Marksa i Engelsa po Komunie Paryskiej w 1871 roku która według nich była pierwszą próbą budowy społeczeństwa opartego na socjalizmie. Przed osiągnięciem komunizmu (socjalizm), działalność gospodarcza miała być organizowana poprzez stosowanie systemów motywacyjnych, a klasy społeczne miałyby dalej istnieć, ale w mniejszym stopniu niż w warunkach dzikiego i rozbójniczego kapitalizmu XIX wieku. W praktyce wygląda jednak to tak, że albo udaje się mniej albo bardziej rozwinięty socjalizm, a jeśli o coś trzeba dbać, to o to, aby ideały socjalistyczne nie zostały wypaczone i nie były używane do realizowania zbójeckich kapitalistycznych celów wąskiej klasy wielkich posiadaczy, która zwykle stanowi nie więcej niż 2 procent ogółu społeczeństwa (miliarderzy i milionerzy). 

Socjalizm demokratyczny opowiada się za socjalizmem jako wiodącym ustrojem gospodarczym i demokracją parlamentarną jako formą rządów w państwie. Postuluje, aby środki produkcji były w posiadaniu całej populacji, a władza w rękach ludu kontrolującego w sposób demokratyczny procesy gospodarcze. Demokratyczni socjaliści preferują republikański ustrój państwowy. W najszerszym znaczeniu terminu, demokratyczny socjalizm odnosi się do wszelkich usiłowań wprowadzenia socjalizmu w drodze pokojowych demokratycznych zmian, w przeciwieństwie do sposobu nagłego i brutalnego (socjalizm rewolucyjny). Sytuuje się na lewo od socjaldemokracji, postulując zniesienie kapitalizmu, nie zaś tylko jego reformę, za czym opowiadają się socjaldemokraci. Termin często błędnie używany jako synonim socjaldemokracji.

Demokracja parlamentarna ma jednak swoje poważne wady jak przekupność posłów i partii politycznych, łatwe przejęcie sterów władzy po wyborach przez wąskie grupy interesów, które z demokratyczną władzą ludu nie mają nic wspólnego. Mankamenty demokracji parlamentarnej są boleśnie odczuwane w każdym kraju, gdzie istnieją silne lobby ludzi bardzo bogatych i wpływowych, którzy mają silny wpływ na decyzje ustawodawcze parlamentu czy tworzenie przepisów gospodarczych. W praktyce, jedynym znanym mechanizmem obronnym przed kapitalistycznym wypaczeniem socjalizmu demokratycznego jest instytucja referendum oraz strajku generalnego wymuszającego ustępstwa kapitalistycznych lobbystach i ich sprzedajnych posłach w parlamentach i innych instytucjach władzy publicznej. Problemem niszczącym socjalizm są też wpływy i pazerność kleru dominujących w danym kraju kościołów, w tym katolicyzmu w Polsce, Włoszech, Hiszpanii czy prawosławia w Rosji. 

Demokratyczny socjalizm jest trudny do zdefiniowania, różne grupy uczonych mają diametralnie różne definicje tego pojęcia. Niektóre definicje odnoszą się do wszystkich reformistycznych, ewolucyjnych form socjalizmu. Często definicja ta jest używana do odróżnienia socjalizmu od stalinizmu. Robert M. Page lektor na Uniwersytecie w Birmingham pisze o demokratycznym socjalizmie w odniesieniu do polityki rządu Clementa Atlle w Wielkiej Brytanii. Clement Attle jako premier dążył do budowy silnego państwa opiekuńczego, socjalnego, częściowej nacjonalizacji i redystrybucji fiskalnej nie negując przy tym podstaw rynku, wolnego rynku. Obecnie niektórzy zwolennicy socjalizmu rynkowego uważają się za ostatnią formę demokratycznego socjalizmu. Ekonomista Joseph Schumpeter, w swojej pracy z 1941 pod tytułem Capitalism, Socialism and Democracy, dowodzi że liberalne demokracje ewoluują od "liberalnego kapitalizmu" do demokratycznego socjalizmu, wraz z rozwojem samorządności pracowniczej, demokracji przemysłowej i instytucji regulacyjnych.

Socjalizm demokratyczny różni się w kilku kwestiach od socjaldemokracji przez co łączenie tych dwóch pojęć jest możliwe, ale jest generalnie błędne. Polityk brytyjskiej Partii Pracy Peter Hain klasyfikuje demokratyczny socjalizm, razem z wolnościowym socjalizmem, jako formę antyautorytarnego socjalizmu w przeciwieństwie do stalinizmu i socjaldemokracji które uważa za przejaw autorytarnego socjalizmu państwowego. Jeszcze inni badacze uważają że socjalizm demokratyczny jest ściśle związany z tradycją polityczną socjaldemokracji. Robert G. Picard jako demokratyczno-socjalistyczne opisuje poglądy myślicieli takich jak Eduard Bernstein, Karl Kautsky, Evan Durbin i Michael Harrington. Termin demokratyczny socjalizm może być używany w sposób trzeci, aby odnosić się do modelu radzieckiego, który został zreformowany w sposób demokratyczny. Michaił Gorbaczow opisał pierestrojkę jako budowanie "nowego, humanitarnego i demokratycznego socjalizmu". W związku z tym niektóre dawne partie komunistyczne przemianowały się na Demokratyczno-Socjalistyczne, jak na przykład Partia Demokratycznego Socjalizmu w Niemczech. 

Demokratyczny socjalizm popularnym ruchem stał się pod koniec XIX wieku. W Australii powstała organizacja "Labour and Socialist" (1891) która później przeobraziła się w partię polityczną działającą pod nazwą Australian Labor Party. W 1899 w Queensland w Australii powstał pierwszy demokratyczno-socjalistyczny rząd, co prawda był to rząd mniejszościowy i utrzymał się u władzy jedynie przez tydzień, bo kapitaliści niczym banda rzezimieszków rząd ów obaliła. Tamtejsza organizacja socjalistyczna "Labour and Socialist" została założona w 1891. Z czasem przeobraziła się w partię polityczną działającą pod nazwą Australian Labor Party. Wraz z kolejnymi rządami kontynuowała walkę o prawa pracownicze i prawa mniejszości (w tym dzisiejszego LGBT), choć obecnie przesunęła się nieco w kierunku trzeciej drogi i socjaldemokracji. Trzeba dodać, że homoseksualizacja lewicy jest jednym z czynników, który znaczną część społeczeństwa zniechęca do środowisk lewicowych, które za główny punkt debat mają marginalne dla ogółu społeczeństwa sprawy pederastycznej czy lesbijskiej dupy. 

Tematyka LGBT od półwieku jest tym, co generalnie udupia socjalizm i lewicowe ideały sprawiedliwości społecznej w pederastycznym odbycie czyli w faggotassie. Prawa mniejszości do życia i pracy oraz sprawiedliwego wynagrodzenia są ważne, ale o wiele ważniejsze niż gejowski pseudoślub są prawa osób, które nie mając ręki czy nogi muszą się przy życiu jakoś utrzymać i gdzieś mieszkać, a państwo czy lokalne syndykaty i federacje pracownicze oraz związki gminne powinny im w tym pomóc. Ważniejsze jest, aby samotna matka z dzieckiem miała pracę lub środki na utrzymanie dziecka przy życiu niż przyjemnościowo-rozrywkowe problemy środowisk LGBT, bo owa mniejszość ślubów nie potrzebuje, gdyż średnio związek lesbijski lub gejowski trwa około 1,5 roku, a zdolności rozrodcze są żadne, bo nijak z dwóch homoseksualistów czy z dwóch lesbijek dzieci nie będzie. A rodzina, w tym śluby są ustanowione jako gwarancja praw dla potomstwa, nie dla rozrywki dwóch czy kilku dewianckich dup. Lewica socjalistyczna powinna zawsze być przecina absurdalnym i chorym roszczeniom mniejszości, które obrażają zdrowy rozsądek, inteligencję i zakłócają porządek społeczny, który jest oczywisty i naturalny, jak fakt, że dzieci rodzą się ze spółkowania w związku heteroseksualnym. 

W USA myśl demokratycznego socjalizmu rozwinął Eugene V. Debs jeden z najbardziej znanych amerykańskich socjalistów i pięciokrotny kandydat na urząd prezydenta - 1900 rok jako kandydat Partii Socjaldemokratycznej, a następnie cztery razy z Socjalistycznej Partii Ameryki. Innym promotorem ideologii w Stanach Zjednoczonych był przywódca Socjalistycznej Partii Pracy Daniel De Leon. Tradycję Debsa i De Leona kontynuował Norman Thomas który stał na czele Socjalistycznej Partii Ameryki powstałej z połączenia w 1901 roku Partii Socjaldemokratycznej i Socjalistycznej Partii Pracy. Obecnie senator Bernie Sanders powiązany z regionalną Postępową Partia Vermont promuje demokratyczny socjalizm. Socjaliści zawsze stoją na przyczółkach postępu i sprawiedliwości społecznej, inaczej nie mogą nazywać się socjalistami. 

