
Bhagawad Gita jest częścią szóstej księgi (parvan) wielkiego eposu indyjskiego "Mahabharata" , jednego z najsłynniejszych dzieł starożytnych Indii. Jest ono wspaniałe nie tylko swym rozmiarem składa się z 18-stu ksiąg i 400.000 wierszy (Iliada posiada ich tylko 16.000) - piękną formą sanskryckiego, ośmio- i jedenastozgłoskowego wiersza, ale i bogate w różnorodną treść, która czyni z niego dzieło wszechstronne i w całej literaturze świata - jedyne.
Wśród wielu pięknych, a zamkniętych w sobie jego fragmentów i opowieści - jak znana polskim czytelnikom z przekładu Antoniego Langego, opowieść o Naalu i Damajanti i o Sawitri - najsłynniejszą i bez wątpienia najpotężniejszą, zarówno swym filozoficznym zasięgiem, jak tętnem najżarliwszej miłości i wpływem jaki wywarła na setki pokoleń jest właśnie - Bhagawad Gita, dosłownie - "Świętego Pana Pieśń". Bowiem nauki w niej zawarte są podawane bohaterowi - Ardżunie - przez Szri Krisznę, który był i jest uważany przez wszystkich wyznawców Hinduizmu za Boskiego Nauczyciela, wyrażającego w swym wcieleniu potęgę Wisznu, drugiej Osoby hinduskiej Trójcy - Pana miłości i mądrości.
Dramatyczne tło tej Pieśni jest następujące: jednym z potomków Króla Bharaty był książę Kuru, który przez wiele lat oddawał się religijnym rozmyślaniom na polach rozciągających się niedaleko od dzisiejszego Delhi, między rzekami Gangą a Jamuną - stąd teren wielkiej historycznej bitwy zwie się "Kuru-Kszetra" czyli "Pole-Kuru". Wśród potomków tego króla było dwóch braci, jeden z nich Dritarasztra miał stu synów, zwanych Kaurawy; drugi - Pandu umarł młodo, zostawiając pięciu synów, zwanych Pandawy, których wychowała matka - Prita lub Kunti; jednym z nich jest Ardżuna, bohater Bhagawad Gity.
Jeszcze za młodych lat najstarszego z braci Pandawów - Judisztiry - na wielkim festynie wydanym przez Kaurawów - Durjodana, przebiegły i chytry syn ociemniałego króla Dritarasztry, wciąga go podstępnie w hazardową grę w kości, wiedząc że Judisztira uczynił ślub iż od żadnego wyzwania nigdy się nie uchyli, choćby go to życie miało kosztować.
Szczęście nie sprzyja i Judisztira przegrywa; a ilekroć chce przerwać grę, następuje nowe szydercze wyzwanie: "grajmy teraz o królestwo twe, o braci... o żonę... o ciebie... o wolność... ". Podstęp się udaje, Judisztira po kolei przegrywa wszystko.
Jako skutek przegranej i na żądanie Durjodany, który chce banicji Pandawów, by uniknąć niepokojów i buntów w królestwie, Judisztira zgadza się opuścić kraj i wraz z braćmi, pójść na wygnanie na lat dwanaście, po upływie których bracia mają powrócić i dostać połowę swego królestwa z powrotem, co Durjodana rycerskim słowem ręczy.
Trzecia ksiega Mahabharaty opisuje dzieje braci Pandawów podczas owej banicji i zawiera przepiękne epizody i fragmenty.
Gdy po upływie dwunastu lat bracia powracają z wygnania, żądając, wedle zobowiązania, zwrotu połowy dziedzicznego królestwa, Durjodana przyjmuje ich obelgą i zwrotu zagarniętych włości odmawia.
Nie pomagają namowy i apele do sumienia, do tradycyjnej rycerskiej czci, nie pomagają przypomnienia świętości danego słowa, potęgi Dharmy. Wszystkie usiłowania Szri Kriszny, wielkiego króla rodu Jadawów, który dla uniknięcia krzywdy i grzechu, czyli a-dharmy, używa całej potęgi swej wymowy i autorytetu świętości, rozbijają się o zacięty upór Durjodany. Starcie zbrojne staje się nieuniknione.
Ród dzieli się na dwa obozy, krzywdzicieli łamiących prawo - to Durjodana ze swymi 99-ciu braćmi i hufcami zaciężnymi - obóz Kaurawów; i drugi broniących słuszności i prawa - Pandawów. Zależnie od osobistych związków lub poczucia słuszności, młodsze pokolenia siostrzeńców, kuzynów i krewnych staje po jednej lub po drugiej stronie.
Na czele wojsk Pandawów staje Ardżuna. Na czele zastępów Kaurawów - sędziwy, bohaterski, dawny wódz Bhiszma. Bitwa trwa 18 dni.
W chwili jej rozpoczęcia Ardżuna staje na polu walki w swym wozie bojowym "w białe zaprzężonym rumaki", którego Woźnicą jest Szri Kriszna, król Jadawów, przyjaciel Ardżuny i ogarniając wzrokiem szranki "wrogów" - waha się.
Zrywa się w nim straszna burza wewnętrzna. Z rozpaczą zwraca się do Szri Kriszny i prosi o radę, o pomoc, o wskazanie co jest w tej chwili jego Dharmą, jak ma być Sobie i Prawu boskiemu wierny.
Szri Kriszna odpowiada. Rozmowy te stanowią treść Bhagawad Gity, którą tu w polskim przekładzie podajemy.
Pomoc dzieł i komentarzy najwybitniejszych filozofów Indii, jak i znawców Sanskrytu oraz paru współczesnych myślicieli, a nade wszystko zachęta jednego z największych - Szri Ramana Mahariszi - dodały tłumaczce odwagi do przekazania polskiemu czytelnikowi tej nieśmiertelnej Pieśni w polskim języku.
Oby dziś, gdy idzie walka o najgłębsze prawo Narodu do swej własnej drogi i Dharmy, walka o prawdę duszy każdego Polaka, oby światło przedziwne tej odwiecznej mądrości przeniknęło wiele serc, prześwietliło wiele dusz, wskazując Sprawę Wieczną - której Dharma Polski jest jeno cząstką - oby wzmocniło ono naszą wolę i jasny spokój rozumienia, byśmy wszyscy rzec mogli wraz z rycerzem Ardżuną: "uczynię wedle słowa Twego" - "w tej świętej walce nie ustanę nigdy".
Indie, kwiecień 1947 r.
Wanda Dynowska