W Wielkiej Brytanii, demokratyczno-socjalistyczne tradycje były reprezentowane w szczególności przez Ligę Socjalistyczną Williama Morrisa, a od 1880 roku przez Towarzystwo Fabiańskie i powstałą trzy lata później Niezależną Partię Pracy. Na początku lat 20-tych XX wieku, George Douglas Howard Cole próbował stworzyć szeroką alternatywą wobec radzieckiego autorytaryzmu, co przyczyniło się do ponownego wzrostu zainteresowania demokratycznym socjalizmem którego propagowanie rozpoczął m.in. George Orwell jak i wielu innych ludzi ze świata kultury, nauki i sztuki którzy konsekwentnie mówili o tym że system ZSRR nie jest w rzeczywistości socjalistyczny. 

W innych częściach Europy wiele demokratyczno-socjalistycznych partii było zjednoczonych w Międzynarodowej Wspólnocie Pracy Partii Socjalistycznych, stanowiąc tym samym opozycję względem socjaldemokratów z II Międzynarodówki którzy byli według przedstawicieli MWPPS niedostatecznie socjalistyczni jak i antydemokratycznej ich zdaniem III Międzynarodówki. We Włoszech na gruncie rozłamu we Włoskiej Partii Socjalistycznej powstała Włoska Demokratyczna Socjalistyczna Partia, jej lider Giuseppe Saragat został prezydentem Włoch w 1964 roku. Tak zwany folkesocialisme pojawił się jako nurt skandynawskiej lewicy w 1950 roku, nurt ten często charakteryzowany jest jako demokratyczny socjalizm. W przeszłości szwedzki premier Olof Palme uchodził za ważnego rzecznika socjalizmu demokratycznego. W czasie rozwoju ruchu wolnościowego w Indiach, wielu działaczy z lewej strony Indyjskiego Kongresu Narodowego zorganizowało się w Socjalistycznej Partii Kongresowej. Ten prąd ideologiczny kontynuowany był przez organizacje takie jak "Praja Socialist Party" "Janata Party" i "Samajwadi Party". W Pakistanie pojęcie demokratycznego socjalizmu wprowadził czołowy działacz Pakistańskiej Partii Ludowej Zulfikar Ali Bhutto. 

Socjalizm rynkowy jest systemem politycznym, w którym łączy się własność publiczną z mechanizmem rynkowym, a więc środki produkcji są albo własnością publiczną albo są wspólnie posiadane i eksploatowane w celach zarobkowych w gospodarce rynkowej. Wypracowany w ten sposób zysk stanowi bezpośrednie źródło dochodów pracowników lub jest źródłem finansów publicznych. Różnicą między socjalizmem rynkowym a tradycyjną gospodarką socjalistyczną jest istnienie rynku środków produkcji i dóbr kapitałowych, za sprawą czego producenci są powiązani z rynkiem. Wczesne formy socjalizmu rynkowego polegały na ścisłej współpracy przedsiębiorstw działających w warunkach wolnorynkowych, aby wyeliminować nadmierne wykorzystywanie pracowników i aby otrzymywali oni uczciwe, pełne wynagrodzenie za swoją pracę. Dojrzewanie neoklasycznej teorii ekonomicznej doprowadziło do różnych nowych koncepcji rynkowego socjalizmu w XX wieku. Model wysuwany przez tradycyjnych ekonomistów neoklasycznych składał się z państwowego przemysłu i Centralnego Urzędu Planowania (CUP), który wyznacza ceny do równego kosztu krańcowego, a tym samym umożliwia osiągnięcie efektywności w sensie Pareto. Optimum w sensie Pareto (czy efektywność w sensie Pareto, efektywność Pareta) – termin ekonomiczny oznaczający taki podział dostępnych dóbr, że nie można poprawić sytuacji jednego podmiotu (dostarczyć mu większej ilości dóbr) nie pogarszając sytuacji któregokolwiek z pozostałych podmiotów. Nazwa terminu pochodzi od nazwiska włoskiego ekonomisty - Vilfreda Pareta. 

Termin socjalizm rynkowy jest również używany w odniesieniu do systemu ekonomicznego, który wykorzystuje wolny system cen dla alokacji i dystrybucji wszystkich zasobów, zaś publiczna własność jest zastrzeżona dla "strategicznych" sektorów gospodarki. W ramach tego modelu, państwo wykorzystuje mechanizmy rynkowe do bezpośredniej działalności gospodarczej w ten sam sposób jak robią to rządy krajowe w gospodarce kapitalistycznej. Dzięki temu przedsiębiorstwa publiczne działają w zdecentralizowany sposób. Najstarsze modele tej formy rynkowego socjalizmu zostały opracowane przez Enrico Barone (1908) i Oskara R. Lange (około 1936). Zaproponowali oni, aby centralnie planowane poziomy cen ustalane były metodą "prób i błędów", zaś korekty dokonywane byłyby w przypadku niedoborów lub nadwyżek danych produktów, zamiast polegania na wolnym mechanizmie cenowym. W przypadku pojawienia się braków, ceny są odgórnie podnoszone. Podniesienie cen zachęci przedsiębiorców do zwiększenia produkcji, napędzanej przez chęć zwiększenia swoich zysków, a przez to umożliwi wyeliminowanie niedoborów. Mechanizmy regulacyjne trzeba z jednej strony stosować ostrożnie i tylko tam, gdzie jest to absolutnie niezbędne, a z drugiej strony konsekwentnie i nieomal w sposób natychmiastowy czyli na zasadach zarządzania kryzysowego.  

"Trzecia droga" - system społeczno-gospodarczy pośredni między kapitalizmem a socjalizmem. Zwolennicy "trzeciej drogi" uznali, że oba systemy mają zarówno wady, jak i zalety, i że możliwe jest zbudowanie systemu, w którym zostałyby połączone pozytywne strony kapitalizmu i socjalizmu. Kapitalizm to niestety - cykliczne wahania koniunktury, bezrobocie i znaczna dysproporcja dochodów, ale równocześnie wysoka efektywność gospodarki prowadząca do wzrostu dobrobytu posiadaczy i kluczowych pracowników systemu. Z kolei socjalizm ogranicza wolność gospodarczą i wprowadza monopol państwa w gospodarce, zapewnia jednak ludziom bezpieczeństwo socjalne, pracę i godziwe dochody. Następstwem takiej organizacji gospodarki była jej niższa efektywność, aczkolwiek Polska była w czasach PRL dziesiątą potęgą gospodarczą świata, a sam ZSRR trzymał się nie tylko jako kosmiczna potęga technologiczna ale i jako jedno z najbogatszych państw świata, zaraz po USA.

Upadek ZSRR trzeba rozpatrywać w odniesieniu do wyczerpania ideologii komunistycznej, która napędzała jego istnienie jako rodzaj utopii, której nie udało się zrealizować w zapowiadanym w prorockim stylu czasie. Upadek ZSRR oraz państw bloku wschodniego w tym PRL nie jest związana z wadami socjalizmu, ale bardziej z działalnością przestępczą USA i NATO, które blokowały wymianę handlową, izolowały te państwa za żelaznym murem, aby ideały socjalistyczne i komunistyczne nie docierały do reszty świata. Sporo złego socjalizmowi wyrządziła ideologia chrześcijańska, w tym prawosławie i katolicyzm, które w sposób patologiczny zwalczają wszelki postęp i wiedzę naukową. 

Twórcy "trzeciej drogi" przekonują, że można stworzyć system efektywny i jednocześnie sprawiedliwy, gdy jego podstawą będzie prywatna własność, konkurencja i mechanizm rynkowy, a państwo będzie miało obowiązki socjalne wobec społeczeństwa, polegające na wyrównywaniu poziomu życia. Tak zorganizowana gospodarka ma pobudzać rozwój i zapewnić długookresową równowagę. Wartości "trzeciej drogi" zostały przyjęte przez wielu socjaldemokratów i socjalliberałów w wielu zachodnich liberalnych demokracjach, jednak podatki są z powodu tego połączenia okrutnie wysokie.  Jedne z ostatnich przykładów to administracja prezydenta Billa Clintona w USA, jak również poglądy Hillary Clinton i Baracka Obamy, kanadyjskiego rządu Partii Liberalnej pod przywództwem Jeana Chrétiena i Paula Martina, rządy Partii Pracy pod przywództwem Tony'ego Blaira i Gordona Browna, jak również Australijskiej Partii Pracy przewodzonej przez Kevina Rudda. W Polsce do programu Trzeciej Drogi odwołuje się Ruch Palikota. Idee "trzeciej drogi" są krytykowane przez kapitalistycznych libertarian i niektórych konserwatystów, którzy popierają leseferyzm. Słowa krytyki płyną także ze strony wielu socjaldemokratów i zwolenników socjalizmu demokratycznego, którzy oskarżają zwolenników "trzeciej drogi" o zdradę lewicowych wartości, w swej istocie zdradę jedynie części lewicowych wartości. 

Po prawdzie socjalistę interesuje, aby za pracę pracodawca płacił uczciwe stawki umożliwiające godne życie za uczciwą pracę, zabezpieczenie socjalne na wypadek choroby czy kalectwa oraz na starość, kiedy z powodu niedołężności człowiek nie jest już zdolny na swoje utrzymanie zapracować. Do podstawowych zainteresowań socjalistów należy wysoki poziom publicznie dostępnej oświaty oraz likwidacja bezrobocia, które samo w sobie tworzone jest sztucznie przez kapitalistów i ich liberalnych przydupasów celem obniżania wynagrodzeń za pracę, tworzenia pracy na czarno" oraz traktowania pracownika jak średniowiecznego niewolnika. Zawsze trzeba pamiętać, że kapitalizm z jego całkowicie wolnym rynkiem to ustrój niewolniczy nastawiony na totalny wyzysk ludzkiej pracy, ustrój pozbawiony nawet kosmetycznego oblicza humanitaryzmu. Dlatego każda forma socjalizmu jest generalnie lepsza niż jakakolwiek forma kapitalizmu, a sprawiedliwość społeczną dla szerokich mas ludowych można zaprowadzić w praktyce tylko w warunkach zaawansowanego socjalizmu, w którym trzeba dbać o unikanie wypaczeń i natychmiast likwidować jego mroczne strony czy dorobkiewiczowskie przekręty, co sam socjalizm umożliwia, ale kapitalizm nie daje na to żadnej szansy. 

Ideę "trzeciej drogi" zawierały też koncepcje gospodarki mieszanej, tzw. kapitalizmu ludowego (peoples capitalism), głoszone po II wojnie światowej w Stanach Zjednoczonych. Twórcy tych koncepcji (Samuel Slichter, E. Johnston, Marcus Nadler) twierdzili, że w gospodarce amerykańskiej własność jest rozproszona między drobnych akcjonariuszy, firmami zarządzają menadżerowie, w następstwie czego dochody społeczne się wyrównują. Simon Kuznets, laureat Nagrody Nobla w 1971 roku, sugerował, że w Stanach Zjednoczonych Ameryki systematycznie zmniejsza się udział najbogatszych grup społecznych w dochodzie narodowym na korzyść grup niżej i średnio zarabiających. Gardiner Means dowodził, natomiast że podstawą "kapitalizmu ludowego" byłaby własność prywatna, a w niektórych działach gospodarki - gospodarka komunalna, publiczny transport i produkcja na zamówienia państwa - miały istnieć przedsiębiorstwa publiczne. W "nowym kapitalizmie" szerokie rzesze społeczeństwa mogą osiągnąć swoje zamierzenia, a państwo ma czuwać nad całością gospodarki. Idee te zyskały popularność również w Niemczech Zachodnich. Zakładano dyfuzję własności, jej rozproszenie i demokratyzację poprzez akcje ludowe, spółki lokacyjne i szeroko dostępne obligacje. Robotnicy mieli mieć udział w zyskach przedsiębiorstwa, tyle, że jakoś do dzisiaj ich nie mają, a prawdziwe zyski są rękach wąskiego grona bogaczy i krezusów. 

Republika a socjalizm 

Republika - z łac. res publica – dosł. rzecz pospolita, rzecz publiczna, rzecz stworzona pospołu – zgodnie ze współczesną definicją ustrój polityczny, w którym władza jest sprawowana przez organ wyłoniony w wyniku wyborów na określony czas. Do czasów II wojny światowej w języku polskim w nomenklaturze polityczno-prasowej używano słowa Rzeczpospolita. Odnoszono je nie tylko do Polski (jak się to obecnie robi), ale również do innych państw o ustroju republikańskim, szczególnie do Rzeczypospolitej Rzymskiej, Rzeczypospolitej Francuskiej, Rzeczypospolitej Weneckiej i Rzeczypospolitej San Marino. W republice występują różne systemy rządów, zależnie od organu sprawującego władzę, którym może być:

  • prezydent wybierany na określony czas, z ograniczoną (albo z nieograniczoną) możliwością ponownego wyboru; prezydent może być odpowiedzialny przed innym organem państwa, albo przed Historią (lub Bogiem); 
  • rząd odpowiedzialny przed parlamentem lub przed prezydentem. Z uznaniem (albo nieuznaniem) danego państwa za republikę istnieją poważne problemy za względu na liczne historyczne definicje.

Pod pojęciem republiki rozumiano kiedyś:

  • Państwo o ustroju niemonarchicznym. Stanowisko to podzielali Machiavelli i Monteskiusz. Sam Monteskiusz dzielił republiki na demokratyczne i arystokratyczne.
  • Państwo, czyli wspólnotę zjednoczoną prawem i wspólnym pożytkiem, jak pisał Jean Bodin. Uważał on monarchię za najlepszą republikę.
  • Państwo o ustroju mieszanym, łączącym cechy monarchii, arystokracji i demokracji.

Ostatnia definicja szczególnie popularna była wśród polskich autorów, wzorujących się na stoikach rzymskich. Właśnie z tego powodu nazwano monarchię Królestwa Polskiego rzecząpospolitą, czyli republiką. 

Rzeczpospolita Polska z ustroju jest republiką z rządem odpowiedzialnym przed parlamentem. Demokracja parlamentarna i rządy przedstawicieli mają swoje wady, gdyż przed wyborami społeczeństwo nie wie kogo rzeczywiście reprezentuje dany kandydat na posła ani kto go finansuje. Posłowie w demokracjach parlamentarnych często rządzą wbrew woli swoich wyborców, co społeczeństwo zniechęca do tego bardzo skorumpowanego w samych założeniach systemu władzy. Wyborcy musieliby mieć skuteczną możliwość rozliczania i karania swojego posła za wszelkie szkodliwe dla nich decyzje posła i parlamentu aby demokracja parlamentarna była rzeczywiście demokracją, władzą ludu. Lepszą formą demokracji jest demokracja bezpośrednia, stanowiona chociażby poprzez wiążące parlament i rząd referenda w ważniejszych dla państwa i narodu sprawach. 

Pojęcie demokracji pochodzi z V wieku p.e.ch. Starogreckie słowo δημοκρατία (demokratia) oznacza "rządy ludu". Na pojęcie to złożyły się słowa δημος (demos), oznaczające "lud" rozumiany jako ogół pełnoprawnych obywateli oraz κρατέω (krateo), czyli "rządzę". Starogreckie pojęcie demos ograniczone było do prawowitych, stałych mieszkańców gmin danego miasta-państwa, lub osób wywodzących się z nich, czyli ujętych w gminnych spisach obywateli, bo demos to także gmina, lokalna społeczność. W starożytności jako demokrację oznaczano ustrój polityczny istniejący w niektórych greckich polis, w szczególności w Atenach, przeciwstawiany monarchii (rządom jednej osoby) czy oligarchii (rządom nielicznych, bogaczy). Ta opozycja nie jest już obecnie tak wyraźna. Współczesne rządy demokratyczne zawierają zarówno elementy oligarchii, jak i monarchii.

Karl Popper definiował demokrację w kontraście do dyktatury czy tyranii. Głównym kryterium rozróżniającym było to, czy lud może kontrolować władzę bez konieczności przeprowadzania rewolucji. Często pod pojęciem demokracji rozumie się demokrację liberalną, która jest jedną z odmian demokracji przedstawicielskiej. Zawiera ona takie elementy jak: pluralizm polityczny, równość wobec prawa, prawo do rzetelnego procesu i możliwość odwołania się w przypadku niesprawiedliwe przeprowadzonego procesu, prawa obywatelskie, prawa człowieka oraz społeczeństwo obywatelskie. W Polsce przełomu XX i XXI wieku w praktyce nie działa społeczeństwo obywatelskie, nie są przestrzegane prawa człowieka, nie respektuje się praw obywatelskich ani konstytucyjnych. Co więcej, nawet urzędników państwowych nie można ukarać za jaskrawe łamanie praw konstytucyjnych i obywatelskich, które są papierową fikcją na użytek rządowej propagandy. Średnio co trzeci proces w sądzie jest farsą pokazującą, że w Polsce przełomu XX i XXI wieku nie ma możliwości przeprowadzenia rzetelnego procesu sądowego! 

Społeczeństwo obywatelskie to silna władza lokalnych samorządów na szczeblu gminy i powiatu, tak, że każdy zwykły obywatel ma realny wpływ na podejmowane przez władze gminne decyzje. Faktycznie sprawowane są rządy garstki kapitalistycznych, rozbójniczych oligarchów, które doprowadziły jak dotąd jedynie do zniszczenia silnego sektora państwowego oraz do zniszczenia sprawdzonego i dobrze działającego państwa socjalnego jakim był PRL. Socjalistyczne wartości są niszczone na zlecenia watykańskiego i amerykańskiego lobby kapitalistycznych wyzyskiwaczy liberalnych, którzy ze wszystkich społeczeństw chcą zrobić swoich wasali i niewolników oraz ciemnotę uwikłaną w zajmowanie się cudzą dupą, jak nie pedalską to aborcyjną. Zamiast umysłowo chorych dogmatów państwa wyznaniowego w postaci zakazów aborcji czy in vitro, powinny być na działalności moralnie kontrowersyjnej wysokie dochody na rzecz utrzymania systemu opieki zdrowotnej! Zamiast czarnego rynku 700 tysięcy aborcji płodów rocznie, może być zysk państwowej służby zdrowia w kwocie np.: 1000 złotych od zabiegu czyli 700 milionów złotych w budżecie państwowych szpitali. Podatki od zabiegów w prywatnych gabinetach ginekologicznych to także dobry zarobek dla budżetu państwa! 

Opodatkowanie wszelkich kasyn i hazardu, narkotyków oraz prostytucji zamiast jej zakazywania to kolejne wielkie dochody budżetu normalnego państwa realizującego cele społeczne, w tym socjalne i opiekuńcze. Pobieranie podatków od rent, emerytur i zasiłków socjalnych to idiotyzm ekonomiczny nie mający żadnego uzasadnienia. Pobieranie podatków, w tym akcyzy i cła od narkotyków, papierosów, alkoholu, kurestwa, aborcji, in vitro - to jest zdrowy dochód dobrze zorganizowanego państwa, który może być przeznaczony na cele socjalne, takie jak zasiłki dla niepełnosprawnych, kaleków i inwalidów, starców i staruszki. Działania takie jak tworzenie polskiego OFE przez zamordystów Jerzego Buzka z AWS, gdzie kapitalistyczny złodziej gra sobie na giełdzie naszymi pieniędzmi rabowanymi z ZUS, to jest zbrodnia przeciwko własnemu narodowi, mord na starzejących się obywatelach własnego państwa, mord jaki urządza kapitalistyczny, liberalny okupant! Finansowanie przez ZUS faszystowskiej, kapitalistycznej sekty Opus Dei to także zbrodnia na emerytach i rencistach jaka nie powinna mieć miejsca, a wystarczy zakaz finansowania instytucji religijnych (wyznaniowych) z publicznych pieniędzy.  

Trzymanie złodzieja w areszcie, a potem w więzieniu, gdzie złodziej leży 'do góry pędzlem' i w sumie odsiadując karę kilku lat więzienia za złodziejstwo dalej kradnie, tyle, że teraz pieniądze z budżetu państwa, czyli wszystkich podatników, to rzecz demoralizująca i szkodliwa. Złodziej ilekolwiek ukradł musi zostać zarejestrowany w specjalnej kartotece dla złodziejaszków i ma się spłacać, odpracowywać to co ukradł, aż odda wszystko włącznie z kosztami policji i sądu. W ten sposób aferzyści i wielcy złodzieje musieliby spłacać się w uczciwy sposób z uczciwej pracy. Złodziej, który nie chce się spłacać z pracy wolnościowej musiałby przebywać w ośrodku reedukacyjnym dla złodziejów i pracować w warunkach przymusu pracy. Jedyną słuszną karą dla złodzieja jest spłacenie wszystkiego tego co ukradł z jakiejkolwiek uczciwej i legalnej pracy! Rolą państwa jest tylko umożliwienie tego lub w wypadku uchylania zagwarantowanie z pomocą środków przymusu. Odpracujesz, wychodzisz na wolność. Nie odpracujesz, nie wychodzisz na wolność. Spłacasz się w sensowny sposób, pracujesz na wolności! Socjalizm nie powinien wspierać nieróbstwa ani złodziejstwa dobrodziejstwami systemu socjalnej opieki społecznej. Dawanie zasiłków dla bezrobotnych alkoholikom, którzy pieniądze przepijają albo hazardzistom, którzy je przegrywają, także jest niemoralne.

Socjalistyczny imienny system kartkowy dla wymagającej elementarnej pomocy patologii społecznej jest najlepszym rozwiązaniem. Talon socjalny na zapłacenie czynszu za mieszkanie, talon na tanią niezbędną żywność w sklepie, talon na ubranie w najtańszej sieci sklepów z odzieżą używaną to jest opieka socjalna nad ubogą patologią! Dawanie pieniędzy na przepicie, przedupcenie w burdelu czy salonie hazardu - to jest karmienie patologii społecznej. System kartkowych przydziałów na rzeczy niezbędne do przeżycia dla najuboższych, a jednocześnie obarczonych patologiami społecznymi - to najlepsze rozwiązanie! Imiennego talonu na książki i zeszyty dla dzieci z rodzin patologicznych nie daje się łatwo przepić, acz Polak słynny jest z tego, że wszystko potrafi. Źli neoliberalni kapitaliści nie są zadowoleni z rozwiązań socjalistycznych, takich jak kartki na zakup żywności czy odzieży, bo wolą, żeby zasiłek dany w pieniądzach bezrobotnym i biednym trafił do nich już po zakupie alkoholu czy z maszyn hazardowych, gdyż tam robią swoje wielkie interesy, które dla społeczeństwa są tylko wzrostem biedy i patologii. 

Zbrodnie liberalizmu i neoliberalizmu ekonomicznego 

Niszczenie i marginalizowanie związków zawodowych oraz woli ludzi pracujących, czyli spychania siły roboczej do roli niewolników eksploatowanych w zbójecki sposób przez kapitalistów czyli pracodawców. Niszczenie spółdzielni i spółdzielczości, zbójeckie prywatyzacje majątku narodowego, państwowego i spółdzielczego, czyli oddawanie wszystkiego w ręce kapitalistycznych rzezimieszków i czynienie ze społeczeństwa bezwolnych, medialnie omamionych niewolników, najlepiej bezwolnie posłusznych lub ubezwłasnowolnionych, bez prawa do sprzeciwu czy protestu. Sprawiedliwość w sądach dostępna jest głównie dla bogatej klasy panujących prywaciarzy (właścicieli), a sądy wydają wyroki wedle tego, kto więcej im za wyrok płaci, lub tego kto ma wpływowych, bogatych protektorów lub kogo stać na bardzo drogich adwokatów. System kapitalistycznego niewolnictwa zwany neoliberalizmem tworzy także sztuczne bezrobocie celem terroryzowania ludzi pracujących wywaleniem z roboty na bruk i co za tym idzie niemożnością utrzymania rodziny. W rzeczywistości, w sprawiedliwie budowanym społeczeństwie bezrobocie nie ma prawa istnieć, a wszelkie zasiłki związane z chwilowym niezatrudnieniem mają charakter bardzo krótkotrwały i są pomocą w przekwalifikowaniu lub zmianie miejsca zamieszkania, także mogą być powiązane z chorobą czy kalectwem, ale nigdy z wysokim bezrobociem, bo takowe nie ma prawa istnieć, zawsze bowiem wywoływane jest sztucznie przez zwyrodniałych kapitalistów celem terroryzowania pracowników najemnych, osób wyzyskiwanych. Tworzenie silnych związków pracowniczych, związków zawodowych służących dobru ogółu pracowników pozwala na skuteczną walkę z kapitalizmem o podstawowe zabezpieczenia socjalne czyli o podstawy socjalizmu w państwie czy na świecie. 

Prywatyzowanie sektora spółdzielczego czy publicznego, państwowego, zawsze jest działaniem szkodliwym skierowanym przeciwko społeczeństwu, tak samo jak umowy śmieciowe bez gwarancji minimalnej i terminowej płacy oraz zabezpieczeń socjalnych w postaci prawa do leczenia pracownika i jego współmałżonka oraz dzieci czy czy prawa do emerytury na starość, w rozsądnym czasie i wieku. Prywatyzacja sektora publicznego to typowa zbrodnia neoliberalnych zbójów kapitalistycznych na własnym społeczeństwie. Mechanizmy rzekomego wolnego rynku są literacką fikcją, która nigdy nie działała w praktyce, zatem państwo czy syndykat lokalnych społeczności zawsze musi mieć możliwość ingerowania w gospodarkę. Sekto publiczny to chociażby zabezpieczenie odpowiedniej ilości żywności na wypadek kataklizmów, suszy, powodzi, trzęsień ziemi czy pożarów. Tematyka ta znana jest w historii od tysiącleci i dziki kapitalizm niszczący takie ważne części sektora publicznego jest jedynie zbrodnią na społeczeństwie, zbrodnią przeciwko ludzkości. 

Szkodliwym jest zadłużanie budżetu państwa, zbyt wysokie podatki oraz brak silnego i dochodowego sektora publicznego w gospodarce, bo państwo musi zarabiać na swoje cele metodami gospodarczymi, a nie żyć jak banda rządowych rozbójników z haraczy podatkowych, opłat mandatowych i grzywien za zmyślone wykroczenia. Sprawami gospodarki w skali całego kraju oraz jego regionów muszą zajmować się zespoły specjalistów które nie są sterowane łapówkami ani wysokopłatnymi etatami kapitalistycznych lobbystów, ponieważ w rozwoju gospodarki trzeba dbać także o zachowanie dobrego stanu lokalnej przyrody, czystość wody i powietrza. Dobrze zarządzane państwo czy region to w szczególności dbałość o dobry stan przyrody, chociaż oczywiście nie zawsze jest to idealnie możliwe. Sprawą wagi publicznej jest szukanie i wdrażanie nowych czystszych technologii czy szukanie nowych, bardziej bezpiecznych i mniej szkodliwych dla ludzi i przyrody technologii przemysłowych. Totalne błędy chorych umysłowo ideologii neoliberalizmu w gospodarce USA od czasów Reagana (1980) doprowadziły USA do wielkiego kryzysu ekonomicznego (2005-20130 i ogromnego zadłużenia, gdzie owo USA staje się przykładem najgorzej zarządzanej gospodarki na świecie, gospodarki olbrzyma na glinianych nogach, który, aby przeżyć musiał zadłużyć się nawet w państwach Trzeciego Świata, nie tylko w Chinach Ludowych typu socjalistycznego. 

Nie można zarządzać zasobami gospodarczymi na zasadzie gry hazardowej typu poker czy kości, a na takich zasadach jak gra w pokera lub trzy kulki opiera się cała ekonomika wolnorynkowa liberalnych, neokonserwatywnych, neoliberalnych osłów kapitalistycznych. Zasady liberalizmu dają się zastosować jedynie w niektórych, mało istotnych dla przeżycia ogółu obywateli regionu czy państwa dziedzinach gospodarczych, w tych, które nie są związane ze zdrowiem, życiem, mieszkaniem i ubraniem dla obywateli. Prywata wolnorynkowa musi trzymać się z dala od zapewnienia żywności, wody, oświaty, energii, prawa do pracy, dostępu do lasów, renty, emerytury, ścigania groźnych dla życia i zdrowia przestępców oraz zapewnienia czystego powietrza czy infrastruktury dróg dla ogółu obywateli. System ściągania podatków musi się trzymać z dala od osób na zasiłkach, rentach, emeryturach, stypendiach, a także od najniżej zarabiających na poziomie minimum socjalnego umożliwiającego przeżycie czyli wegetację. System podatkowy musi surowo ścigać wszystkich bandytów kapitalistycznych, którzy na ludziach z danego kraju czy regionu robią sobie interesy, ale zapominają w tym kraju czy regionie płacić podatków i inwestować część swoich zysków w rozwój tego regionu czy państwa. Komornicy wolnorynkowi i podobni zdziercy oraz oprawcy społeczeństwa muszą trzymać się z dala od cudzych mieszkań i środków służących do pracy oraz od cudzych oszczędności, w tym emerytalnych. Spłaty zaległości i długów należy dokonywać z bieżących dochodów dłużników, a doprowadzanie osób zadłużonych do bankructwa czy eksmisji na bruk musi być surowo zakazane i ostro karane! Człowiekowi musi być zapewniona praca z godziwym wynagrodzeniem, tak, aby mógł regulować wszelkie swoje zobowiązania w tym spłacanie długów. 

Zarządzanie gospodarką na skalę gminy, regionu czy państwa opiera się dokładnie na takich samych zasadach ekonomicznych jak zarządzanie budżetem domowym rodziny. Generalnie nie wydajemy więcej niż zarabiamy, a nadmierne zadłużenie zawsze może skończyć się katastrofą. Generalnie nie należy żyć na kredyt ani liczyć na niepewne dochody, które mogą nie zaistnieć (gry giełdowe). Nikt normalny nie liczy na wygrane w pokera ani trzy kulki, gdy musi utrzymać rodzinę. Zawsze trzeba mieć coś odłożone na wypadek niepodziewanych wydatków, remontów czy kryzysów. Podobnie z budżetem państwa, nie należy go zadłużać, ale trzeba gromadzić nadwyżki budżetowe na wypadek katastrofy czy niestabilności rynku. Z części nadwyżek budżetowych trzeba mądrze inwestować kapitał w rozwój państwowych inwestycji, które potem będą przynosić stałe i długotrwałe dochody do budżetu. Jedną ze stale obserwowanych wad szaleństwa gospodarki wolnorynkowej kapitalizmu są totalne kryzysy ekonomiczne, jak ten z lat 30-tych XX wieku, gdzie USA uratował ekonomista  John Maynard Keynes. I takich ludzi, zdolnych do uratowania gospodarki i podźwignięcia państwa z kryzysu trzeba słuchać, szczególnie jak chorobliwą wiarą w niczym nieuzasadniony dogmat wolnego rynku doprowadzi się swój kraj do skraju bankructwa czy rzeczywistej upadłości gospodarczej. podnoszenie podatków ani likwidacja wszelkich przejawów państwa socjalnego nie załatwi sprawy. Państwem muszą rządzić ludzie kompetentni, tacy, którzy dbają o całe społeczeństwo i interes każdego obywatela, a nie lobbyści z grupy paranoików ekonomicznych wierzących w skompromitowany powszechnie neoliberalizm czy neokonserwatyzm, w istocie zbrodniczy kapitalizm oligarchicznych watażków biznesowych. 

Państwo oznacza złożoną, zróżnicowaną, wieloszczeblową strukturę administracyjną społeczeństwa zamieszkującego określone terytorium, dysponująca władzą ustawodawczą, wykonawcza i sądowniczą. Bardzo istotna jest rola państwa czy inaczej zorganizowanej struktury administracyjnej w zarządzaniu gospodarką.  Podstawowe funkcje państwa i jego aparatu administracyjnego: 

  • Legislacyjna - uchwały, ustawy, normy, optymalizowanie aktów prawnych; 
  • Stabilizacyjna - zwalczanie do minimum inflacji i bezrobocia, stabilizacja cen i wzrostu gospodarczego. Działalność mająca na celu osiąganie narodowych celów ekonomicznych, w tym dobrobytu ogółu obywateli; 
  • Alokacyjna - podjęcie działań sprzyjających lepszej alokacji zasobów gospodarczych - dóbr i usług - aniżeli zrobiłby to mechanizm rynkowy; 
  • Redystrybucyjna - sprawiedliwszy podział dochodu narodowego i bogactwa pomiędzy ludźmi. Rząd ma stawać w obronie biedniejszych poprzez zasiłki - także dla bezrobotnych i dotacje. Dochody osób dobrze zarabiających opodatkowane są bardziej; 
  • Optymalizacja ilości pracowników sfery budżetowej (w tym policji, wojska, urzędników, nauczycieli), zmniejszana przy zmniejszonych dochodach skarbu państwa, zwiększana przy zwiększonych dochodach państwa, co jest oczywiste. 

Argumenty za niezbędnym i okazjonalnym interwencjonizmem państwowym: 

  • Zbudowanie silnego Banku Krajowego (Narodowego, Centralnego), systemu ubezpieczeń zdrowotnych, opieki medycznej, systemu emerytalnego; 
  • Konieczność zabezpieczenia systemu gospodarczego, a chodzi tutaj o stronę instytucjonalno - prawną; 
  • Niedoskonałość, w tym przypadkowość i interesowność działania wolnego rynku i konkurencji; 
  • Występowanie negatywnych efektów zewnętrznych jak przestępczość, kataklizmy, zanieczyszczenie środowiska, rabowanie dóbr naturalnych; 
  • Występowanie wielu zjawisk: niepełne wykorzystanie mocy wytwórczych, duże wahania aktywności gospodarczej, inflacja, bezrobocie; 
  • Istnienie dóbr publicznych, np. drogi lądowe, powietrzne i wodne, zasoby leśne - istnienie dóbr niekorzystnych np. narkotyki i dóbr czasami korzystnych społecznych np. szczepionki; 
  • Powstawanie dużych różnic dochodowych i majątkowych, które nie są akceptowane społecznie; 
  • Regulacja tempa wzrostu gospodarczego, zmiany strukturalne; 
  • Powstrzymanie działania kapitalistów i dorobkiewiczów, które są szkodliwe społecznie (rabunek mieszkań, sztuczne bezrobocie, zatrucie przyrody); 
  • Ograniczanie wolności jednostki w takim stopniu, aby nie mogla szkodzić innym jednostkom, zwalczanie przestępczości; 
  • Trzymanie w ryzach religii i związków wyznaniowych, aby nie szkodziły jednostkom innych wiar i wyznań czy światopoglądów - świeckość państwa prawa; 
  • Regulacja minimalnych płac i egzekwowanie ich wypłacania, gdy kapitaliści zapominają kalkulowania płac na poziomie umozliwiającym swobodne przeżycie pracownika, małżonki/małżonka i jego potomstwa; 
  • Ochrona społeczeństwa przed lobbystami skrajnych światopoglądów czy ideologii, np.: ochrona przed pedalizacją i zastępowaniem naturalnych rodzin jakimiś sztucznymi i z gruntu anormalnymi małżeństwami homoseksualnymi; 
  • Wprowadzanie i poszerzanie kompetencji demokracji bezpośredniej, nadzór nad działalnością samorządów lokalnych, wspieranie inicjatyw obywatelskich; 
  • Państwo jest wtedy potrzebne i pożyteczne, jeśli jest przyjazne obywatelom danego kraju czy regionu, stąd konieczność oceny urzędników państwowych przez lokalne społeczności oraz niezależne organa kontrolne; 
  • Zapobieganie krzywdzeniu obywateli przez niesprawiedliwe sądy i błędami obarczone postępowania sądowe. 

Nie ma żadnych argumentów za istnieniem państwa i władzy opartej na ideologii wyznaniowej (kościelnej), oligarchii kapitalistycznych rekinów biznesowych czy jakiejkolwiek formy dyktatury militarnej. Wszelka działalność państwa biorącego udział w wojnach napastniczych, inwazjach i militarnym podboju kolonialnym jest nielegalna i sprzeczna z prawem, zatem wymagająca natychmiastowej likwidacji takiej formy rządów. Państwo tłumiące siłą militarną czy policyjną pałką masowe bunty obywateli przeciwko samej władzy jest strukturą nielegalną, gdyż skoro takie bunty powstają, państwo nie służy swojemu narodowi, zatem nie ma prawa do istnienia i musi w trybie natychmiastowym ulec samolikwidacji! Rząd, który doprowadził do wybuchów masowego niezadowolenia znaczącej części własnego społeczeństwa (narodu), rządził źle, nieudolnie, szkodliwie, i jako taki utracił kompetencje do zarządzania państwem, zatem dalsze jego istnienie pozbawione jest jakiegokolwiek sensu, co jest oczywiste. W tym sensie, masowa, spontaniczna rewolucja, bunt społeczny, jest siłą stanowiącą władzę i wymaga przynajmniej referendum w sprawie odwołania rządu czy rzeczywistej zmianie systemu władzy i polityki społecznej. Bunt przeciwko zbyt niskim płacom i wyzyskowi ekonomicznemu jest skierowany przeciwko kapitalistycznym oligarchom i jako taki nie może być tłumiony siłami militarnymi policji czy wojska. To żądzę zysku oligarchów kapitalistycznych trzeba ukrócić tak, aby w sposób rozsądny płacili swoim robotnikom najemnym za wykonywaną pracę! 

Przykłady złych i nieudolnych rządów kapitalistycznych (oligarchicznych, ideologicznych, wyznaniowych): 

  • Finansowanie kościołów i wyznań religijnych oraz ich podmiotów z budżetu państwa oraz lokalnego samorządu; 
  • Zniekształcanie informacji o stanie gospodarki oraz doprowadzanie rynku do nierównowagi przez nadmierną i zbędną ingerencję urzędniczą; 
  • Biurokracja utrudniająca zakładanie firm, budownictwo, inwestycje czy niszcząca firmy nadmiernymi karami oraz długimi blokadami firm; 
  • Niewielka skuteczność działań interwencyjnych przy ich wysokich kosztach finansowych lub skutkach ubocznych dla przyrody (zatrucie); 
  • Nadmierne profilaktyczne ograniczanie wolności jednostki, w tym napady policyjne za krytykowanie urzędników i przywódców państwowych lub szkodliwe działalności prowadzących oligarchów kapitalistycznych; 
  • Hamowanie oddolnych inicjatyw lokalnych społeczności mieszkańców; 
  • Działania w kierunku obrony interesów urzędniczych i ich rodzin zamiast dla dobra obywateli i mieszkańców kraju; 
  • Łapówkarstwo, przewlekłość postępowań, niesprawiedliwe wyroki sądowe i rozstrzygnięcia czy decyzje administracyjne; 
  • Upolitycznienie psychiatrii sądowej, policji oraz sądownictwa, niszczenie jednostek wybitnych oraz nonkonformistycznych poprzez penalizację czy psychiatryzację lub inny rodzaj niszczenia poprzez odgórną stygmatyzację za poglądy czy działalność społeczną pro publica; 

W teoretycznej gospodarce rynkowej sterowanie procesami gospodarczymi ma się odbywać się poprzez rzekomy wolny rynek. Gospodarka rynkowa zwana bywa również systemem wolnej przedsiębiorczości, teoretycznie nie jest uzależniona od tradycji czy planu centralnego, lecz bezpośrednio od woli konsumentów, jednakże teoria nie pokrywa się z praktyką, gdyż nie przewiduje zdarzeń losowych takich jak susze, powodzie, trzęsienia ziemi, nieurodzaje, a także złej woli kapitalistów, oszustów i rozmaitych mafii. Teoretyczna gospodarka rynkowa to forma, w której jednostki gospodarujące niby kierują się swoimi własnymi celami i starają się osiągać maksymalne korzyści, nie uciekając się do pomocy czy ochrony ze strony państwa. Kapitalistyczne, wolnorynkowe maksymalne korzyści to jednak maksymalne wyniszczenie pracującej siły roboczej, która po zużyciu i wyeksploatowaniu ląduje na śmietniku, w biedzie, nędzy, skazana na powolną śmierć głodową. To, co, jak i dla kogo wytwarzać w teoretycznej gospodarce wolnorynkowej, wynika z działania ‘niewidzialnej ręki rynku’ - jako teoretycznego i co gorsza fikcyjnego "jedynego regulatora" - która sprawia, że gospodarcze działania jednostki rzekomo służą celon społeczeństwa, jako całości.

W praktyce społeczeństwo jest przymuszone do kupowania tego, co oferuje kapitalista i na jego warunkach cenowych, a co gorsza społeczeństwo i przyroda płaci ogromne koszta tego wyzysku, mającego na celu sprzedać człowiekowi nie tyle CHLEB, ile coś zaledwie chlebopodobnego, na czym kapitalista chce zarobić, a co niekoniecznie jest zdrowe czy pożywne dla konsumenta. Czynniki wytwórcze są własnością prywatną i podlegają mechanizmom rynkowym. Ceny dóbr i usług kształtują się na rynku i to rynek określa ilość tych produktów i odbiorcę. Dzisiejsi zwyrodniali kapitaliści pod nazwą MASŁO sprzedają skondensowany i chemicznie przetworzony olej roślinny z dodatkiem sztucznego aromatu masła, co oznacza, że nie liczą się z wolą konsumenta, który chce kupić masło z mleka krowiego, a nie olej roślinny czy sztuczne aromaty udające smak masła celem oszustwa. Naczelnym zadaniem SOCJALIZMU zawsze było i jest surowe karanie lokalnych burżujów za takie i podobne oszustwa, przekręty i w swej istocie zbrodnie przeciwko zdrowiu i życiu ludzkości. 

Kapitalizm w całej swojej historii był i jest jednym wielkim oszustwem na społeczeństwie dokonywanym w imię zysku uprzywilejowanych bandytów będących skrajną około 2 procentową mniejszością społeczną, mniejszością psychopatyczną bez której społeczeństwo zarządzane socjalistycznie może się całkowicie obejść. Nowoczesnym przykładem jest produkcja komputerów, które mogłyby pod socjalistycznym nadzorem społecznym nad produkcją pracować nawet 20 lat, ale kapitalista daje im 2 lub 3 lata gwarancji, wprowadza do produkcji tanie i kiepskie części, tak, że po okresie gwarancji sprzęt drogo zakupiony zaczyna się psuć i użytkownik albo wydaje rocznie ogromne pieniądze na kolejne naprawy, albo musi kupić drogo kolejny nowy sprzęt. Takie produkowanie kapitalistyczne służy tylko krezusowi burżuazyjnemu, kapitaliście - producentowi, ale jest wysoce szkodliwe dla społeczeństwa, które jest w ten złośliwy sposób bandycko eksploatowane, wyzyskiwane i nadmiernie obciążane, także odpadami elektronicznymi w postaci ogromnych gór śmieci zużytego sprzętu. Rolą organizacji społecznych, w tym państwa typu socjalistycznego jest nadzór nad kapitalistycznym matactwem gospodarczym, ostrzeganie przed kiepskimi produktami, dbanie o podnoszenie jakości, sprawności i żywotności wyprodukowanych do powszechnego użytku maszyn czy urządzeń, w tym takich jak komputery czy samochody. Jak to się dzieje, że drogi utwardzone wybudowane społecznie trzymają się kilkadziesiąt, a bywa, że kilkaset lat i nie potrzeba ich ani naprawiać ani poprawiać, a drogi budowane przez koncerny kapitalistycznie, ledwie kończy się budować i oddaje do użytku, już wymagają częściowego lub całkowitego remontu? To ewidentne kapitalistyczne brakoróbstwo obliczone na wyciąganie publicznych pieniędzy na remonty. I z takimi patologiami surowo rozliczać musi się socjalistyczny system społecznej kontroli nad oszukańczymi wytworami kapitalistów szukających zysku za wszelką cenę. 

W kapitalizmie który jest w swojej istocie przemysłową wersją wcześniejszego feudalizmu, bezpośredni producenci, czyli robotnicy (pracownicy), są formalnie  wolni w sensie prawnym, nie jest wobec nich stosowany bezpośredni niewolniczy czy lenny przymus pracy, jak w stosunku do niewolnika czy poddanego chłopa w feudalizmie. Jednakże robotnicy są pozbawieni środków produkcji i możliwości zarabiania, które są własnością klasy kapitalistów, posiadaczy fabryk. W stosunku do robotników istnieje przeto pośredni przymus niewolniczej pracy: aby żyć i utrzymać swoje rodziny, muszą się oni najmować do pracy u kapitalistów (burżujów). W zamian otrzymują płacę, zapewniającą im zwykle zaledwie minimum utrzymania, a wytworzoną przez nich nadwyżkę, czyli produkt dodatkowy, zagarnia kapitalista. Kapitalizm jest to zatem też sposób gospodarowania oparty na wyzysku niewolniczym, z tą jednak różnicą, iż zmieniły się jego formy w porównaniu z feudalizmem czy typowym niewolnictwem.

Kapitalizm jest antagonistycznym sposobem produkcji, gdyż między podstawowymi klasami społecznymi, robotnikami i kapitalistami, istnieją głębokie antagonistyczne sprzeczności. Ci pierwsi pracują na tych drugich, którzy - stosując różne metody wyzysku - niepomiernie się bogacą. Przy tym, w pierwszych stadiach kapitalizmu wyzysk stał się nawet większy niż w feudalizmie. Dzień pracy w fabryce był bardzo długi, wynosił nie mniej niż 12 godzin, warunki pracy były niemal katorżnicze, otrzymywana zaś płaca zapewniała zaledwie nędzną egzystencję. Toteż robotnicy (pracownicy) od zarania kapitalizmu, zwłaszcza od fazy zmechanizowanej produkcji, prowadzili walkę klasową z kapitalistami, z nadmiernym wyzyskiem i eksploatacją siły roboczej. Początkowo ich bunt kierował się przeciwko maszynom. Niszczono maszyny, upatrując w ich zastosowaniu przyczyny nieludzkiego wyzysku człowieka. Później, w miarę wzrostu świadomości robotników oraz ich organizowania się w związki zawodowe, zaczęli oni prowadzić ekonomiczną walkę o skrócenie dnia pracy, poprawę warunków pracy i płacy, o opiekę społeczną i godziwą emeryturę.  Kresem najbardziej zwyrodniałej formy kapitalizmy była Wielka Rewolucja Październikowa, bo nadmierny wyzysk niewolników zawsze prowadzi do buntu i rewolucyjnego obalenia zbrodniczego dla większości i totalnie niesprawiedliwego, niegodziwego systemu ekonomiczno-politycznego. 

Socjalizm idealny jest sposobem gospodarowania opartym na społecznej własności środków produkcji. Istnieją różne formy tej własności (państwowa, spółdzielcza, samorządowa, komunalna). Klasy wyzyskiwaczy kapitalistycznych zostają całkowicie zniesione, a produkt dodatkowy staje się własnością społeczną, publiczną. W ramach poszczególnych form własności i całego państwa dzielony jest on zgodnie z potrzebami społecznymi i zasadami sprawiedliwości społecznej, w miarę wzrostu kompetencji, jak najlepiej. Socjalizm znosi zatem wyzysk człowieka przez człowieka, nie ma w nim antagonistycznych klas wyzyskiwanych i wyzyskiwaczy; nie cechują go przeto antagonistyczne sprzeczności. Istnieją jednakże nieantagonistyczne sprzeczności, dotyczące zwłaszcza podziału produktu dodatkowego między poszczególne klasy i warstwy społeczne oraz na potrzeby ogólnospołeczne. Mogą one przybierać niekiedy ostre formy i być wykorzystywane przez przeciwników socjalizmu (doświadczyła tego Polska). Wymienione sposoby gospodarowania takie jak feudalizm, kapitalizm czy socjalizm odpowiadają określonym epokom historycznym. Między tymi epokami istnieją zwykle pewne okresy przejściowe, kiedy to dwa sposoby gospodarowania współistnieją ze sobą. Nie jest to jednakże trwała i pokojowa koegzystencja; cechuje ją wypieranie starego sposobu gospodarowania przez nowy, strajki, zamieszki i rozruchy społeczne, czasem nawet rewolucje. Trzeba też dodać, że w danym sposobie gospodarowania, który stał się już dominujący, mogą utrzymywać się pozostałości poprzedniego sposobu, mające nieraz anachroniczny charakter. W kapitalizmie długo jeszcze utrzymywały się przeżytki feudalizmu w produkcji rolnej.

W socjalizmie może się utrzymywać przez pewien czas marginalny zakres produkcji typowo kapitalistycznej. W praktyce najlepiej sprawdzają się jak dotychczas trójpolowe podziały na sektory gospodarcze, gdzie 30-40 procent środków produkcji skupia się w dobrze zarządzanym sektorze państwowym, 30-40 procent w sektorze spółdzielczym i komunalnym, a pozostałych 30-40 procent w sektorze prywatnym. Żaden z sektorów nie powinien mieć nigdy większości, a już szczególnie większości bezwzględnej. Dobra i sprawna społeczna kontrola nad środkami produkcji, postawy obywatelskie przeciwko wyzyskowi i zniewoleniu, zaufanie społeczeństwa do instytucji samorządu lokalnego i państwa (syndykatu społeczności lokalnych) - to wszystko są podstawy dobrze funkcjonującego i sprawnego państwa socjalistycznego z zachowaniem indywidualistycznych możliwości prywatnej działalności kapitałowej. 

Prawa ekonomiczne jako zjawisko przyrodnicze 

Występujące w procesach gospodarowania prawidłowości o stale powtarzających się związkach przyczynowo-skutkowych nazywamy prawami ekonomicznymi. Cechą praw ekonomicznych jest to, że 'mają one obiektywny charakter, czyli ich występowanie (istnienie i działanie) jest niezależne od świadomości i woli ludzkiej. W odróżnieniu od praw stanowionych przez ludzi (np.: praw karnych, cywilnych itd.), a więc zależnych od ich świadomości i woli, prawa ekonomiczne nie mogą być i nie są ustanawiane przez ludzi. Prawa ekonomiczne są zatem pod pewnym względem podobne do praw przyrody, będących wynikiem działania sił natury, środowiska naturalnego, które także występują niezależnie od świadomości i woli ludzkiej. Prawa ekonomiczne w formacjach społecznych opartych na prywatnej własności środków produkcji mają także żywiołowy charakter, działają podobnie jak żywioły przyrody (np. żywiołowe wahania cen na rynku). Obiektywny i żywiołowy charakter praw ekonomicznych nie oznacza jednak, że ludzie są wobec nich całkiem bezsilni, chociaż bywają bezsilni tak, jak wobec kaprysów przyrody. Mogą oni w sposób zorganizowany oddziaływać na te prawa, ograniczać, regulować ich działanie, ale do tego muszą mieć sprawnie zorganizowany system przewidywania i ostrzegania o tendencjach rynkowych. Bodźce do takiego postępowania powstają wtedy, gdy żywiołowe działanie praw ekonomicznych przynosi masowo ujemne lub niszczące skutki gospodarcze. Oczywiście ludzie muszą wtedy działać zbiorowo, w sposób zorganizowany, za pomocą określonych instytucji (organizacji gospodarczych, państwa, związków zawodowych itd.). To zbiorowe, zorganizowane działanie może, jak wykazała praktyka, ograniczać żywiołowe zmiany cen, regulować ich żywiołowe wahania, czynić gospodarkę stabilną i dobrze przeciwdziałającą wszelkim zaburzeniom (kaprysom rynkowej pogody czy atakom niszczącego żywiołu). Jedynie dobrze zorganizowane społeczeństwo socjalistyczne jest w stanie zmusić żywioły rynkowe do posłuszeństwa, a także przeciwdziałać patologiom wolnego rynku w wydaniu kapitalistycznej ekonomii zniewolenia dla wyzysku.  

W rozmowach z młodzieżą szkolną na tematy ekonomiczne ciągle potwierdza się stara prawda, że największym wrogiem socjalizmu jest głupota, ciemnota i nieuctwo. Dlatego właśnie, to kapitalistyczna Polska po czerwcu 1989 roku wyhodowała pokolenie niedouczonych idiotów, którzy ideowo walczą o kapitalizm, który czyni z nich głupich niewolników służących do generowania zysku nielicznych kapitalistycznych rekinów. Typowym przykładem są OFE czyli otwarte fundusze emerytalne polagające na tym, że kilkunastu burżujów wyprowadza pieniądze z naszych społecznych składek emerytalnych aby jako OFE mogli sobie naszymi pieniędzmi grać na giełdach, uprawiać hazard. I nic nam, wpłacającym składki na emerytury nie są zobowiązani ze swoich zysków oddać, a wręcz przeciwnie, jak już się taka OFE - kapitalistyczna firma - nagra na giełdzie a jej właściciel znudzi hazardem z OFE lub musiałby coś wypłacać naiwnym czy możne otumanionym emerytom, wtedy może zbankrutować. I nikt nic nie dostanie. Na tym właśnie polega kapitalizm, że człowieka można bezczelnie oszukać, okraść, a potem wycyckanego, niczym zużytą gumę do żucia porzucić, zostawić bez środków do życia, mieszkania czy leczenia. Jasno widać, że każdy kto promuje kapitalizm jest tumanem albo bandytą opłacanym przez jakiś bogaty koncern, a jego bezczelne i kłamliwe gadanie będzie trwało dotąd, dopóki będzie miał płacone za kłamanie. Socjalizm nie pozwala na kłamanie, a za wprowadzanie społeczeństwa w błąd co do istoty zbrodni zwanej kapitalizmem grożą rozsądne kary i wymagane jest sprostowanie. Kapitalizm sam w sobie jest wszechstronnym oszukiwaniem i zniewalaniem dla zysku i wyzysku. 

Socjalizm wymaga osiągnięcia nie tylko odpowiedniego stopnia rozwoju społecznych sił wytwórczych, ale także wyższego stopni rozwoju świadomości, świadomości społecznej w której stosunki barbarzyńskiego poddaństwa takie jak pan i niewolnik nie są tolerowane. Im bardziej prymitywne i niedorozwinięte są jednostki ludzkie w społeczeństwie, tym bardziej występuje polaryzacja na rządzonych i rządzących, wyzyskiwanych i wyzyskiwaczy (feudałów, kapitalistów). Niedorozwój świadomości, brak dojrzałości psychicznej, brak należytego wykształcenia, prymitywizm i barbarzyńskie skłonności powodują w sumie powstanie klasy panów (właścicieli) oraz klasy niewolników (wyzyskiwanych niewolników ekonomicznych kapitalizmu). Zaawansowane społeczeństwo zbudowane przez dojrzałe i wykształcone w oparciu o prawdę jednostki ludzkie nie aprobują przemocy, wyzysku, nadmiernego bogacenia jednych kosztem drugich, nie aprobują cudzej krzywdy i niesprawiedliwości. Dojrzałość społeczna, zdolność empatii, poczucie wspólnoty społecznej (narodowej), wiedza i doświadczenie - to wszystko czynniki, które nie pozwalają na krzywdzenie innych jednostek ludzkich ani całych społeczności. Jeśli wszyscy będą aktywnie przeciwdziałać patologii, żaden kapitalistyczny oligarcha wyzyskiwacz, nie będzie miał jak zaistnieć. Dojrzałe społeczeństwo eliminuje ze swoich szeregów jednostki patologiczne, które z powodu chorobliwego egotyzmu dążą do zniewalania i wyzyskiwania innych jednostek czy społeczności. Im wyższy rozwój świadomości społeczeństwa, tym bardziej jest ono socjalistyczne (socjalne, prospołeczne), a im niższy szczebel rozwoju świadomości społeczeństwa tym bardziej powstają w nim systemy czy enklawy patologii, z których najbardziej popularnym jest wyzysk, przemoc i zniewolenie ekonomiczne. Im bardziej świadome, im bardziej wysoko rozwinięte społeczeństwo, tym mniej barbarzyńskich patologii oraz większa kontrola społeczna nad organami administracji i użyteczności publicznej oraz większy udział każdego obywatela w sprawowaniu władzy na zasadach demokracji bezpośredniej oraz fachowo ukierunkowanej kompetencji. 

Jeśli 90 czy więcej procent społeczeństwa nie zechce kupować tandetnych i szkodliwych dla zdrowia bubli produkowanych przez kapitalistycznych oligarchów, tym samym kapitalistyczny oligarcha przestaje istnieć. Jeśli jakieś 90 procent społeczeństwa odrzuci pracę w warunkach zasadniczo urągających godności ludzkiej niewolniczego wyzysku kapitalistycznego, wtedy przedsiębiorstwa kapitalistyczne przestaną istnieć. Kapitalistyczni oligarchowie istnieją dopóty, dopóki mają dość głupich, ciemnych i niewykształconych ludzi którymi mogą dowolnie manipulować i wmawiać istnienie regulacyjnych mechanizmów wolnego rynku, który de facto nie istnieje, wmawiać po to, aby ich ogłupienie wykorzystywać do robienia z nich sobie niewolników. Dojrzałe i wysokoświadome społeczeństwo po prostu żąda powszechnie swoich praw obywatelskich, żąda praw człowieka, żąda sprawiedliwości, godziwych płac, tworzy własne struktury, także nowe formy zakładów pracy czy instytucji społecznych i żadna władza nie jest w stanie powstrzymać zaawansowanych ludzkich świadomości przed stworzeniem nowego społeczeństwa, opartego na zasadach socjalizmu, wspólnej społecznej pracy dla wspólnego dobra wszystkich. Zwolennicy kapitalizmu czy niewolnictwa mogą pozostać co najwyżej jako chimeryczne pokraki na marginesie społeczeństwa, gdzież w skansenach i rezerwatach historii o tym, jaka wcześniej ludzkość była głupia i jak dawała manipulować się przedstawicielom złodziei, oszustów i wyzyskiwaczy. Demokracja bezpośrednia polega na tym, że to społeczeństwo dyktuje swoim przedstawicielom co oni mają robić, a nie odwrotnie, jak to jest w dyktaturach kapitalistycznej oligarchii, gdzie posłowie są po to, aby stanowić prawo i ekonomię pod mafijne rekiny wielkiego biznesu, a głupi lud chociaż ich wybiera, ciągle ma wrażenie, że głosował na idiotów, zdrajców i oszustów, którzy ów głupi lud, motłoch wyborczy, kiwają. Czas powiedzieć NIE lobbystycznym partiom politycznym cichcem sponsorowanym przez wielkich prywatnych biznesmenów. Czas tworzyć silne lokalne społeczności i dyktować wolę społeczeństwa tym, którzy chcą u nas coś sprzedawać lub u nas czy na nas zarabiać. 

Powstanie socjalizmu uwarunkowane jest zdrowo myślącym, rozsądnym, inteligentnym, dobrze wykształconym i wysoko świadomym społeczeństwem, które zdecydowanie powie NIE wszelkiego rodzaju niewolnictwu, oszustwu oraz wyzyskowi, jak i innym formom przestępczości zorganizowanej. Społeczeństwo obcych sobie głupców, tumanów i powszechnego delirium tremensis czy jakiegoś zaćpania nie jest w stanie zbudować socjalizmu, nawet w warunkach socjalistycznej dyktatury, gdyż to zdecydowana większość musi czynnie i aktywnie dbać o wspólne interesy i dobrostan całości... 


Niezależny Instytut Ekonomii Politycznej 

Zobacz także


Reklama



Artykuły w tej kategorii